Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/29/18 in all areas
-
Witajcie po kilkudniowej przerwie. :-) Potrzebowałyśmy z Frezją trochę czasu. Chyba najgorsze już za nami. :-) Postaram się napisać to, co najważniejsze. :-) Spondyloza... Frezja jest szybka i sprawna. Nie widać, żeby odczuwała ból. Prawie nie ma już przykurczu tylnych łap, porusza się w normalny sposób. Ma zapewniony umiarkowany ruch, bez szaleństw, skoków po kanapach i biegania po schodach. Trzeba jej dobierać spokojniejsze towarzystwo do zabawy, bo przy zbyt aktywnym za bardzo się przeciąża. Niedosłuch... Jest na pewno. Ciężko określić, jak duży. Tak, czy siak, Frezja radzi sobie super, jej wada słuchu nie jest odczuwalna i kłopotliwa. Frezja stara się utrzymywać kontakt wzrokowy, pilnuje się, reaguje na gesty. Padaczka... Dramatu nie ma. Trzeba dobrze ustawić leczenie. Dom ze stałą opieką byłby najlepszy. Ataki u Frezji są słabe, ale mogą być seryjne, dłuższe. Frezja nie traci świadomości, można ją wyciszyć, w razie potrzeby zastosować wlewkę. Apetyt... Jest, ale wybiórczy. Grymasy i wybrzydzanie to codzienność. Francuski piesek z krwi i kości. Sen... Lepszy, spokojniejszy, dłuższy. Frezja zrozumiała, że w nocy domownicy śpią i też stara się spać. Potrafi już przespać 4-5 godzin bez przebudzeń i aktywności. W ciągu dnia krótkie drzemki z włączonym czuwaniem. Nerwy... Można powiedzieć, że były w strzępach. Jest lepiej, ale Frezja to typ nerwusa. Trochę się wyciszyła, reaguje spokojniej. Ma skłonność do pobudzania się, nerwowych reakcji, wpadania w panikę. W stabilnej sytuacji jest zrelaksowana i pogodna. Wystarczy przy niej być. Głośność... Prawie zerowa w towarzystwie człowieka. Bez człowieka staje się głośna. Zaczyna się od narzekania (rytmiczne łaj-łaj-łaj... dlatego mówimy na nią Łajka), a kończy na ogłuszających szczekach, wyciach, zawodzeniach... Repertuar ma niezły. Samotność... Nie lubi, nie znosi, nienawidzi. Uwielbia towarzyszyć, asystować, nawet pomagać człowiekowi. ;-) Lubi go obserwować i mieć blisko siebie. Nauczyła się na krótko zostawać sama. To już duży postęp w jej przypadku. Niszczenie... Lubi drapać. Drapie w drzwi, drapie posłanka, dywaniki... Z zaanagażowaniem skubie zębami rzeczy ze sztucznego futerka. "Odsłania" żaluzje. ;-) Gdy jest sama i nerwy jej całkiem puszczają, robi nieład i niszczy. W ogródku w sposób mistrzowski kopie dołki. Dla osób, które przywiązują wagę do wystroju wnętrz, wyglądu ogrodu, taka pupilka niewskazana. ;-) Czystość... W pełni zachowuje. Dba też o własną higienę i czystość legowiska za pomocą długiego języka. ;-) Chętnie używa naturalnych perfum. Tarzanko w ptasiej kupie, martwej dżdżownicy, ślimaku, czy zgniłej trawie wystarczy, by pachniała odpowiednio. :-)) Stosunek do ludzi... Ogólnie pozytywny. Frezja preferuje życie w duecie - najbardziej przywiązuje się do jednej osoby. Potrafi zaakceptować też innych domowników, ale wybraniec - ulubieniec jest niezastąpiony, jest pod każdym względem "naj". Stosunek do innych psów... Od neutralnego po pozytywny. Unika konfliktów. Jeżeli dom z innym psem, to tylko zrównoważonym i spokojnym. Trzeba pamiętać, że Frezja ma padaczkę i spondylozę. Osobiście bałabym się zostawiać ją z innym psem bez żadnej kontroli. Co jeszcze? Frezja jest bystra, pojętna. Wszystko ją ciekawi, wszystko chce wiedzieć, widzieć, czuć. Gdy kogoś lubi, jest miła, kontaktowa, zwykle posłuszna. Uroczo tańczy z radości. Jest aktywna i wszędobylska. Jak to się mówi: żywe srebro. Jako pies stale towarzyszący jest niezastąpiona. Samotność bardzo źle na nią wpływa. Zabawa z Miką...4 points
