Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/25/18 in all areas
-
A po co się narażać - wiadomo co takiemu może strzelić do łba?2 points
-
Już widzę jakby to pilnowanie podwórka przez Grzesia wyglądało:) jakby przyszli złodzieje, to Grześ zaszyłby się w jakimś kącie i czekał aż sobie pójdą:)2 points
-
to nasz Reksio pojechał...Państwo przyjechali tym razem bez córek, zjedliśmy obiad i po spacerku ze wszystkimi psami spakowany Reksio pojechał w kierunku Wrocławia. Jeszcze nocleg w hotelu pod Nadarzynem i jutro już będzie "u siebie". Dziewczynki nie mogą się doczekać Reksiulka........ Mam obiecane zdjęcia, relacje, SMS.2 points
-
Ja moją Lukę ze wsi (15 kilo) znosiłam i wnosiłam przez tydzień z trzeciego pietra. Teraz śmiga jak szalona. Bedzie dobrze, potrzeba czasu.2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Pelikanek przesyła miłe "dzień dobry" prosto z Krakowa! Dziś nasz śpioszek wyleguje się z kolegą Filipkiem - hi, hi, hi.2 points
-
Bardzo dziękuje:) Pani zadzwoniła,dom zapowiada sie dobrze,pani ma dużo wolnego czaxsu,Irysyek bedzie wyprowadzany na spacery kilka razy dziennie /5-6/ w pobliżu jest park pani podała adres,szukam kogos kto zrobi wizytę2 points
-
Dobrego dnia Guciu, jest czym oddychać, nawet trochę kurz spłukany.2 points
-
Byłam u Kodisia, dziś burze i deszcze to trochę się bał, ale ogólnie wszystko u niego dobrze, chował sie trochę przede mną za nogami pana, wiec czuje się dobrze tam, ale po chwili dał się pogłaskać i machał ogonkiem. Pan wszystkim się chwali Kodim, nawet nowym klientom;). Tak w okolicy jest mały psiaczek, czarny, przestraszony, czasem pan go dokarmiał, powiedział, że niestety ale psiak trochę warczał na Kodiego więc nie może go wziąć ale zadzwoni do mnie jak uda mu się psiaka złapać, tylko co wtedy:(2 points
-
Ale tu cudne filmiki i foty!!! Wspaniale, że wszystkie suńki mają extra domy!!!1 point
-
1 point
-
Panowie dzisiaj ćwiczyli zostawanie. Najpierw 10 minut, potem po 15 minut, potem 40 minut. Na razie Nero zdaje egzaminy na 5 -tkę:) Nie chcę zapeszać ale widzę,że dobrze im idzie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Sądzę,że nie będzie problemu bo wet z Nowej Soli także zakładał książeczkę.Teraz będzie sterylka i czip także rejestrowany w Safe Animal przez weta.Nie powinno być jakiś schodów. Ja tylko napiszę dobrą wiadomość,że Semik prawdopodobnie będzie miał fajny domek.Resztę napisze Bogusik bo bardziej jest zorientowana w temacie,wiadomość będzie z pierwszej ręki.1 point
-
Są już w hotelu - droga minęła bez problemów, piesio po prostu zasnął na pańci kolanach. I pierwszy spacer, i było siusiu dwa raz! Teraz chłopak dostał gryzaczka i w pokoju go obrabia. No, oby tak dalej, Reksiulku!1 point
-
Cudne zdjęcia i wspaniały dom się Heniowi trafił.1 point
-
Przelałam Kasi 300 zł za Rome za sierpień. KOresponduje z sympatyczną Panią, zainteresowana Romą, dom wydaje mi się idealny, ale....zawsze musi być to ale...mogą adoptować dopiero za 2 miesiace:( Napisałam Pani, że nie robimy rezerwacji:(1 point
-
U nas ta burza była mocno pioruniasta,sama się bałam a Guciowi mogłam pomóc tylko obecnością.1 point
-
No jak taki cudny Grześ mógłby pilnować podwórka.1 point
-
Dobrze, że Gucio miał dobrą opiekę podczas burzy.1 point
