Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/01/18 in all areas

  1. Mufka zachowuje się jak sunia domowa. W dt zachowuje ładnie czystość, nie boi się smyczy, ale spacerki ma narazie na ogródku. Jest łagodna. Lubi być blisko przy człowieku, być przytulana, głaskana, brana na ręce. Ale jest delikatna w zachowaniu - nie namolna, nie natarczywa, raczej nieśmiała. Wczoraj trochę odpoczywała tam gdzie jadła kolację. Zawołana do małego pokoju położyła się na posłanku, dzisiaj tam spała - odsypiała jeszcze wczorajsze zmęczenie i wrażenia. Ale stres już minął :). Wieczorem p. Ewa zaprosiła ją - tak, bo Mufcię trzeba zaprosić - do salonu, i tam wreszcie sunia wyłożyła się odprężona na kanapie :). No cud miód i orzeszki, faktycznie nic tylko brać i kochać :D. Jeśli chodzi o sterylkę to wszystko ładnie zagojone, tylko brzusio bardzo wygolone i łapki jak zauważyłyście - ale w tym dokumencie, który Mufka dostała w schronisku jest data sterylki - 20 stycznia !, nie bardzo rozumiem , ale to już teraz nie ma znaczenia. Także kilka dni czekamy i będę prosiła o pomoc w ogłaszaniu kluseczki. Niech jak najszybciej znajdzie swój stały kochający domek :).
    4 points
  2. Mufiątko pozdrawia Wszystkich :). Cieszę się ogromnie że udało się nam uratować kluseczkę :). Sunia grzecznie przespała noc, było siku i koo na polu. Brzusio ok. Jeszcze troszkę stresu jest ale ogonkiem już macha :). Jak pani Ewa do niej podchodzi to wystawia brzucholek do głaskania. Pani Ewa mi napisała że to taka sunia jest Proszę tylko mnie kochaj .
    3 points
  3. Schroniska kontroluje z urzędu tylko PIW, i to tylko pod względem zgodności z normami "materialnymi" dla tego typu przedsiębiorstw. Nie ma wymagań, co do jakości opieki. Schroniska są często prywatne - Radysy, Wojtyszki, Chrcynno i jest to bardzo dobry biznes kosztem zwierząt. Kontrole NIK, są prowadzone, kiedy jest już bardzo głośno i..... dotyczą spraw formalnych. Głównie papierów, które, rzecz jasna, też są istotne (dokumentacja schroniska). Dopóki nie zmieni się Ustawa, która wymusi, że schroniska będą wyłącznie gminne (mniejsza możliwość robienia biznesu na zwierzętach), a nadzór nad nimi będą sprawować organizacje prozwierzęce, zostaje nam tylko praca u podstaw. Rozmawiać z radnymi, burmistrzem, wójtem, Paniami z Wydziału Inwestycji, Infrastruktury, Zamówień Publicznych i Ochrony Środowiska, wyjaśniać, że schronisko nie zawsze jest schroniskiem. W naszym mieście, dzięki aktywności miejscowych zwierzolubów, to się udało, i pomimo wielu zmian personalnych w Urzędzie, trwa od 2015 roku do dzisiaj. Poprzednio, była umowa z Radysami. Trzeba robić to, co jest aktualnie możliwe. I pamiętać, że Panie z Urzędu, też potrafią korzystać Google i wzruszyć się cierpieniem zwierząt , tylko trzeba z Nimi na ten temat rozmawiać.
    3 points
  4. Koty mają apetyt, ślicznie załatwiają się do kuwetki, są zgodne, siedzą razem w tej materiałowej budce - i to najważniejsze :) Spokojnie, damy radę :)
    3 points
  5. Pierwsze wieści z dt - Mufeczka właśnie przyjechała szczęśliwie. Pani Ewa mówi, że taka bida kochana. I jest ładna :). Zrobiła na ogródku siuu i koo, i już ciągnęła na werandę do drzwi, zaraz będzie zapoznanie ze stadem. Pachnie niezbyt ładnie, ale wet musi ją oglądnąć, zobaczyć co z raną posterylkową, także dzisiaj kąpieli nie będzie. Edit. Mufeczka jest niewielka, niska ale ciężka. Czyli taki klusek :). Właśnie zjadła kolację z apetytem.
