Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/14/18 in all areas

  1. Na porannym spacerku wychodziłyśmy, (trochę czasu zajęło) siku i kupkę. W stosunku do ilości moczu siusia bardzo długo...może spowodowane uciskiem guza. Kupka ładna. Nadal mało pije (:... przemycam wodę w jedzeniu. Zmniejszam porcje stałe a zwiększam ilość płynu. Poranną porcję zjadła/wypiła. Trzy razy dziennie będzie jadła, zobaczymy co dalej. Trochę mniej spięta... ale nadal dużo śpi. Zaczyna interesować się otoczeniem. Na spacerku porusza się szybciej, kilka razy merdnęła ogonkiem.
    3 points
  2. Ja też! Od samego początku :) Cudowności kochane! Uwielbiam "piegi" :)
    2 points
  3. Witam, Z tej strony koleżanka Kasi, z którą znalazłam pieska. Bardzo dziękujemy za każdą pomoc i prosimy o udostępnianie. Pozdrawiam, Paulina
    2 points
  4. Nie robiła uników... wetka dokładnie wymacała obejrzała każdy guz. Nie sprawiają jej bólu. Zadowolona to mało powiedziane jest w siódmym niebie :) Wołam, szybko przybiega... no to mamy z górki :)
    2 points
  5. Anetko bardzo dziekuje za spotkanie z Panstwem a takze za wizyte przedadopcyjna Przepraszam ze nie informowalam na bierzaco ale z powodu pewnych spraw nie mialam czasu i glowy Panstwo mieszkaha w domu z ogrodem w Bytomiu Maja duze diswiadczenie z psami roznych ras i schroniskowymi. Teraz mieszka u nich kilkuletni dalmatunczyc wiec Wiwat bedzie mial towarzystwo Pieski sa domowe maja spacery do pobliskiego lasu no i duzo milosci Mimo ze bylo kilka domow chetnych na Wiwatka uwazamy ze tu bedzie mu najlepiej- Panstwo sa juz na emeryturze, zawsze w domu, teren duzy No- moze Anetka cos wiecej napisze Teraz musimy Wiwatka podkurowac po kastracji i moze wedrowac na swoje
    2 points
  6. Obiecane zdjęcia Teosia :) Havanko, a może zaproponować Państwu Rafiego? Jest troszkę podobieństwa.
    2 points
  7. Powoli, powoli/ Kawa musi się dobrze zaparzyć, aby nabrać odpowiedniego aromatu.
    2 points
  8. Puszki doszły w piątek, Apsikowi mieszam pół puszki dziennie z karmą suchą i zjada dużo więcej. Oby mu się tylko nie znudziło... Faktura za 12 puszek: 94,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ca906e59577fde23 Wyniki krwi... ALT nadal wysoki:( Skonsultuję przypadek Apsika ze znajomym dr z Lublina, który specjalizuje się w chorobach narządów wewnętrznych. Może on coś doradzi, zasugeruje.
    1 point
  9. 1 point
  10. 1 point
  11. Myślę, że z czasem się oswoi... powolutku, po troszkę... Ja Tinusi żadnych szans nie dawałam, a tu taki domowy, nakolankowy piesek się zrobił :) Ojj, jak przytyła to może dietka odchudzająca by się przydała? Ale to wiosną, bo teraz zimno :))) Uwielbiam Kikunię i gdyby nie fakt, że totalnie nie odnalazłaby się w moim życiu to ustawiałabym się w kolejce po nią. Mam słabość do boiduszków... Trzymam kciuki za jej postępy, które na pewno są. Jak nie fizycznie, zewnętrznie to w główce coś tam się zmienia. A może ona po prostu ma takie słabe zwieracze, że popuszcza? Tylko pod wpływem emocji czy nie ma żadnych reguł z wypróżnianiem się w domu?
    1 point
  12. Dzwoniła pani Elżbieta - w drodze Kajtuś jak się zwinął na fotelu wyjeżdżając od nas, tak się obudził w Warszawie. W domu się zachowuje, jakby tu mieszkała od zawsze. Wskoczył na łóżko, zajął miejscówkę, a nawet fuknął na sunię rezydentkę. Mam nadzieję, że do tej suczki będzie miał taki szacunek, jak do moich suczynek-starowinek.
    1 point
  13. Pompony mają się dobrze chociaż Balbinka nie lubi Tycinki :( Musimy Tyćkę "chronić" > Dzwonił Pan - jutro przyjedzie z rodziną poznać Balbinkę. Zobaczymy co tam w trawie piszczy.