-
Wszystkim cudownym Opiekunom Pelikanek najpiękniej dziękuje za wpłaty w czerwcu 2018: 10 zł sunia2000 60 zł mimiś (za trzy miesiące - VI,VII,VIII) 50 zł Monika z Katowic z Mężem 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 10 zł milagros19853201 z Mamą 30 zł Livka i Nikus 10 zł agat21 10 zł mari23 10 zł Jolanta08 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 60 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy (za trzy miesiące - VI, VII, VIII) Kochani! W poście numer 3 tego wątku - na bieżąco wpisuję wszystkie wpłaty - w każdej chwili można sprawdzić.2 points
-
Jesteśmy po spotkaniu ,które odbyło się na świeżym powietrzu i pełne było wspaniałych wiadomości spacerkiem poszłyśmy do 'psiego placu zabaw' w parku Tołpy, w miłej atmosferze ,bardzo fajnie słuchało mi się dobrych wiadomości na temat wizyty u kardiologa , która odbyła się we wtorek 26czerwca/ p Ania otrzymała telefon że zwolniło się miejsce z którego chętnie skorzystali/ wyniki wizyty są bardzo dobre, Sali miała robione USG i ECHO serca, które wyszły bardzo dobrze!/dokumentacja medyczna jest w całości do przedstawienia/ diagnoza jest taka ,że ta spowolniona praca serduszka ,była spowodowana ... biegunką, która spowodowała odwodnienie :) inne wyniki, równie dobre, nie spamiętałam wszystkich ,tych dobrych wiadomości, ponieważ p Ania tak wspaniale opowiada o postępach Sali, że słuchając z wielką radością mogłam jeszcze obserwować radosne harce Sali! wszędzie jej było pełno! tu.. tam... za chwilę z powrotem tu :) widać ,ze Sali jest bardzo szczęśliwa! a do tego jeszcze naprawdę grzeczna i usłuchana! wiele potrafi zrobić, reaguje na siad, połóż się wraca na zawołanie, jestem pod wrażeniem tej małej czarnulki, było tak miło że straciłyśmy rachubę czasu i mam skrupuły ,że przeze mnie dzisiaj pojadą do rodziców p Ani ,późniejszym pociągiem bo na ten planowy, byłoby za późno... tak jakoś nam zeszło Sali pokazuje się! zobaczcie jaka jestem śliczna! na spotkanie poszłam z moją ślicznotką, Taksunią Sali naprawdę opanowała sztukę chodzenia po drabinkach i wiele innych sztuczek , tylko trudno ją uchwycić aparatem jest taka zwinna i szybka Pani Ania ma zawsze przy sobie smaczki, którymi nagradza Sali , a sunia jest tak wpatrzona w Panią Anię! ja widzę... wielkie Ajlawiu Biegały z wywieszonymi językami, tak było gorąco! ale... taki upał ,to nie jest przeszkoda!... tyle ciekawych rzeczy się tu dzieje... Sali jest naprawdę ciekawa wszystkiego a radość dodaje jej skrzydeł! już jest tu!... już jest tam!2 points
-
2 points
-
biedna Ty i Abcia, mam nadzieję, że nowy antybiotyk nie sprawi kłopotów :) Nowe zdjęcia Eny i Harleya na stronie :) Janek pozdrawia - pucuś ma prawie 8 tyg i waży około 5300 ;)2 points
-
Obejrzałam na playerze Uwagę. Brak mi słów. Ohydni ludzie i głupie urzędniczki utrzymywane z naszych podatków. Ciekawe kiedy zakończy się "postępowanie" w gminie pani wójt raczy wydać decyzję? Ech...2 points
-
