Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/07/18 in all areas

  1. Wstawiam zdjęcia na prośbę hoteliku. Wybaczcie, ale nie odniosę się do tego co zostało tu napisane. Szkoda mojej energii, a zastosowanej tu manipulacji informacją nienawidzę.
    6 points
  2. Margo3011 - ogół społeczeństwa nie ma pojęcia o akcjach ratowania psów. Wiesz, gdy podczas spacerów ze ślepinkami, rozmawiam ze "zwykłymi" posiadaczami psów, pytają i opowiadam np. o akcji ratowania zamojskiej Bibi-Duszki, o tym ile osób było zaangażowanych, o transporcie po części płatnym, po części dzięki agat21, która poświęciła czas, środki, aby przywieźć Bibi z Lublina do mnie, o zbiórkach typu "Ziarnko do ziarnka i na Siepomaga, to ludzie dosłownie wytrzeszczają oczy i otierają usta ze zdumienia. To nie do uwierzenia, że są zapaleńcy, którym się "opłaca" ratowanie zwierząt.... Zwierzęta domowe nigdy nie były u nas "dobrem luksusowym", a skoro ktoś /czyli np. dogomaniacy/ chce się zwierzaka "pozbyć", to większości adoptujących wydaje się, że robi łaskę :-(. Na miau potencjalny adoptujący pytał czy dostanie do kota również drapak, bo na zdjęciu kot był przy drapaku...
    4 points
  3. Dzisiaj na dobranoc dostałam wspaniałą wiadomość od p. Eweliny, którą dzielę się od razu z Wami - nasz Homerek zaczął się bawić!!! A jak jego pańcia wraca do domu, to Homerek biega z radości po całym mieszkaniu:)
    4 points
  4. Pierwszy raz w ten sposób pomagam ocalić psa i powiem Wam, że to, co poczułam czytając że Grację wreszcie ktoś dojrzał, być może się zakochał, tak jak ja sie w niej zakochałam gdy była jeszcze w radysach, to najwieksza radość jaką ostatnio poczułam. Emocje obłędne, aż łzy poleciały. Tak się cieszę, że ten piękny pies a potem pewnie i piękna Pestka i inne będą miały dom, na który zasługują. Strasznie się cieszę że mogę z Wami doznawać tego uczucia :) Dziękuję za to. Bardzo trzymam kciuki za domek. * Nareszcie udało mi się napisać posta na dogo. Małe, a cieszy :)
    3 points
  5. Popieram, mimo wszystko trzeba szukać pozytywów. Wiecie co, niezależnie od wszystkiego, jak ktoś będzie chciał zwrócić psa, to i tak zwróci. Przykre jest, że Bobik został potraktowany, jak wybrakowany przedmiot, a on tylko zaufał, pokochał, tęsknił za panią. Czy to tak trudno zrozumieć, że psiak, to żywa istota, posiadająca uczucia? Nie wyobrażam sobie jak można przygarnąć psa, czy kota, dać mu dom, nadzieję, że będzie szczęśliwy, a potem go zwrócić. Ludzie są beznadziejni i tyle w temacie
    3 points
  6. Tak naprawdę troska Oleny o pełne brzunio Grzesia wybawiła nas z kłopotu - otrzymałam nie tę karmę, co cza i się cieszę , że nie poszła na zmarnowanie. Oczywiście możecie powiedzieć, że mogłam ją podarować, ale nie, nie mogłam :( Olena zapłaciła 100 zł, a my zamówiliśmy dla Ovo ponownie z nadzieją, że dostaniemy tę właściwą. Pozdrawiam FanKlub i zostawiam mizianki dla Grzesia (smacznego Maluchu :))
    3 points
  7. Dopiero teraz po zabiegach jest to możliwe. Wczoraj wieczorem ulubione miejsce w kuchni. Pysia się przemieszcza z legowiska na legowisko. Na dole mamy 4 ,a na górze 3 sztuki.
    3 points
  8. Vanilka przywitała mnie rano z wielką radością. Zadek mało jej się nie urwał od machania ogonem, pocałunków z jej strony nie było końca :) Na zdjęciach wydaje mi się większa, niż jest w rzeczywistości.
