Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/18/18 in all areas
-
Hana ma ogłoszenia w Warszawie. Zostaw proszę Katowice. I bardzo dziękuję. Pierwsza noc za nami. Po wieczornej próbie ( nieudanej ) zajęcia mojego lóżka Hana przespała całą noc na kanapie. Jesteśmy po spacerze. Wszystko załatwione. Nie boi się jeździć windą . Jak na razie aklimatyzacja w dużym mieście przebiega bardzo dobrze.4 points
-
W piątek byliśmy na ostatniej sesji rehabilitacji - tym razem magnetoterapia przebiegała w standardowej pozycji urządzenia, bo Tobi był już na tyle oswojony z sytuacją, że nie obawialiśmy się ewentualnych prób ucieczek. Parówki też nie zaszkodziły ;) W trakcie sesji do gabinetu zajrzał z poczekalni kolejny psi pacjent i tutaj Tobiś nas zaskoczył - poderwał się na swoje krótkie łapki z uchami nastawionymi do przodu i niepięknym warkiem. Był zaskoczony widokiem większego intruza, na pewno lekko zestrachany ale też wydawał się mówić, że jeśli obcy pieseł podejdzie bliżej, będzie się bronił. Obcy pieseł został natychmiast przywołany przez opiekunów ale Tobiś już do końca sesij był bardzo wybystrzony. Na wszelki wypadek nasze wyjście z gabinetu pieseł przeczekał wraz z opiekunami w innym pokoju. Rehabilitacja przyniosła wspaniały efeky - Tobi naprawdę sprawnie się już porusza, zaczął się też kłaść na chorej stronie. Jak zobaczył nasze auto, to naprawdę bardzo szybko truchtał w przeciwnym kierunku ;) Jak będzie cieplej będziemy pracować nad jego sympatią do samochodowych wycieczek. Tymczasem pojawiły się kleszcze, a przed zakropleniem Tobiego chcielibyśmy go porządnie wykąpać, więc czekamy na bardziej przyjazną aurę. Co prawda misio był już myty przez Paulę ale żeby zmyć lata poniewierki (i lekki bezdomniacki zapaszek) potrzeba porządnej kąpieli, a do tego trochę wyższych temperatur. Na razie spacerujemy tylko po osiedlu, więc niech wiosna przybywa bo chcemy już zacząć wycieczki w świat. Z obserwacji zachowania Tobisia - miś poczuł się już pewniej, nie kryje się po kątach i chodzi po mieszkaniu, a jego ulubionym pomieszczeniem jest oczywiście kuchnia ;) Lubi surowe mięsko ale największe pożądanie budzi u niego ludzkie jedzenie. Chyba Paula miała rację, że krasnal nie był socjalizowany z psami bo unika ich na dworze, a nawet zdarzyło mu się warknąć, kiedy jakiś psiak zanadto się zbliżył. Szczególnie dotyczy to psów większych i energicznych. Małe psiaki typu york są ok ale też bez jakiejś dużej euforii. Tobiś nie umie się bawić - piłkę, szarpak itp. zbywa brakiem zainteresowania, kong też nie wzbudził żadnych emocji. Ulubione czynności to na razie spanie i jedzenie. Jest strasznym piecuchem i na spacer trzeba go czasem wyciągać z posłanka. Ale jak już wyjdzie, to coraz dłużej chce mu się chodzić i zwiedzać. Zaczął inicjować kontakt z Samantą - czasami podchodzi do niej i trąca ją łebkiem, żeby go głaskała. Jednak przy teście zbliżania ręki w trakcie spożywania przez niego smakołyka zdarzyło się Tobisiowi zawarczeć na Samantę - poczuł się na tyle pewnie, że próbuje bronić zasobów i Samanta będzie pracować nad wyeliminowaniem takich zachowań. Z całokształtu jego zachowań i nawyków Samanta typuje, że w przeszłości Tobiś mógł mieszkać na podwórku u jakiejś starszej osoby. Taki mały, wiejski kundelek, który nie zaznał prostych psich radości i musiał sobie jakoś radzić w świecie, gdzie prawie wszyscy mieli nad nim przewagę siły :/3 points