    3 points
  6. "łykam" wszystkie neewsy i szczęśliwa idę spać, życząc wszystkim Spokojnej nocy! Mufeczka cudnej urody, będzie miała dziewczynka 'wzięcie' :)
    2 points
  7. Wiem,że w sobotę jest transport z Zamościa do Warszawy,będzie zabierana beagle sunia ze schronu,ma przyjechać pan po nią o 8,30.Może skontaktujcie się z Tola i porozmawiajcie o transporcie kudłaczka dodatkowo.
    2 points
  8. Hania napisała, że Natka jest troszkę wystraszona jeszcze i panicznie boi się smyczy. Trzeba jej dać kilka dni. Ważne, że jest w cieple, zaopiekowana, a na otwarcie przyjdzie czas. Zobaczcie jaki cudny lisek <3
    2 points
  9. wielorasowy keks polski :) Hihi, no dobrze. Macie mnie. Nie jestem obiektywna. Bo ja lubię keksy ;)
    2 points
  10. Wczoraj Tobi przeszedl po parowkowej sciezce przez caly gabinet, droga z gabinetu wygladala podobnie. Na rehabitacji byl grzeczny jak zawsze. Ogolnie zaczyna sie rozkrecac i z kazdym dniem coraz lepiej chodzi :) Ale noszenie na rekach uwielbia - jak tylko widzi, ze szykuje sie, zeby go zawinac w kocyk, od razu podchodzi i nadstawia sie boczkiem. A jak idziemy odkreca glowke do tylu i rozdaje buziaki :) Paula zauwazyla, ze im czesciej wychodzi na dwor, tym mniej robi w domu. Jak tylko zrobi sie cieplej bedzie latwiej z nauka spacerkow. .
    2 points
  11. Kiedyś szlak mnie trafiał...teraz zaczyna siadać mi psychika... Tyle petycji, tyle pisania i nic się dla takich biedaków nie zmienia.
    2 points
  12. Anica...nie przejmuj sie tak bardzo całym tym zamieszaniem.Zrobiłas bardzo dużo,pewnych rzeczy nie przeskoczysz.Dzięki Tobie maksio jest podobny do pieska :),dzięki Tobie żyje mu sie o niebo lepiej.Cała reszta - to tylko formalizmy.Powoli.
    2 points
  13. Tigra mianowała się kierowniczką w Mimronkowie. Nic nie może się dziać bez niej. Jeszcze nie tak dawno nie patrzyła w kierunku zabawek a teraz......Najlepiej wychodzi jej przeciąganie sznurków i maskotek. Był krótki czas że zaczynała bawić się sama ale teraz najbardziej lubi tarmosić się zabawkami z kolegą. Pomijam już to że się zrobiła "namolna" w przytulaniu :D Fajna sunia - żeby można było sklonować Pana Andrzeja od Zulki..............
    1 point
  14. Z tego co wiem to o dzikuskach była mowa o kotach. O piesku z patologii praktycznie niewiele wiemy, tylko że mały (niekoniecznie szczeniak) Kudłaty jest zaniedbany. Nie wiadomo czy mało kontaktowy czy przestraszony. Z pewnością zapchlony,zarobaczony i zakudłacony :( Wymaga szybkiego złapania i pomocy. Przeżył podjadając jedzenie kotom. Pojawił się niedawno. Wyrzucony? Uciekł? Jeśli tak, to bynajmniej nie troskliwym opiekunom :(
    1 point
  15. No to sru plaskatego do Plaskatego Azylu do Nasielska pod Warszawą,uzgodnione z Kaśką Strzelecką.Nigdzie nie będzie mu lepiej :) no może u EdiAbija ;)
    1 point
  16. 1 point
  17. Niestety, tam gdzie kasa... tam są przekręty :( Weci gminni to też partacze. W sumie utrzymują się tylko dlatego, że wygrywają przetargi... i zajmują się gminnymi psami. A o gminnych wetach mogłabym pisać wiele... na samą myśl o paru, z którymi miałam (nie)przyjemność się poznać aż mam ciarki na całym ciele... :( Dopóki zwierzęta będą traktowane jak przedmiot (a z prawnego punktu widzenia - są), dopóki też nie będzie obowiązkowego chipowania psa i umieszczania w JEDNEJ, oficjalnej bazie danych, tak parszywy biznes kosztem zwierząt będzie kwitł.