    3 points
  9. Bożenko dużo,dużo zdrowia życzę! masz poważne z nim zmartwienia ,a jeszcze tyle pomagasz tym bezdomnym....Chwała Tobie za to i za tą Skarpetę Plaskatych,którą tak czynnie się zajmujesz! :) Oby i zdrowia i sił wystarczyło Tobie, abyś mogła jak najdłużej ją prowadzić! :) Podziękowania w imieniu tych co udało się Tobie pomóc i tym,którzy są obecnie pod Twoją-Skarpetową OPIEKĄ :) :) :) W imieniu psiaków,które nie mówią ludzkim głosem,ale na pewno okazują to w sposób inny... :):):)
    3 points
  10. Dzięki Florentynko za piękne zdjęcia i w ogóle- za ogarnięcie tej wyjatkowej i trudnej adopcji. Bez Ciebie to wszystko by się nie udało! Nie mam watpliwości <3 jesteś wspaniała!
    2 points
  11. Cybork z dnia na dzien coraz czesciej sam domaga sie zabawy, glaskania. Jest plan zeby rozwazyc nowa proteze dla niego (taka by swobodnie mogl spacerowac na 4 lapach, wygodna dla niego) - tylko jeszcze chwila zeby bardziej pewniej poczul sie w wielkim miescie. https://m.facebook.com/events/139077793444399?view=permalink&id=159299554755556
    2 points
  12. Zajrzalam do Bobika, poniewaz kazdy zwrot z adopcji czy oddanie psa wywoluje we mnie... juz nie wiem co. Niektorzy ludzie rozumieja na czym polega adopcja psa i bardzo odpowiedzialnie do tego podchodza. Niekiedy po adopcji zaczynaja pomagac ratowac inne psiaki, wspieraja ratujacych finansowo lub w inny sposob. Oby takich jak najwiecej. Inni natomiast adoptuja a chetnie kupiliby sobie rasowego ale nie maja kasy albo im szkoda a w sumie po co placic jak mozna dostac za darmo. Tacy ludzie nie rozumieja na czym polega ratowanie psow ,albo ich to nie interesuje. Chca dostac za darmo gotowego pieska najlepiej z dostawa do domu. Jesli cos z pieskiem jest nie po ich mysli no to po co pracowac lepiej oddac, przeciez mozna dostac innego ,lepszego tez za darmo. Tacy ludzie nie szanuja psow ,nie rozumieja ich tragedi, nie zdaja sobie sprawy ,ze piesek byl uratowany na ogol z parszywych warunkow, przewozony w ta i spowrotem do DT czy hoteliku , czesto leczony i jak to wszystko wplywa na psychike tego biednego stworzenia. Nie rozumieja, ze adopcja jest kolejnym etapem ratowania. Nie szanuja pracy, czasu i nakladow finansowych ludzi ratujacych psy. Tyska slusznie napisala. Uwazam, potencjalnym adoptujacym powinno sie te sprawy uswiadomic. Broszurki, czy ksiazka,czy nagranie byloby dobrym pomyslem. Tez uwazam ,ze adoptujacy powinni ponosic koszty w przypadku zwrotu psa i to powinno byc zawarte w umowie. Zycze Bobikowi wspanialego domu i odpowiedzialnych kochajacyh opiekunow, ktorzy rozumieja potrzeby psow.
