Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/07/17 in all areas

  1. Kochani, biorąc pod uwagę swoje wątpliwości oraz Wasze nie zdecyduję się wydać Dolarka do tego domu z 4 małych dzieci. Chyba za dużo jest jednak tych wątpliwości :(. Zdecydowałam się jednak na pewną zmianę jeśli chodzi o Dolarka. Mianowicie zdecydowałam się przenieść Dolarka do innego hoteliku. I nie przenoszę go dlatego, że coś mi się nie podoba jeśli chodzi o obecny hotelik u Murki. Wprost przeciwnie, jestem ogromnie wdzięczna Murce za pracę jaką włożyła w opiekę nad Dolarkiem, nad jego socjalizacją, za piękne zdjęcia, za wożenie go do weta gdy było trzeba, do fryzjera, za relacje te na wątku i te przez telefon :). Murko -dziękuję Ci Kochana <3. O dłuższego czasu szukałam domowego hoteliku, czekałam na wolne miejsce i się doczekałam. Dolarek pojedzie do dogomaniackiego hoteliku u Hop!. Bardzo chciałam aby Dolarek zamieszkał w domu bo chcę znać jego zachowanie w domu, blisko człowieka, jak będzie zachowywał się w takim codziennym życiu. Jaki będzie jego stosunek do dzieci. To są bardzo istotne informacje przy adopcji, szczególnie przy takim psiaku specjalnej troski. Gdybym to wszystko wiedziała teraz, być może zdecydowałabym się na ten dom z dziećmi. Hop ma doświadczenie z trudnymi psiakami więc będzie nadal w dobrych rękach :). Pomyślałam również, że może bliskość dużych skupisk ludzkich będzie jakimś ułatwieniem przy adopcji. Dolarek będzie w Łodzi, niedaleko jest też W-wa, duże skupiska ludzi to może i większa szansa na odzew z ogłoszeń? W przypadku takich trudnych psiaków ludzie zazwyczaj chcą najpierw zobaczyć/poznać psiaka, może łatwiej będzie dojechać do centrum Polski niż w lubelskie? Tak sobie gdybam oczywiście, bo nie wiem jak będzie. Zobaczymy też jak Dolarek zachowuje się w nowym otoczeniu, jak na niego wpłyną nowe bodźce. TZ Murki zgodził się zawieźć Dolarka do Hop!, za co serdecznie dziękuję <3. Są też oczywiście ciemne strony. Nie dość że finanse Dolarka są kiepskie, to jeszcze pogrąży je koszt transportu. Może jakiś bazarek cegiełkowy zrobię żeby chociaż częściowo pokryć te koszta o ile cokolwiek uda się zebrać od ludzi dobrych serc:(. Droższy będzie też koszt utrzymania o koszt karmy. Ale jeśli nie spróbuję i nic nie zrobię, to może tak być , ze Dolarek zasiedzi się na zawsze w hotelu a tego ani ja ani nikt nie chce. Martwi mnie też to że u Murki zaprzyjaźnił się z Miłką, mam nadzieję ze u Hop też znajdzie sobie przyjaciółkę/przyjaciela :(. No i będzie tęsknił za samą Mureczką. Mam nadzieję, że choć trochę popieracie moją decyzję i nie zostawicie mnie z samej?
    2 points
  2. Moje kochane dziewczyny z pracy zrobiły mi niespodziankę i dostarczyły piękne fanty na bazarek dla Kapselka :* Już niebawem ruszymy z jesiennym bazarkiem :)
    2 points
  3. Ponieważ nie będę miała tymczasa przez miesiąc, to mogę wpłacić na Korniczka 70 zł
    2 points
  4. Dzwoniłam wczoraj do Państwa, rozmawiałam na początku z Panią Natalią, potem z Panem Piotrem. Wszystko jest w najlepszym porządku. Zakochani w Funi po uszy z wzajemnością. Jak siedzą razem przy swoich komputerach, Funia siedzi między nimi, jadenak, jak Pan Piotr wstanie, Funia podąża za nm. To Pan Piotr gra dla Funi pierwsze skrzypce. To idealny dom dla Funi, cisza, spokój, ludzie do kochania a Funieczka jest jedynaczką.