-
2 points
-
2 points
-
Szybciej wyszkolę psa niż mysz!!! Bez klikania!!I do tego dublują mi się odpowiedzi.2 points
-
Sorki, że się wcinam, ale nie powinni zmieniać mu imienia na dzień dobry. Niechby sobie zmienili na jakie chcą, ale dopiero po tym jak psiak zaakceptowałby nowe warunki, nowych ludzi. Nie teraz kiedy znowu zburzył się cały jego świat. Krakus teraz musi na nowo wszystko sobie poukładać, poustalać. Dobrze byłoby poprosić nowego opiekuna, żeby jednak poczekał ze zmianą imienia Krabiszonka. Wszystkiego dobrego Krabiku, bądź szczęśliwy.2 points
-
Zaglądam do Blekusia:). Nie mogę się połapać z tym dogo dzisiaj , masakra mówię Ci Blekusiu, ciotka jest jak dziecko we mgle.1 point
-
1 point
-
Tekst do ogłoszeń Wafelka: "Wafelek to średniej wielkości (do kolana) piesek o złotej sierści i jeszcze bardziej złotym serduszku. Bardzo czuły, kochany, łagodny i wrażliwy. Wrażliwy na człowieczą miłość, na jego słowa i na głaski. Spragniony miłości i uwagi, niemal próbuje zgadnąć, w jaki sposób zadowolić pańcia czy pana. Nie jest nachalny w swej miłości, ale wciąż pragnie być jak najbliżej tych, którzy go kochają... Nie dla niego życie w odosobnieniu. Wafel jest psiakiem spokojnym, choć bardzo lubi długie, spokojne spacery. Zabawek nie zna (chociaż lubi nosić coś w pysku - jak to retriever) i nie jest raczej typem psiego żywioła. Spacery z nim są czystą przyjemnością, ładnie chodzi na smyczy, ładnie reaguje na polecenia opiekuna. Bardzo pojętny i inteligentny, będzie niesamowitym przyjacielem w odpowiedzialnych, mądrych rękach.W domu zachowuje czystość oraz w mig pojmuje zasady, które stara się respektować (np. nie pcha się na łóżko bez pozwolenia), jednak ceni sobie wygody.Wafelek jest oazą łagodności, pozwala przy sobie robić niemal wszystko. Bezkonfliktowy wobec psów, również z domowym mruczkiem powinien się dogadać (chociaż zdarza mu się je zabawowo gonić), jednak dla tak wrażliwego, spragnionego miłości psiaka ideałem byłoby, gdyby był jedynym zwierzakiem w domu. On potrzebuje ciszy, spokoju i człowieka na wyłączność.Psiak nie nadaje się do domu z małymi dziećmi - ich hałaśliwa, żywiołowa natura go onieśmiela.Wafelek ma 3lata, jest wykastrowany." Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/171900950113490/1 point
-
300 zł bym nie wpisywała bo nie będzie płacone z pieniążków Dosi. Ja również nie zapłaciłam bo po Dosię pojechał Arek i umyślili z wetem że zrobią fakturę przelewową czyli do zaplaty przez Fundację. mam nadzieję że nie będzie mój wet długo czekał. Za Balbinki sterylkę jeszcze nie otrzymałam zwrotu (mimo że podałam już wszystkie dane) a sterylka była 05.02. Ja myślę że Dosia też ma takie odczucia :)1 point
-