    2 points
  13. Jestem w kontakcie z Krystyną,oj jaka cudowna dziewczyna,rozpracowuje problem,jak bedą jakieś ustalenia napisze. Trzymajcie kciuki. Jak usłyszałam,że piesek przez pół miasta potrafi nieść mysz w pyszczku dla siostry ...nie becz już Ruda :(
    2 points
  14. Tofik dopiero wczoraj wieczorem doszedł do siebie po kastracji. Ale już jest wszystko dobrze. na smyczy ładnie chodzi, czystość zachowuje, jest troszkę chudawy - musimy podtuczyć :) Do ludzi bardzo fajny, z psami jeszcze kontaktu bliskiego nie miał. Fryzjer dopiero po zdjęciu szwów czyli jeszcze troszkę czasu przed nami na poznanie się :)
    2 points
  15. Niestety noc miałam kiepską. Spałam tylko 3 godziny. Wzięłam się i siadłam obrabiać zdjęcia i zrobiłam bazarek dla Abi. Ciągle o niej myślę, jaka będzie no i Bobiś biedulek...tak mi go szkoda :(:(:( Życzę Wam Dziewczyny miłej soboty. Ja lecę do pracy na cały dzień. Jak dzisiaj nie padnę to będzie cud jakiś ;) Benitko głaski zostawiam maleńka :):*
    2 points
  16. Biedny psiak. Znów rozwalił mu się świat. Ale wraca w znane mu miejsce. I reraz już musi być tylko lepiej! Życzę Ci domku, który będzie tak naprawdę Twój.
    2 points
  17. :) mnie też. Skaczę po wątkach. Coś chcę napisać ale zapominam gdzie jestem :) jak ogarniacie wątki nie mam zielonego pojęcia ale mózgi macie pojemne i pamięć jak nie wiem co.
    2 points
  18. Suzi też na początku kłapała i gryzła na oślep. Przegryzała obroże, smycze, łapała za rękę.... Czas i spokój zrobi swoje. Kciuki zaciśniete!!!
    2 points
  19. przepraszam za off - ale jak zobaczyłam tak odległy termin to się bardzo zmartwiłam (delikatnie mówiąc). Czy można przyspieszyć ten termin? takie są odległe?Czy można jakoś Ci pomóc?
    1 point
  20. To prawda.Obserwuje ich uważnie. I pilnuje też. Co prawda - zdominowała Miśka, ale jego też pilnuje, nie lubi kiedy jest zbyt daleko. Wszystkie trzy są ze sobą związane. I to najważniejsze.
    1 point
  21. No i Vanilka zaczęła nowe życie ! Teraz musi nabrać pewnosci siebie i pozbyć się podkulonego ogonka. Od teraz będzie coraz lepiej !
    1 point
  22. Nie dziwię się,że DT nie potrafił Olo oddać,przecież to taki cudowny psiak.
    1 point
  23. Ależ się wiele dobra zadziało wokół Florka pulpecika :)))
    1 point
  24. Początki nie wyglądają źle. Sunia sprawia wrażenie bardzo zrównoważonej. Staram się na razie z nią zaprzyjaźnić i chyba dobrze mi idzie, bo sunia już wygląda i obserwuje mnie z budki, a także zjada z ręki jedzonko:) Na początku trochę miała obawy, ale dość szybko się odważyła:) Podchodziła też do wyciągniętej ręki i wąchała zanim zaczęłam ją karmić z ręki, więc mam ogromną nadzieję, że nie jest to dzikus, tylko po prostu psiak po kiepskich doświadczeniach z człowiekiem. Abi pilnie obserwuje jak kręcę się wokół boksu z innymi psiakami. Ewidentnie jest tym zainteresowana. A ja specjalnie się szwędam na jej oczach z psami na smyczy i tymi co to lubią się bawić i głaskam i mówię do nich, żeby Abi wszystko widziała i sobie kodowała:)
    1 point
  25. Kochani Darczyńcy! Bardzo chciałabym, abyśmy razem podjęli decyzję w sprawie zakupu obroży przeciwpchelnej "Foresto" firmy Bayer. Koszt: 95 złotych. Obroża służy do zwalczania i ochrony przed pasożytami skórnymi - kleszczami. Chroni przed pchłami przez cały sezon, skuteczne działa na larwy, nimfy i dorosłe osobniki kleszczy. Zaznaczam, że Pelikanek ma na to środki - stan pelisiowej skarbonki na dzisiaj to 690 złotych. A oto fotki naszej psiej ślicznoty z dzisiaj! Taka już słoneczna wiosna w Krakowie! Przy okazji dziękuję domkowi tymczasowego za wspaniały kontakt i wzorową opiekę nad naszym kochanym pupilkiem.