-
Bardzo dziękuję, doszło. Dopisałam do rozliczeń. U nas bez zmian. Kotka Mija została przebadana (jeszcze tylko kał tylko nie mogę jej przyłapać jak robi) i nic złego nie wyszło a jest bardzo chuda. Była grubasem a teraz wygląda źle. Je, ma apetyt, zachowuje się normalnie. Jak w kupie nic nie wyjdzie (myślę, że nie wyjdzie) to jeszcze USG jamy brzusznej. Pies Mieszko cały czas ma leczone ucho i dalej przy czyszczeniu boli i schodzi jeszcze trochę brązowej wydzieliny. Długo to trwa. A tak to wszystkie zdrowe. Wypadałoby im wyczyścić zęby (i kilku kotom i kilku psom) ale teraz nie mam na to kasy. Mam nadzieję, że uda się zacząć z tym działać pod koniec września. York Miki wymaga już strzyżenia (muszę go umówić) bo obciachowo wygląda a Reksa i Titkę muszę wykąpać (zmobilizuję się dzisiaj). Samo życie .1 point
-
Wow, chłopczyk jaki wpatrzony w Mimi jak w obrazek :)1 point
-
A ja dałabym spokój Nero. Spacery, coś do ciamkania na uspokojenie (jakieś gryzaki, bawełniane sznury), naszykować psiakowi kącik, gdzie miałby święty spokój (dobrze sprawdzają się domki-norki, gdzie psiaki mogą się zaszyć) i czekać. Na pewno nie głaskać, nie pocieszać, nie być nachalnym. Na razie dla niego wszystko to jeden wielki stres, być może hotelik potraktował jak dom... niektóre psy źle znoszą zmiany, potrzebują duuużo czasu. Być może dobrze byłoby, aby Panowie też starali się trochę przenieść na poziom psa, np. na podłodze czytają książki, a obok siebie mieć rozsypaną karmę. Dać psu szansę, aby poznał ich po swojemu, wg swojego rytmu. Spacery koniecznie, dobrze jest aby podczas spaceru pies miał okazje wąchać coś, poznawać panów. Może karmienie z ręki też coś da. Wycie w nowym miejscu może być próbą przywołania starego stada, pies wyraźnie tęskni... Ciężko coś podpowiadać na odległość, ale fakytycznie może chociaż jakąś zabawkę, którą lubił Nero, warto byłoby przysłać Panom. Albo któryś ze starych kocyków - hotelik powinien wiedzieć, który kocyk był chętnie wykorzystywany przez psiaka. I dopytać się o rytm dnia w hoteliku, o zasady jakie tam były, o nawyki Nerusia. I na razie dostosować się do pór karmienia, spacerów i tych wszystkich nawyków, jakie były w hoteliku. Dopiero z czasem zmieniać i modyfikować, wówczas gdy Nero poczuje się odrobinę bezpieczny.1 point
-
1 point
-
Nie czytają :) O Mimi mam telefony od ludzi, którzy nie dostaną ode mnie Mimi - i to wyraźnie jest napisane w ogłoszeniu, gdzie Mimi nie trafi, jakiego domu szukam. A oni i tak z pretensją, że jak to tak. Ważne, że telefon o Grzesia był, czekamy dalej.1 point
-
Nie oduczaj! Wykorzystaj to :) Podłóż pod to komendę, np "aport". I potem tylko pokaż, że aportuje się tylko wskazane rzeczy przez Ciebie prosto do Twoich rąk, bo za nie jest nagroda, a za aport bez Twojego pozwolenia nagrody nie ma, jest nagana. Może żeby kontrolować, co też Emi robi, to warto rozważyć, aby miała na razie trochę ograniczone pole manewru, a nie pełną swobodę. Może opcją byłoby to, aby na razie nie miała dostepu do wszystkich pomieszczeń, gdzie jest TYYYLE skarbów? Jak się ma kontrolę, czym Emi się bawi to nie będzie brała zakazanych rzeczy, a tym samym zachowanie niechciane wygaśnie. Masz dobre podstawy do