Podpisuję listę w biegu i spieszę przygotować ,niedzielny obiadek, Miłej niedzieli :) ... dziękuję za naukę, jak się poruszać po dogo :) ja już wcześniej pisałam do modów!...NIGDY! nie otrzymałam odpowiedzi! to raz! NIGDY! też nie zauważyłam reakcji na problem, to dwa! ... czy emoty też u Was nie działają?1 point
-
1 point
-
Dzisiaj (i wczoraj też) trzeba mieć wielkie pokłady cierpliwości, żeby wędrować po Dogo. A kysz awarie!1 point
-
1 point
-
Dobrego dnia Mufinko.1 point
-
Bardzo dziś trudno wędrować po Dogomanii, ale Blekusia znalazłam. Dobrej niedzieli dla Wszystkich stąd.1 point
-
Bardzo kochane... Dobrej niedzieli dla Przyjaciół Mufki.1 point
-
1 point
-
Elu nie ma problema. Tylko podeślijcie mi propozycje lub jakieś obrazki z czego miałabym to zrobić :) Tak jakoś coś takiego wpadło mi w oko :)1 point
-
Pani Ewa z dt mi napisała, że Mufiątko najchętniej wyleguje się na kanapie ale jak się zorientowało, że w kuchni można załapać się czasami na co nie co to poleguje w koszyczku :D. Mufka jest bardzo grzeczna ,trochę pofigluje z Ulką - przeciągają sznur , tłamszą się ,jakąś narzutę ściągną :) - i później idzie odpoczywać, "ktoś będzie miał kochane suczydło" :D.1 point
-
TZ Mestudio - do końca marca.1 point
-
Bardzo mi przykro:( ludzie sa niepoważni, ja tez to znam doskonale, a Azunia jest cudowna i widać jeszcze trochę musi poczekać.1 point
-
Miłej soboty życzy Malwa :)1 point
-
U nas też śniegu cała masa. Dobrze, że nasza mała mordka jest śniegolubna.1 point
-
Blekuś niezadowolony że zima wróciła. Tylko siooo, parę kółeczek po wybiegu i do ciepełka. Mam nowe psiaki i go denerwują bo chcą się bawić. A to Blekuś dobiera sobie kolegów :)1 point
-
Nie wytrzymałam i zadzwoniłam już dzisiaj do domku Sabci. Mała wczoraj w drodze do Poznania oznakowała swoją Panią. Może stanęło jej coś bo zwymiotowała. Po przyjedzie do domku mała zwiedziła ale do kuchni bała się wchodzić. Dzisiaj już jest OK. Sara - bo tak będzie się teraz sunia wabić przed powrotem pani z pracy - pan był w domu - zrobiła wielką kupalę w domku. Dla pani to żaden problem. Powiedziała,że mała musi się do nich przyzwyczaić i że za jakiś czas wszystko będzie OK. Pojechały autobusem po szeleczki dla małej bo pani nie lubi kiedy psiaczek chodzi na obróżce. Sara jest usłuchana i wszystkich w koło zachwyca. Wszyscy mówią, że z pysia wygląda na szczeniaka. Nawet pani w sklepie chciała dać jej większe szelki bo przecież urośnie. Nie chciała wierzyć ,że to 2 letnia sunia. Wszędzie po domu chodzi za Panią a gdy ta usiądzie to kładzie się jej w nogach. Pani jest Sarą zachwycona :) Jutro wybierają się do swojej wetki bo Sara zaczęła kichać i jakby leciał jej katarek. Podesłałam maila i prosiłam w najbliższym czasie o zdjęcia i kilka słów co tam u nich słychać :)1 point
-
No jak tęsknota, to zupełnie co innego ;) To postaram się jej nie wywoływać zbyt często :)1 point
-
Z mojego bazarku w 1/3 puli dla Braciszków mamy 670zł i na tę sumę 13.03.18 zrobiłam przelew. Proszę o potwierdzenie na bazarku jak pieniążki dotrą.1 point
-
Oczka mnie bolą , ale warto było . Zarobiłam dla Lola i towarzystwa ponad 400 zł z 1 %1 point
-
Pozdrowienia dla Duszka przedwiosennie przynoszę! :)1 point