    1 point
  26. Eee tam, dopóki mogę to pomagam. Wiem ile kosztuje utrzymanie zwierząt. Mam 8 kotów i psa. Też nie umiem przejść obojętnie obok cierpiącego zwierzęcia.
    1 point
  27. Mogę pomóc wirtualnie, tzn. założyć wątek, prowadzić i rozliczyć go, ale bez wysyłki fantów. Jeśli taka pomoc może być, to się zgłaszam.
    1 point
  28. Póki co Heniek chyba nie wyczuwa żadnego zagrożenia i daje się macać Michałowi, ale musiny być czujni kiedy zacznie się ciągniecie za sierść, bo Heniek sam sie nie broni przed niczym. Chyba mu zostało to z tego gorszego etapu w życiu, że boi się reagować. Nadal ma tryb niańki i reaguje na płacz ludzkiego szczenięcia. W nocy nawet chwile śpi przy łóżeczku. Zaczęła się wiosna i dzisiaj szalał na ogródku. Już za chwilę pojedzie w góry otworzyć sezon :)
    1 point
  29. Dzień dobry :). Dzisiaj Mufeczka miała odwiedziny cioci Ani:), która przywiozła zakupione (później wkleję paragon) obróżki foresto dla niej i dla Tobisia, żeby żaden kleszcz ani pchła nie były im straszne.
    1 point
  30. Gabrysiu, z panią Karolinką mam stały kontakt. To wspaniała, wrażliwa młoda osoba. Cieszę się bardzo, że Tropcio ma taki super domek!! Tak jak mi powiedziała pani Karolinka, Tropcio to kochany psiak, który uwielbia łóżeczko, ale jeszcze bardziej kocha swoją budkę z kartonu. To jest jego azyl, tam sie czuje najbezpieczniej.
    1 point
  31. Witamy się słoneczkiem żeby mocno zaświeciło w naszych sercach, z nadzieją na lepsze jutro, mi również jest bardziej smutno niż się złoszczę! tak... poprostu płakać się chce że ... Bobik kolejny raz będzie cierpiał! tęsknił! że... taki los jest! że ... ehhh! chyba lepiej szukać pozytywów... dobrze że wraca do Szafirki :) bardzo mi się podoba podejście Tysi i to co napisała... i właśnie uświadomiłam sobie że mi też było łatwiej! że zostałam uprzedzona że adoptuję chorą staruszkę z problemami, porzuconą, której nikt nie chce.. że może być trudno! nie chcę nikogo oceniać ale myślę że jakoś na przyszłość musimy się bronić przed takimi zwrotami, że partycypowanie w kosztach, że możliwość nauki ,że to wszystko jest... przywilejem? obowiązkiem? adopcji... że pies to nie jest rzecz! to istota która czuje! kocha! tęskni! cierpi!... musimy o tym rozmawiać, dzielić się opiniami, radami, zawsze wynika z tego jakaś mądrość! i tak uważam że dyskusja jest potrzebna! Wiedza to Potęga!!!
    1 point
  32. Dzień dobry, Beniu. Poranek bardzo rześki, ale dzień będzie piękny. Dobrej soboty życzę kochanym Fankom Beniusi.
    1 point
  33. Myślę, że Lala się już dość w swoim życiu trawy najadła...często nie miała nic wiecej...Dlatego teraz pewnie po psiemu dziwi sie Nesce, że majac tak pyszne jedzonko w domu, ona zajada trawę.... Nigdy nie zapomnę tego, co zobaczyłam, czym załatwiały się maluchy Lali....trawa i kawałeczki foliii.....
    1 point
  34. Bardzo żal Bobika, żal niespełnionych nadziei b-b i wszystkich nas tutaj. Mam nadzieję, że Bobikowi już niedługo pisany jest wspaniały, mądry i czuły dom, na jaki zasłużył ten kochany maluszek.
    1 point
  35. Bogusiu, nie ma żadnych winnych!!! ..tylko pani! .. to że popełniła jakieś błędy na początku z niewiedzy... to przecież nie jest problem!...popełniaj błedy i naprawiaj je! tak to chyba jest :) problemem jest że nie chce powalczyć! że tak poprostu... zabierajcie go!
    1 point
×
×
  • Create New...