tego, aby mieć tymczasa, który Ci służy. W ten sposób moją tymczaskę, z taką samą (męczącą) tendencją jak Emi nauczyłam podawać spinacze do prania, szczotki, to co mi spadło na podłogę DO RĄK WŁASNYCH... i w ten sposób też "mówiła" mi o swoich potrzebach: jak chciała jeść to siadała przede mną z miską w zębach, jak chciała na spacer to przynosiła smycz, a jak nasikała to przynosiła szmatkę do podłogi (no to ostatnie to akurat okazało się, że bestia jest inteligentniejsza ode mnie i zaobserwowała, że jak zawsze naleje w domu to ja sprzątam szmatką, więc zakodowała sobie, że trzeba przynieść szmatkę z kuchni jak już się nasika i ciężko mi było jej pokazać, że ma sygnalizować potrzebę wyjścia na siku, a nie już po że się nasikało... z taką wadą fabryczną Finn znalazła DS, który dość długo musiał jej to odkodowywać, ale i tak poszło szybciej niż u mnie, bo od początku uczyli ją czegoś innego i po miesiącu mieli rezultat w postaci sygnalizowania potrzeby). Potem też nauczyła się przynosić nam klapki pod same nogi, jak tylko już słyszała nasze kroki na korytarzu :). I wszystkie te czynności przyszły samoistnie, ja wykorzystałam tylko jej potencjał. Nagle okazało się też, że jak nagrody nie ma za pewne rzeczy, to przynoszenie takich rzeczy jak pilot, a tym bardziej złodziejstwo i bawienie się nimi w samotności jest... nudne. I zachowania zbędne zniknęły. Oczywiście, że trudno jest Ci wykrzesać czas na indywidualny kontakt z Emi, mnie było łatwiej, bo wówczas jeździłam do liceum, miałam mnóstwo wolontariackich rzeczy i projektów, ale jednak miałam trochę czasu, no i miałam już wychowanego jednego psa (nie dwa), który już wiedział, że jest czas na odpoczywanie i choćby waliło się i paliło (czyt. inny pies miał wtedy ze mną sesję treningową) to ma leżeć i wypoczywać, na niego też pora przyjdzie. No ale tak opisuję swoje malutkie doświadczenia z takim psem jak Emi, bo może coś Ci się nasunie lepszego, bardziej pod Emi :). Jedno jest pewne - świadomy domek będzie zachwycony sunią tak, jak domek Finki (mojej ex tymczas.) jest zachwycony moją Finn. Ciężko było im na początku, ale teraz po wypracowaniu wspólnych rzeczy (i nauczeniu się przewidywania zachowań psa, który zgaduje myśli), Finn jest gwiazdą osiedla :) Może poradź się naszej niezastąpionej Sowa jak żyć z tak inteligentną, zapracowaną sunią jaką jest Emi? EDIT: Czytam, że inni piszą o podgryzaniu. Emi tylko kradnie rzeczy i je przenosi czy od razu gryzie i niszczy?1 point
-
1 point
-
Faktycznie,zachowanie Nero jest trochę dziwne.Pies w towarzystwie człowieka nie powinien wyć,jedynie może wyć jak zostaje sam.Być może ma jakieś złe wspomnienia z mężczyznami? Jeżeli się kręcił w kółko w schronie to ewidentnie mu brakowało przestrzeni,wybiegania się. Czy panowie mają balkon? Zawsze to byłaby jakaś przestrzeń większa bo jak zrozumiałam to mają małe mieszkanie,kawalerkę(chyba,że źle zrozumiałam) i może się czuć jak w klatce. Jeżeli Nero jest pełnym wigoru,żywiołowym psiakiem to jedynie długie spacery powinny być i jakiś wybieg dla psiaków w pobliżu.Może być tak,że Nero podczas nieobecności panów będzie wył a może także niszczyć.1 point
-
1 point
-
Dalej kciuki za Kodisia. Biedny ten czarny psiak...1 point
-