Kochani, pierwszy telefon o Gwiazdkę i Państwo są bardzo zdecydowani. Dzwonila córka 19 letnia, rozmawialam też z Ojcem tej Pani. Pan pracuje, żona jest w domu, córka jeszcze sie uczy. Mieszkają w bloku na 3 piętrze. Zgadzają sie na wizytę pa, podali mi adres. Państwo mieszkają w Chorzowie. Mamy tam kogoś na dogo ?2 points
-
Ja osobiście czekam na osądzenie tych ludzi i zakaz prowadzenia hotelu.Nie może być tak aby im to przeszło bezkarnie.Są dowody znęcania się (kij) i okropne warunki w jakich psy były przechowywane. Mam nadzieję,że Grzegorz Bielawski nie popuści.2 points
-
Polecam następujące dodatki: -łyżkę oleju z łososia, czarnuszki albo lnianego na dzień -spirulina, np.firmy Dolfos -suplement witaminowy z L-karnityną, która wspomaga odchudzanie -algi brunatne (dobre na sierść i tarczycę), owoc dzikiej róży,co jakiś czas ostropest (np. firmy Vetfood) -sproszkowane suszone małże (na stawy) Podroby istotnie są dosyć tłuste i powinny stanowić jedynie 10% pożywienia. Osobiście rozdzieliłabym też psu jedzenie na dwa małe posiłki zamiast jednego dużego...2 points
-
Ralfik ma przyznaną zapomogę w kwocie 200 zł ze Skarpety. Dorcia, napisz do asikowskiej i podaj numer konta.1 point
-
Pięknieje, pięknieje - to prawda, ale najważniejsze, że spokojniejsza :) Że już coraz więcej o niej wiadomo :) I są to w sumie bardzo dobre wieści :)1 point
-
To można już odetchnąć, skoro kardiolog niczego poważnego się nie doszukał:) Cudownie widzieć Sali taką radosną,zadbaną i wpatrzoną w swoją Panią, jak w obraz :) Widok szczęśliwych psów w swoich DS pozwala nam wierzyć w to,że warto pomagać kolejnym bezdomnym..... I pomyśleć,że tak niedawno siedziała za kratami schroniskowego boksu z nikłą nadzieją na odmianę swojego smutnego losu..... Bądź szczęśliwa mała królewno i żyj długo i zdrowo wraz ze swoimi wspaniałymi opiekunami! :) Aniu,dziękujemy za spontan. wizytę,wieści i zdjęcia :)1 point
-
Rozmawiałam z kikou, i wiem, że Nela zrobiła ostatnio postępy. Cały czas izolowała się od psów, uciekała do pralni, i tam miała legowisko. Od jakiegoś czasu Nela chętnie wskakuje na kanapę, gdzie są psy. Więcej z nimi przebywa. Nawet do spania idzie na kanapę, a nie do kącika. Otwiera nam się suczydło :)1 point
-
Nie dość, że tragedia zwierząt (materiał był porażający :( ), to paniusie mnie tak wnerwiły, że ciśnienie miałam kosmiczne! zrobiłabym im takie "postępowanie", że zapomniałyby kanapek na drogę!1 point
-
Zwróćcie proszę uwagę jak ja się pięknie błyszczę! jaka jestem zdrowa, szczęśliwa Sali jest otwarta na wszystkich psich przyjaciół! i ich miseczkę z wodą również, da se radę dziewczynka Oglądałyśmy cycunie Sali i... faktycznie ,wyglądają jakby rodziła? Tu chyba jeszcze bardziej widać... Sali jest teraz szczęśliwym, kochanym i kochający członkiem rodziny p Ani, Dziękujemy Pani Aniu Sali ma już swój Dom na zawsze! i nic tego nie jest w stanie zmienić!1 point
-
Bardzo się cieszę,że uprząż pasuje na Rubina. W tej sytuacji postanowiłam,że to będzie moja pomoc na jego rzecz . Gdy Rubin nie będzie ich już używał, to niech trafią do innego potrzebującego psa. Wystawiałam uprząż na bazarku, aby pozyskać środki na pomoc innym psom,ale przecież przekazanie jej Rubinowi to też jest pomoc psom w potrzebie.1 point
-
1 point
-
Odswiezylam ogłoszenia Apsika. Chyba by sie przydały nowe zdjęcia bo te już sie chyba opatrzyły. Może coś na zielonej trawce i z człowiekiem żeby było widać ze on raczej maly piesek.1 point