    1 point
  14. No co Ty! Jakbyś podarowała 10 piłeczek, to o te wszystkie 10 byłaby awantura - to kwestie ambicjonalne ;)) Także absolutnie nie ma się z czego tłumaczyć :)
    1 point
  15. Przelew poszedł. Skromne 30 zł, bo niestety potrzeb dużo, a kasy mało. Ale nie można czytać to co napisałaś i nie pomóc.
    1 point
  16. Warunki do spacerów mają zwierzaki imponujące. Wiadoma rzecz - Mazury :) Tu są z kilkunastoletnią sunią rezydentką, która jednak trzyma się z dala od żywiołowej młodzieży.
    1 point
  17. Dla wszystkich Znajomych i Przyjaciół ... Nutelci oczywiście, porcja nowych zdjęć z jej wspanialego Domu. Nutelcia jest zdrowa i szczęśliwa, co najwyraźniej widać na zdjęciach. Jej kolega Tadziu jest jej osobistym bodyguardem. Nie zważając na swój niewielki wzrost, zajadle atakuje wszystkie samce zbliżające się do jego Nutelci, bez względu na wzrost rywala. Oto ONA. Księżniczka Nutelcia A to Tadzik, jej bodyguard A tu oboje :) Więcej, jak wrócę.
    1 point
  18. I ja zaglądam :) elik wszędzie pełno, a tutaj taka cisza na wątku. Chętnie poczytałabym o Kikusi księżniczce, ale rozumiem, że nie masz czasu:(
    1 point
  19. Strzasznie to przykre, że przez takich idiotów, którzy dobrze rokowali i maja psa w nosie sunia błąka się do tej pory:(
    1 point
  20. Prawdę rzekłaś :) Dzisiaj, w samo południe mam randkę z Kawą! ;) :)
    1 point
  21. Z tym nie ma problemu - one bardzo lubią spać w ciągu dnia.
    1 point
  22. Kochani dziękuję Wam, że byliście z nami . Za Waszą pomoc, porady za Waszą obecność. Wierzę, że Teoś będzie tam szczęśliwy :) Może to za szybko ale mam ogromną prośbę :) Chciałabym prosić osoby, które oferowały stałe deklaracje dla Teosia aby jeśli mogą przeniosły je na Mikę i Bobiego? Będę bardzo wdzięczna za pomoc bo niestety ze stałymi jest u nas krucho. Bez Was nie ma nas kochani :) Z góry dziękuję
    1 point
  23. 1 point
  24. A to szkoda. Miło tak jest zobaczyć Grzechosława, jak się nam chłopaczek zmienia :) Ale poczekamy, zobaczymy :)
    1 point
  25. Jest coraz gorzej....żyjemy z dnia na dzień.To już kwestia raczej dni, niż tygodni.Edi odchodzi.Jestem załamana i mam spore problemy, sama ze sobą.Nie będę opisywać dni i nocy Edka.Ma taką demencję starczą, że znając go normalnego, to ciężko przeboleć.Nie chcę go usypiać...już to przerabiałam kilka razy i potem...no właśnie.Chciałabym, żeby sobie zasnął i już się nie obudził.Jest znoszony na dwór, ale w mieszkaniu, robi pod siebie...szczególnie po lekach.Mam układ z wetem, że w moim mieszkaniu, jak zawsze, ale Edi to insza inszość.Jak słucham Michała Bajora Moja miłość największa, to wiem o czym śpiewa.Widok Ediego w takim jego stanie to tylko żal, ból i rozpacz, chociaż mam doświadczenie z ludźmi, to z Edaskiem sobie nie radzę.Ludzi zawsze mi mniej żal.