    1 point
  18. Przepraszam za opóźnienie, ale dopiero dzisiaj wpłaciłam obiecane 100 zł.
    1 point
  19. Onaa, a jesteś pewna, że sterylizacja naprawdę była? Może jednak nie, skoro jest taka dezinformacja? Zebra parówkowata nie brzmi tak ładnie jak keks ;) Mnie Muffinka skojarzyła się z keksem czekoladowo-orzechowym: stąd jej "rasa" :D
    1 point
  20. Teraz to nie wiem jak to z tą sterylką u Mufki, bo ja byłam przekonana że ona dopiero co po zabiegu jest, a wygląda że była wcześniej. Najważniejsze jednak, że wszystko się udało, a teraz jak już jest wysterylizowana to będzie można szybciej domku szukać, kilka dni na aklimatyzację Mufki w nowym miejscu i zaobserwowanie jaka jest i będziemy ogłaszać żeby jak najszybciej dobry domek znalazła :). Jeśli zaś chodzi o rasę to wygląda że to zebra parówkowata ;).
    1 point
  21. A jaka rasa, Tysiu?... Bo Misio ze Szczebrzeszyna to mały spaniel lubelski... Gdzieś na wątku pisałaś o spanielu zamojskim. A Mufka?
    1 point
  22. Przycupnę... Jesteście z Tomkiem Aniołami dla tych zwierząt.
    1 point
  23. Tak kochana To jest to samo konto Natka juz u Hani ale wiem tylko tyle ze od razu po przyjezdzie poszla spac i grzecznie na kocyku przespala cala noc Wiecej Hania napisze pozniej :)
    1 point
  24. Wielkie dzięki Wam za to konfirm31 Czy nie ma jakiejś określonej liczby psów na m2 powyżej której schronisko nie może przyjmować więcej psów. Przecież te Radysy to moloch! Przerażająca ilość psiaków w koszmarnych warunkach.
    1 point
  25. Ciężko mi będzie, bo zazwyczaj kładę się spać po północy, a wstaję zawsze o 6-tej więc tego snu nie mam za wiele, ale w sumie nie narzekam :) Jest dobrze, a jak zamknę pewne sprawy, będzie jeszcze lepiej, żeby nie powiedzieć SUPER :) Ps Ciągle to powtarzam JAK DOBRZE, ŻE JESTEŚCIE
    1 point
  26. Mówiła PEwa,ze wyniki jak na taka starowinke nie sa złe to cieszy:) jeszcze koopa pojdzie do badania i będzie wiosna,Tyczunia bedzie sie wygrzewała w słoneczku:) swoje stare kosteczki
    1 point
  27. Myślę, że na dogo jest wiele osób, które chciałyby móc dać dom Dragonowi, ale po prostu, nie mają warunków. Tak jak ja. Cały czas mu kibicuję i liczę na to, że wreszcie kiedyś znajdzie się ktoś, kto nie tylko będzie miał dobre chęci, ale i możliwości. Trzymam kciuki za smoka :)
    1 point
  28. łącznie z kleszczami które podobno świetnie się już miały, w co trudno mi było uwierzyć
    1 point
  29. Witam, na razie mogę dorzucić jednorazową 20 zł. i będę o małej pamiętać w maju, też coś dorzucę, a potem to już ciężko mi będzie się za deklarować .