I pokazuj się nam od czasu do czasu :)1 point
-
Od wielu lat tak nie szczepię. Była to moja przemyślana decyzja w trosce o psiaki. Jedna szczepionka, to już obciążenie dla organizmu, a co dopiero dwie na raz. Poza tym od dawna uważam, że te dwa, trzy, pięć w jednym to nigdy nie będzie to samo, co pojedyncze preparaty. Może są wyjątki, ale wyjątek potwierdza regułę :)1 point
-
Dobrej soboty Blondynku.1 point
-
Jeszcze w porannych szarościach zaglądam do Grzesia. Spokojnej soboty Wszystkim.1 point
-
To nie jest agresja, to normalne zachowanie szczeniaka. To co nazywasz "wpadaniem w szał", ja nazywam głupawką - niemal każdy żywiołowy szczeniak dokładnie tak się zachowuje. Przewrócenie na plecy i przytrzymanie oznacza dla szczeniaka bardzo poważną groźbę - po co i za co? Swojemu szczeniakowi, gdy dostawał głupawki, ciągnęłam po podłodze 3-litrowy baniak po wodzie mineralnej uwiązany na sznurku - szczeniak miał z kim walczyć, zanim padł spać. Nie stój na spacerze - daj maluchowi coś do trzymania do pyszczka i biegaj razem z nim. To coś - zabawka - ma być na sznurku - jak szczeniak ją wypuści, poruszasz sznurkiem tak aby zabawka uciekała, będzie polować na zabawkę, nie na Ciebie. Nie ignoruj, to niczego nie uczy. Sikanie w nowym miejscu jest naturalne - szczeniak czuje się trochę niepewnie i znaczy nowy teren swoim zapachem; pies nigdy nie sika na złość. Z łóżka nie wyrzuca się szczeniaka - nagradza się, zanim wejdzie do łóżka, pozostanie w kojcu i leżenie obok łóżka, a poza tym w tym wieku szczenię nie śpi samo, tylko przytulone do matki lub rodzeństwa - inaczej zginie. Twoje szczenię ma bardzo fajny temperament typowy dla rasy - zaproś do domu doświadczonego psiarza, kogoś, o kim wiesz, że perfekcyjnie wychował własnego psa. Pokaże jak uczyć szczeniaka co znaczy najpierw "dobrze", a dopiero potem co znaczy "nie" - tylko taka kolejność jest prawidłowa.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zaglądam i również mocno zaciskam kciuki za Gutka :)1 point
-
Cudowne zdjęcia bezpiecznych psiaków. Tylko lajków brak - to już norma.1 point
-
1 point
-
Na konto Murki dla Apsika przelałam 50,40 zł. z mojego bazarku. Jak pieniążki dojdą, proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym. http://www.dogomania.com/forum/topic/346941-zakończony-suszona-wątróbka-wołowa-dla-dysi-i-apsika-do-2008-g20/1 point
-
Spory, większy od Karata. To bardzo dobry pies . Wysiedział się kilka lat w schronisku i niestety zaczął kręcić w kółko. To było nerwowe. Zabrałam go do hoteliku i teraz tylko jak się emocjonuje to się chwilkę pokręci. Daje łapę, zna komendę siad, jest bardzo przyjazny i sympatyczny. Dzisiaj przyjechał do mnie , przenocuje u mojej Znajomej a jutro wyrusza do Wrocławia.1 point
-
Co do zniszczeń to na pociechę - psy mam 50 lat więc i zniszczeń było sporo a ostatnia rottka,już starucha z uporem niszczy mi drzwi do kuchni i pokoju, zależnie od tego gdzie usiłuję ją zamknąć wychodząc z domu bo ona nie lubi jak wychodzę, już raz rozcięła mi torebkę. Jak zamykam to łapie za krawędź drzwi, już raz je powymieniałam i znowu są pogryzione, chyba wymienię dopiero po jej odejściu bo nie warto. żyje już 14-ty rok a ja robię wszystko, żeby żyła jak najdłużej mimo drzwi.1 point