    1 point
  26. Hej Wojna, jak to fajnie, że postanowiłam tu dzisiaj zajrzeć (nudzi mi się w pracy - znaczy mam dużo do roboty i robię sobie co chwilę przerwę hehe). Jak chodzi o forum molosy, to tam się już prawie nic nie dzieje, pojedyncze wątki żywe. Ja też z Poznania - także zapraszam na wspólny spacer, pokażę ci ładnego molosa i zobaczysz sobie z czym się je takie duże osiołki :) Jak chodzi o twój dobór ras, to nie do końca mój klimat. Ja mam tosa inu. Na pewno poszukaj na FB grup tematycznych, wiem że cane corso mają chyba jakąś poznańską grupę - popytaj, jak da radę pospotykaj się z ludźmi, zaproś do siebie kogoś z psem itd. U tos jest tak, że każdy zachwala swoją hodowlę, więc warto się szerzej rozeznać, bo nieraz psiaki potrafią się różnić (np charakterem, typem itd). U nas np są zloty - najbliższy pewnie będzie wiosną - wtedy jest super bo masz w jednym miejscu sporo właścicieli z psami z różnych hodowli. Większość molosów jest w miarę dziecioodporna - oczywiście przy rozsądnym prowadzeniu psa i dziecka hehe. Można też uczyć psa, żeby zdawał sobie sprawę z masy i siły i był delikatny - znaczy starał się we własnym zakresie. Czy "tego typu rasy" są łatwiejsze czy trudniejsze w prowadzeniu to chyba zależy trochę od naszych cech psychicznych. Ja np nie chciałabym mieć owczarka, bo nie lubię tych wszystkich ćwiczeń i pracy z psem (w takich ilościach), dla mnie molos jest łatwiejszy. Pod pewnymi względami oczywiście. A miałam i owczarka, yorki dwa i tosę mam drugą. Łisper - ja bym nie chciała amstafa, za duże adhd dla mnie. Mam taką znajomą w parku, która ma amstafkę w tym samym wieku co moja suczka - super psiapsióły są i rewelacyjnie się męczą we dwójkę. To powiem ci, że już wolę mojego mastifa hehe. Do dzieci bym nie wzięła psa na tymczas - dorosłego molosa - są najczęściej nie sprawdzone (pod względem zachowania), często mają kłopoty z zachowaniem, które dopiero dom tymczasowy (najlepiej doświadczony) - prostuje. Moim zdaniem najlepiej pochodzić trochę na takie wspólne spacery z wybraną rasą. Wojna - to nie tak, że ludzie celowo zniechęcają cię do posiadania tego typu psów. Właśnie chodzi o to, że jest mnóstwo "Kowalskich", którzy naoglądają się filmików i sweet foci dzieci i molosów i co zrobią? Kupią pieska i bach do dzieciaka. A to nie jest tak. Życie z takim psem, tak jak i z dzieckiem, jest bardzo przyjemne, jeśli to lubisz i "czujesz". Ale to także praca codzienna - którą jeden odbiera jaką miłą codzienność, a inny jako przykry obowiązek. I to właśnie trudno jest ocenić - czy ktoś zdaje sobie sprawę że to jest olbrzymia odpowiedzialność. Hodowczyni od której brałam teraz suczkę powiedziała mi, że jej zdaniem tylko 1 piesek z tego miotu nadaje się do dzieci - jej zdaniem. Ja do tej pory jestem zdziwiona, bo moim zdaniem większość z nich się nadawała, na pewno moja :) Zawsze jest ten pierwszy molos hehe. Ja miałam wcześniej owczarka (15lat miałam), potem 2 yorki - wymogi lokalowe, potem tosę. Normalnie dobrze, że wtedy tyle internetu nie czytałam, bo bym se nigdy nie kupiła hehe. I nie mówię, że nie było problemów, bo były, bo też nie do końca się wszystkiego spodziewałam. U nas w rasie też jest takie przekonanie - tosa to tylko dla kogoś kto już wcześniej miał doświadczenie z innym molosem. A prawda jest taka, że zawsze musi być ten pierwszy raz. Tylko grunt to się dobrze przygotować ;)
    1 point
  27. Serdecznie dziękuje Wam za to, że byłyście u Kikuni, choć mnie tu nie było. Byliśmy całym stadem na Rzeszowszczyźnie. Niestety nie miałam ani netu, ani sprawnego laptopa :( Kikunia robi postępu, ale widoczne tylko w domu i tylko gdy nikogo poza nami w domu nie ma. Każda nowa osoba, nowe miejsce to zagrożenie, strach, co oznajmia donośnym szczekaniem. Trudno ją wtedy uspokoić. Jest przesłodka, przytula się, przymila, liże, ale tylko do mnie i tylko gdy jesteśmy w domu. Załatwianie się w domu już prawie się jej nie zdarza :) Miałam kilka zapytań o sunie, nawet wczoraj na OLX z Mysłowic, ale żadne nie było odpowiednie dla suni. Moje stadko w drodze na Rzeszowszczyznę. Alfik i Kikunia opierają łebki na Małej :) A Mała leży na moich kolanach :) A tak odpoczywały w trakcie dnia, bo w nocy oczywiście Kikunia i Mała, jak zwykle spały razem z nami, a Alfik w swoim legowisku :)
    1 point
×
×
  • Create New...