    2 points
  5. Dziękuję Joasiu, może nie był to szampan ale było dobre... Dziękuje i serdecznie pozdrawiam! Czuję, że będzie ich dużo obydwie czujemy się coraz młodsze:) Dziękujemy za życzenia, jest słodka i lizuśna, szczere serce mimo doświadczeń a rocznice oczywiście będziemy celebrować jak należy! Dziękuję Ci Marto za wszystko co zrobiłaś Ty i Alaskan dla Bajki i innych zwierzaków; zrobiłaś i robisz. Dzięki takim osobom świat jest lepszy, no może po prostu "do zniesienia". Czytam miłe słowa ale wiesz, mnie się wydaje, że obcując z Bajką to my dostajemy więcej od niej niż możemy dać. Widzę jak patrzy mi w oczy i zgaduje czego chcę, jak może mnie zadowolić i wydaje się, że jest gotowa zrobić wszystko; nie wiem czy znasz to uczucie, ale mnie to całkowicie rozkleja. Takie przywiązanie nie jest znane w świecie ludzi. Dziękuję za życzenia; i my nie śniliśmy, że uda nam się zmieścić wszystkim na tej kanapie choć często ktoś z nas siada na podłodze; oczywiście nigdy nie jest to kocica! A poważniej, to staramy się jak najwięcej czasu spędzać razem, w pokoju na dole gdzie Bajka ma swoje posłanie. Wiemy, że te wspólne chwile budują więzi w naszej małej rodzinie, więzi potrzebne i ludziom w podeszłym wieku, i leciwemu kotu, i psu po przejściach, a nam pozwalają oderwać się od szarzyzny dnia codziennego. Wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i obecność w naszym życiu.
    2 points
  6. Dzieciaczki Laluni adoptowane!!! Wrzesniówki - czyli wrześniowe adopcje... W miesiącu sierpniu 39 szczeniaków znalazło nowe domki: * Przypadków w których leczeniu polegliśmy (śmiertelnych) : 0 * Suń wyadoptowanych : 0 * Zwrotów z adopcji: 0 ...Zobacz więcej
    1 point
  7. Czyli z jedzeniem ma podobnie jak Szronik - on nie miał czasu na jedzenie :) Czyli raczej mieszane albo puchy? Ewentualnie gotowane? Jak mój Roniś miał przez pewien czas [pieluchy to pobrałam lekcję u Togusi (nadal dziękuję :)) jak wiązać pieluchę sznurówką do szelek.
    1 point
  8. Podaj mi proszę dane do przelewu.Wpłacę na dług Korniczkowy 50,00zł.Zmaleje dług..
    1 point
  9. Mój kochany scerbolek . Buziaki przesyłam . Biedne nasze malutkie Cięciunio .
    1 point
  10. Już o sterylce - wszystko ok. Gabi zrobiła wczoraj Dejzi ogłoszenie na olx. Dziękuję Gabrysiu.
    1 point
  11. Cudownie! Bardzo się cieszę! Dziś minie tydzień, jak oddalam tego urwisa, jutro będzie tydzień, jak go tam zawiozlas. Mam nadzieję, ze zawojowal Swoich Opiekunów całkowicie i doszczętnie ! Czekam na zdjęcia z radością i trzymam kciuki za złapanie Nadziejki.
    1 point
  12. Zaraz jadę do Nadziejki. Codziennie ją obserwujemy, mamy nowy plan.
    1 point
  13. Wiadomości z Ronisiowego domeczku :) Witam, U mnie i u Ronuego wszystko w jak najlepszym porządku. Piesek się zaklimatyzowal, grzecznie czeka aż wrócę z pracy - przestał z nudów gryźć niektóre przedmioty :-):-) teraz tylko gryzie swoje zabawki! Mam tylko problem z tym, że obskakuje mnie i moich gosci, ale pomalu z tym walczę. Przesyłam kilka zdjęć z naszej ostatniej wycieczki :-) Pozdrawiam
    1 point
  14. Kajuś to jeden z pierwszych piesków, jakie "poznałam" na Dogo. Śpij spokojnie, piesuniu [']
    1 point
  15. Marta i Bartek, Filipku... Kajus dzięki Wam miał dobre życie, był kochany i szczęśliwy. O czym wielu z braci mniejszych może tylko marzyć. Kiedyś przychodzi ten dzień, ten czas, kiedy musimy odejść...ten czas przyszedł dla Kajusia. Dziękuje Kochani.
    1 point
  16. Ceris,zycze ci duzo wytrwalosci , am nadzieje ze RICO dojdzie do siebie i będzie ok.Sledze od jakiegoś czasu to forum,znalazłam go kilka lat temu gdy moja Lola zachorowała na cukrzyceprzez jakiś czas trudno było ustalić dawkę,szukałam w necie jakichś informacji i wsparcia,obawiałam sie ze może tez mieć ZC.Okazalo sie ze jednak nie miała,ale forum i tak śledzę.W międzyczasie straciłam juz moja kochane psinkę 7 tygodni temu ,miała 10 lat i najprawdopodobniej raka.Tesknie za nią okropnie,brakuje mi jej towarzystwa.Dlatego nie poddaj sie ,życzę tobie i Rico wszystkiego najlepszego.