-
1 point
-
Szczyle mają ok. 8 tygodni , 2 razy odrobaczone ,raz zaszczepione na wirusówki , zaczipowane . Agatka dziewczynka najbardziej przebojowa , wszędzie jej pełno wszystko ją ciekawi, lubi się przytulać niezadowolenie okazuje głośno domagając sie uwagi ze strony człowieka. Lumi dziewczynka o bardziej spokojniejszym charakterze jednak na raczkach głaskana i przytulana jest szczęśliwa i zadowolona daje dużo buziaków, bardziej cicha , ale nie wycofana , lubi zabawy w berka z rodzeństwem. Suri największa dziewczynka potrafi głośno szczeknąć by zwrócić na siebie uwagę ustawia rodzeństwo. Lubi się miziać i przytulać , kocha smaczki. Ringo jedyny rodzynek, misiowaty kochany przytulak dzielnie broni się przed atakami dziewczyn , ale bardziej interesuje go człowiek i jedzonko. Wszystkie jak to szczeniaki wesołe , uwielbiają zabawę i wszystkiego ciekawe . Potrafią się załatwiać na podkłady chociaż czasem zdarzają się małe wpadki. Mam nadzieję , ze pomogłam troszkę .1 point
-
Boze:( trudno mi o tym wszystkim nawet myslec. Jakos w swojej naiwnosci mysle ze ta Pani poprostu ciezko zachorowala. Bo alkoholizm to przeciez ciezka i przewlekla choroba. Szkoda ze ma mozluwosci przymusowego umieszczenia takiej osoby w osrodku zamknietym- byc moze po leczeniu otworzylaby znowu oczy! Teraz ona juz nic nie widzi i nie zobaczy. Mozna tylko zabrac jej zwierzeta i nie pozwolic by kolejne tam trafialy (co bedzie trudne bo domyslam sie ze hotel byl ich glownym zrodlem utrzymania wiec moga kombinowacbo za cos trzeba zyc i pic) A co do zmian Tysiu w mentalnosci to nie ma opcji by nauczyc sie empatii gdzies w szkole itd tym bardziej ze wiekszosc nauczycieli sama nie ma za grosz empatii w sobie wiec jakim cudem moglaby jej nauczac Polska to dziwny kraj. Jesli wejdzie ustawa nakazujaca chipowanie to po pierwsze- kto bedzie nad tym czym wal? PIW- zareczam nie znajdzie czasu. Jesli zarzadasz przymusowej sterylizacji to wiesz ile zwierzat ze swiezymy ranami wroci na lancuchy albo syfskuego kojca? Nawet nikt nie zerknie czy rana sie goi- beda umierac w mece W urzedach swuadomie przyjmuja do spraw zwiazanych ze zwierzetami ludzi bez serca- bo nie beda reagowac- tak jak w tym Osiecku- brak reakcji oznacza brak kosztow dla gminy wiec jest super My sie z tym wszystkim mierzymy bardzo czesto u nas w przytulisku. Jedyne co zauwazamy to lekka zmiana postawy niektorych ludzi- np dzieci ktore czasem przychodza do nas na dyzury do pieskow. Opowiadaja o swoich psach zwykle lancuchowych, my spokojnie tlumaczymy im i czasem sie udaje! Kiedys jeden chlopczyk wrocil do nas po takiej pogadance z informacja ze zabral swojego pieska z lancucha na spacer. I to juz cieszy1 point
-
Zakupiłam wraz z Bogusik bandaże samoprzylepne 20szt.Jest złożone zamówienie w sklepie.Powinny dotrzeć do P.Ani w następnym tygodniu kurierem. https://www.matopat24.pl/kruuse-valueline-bandaz-samoprzylepny-5cm-x-45m-czerwona-10-szt-,1103_809_819_867,4485,1.html#image1 point
-
Napisałam do Skarpety im.Talcott z prośbą o dofinansowanie Ralfika.1 point
-
oj stuka...:) dobrze,że te alimenty są i psinka jest bezpieczna,tylko domku brak....a inne czekaja na miejsce......1 point
-