    1 point
  30. Coś w tym jest. Kiedy psy "rozmawiają" przy słupku, rzeczywiście wygląda to jak sms'owanie. Sik -pies nr1, sik -pies nr 2, sik-pies nr 1 i tak w kółko Macieja itd itd. :)))
    1 point
  31. No, wąchanie siuskow to jak dla nas czytanie prasy plotkarskiej: kto, jak, kiedy, z kim zyje, co jadł, itp. Edit: "co dolega" "na co choruje" też chyba potrafią odczytac,zdolne sa
    1 point
  32. Wiesz Anulko ...jeśli zaczniemy się nad tym zastanawiać to czasem możemy...ześwirować :(
    1 point
  33. Anula już zrobiła przelew i jutro pieniążki powinny być na koncie :) Basiu,to Tobie kochana należą się wielkie podziękowania za to,co robiłaś i robisz dla tych skrzywdzonych psiaków.Ty jedna przemierzasz kilometry, tłukąc się pociągiem i nie zważasz na nic.Nie znasz tych psiaków,nie wiesz jak będą się zachowywać w pociągu i nie wiesz jak zareagują ludzie na to zachowanie i delikatnie powiedziawszy niemiły zapach.Jeździsz do schronu,wozisz do weta jak jest potrzeba,robisz zdjęcia, szukasz domów i wiele tu jeszcze można byłoby wymieniać....Zawsze będę Ciebie za to szanować i ogromnie cenić! :)
    1 point
  34. Cały czas są petycje, kilka z nich, już podpisałam i udostępniłam. Trzeba mobilizować mieszkańców gmin, rozmawiać z urzędnikami, przekonywać że nie wyłącznie cena decyduje o wyborze schroniska, bo to zamawiający opisuje przedmiot zamówienia. Cena jest tylko jednym z elementów, a należy punktować np bliskość schroniska, obecność w nim wolontariatu, wysoki procent adopcji, dostępność i otwartość schroniska dla osób zainteresowanych adopcją itd itp. I robić to na początku każdego roku, kiedy w gminie jest przygotowywana Uchwała o ochronie i zapobieganiu bezdomności zwierząt. I dopóki nie będzie nowej ustawy prozwierzęcej, która uniemożliwi zarabianie na schroniskach(wyłącznie gminne), ograniczy liczbę zwierząt, które tam przebywają, ustali system kontroli, sprawowanych przez organizacje prozwierzęce, wprowadzi powszechny obowiązek czipowania i kastracji niehodowlanych psów właścicielskich, to....... nic się nie zmieni. Bo dzisiaj, to jest biznes i wszyscy tam kręcą wspólnie lody...... :(
    1 point
  35. Aniu takie historie dają mi siłę i motywację.Wikunia psi wrak. ofiara jakiegoś oprawcy ...przeżyła, operacja się udała, otwiera pyszczek, widzi na oczko. jest bezpieczna, szczęśliwa i jeszcze występuje w radiu.
    1 point
  36. I będzie tak dalej to trwało bo jeśli są to przetargi to liczy się tylko cena. Urzędnicy nie potrafią lub boją się określić wagi do oceny ofert żeby uwzględnić też jakość. Wtedy łączna ocena ofert mogłaby uwzględniać cene i jakość.
    1 point
  37. Ja też uważam że kolejnym domem powinien być dom stały, ten ostateczny, ale chciałam postawić sprawę jasno, że nie mam kompetencji do układania Mimi, ja ją mogę tylko rozpieszczać ;), jeśli chcecie żeby była ułożonym posłusznym pieskiem to u mnie tego nie osiągnie. Koniecznie muszę Wam pokazać jak Mimiśka kopie po zrobieniu kooo, pamiętacie jak się próbowało odpalić stare zdezelowane Komarki, jedną nogą? Jak się zapomni (o strachu) to na spacerku podskakuje, podgania kury. Urządza sprinty na długość smyczy i jak tak patrzę jaka z niej wyścigówka, to mi włosy dęba stają jak pomyślę że mogłaby zwiać. Niestety kiedy eM wraca z pracy większość czasu spędza w sypialni, choć już nie tak cichutko, bo słyszę jak się tam szamocą z Psotką. Mimlok wczoraj bardzo grzecznie zasnął, nawet za bardzo mnie nie zgryzł, ale za to w środku nocy Bianka urządziła sobie Grunwald z pudełkiem kartonowym, wszystkich wybiła ze snu.
    1 point
  38. Witam cieplutko w ten mroźny dzionek. Plameczka przekonuje się do spacerów! Już grzecznie czeka pod drzwiami... A jak się znudzi staniem to siedzi :) I wreszcie zgadza sie na szeleczki! Ale nie zgadza się na założenie ubranka. Widzicie, drodzy moi, tą hardą minkę? Taki piękny kubraczek, a psi nosek na kwintę. Nie ubieramy więc...
    1 point
  39. A może udałoby się czasem przeczytać tu jakieś wieści od rodzinki wielkopsa? Takie urwałki pamiętnikowe jak u naszej Duśki. Miło zajrzeć na forum i zobaczyć coś dobrego z życia psiaków.
    1 point
×
×
  • Create New...