    1 point
  17. Misio na razie trochę speszony, cichutki i grzeczny. Na spacery wychodzi chętnie, w domu czuje się bardzo dobrze:) Wet ocenił go na ok. 3 lata, waży 9,50 kg. Jakież było moje zdziwienie gdy (dopiero w domu) zauważyłam, że Misio jest krótkoogonkowy:) Koszty wet: 48 zł szczepienia (wirusówki + wścieklizna), 62 zł Vectra3D (na pchły i kleszcze) i odrobaczenie, 27 zł badanie i książeczka: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/64f4248f3dcffa88 Parę fotek z pierwszego spaceru (na smyczy chodzi całkiem ładnie). Misio ze względu na tendencje do włóczęgi na razie będzie na smyczy wychodził.
    1 point
  18. A jednak nie daj tak małemu psu już tak wielkiej dawki. Cukier też wypłukują kroplówki wiec spada niebezpiecznie . Ja bym mu dała 5 mg raz dziennie i mniej kroplówek. badałabym elektrolity np potas i w ogóle monitorować jak pracuja nerki bo jak dobrze to wcale bym nie lała w niego tyle , pies w Cushingu i tak duzo pije.
    1 point
  19. Niestety stało się tak,jak się stało :( Pani starsza na pewno przeżywa również dramat swojej nieodpowiedzialności i nie śpi po nocach.Myślę,że obecnie atmosfera w ich domu też nie jest do pozazdroszczenia.... Jeszcze mocniej zaciskam kciuki za jutrzejszy dzień!
    1 point
  20. Dostałam wiadomości od Hani i przez wichurę nie mieli prądu do popołudnia.Faktycznie Roki to wulkan energii: obsikuje wszystko łącznie z kaloryferami,goni koty i średnio toleruje samce.Wskakuje na krzesła i stół.Bardzo lubi człowieka i głaskanie.Zna smycz i cieszy się jak Hania bierze ją do ręki.Bardzo jest pewny siebie od pierwszej minuty pobytu.Jutro będzie umawiana kastracja A to nasze kochane niewiniątko....:)
    1 point
  21. Patrzcie jak Ineczka się cieszy na wieść o własnym Domku...hihi Sama słodycz w tym maluchu.
    1 point
  22. Bezzębny Lolcio co to się porobiło....
    1 point
  23. Gdyby była w dobrze dopasowanych guardach, to by się raczej nie wywinęła. Kurcze, tyle zachodu, starań, dokarmianie, kuszenie, łapanie, DT, a na koniec pies apiać gdzieś w polu koczuje i od nowa zabawa. Przez głupotę tyle pracy zmarnowane.
    1 point
  24. Czy będą chodzić z dwoma smyczami zależy od odpowiedzialności DS. Są takie co wszystko wiedzą najlepiej i takie , które słuchają i stosują się do zaleceń.
    1 point
  25. Witam serdecznie. Canis to prawdziwy wulkan radości! :) Od października 2017 deklaruję na stałe kwotę 30 złotych. Poproszę o numer konta do wpłat.
    1 point
  26. Nie ma odzewu z ogłoszeń, to chociaż zmieniłam sygnaturę z prośbą o złotówkę na remont i link do zbiórki - może ktoś wpłaci jakiś grosik :).
    1 point
  27. Pomiędzy deszczem a deszczem... Jestem piękny i uroczy Ja cię kocham a ty... To lubię... Z sio nie ma problemu :)
    1 point
  28. Kolejne: http://alegratka.pl/ogloszenie/kapselek-przemily-kundelek-szuka-pilnie-29130326.html
    1 point
  29. Zajrzałam cóż to jada nasz ulubieniec i przy okazji buziaczki przesyłam.
    1 point
  30. Warto było czekać - widać, że szczęśliwa. Jakby nie Wasza pomoc - strach pomyśleć, co by stało się z Funią - bardzo wszystkim dziękuję - to dzięki Wam ona zyje, a teraz ma wspaniały dom. :)
    1 point
  31. Ewa, się uzależniłam, a że mam naturę nałogowca, póki dobre ludziska dają książki i jest czym kupczyć, to cza działać! ;) Pozdrawiam :)
    1 point
×
×
  • Create New...