Pan Roman bardzo ciepło mówi o Canisku. Mówi, że cały czas chodzi za nim, pomaga w pracach na działce. Canisek płacze, jak pan Roman wyjeżdża, chce też wsiadać do samochodu. Bardzo cieszy się, jak widzi smycz. Canisek byłby chyba nieszczęśliwy zostając sam zamknięty w domu..bardzo płacze.., a tak ma Melcię czy Tatrę do towarzystwa. Canisek sam wyznaczył sobie zadanie: patrolować działkę, szczególnie od strony pola...Tam jest też furtka, przez którą wychodzą z panem na spacery . No i najważniejsze; Canisek szczeka!! Pan Roman mówi, że nareszcie slychać, że jest tutaj pies!!1 point
-
Witaj dżentelmenie. Rozdałeś już weszystkie swoje skarby?1 point
-
Więcej fartu Tobisiu, niech ktoś wreszcie Cię zauważy.1 point
-
Dla mnie nie do pomyślenia. Praktycznie przez cały czas włączony telewizor, chociaż nie oglądam. Ale przynajmniej coś w domu gada... Dobrego dnia Czarnulku.1 point
-
1 point
-
Kochani, ja i przede wszystkim zwierzaki bardzo bardzo dziękujemy za pomoc i jedzonko i żwirek :) Przeslalam Pani Kasi te fotki ktore wstawila, mialam przeslac jeszcze z druga paczka w której byl zwirek i mokra karma ale nie doprosilam sie meza zeby wniosl mi paczke na gore a ja sama nie moge dzwigac a kociaki na dol nie schodza :( obiecuje ze nastepnym razem sie poprawie :D Chcialam wam tez powiedziec ze byla ostatnio u nas pani weterynarz na przegląd wszystkich zwierzakow i szczepienia czesci z nich. Juz wiem ze z jedna sunia bede jechala niedlugo na zabieg dentystyczny bo ma kilka zebow do zrobienia. A za jakis czas chyba jesli dobrze pamietam to jeszcze 3 kociaki tez na zeby. Jedna starowinka (kotka 16 lat) ma powiekszony wezel chlonny na szyi i to glownie dlatego wzywalam pania doktor i jej bedziemy podawac steryd jak tylko podjade po niego do lecznicy, ale ogolnie wszystkie zwierzaki maja sie dobrze i zadnemu nic powazniejszego nie jest wiec chyba Ciocia Ewa bylaby z nas zadowolona bo chyba opiekujemy sie ta ferajna we wlasciwy sposob. To teraz Nasze zwierzaki, nasza rodzina, kochamy je wiec chyba musimy dobrze sie nimi opiekowac :) Obiecuje ze wrzuce wam jakies fotki tej gromadki ;) Dziekuje ze jestescie :)1 point
-
Przypadkiem zorientowałam się ,że uprząż z mojego bazarku jest przeznaczona dla Rubla. Wysłałam ją priorytetem w poniedziałek.Mam nadzieję,że będzie pasowała na Rubla. Jestem na wyjeździe , zadzwonię do państwa w niedzielę.Jeżeli Margo3011 będzie miała wcześniej informacje, to proszę o wpis tutaj.1 point
-
anica, absolutnie nie chcę być autorytetem. To jest moje osobiste zdanie. Długo przegrzebywałam internet i rozmawiałam z wieloma ludźmi, by wyrobić własne zdanie, bo jak mówisz - zdania są podzielone. Np. moja wetka (którą bardzo lubię i doświadczenie cenię, żeby nie było!) uważa, że szczepic na białaczkę trzeba zawsze, a ja się z tym nie zgadzam i mam za sobą ludzi (hodowców, ludzi od parunastu lat działających w adopcjach), którzy właśnie też tak uważają - i to, że mam takie, a nie inne zdanie, a więc i taką decyzję podjęłam to moja sprawa i biorę to na swoje barki. Swojego Kurzyka zaszczepiłam na białaczkę dopiero wtedy, jak okazało się, że kotka ma białaczkę i przez parę lat miała ją utajoną (ujawniła się dopiero po przeprowadzce do nas): najpierw upewniłam się, że kocur zdrowy (na szczęście zdrowy) i potem zaszczepiłam - dla czystego sumienia. Więcej szczepić nie zamierzam, bo... i kot obecnie jedynak, i w wyniku doświadczenia nie zdecyduję się na kota nieprzebadanego niedawno pod kątem białaczki... bo co się nerwów najadłam to moje. Na wirusówki szczepię zarówno psa, jak i kota średnio raz na 3lata, pod warunkiem, że w międzyczasie żadne z nich nie zachorowało jakoś. Tutaj moja wetka się ze mną zgadza, że nie ma sensu szczepić zbyt często jak nie ma potrzeby - a w przypadku kota z silną odpornością i niewychodzącego tej potrzeby nie ma. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Zdecydowanie lepiej jest badać i nic nie brać na ślepo... no trzeba mieć własny rozum ;) No i trzeba pamiętać, że zwierzęta to nie maszyny, do kwestii opieki trzeba podejść indywidualnie, w końcu każde z nich jest inne (w innym wieku, w innej kondycji) i ma inną historię. Dlatego też daleka jestem od nazywania się specem, powtórzę się - jestem co najwyżej specem swojego kota i psa, nie wszystkich wokół. Moje rady są adekwatne tylko do moich zwierząt prowadzonych właśnie ten, a nie inny sposób, z taką historią i w takim stanie zdrowia, a nie innym. Na pewno uważam, że ogólnie rzecz ujmując, psie i kocie maluchy należy szczepić. A potem powtórzyć szczepienia za rok, po czym można powtarzać szczepienia co parę lat. O ile tak zdecyduje weterynarz prowadzący psa/kota, do którego się ma zaufanie. No w przypadku zwierząt, ich profilaktyki czy leczenia nie mamy do czynienia z prostą matematyką, 2+2 nie zawsze oznacza tutaj 4 ;).1 point
-
Rubel pojechal do Kielc na przymiarke wozka. ,,Pomiary zrobione, szelki kupione, które będą potrzebne do wózka. Zostawiliśmy ich z zadaniem jak go zrobić by było najwygodniej Rublowi Cudowni ludzie, którzy nie są obojętni na krzywdę zwierząt. W ich domu hasa 6 psiaków A na widok Rubiego, przez którego zaczęła się cała historia Rublowi mało nie odpadł ogon z radości,, Koszt wykonania wozka wyniesie taniej niz sie Panstwo spodziewali ale trzeba bylo dokupic szelki do wozka. Koszt rehabilitacji wyniesie 120 zl tygodniowo, trzeba probowac jezeli ma to Rubla wzmocnic. Ja ciagle prosze o udostepnianie zrzutki dla Rubla. Wiem ,ze tutaj prosi sie o pomoc glownie dla pieskow bezdomnych. Rubel ma swoich Ludzi. Ludzi, ktorzy adoptowali go ,zeby ratowac jego zycie wyleczyc i zeby poczul sie w koncu kochany. Przyjeli do swojej Rodziny ofiare okrucienstwa, to inni ludzie wczesniej doprowadzili Rubla do stanu w jakim sie znajduje i porzucili.Dlatego bardzo prosze kochani Dogomaniacy pomozmy ratowac Rubla, jezeli nie mozecie to udostepniajcie zrzutke na FB . Koszty beda ogromne, nie do udzwigniecia. https://zrzutka.pl/atfxgh Wracajac z Kielc1 point
-
Spacerkujemy wlasnie w parku. Przednie lapki tak sobie, wiec do parku wozimy misia w torbie, tramwajem. Niezbyt to wygodne i dla niego, i dla nas ale to jedyna mozliwosc, zeby pochodzil po parku (co absolutnie uwielbia) i nie sforsowal laputek. Jesli ktos wie, gdzie mozna kupic dobra torbe/plecak, ktory nie bedzie sie zapadal pod 8 kg misiem, to dawajcie znac, bo ta nam wykonczy kregoslupy. Jutro wizyta u dr Olkowskiego...1 point
-
Super, że udało się choć trochę pomóc:) Ja zawsze chętnie dołączę się grosikiem do zakupów dla zwierzaków Ewy.1 point
-
Kochani bardzo chciałam podziękować na mój apel :) Udało nam się zebrać 305zł!!! Bardzo proszę sprawdźcie czy nie pominęłam żadnej wpłaty - rozliczałam bazarek i przez pomyłkę mogłam jakiejś wpłaty nie dopisać dlatego bardzo proszę sprawdźcie czy Wasza jest odnotowana na poniższej liście: tomcug - 20zł Ewa Marta 20zł Zmysł - 30zł Isiak - 30zł Mikaga z Miką 30zł Jola_li - 25zł Elik 20zł terra 20zł Kamila Proc - 20zł Andegawenka - 20zł Bakusiowa 50zł mdk8 - 20zł suma = 305zł Zamówienie zrobiłam na kwotę 284,40zł ( bo nie było jeszcze ostatnich wpłat więc 20,60zł zodwiestaje na następne zamówienie ) Paczki dwie dotarły - po konsultacji z panią Żanetą zamówiłam następujące produkty Kotełki jak widać chyba były zadowolone :) Bardzo dziękuję jeszcze raz za taki zastrzyk jedzenia dla kotów Ewci - za jakiś czas może ponownie zrobimy taką : akcję : jeśli będą chętni ?:)1 point
-
Olena, może wreszcie zostanie przełamana zła passa z adopcjami Twoich psiaków. Trzymam kciuki.1 point
-
Rubel dostal super buciki :) ktore nie spadaja jak chodzi bez wozka :). Pod spodem ma bandaze, ktore tez wspomagaja zeby sie nie zsuwaly. Bandaze sa caly czas w uzyciu i nadal prosimy jezeli ktos ma zapasy zalegajace w domu, nie potrzebne i chcialby podarowac Rubelkowi. Jest juz kontakt do osoby, ktora mozliwe , ze wykona wozek, taki na potrzeby Rubla. Rubel zaczal rechabilitacje. Ciagle prosze udostepniajcie zrzutke na FB, koszty szykuja sie bardzo duze. https://zrzutka.pl/atfxgh1 point
-
przytulam pale swiatelko malusiemu na Nowa Droge gdzie wszystkie nasze ukochane razem juz razem w innym swiatuniu1 point
-
Takich psiaków jak Aiszunia się nie zapomina... I takich pięknych wątków jak ten.1 point
-
1 point
-
Jeszcze na chwilkę... Dziś rano poleciała do Apsika moja stała za lipiec. Nie chce się wierzyć, że już za moment zacznie się lipiec...1 point
-
mam wrażenie, że ruszyły z kopyta! u nas w przytulisku jeszcze niedawno miałysmy 15 psów a od wczoraj zostało 5 i tak naprawde to wszystko zeszło w ciągu 2-3 tygodni- jest ruch. Korzystajcie dziewczyny! Teraz chłopaczki pójda (tzn. Loluś jeszcze troszkę poczeka, bo jest chory, a tez Pan chce sam po niego przyjechać) to zostanie mi tylko Roma w hoteliku, ale za tydzień dowiozę jakąś bidusie na pewno...1 point
-
IWczoraj Drops przyjechał do nas na działkę. Zapoznanie psów odbyło się zgodnie z zaleceniami znajomej behawiorystka, tj najpierw z Bliss (Drops się boi dużych psów i na nie warczy), a po kilku godzinach z Lerką (jest psem kontrolującym i szczuje Bliss na nieznane psy, bo się ich boi). Przebiegło super! Drops i Bliss się polubiły i Bliss bardzo szybko zaczęła ignorować lamenty Lerki, że Drops ją zje. Drops ignorował Lerkę i trzymał sztamę z Bliss. Na fotce, Drops i Bliss. Zdjęcia z Lerką nie ma, bo był film z zapoznania, ale ten właściwy, sam się skasował. Został tylko taki, na którym psy są już na etapie wzajemnej akceptacji.1 point
-
To prawda, że dobre i sprawdzone psie hotele, nie są z gumy. Bardzo takich brakuje, jak również i domów tymczasowych, ale to inna sprawa. Może coś jest nie tak, że w tych hotelach, coraz więcej jest psów wyciąganych ze schronisk, a coraz mniej ratowanych z bezdomności, czy z łap złych ludzi? Dlaczego tak łatwo akceptujemy fakt, że schronisko może być koszmarem, a nie ratunkiem? Że trzeba stamtąd ratować psy. Często o tym myślę.... Chyba coś z tym jest nie tak. Już nie będę pisać, że na te schroniska płacimy naszymi podatkami, a potem opłacamy hotelik dla psów wyciąganych ze schronisk......1 point