Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/11/17 in all areas
-
Przepraszam za milczenie, ostatnio nie mam czasu na nic... Na pierwszej stronie, w głównym poście rozliczeniowym naniosłam zaległe wpłaty. Proszę, sprawdźcie mnie. I przepraszam, że tak długo to trwało. Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłam. Operacja ma być 22.03, już teraz proszę o kciuki. Teraz czeka trudna operacja, a potem trzy miesiące rehabilitacji... Szczenięta już rozrabiają u siebie, kontakt z właścicielami ma shoto. Jednak wiem, że wszystko dobrze :). Czekoladkowa sunia ma na imię Mokka. Zdjęcie kradnę z fejsbuka, mam nadzieję, że nikt mnie za to nie pogoni. Mokka, tak jak jej młoda pańcia, potrafi nieźle się maskować :)3 points
-
3 points
-
2 points
-
Zgodnie z planem, Promyczek był na kontroli u wetki. Grzybka praktycznie nie ma, nie ma nalotów na skórze, pozostały przebarwienia które nie będą widoczne - pokryją się włosem. Leki nie zostały zmienione nowych nie wprowadzono - kontynuacja. Kontrola + badanie krwi pod koniec przyszłego tygodnia. Zostały wyczyszczone gruczoły okołoodbytowe. Konsultacja, czyszczenie gruczołów - gratis :) Za leki zapłaciłyśmy 20,95 zł (zapłacono/paragon )2 points
-
Zajrzałam na wątek i przeczytałam o waszych problemach, napiszę swoje spostrzeżenia bo może się przydadzą. Ciężko to oczywiście ocenić nie widząc całej sytuacji na żywo ale napiszę to co mi się nasunęło podczas czytania. Wydaje mi się, że załatwianie się w domu, może być faktycznie związane z zazdrością o inne psy i związana z tym próbą zwrócenia na siebie uwagi. Jak reagujecie kiedy mała załatwi się w domu? Jeśli w jakikolwiek sposób ją za to karcicie/mówicie, że nie wolno to spróbowałabym absolutnie ją wtedy zignorować. Posprzątać nie patrząc na nią, nie mówić nic, nie dotykając. Za to chwalić i cieszyć się z każdego załatwienia się na dworze - gadać do suni, że jest super grzeczna itd., pogłaskać, można dać smakołyk. Dodatkowo dobrym sposobem na poradzenie sobie z załatwianiem się w nocy jest ograniczenie przestrzeni bo większość psów, jeśli może, nie załatwia się na przestrzeni na której śpi. Dlatego warto zamknąć drzwi albo zastawić czymś wyjście z pomieszczenia w którym śpi suczka, tak żeby w nocy nie miała możliwości wyjścia do innego pomieszczenia. No chyba, że załatwia się w tym samym pomieszczeniu gdzie śpi, wtedy gorzej... Druga rzecz, to jest bardzo prawdopodobne, że sunia ma nadmiar energii, której nie ma możliwości spożytkować ( te poranne pobudki, to męczenie reszty psów napastliwą zabawą). To bardzo młody pies, energia ją rozsadza. Ile ona ma spacerów i jak długich w ciągu dnia? I co na nich robicie? Myślę, że warto byłoby wprowadzić jakieś elementy, dzięki którym sunia zmęczy się poprzez pracę umysłową, nie tyko fizycznie - jakąś naukę prostych komend, szukanie schowanego smakołyka, "tropienie" po ścieżce ułożonej ze smakołyków itp. Jest duża szansa, że wtedy nie będzie miała potrzeby wyładowywania energii w niepożądany dla Was sposób. I jeszcze ciekawa jestem jak reagujecie na taką poranną pobudkę? ;)2 points
-
Najczęściej leży, ale siedzieć potrafi bardzo ładnie i trzymać " balans ":)2 points
-
2 points
-
Dziękujemy serdecznie :) Elu, bardzo dziękuję pomoc, a przede wszystkim za dołączenie pięknej bransoletki :) Wszystkim Miłym Gościom dziękujemy za udział i serdeczne wsparcie Ewy :) Dobrej nocki, pw roześlę jutro1 point
-
Ona nie jest zagubiona, ale rozżalona, bo spodziewała się życzeń, prezentów i podziękowań z okazji 8 marca, a guzik dostała :(1 point
-
Ooo dziś już jest całkiem inaczej ;) Znowu Jędruś jest wesoły a po obrażeniu nie ma już śladu ;) Nawet testował dziś nasze ogrodzone siatką leśną podwórko ;)1 point
-
U dziewczynek wszystko ok, jestem świezo po rozmowie z Paulą. Ogonki w górze, zachowanie w domu luz - blus. Perełka to typowy nakolankowy miziak i przytulak, gotowa zawsze i wszedzie znaleźc sie jak najblizej człowieka. BIje od niej spokój i tzw dobra aura, co wyczywają niepewne , zdystansowane psy i chcą byc blisko Perełki i tylko z nią się bawia. Snieżka woli ganianki z psami i najczęściej mizia sie do czlowieka jak widzi miske z jedzeniem. Czyli jest jeszcze na etapie, ze człowiek najlepszy jest wtedy kiedy karmi a poza tym lepiej zeby było tylko towarzystwo psów. Na smyczy tez Perełka radzi sobie lepiej niz Śnieżka. Generalnie obie dziewczyny wolą szelki od obroży, maja jakiś uraz jak sie im cos na szyję zakłada to jest panika, jak zakłada się szelki to Perła jest spokojna a Śnieżka wykazuje jedynie niepokój na początku , ale szelki zdecydowanie wolą . Najlepiej jednak im sie bryka luzem na podwórku bez zadnej uwiezi.....wtedy to już barometry na 100% w górze.Ale ze nie ma tak lekko jakby one chciały..............wiec dziewczyny musza ćwiczyc chodzenie na uwięzi bo nie wiadomo do jakiego domu trafia. Nie chcą ale muszą i to robia.1 point
-
Znalazłam domowy hotelik,który zgodził się przyjąć Moriska i z nim pracować.Ludzie mają doświadczenie i od wielu lat zajmują się psiakami.Cena jest jednak wysoka.Miesięczny koszt,to 450zł + jedzenie.Ale to jedyne miejsce z wielu obdzwonionych,które zgodziło się przyjąć Moriska. Piszę o hoteliku u Ajlii,starzy dogomaniacy wiedzą o kogo chodzi,teraz Ajlii już nie ma na dogo. Wstępnie zarezerwowałam miejsce i umówiłam się na koniec marca, ponieważ,chcę zrobić jeszcze u nas kastrację,żeby w znajomym otoczeniu Morisek dochodził do siebie.Również dlatego,że w marcu u nas kastracje są tanie (dofinansowania) i dla Moriska kosztowałaby chyba 120zł. Do tego czasu będziemy też dalej ciągle pracować.Przez tydzień będzie mi syn pomagać w spacerowaniu psiaków,bo ja już ledwo zipię, chodząc z każdym oddzielnie,a z Moriskiem muszę wychodzić kilka razy,żeby się szybciej oswajał. Niespodziewanie przyjeżdża też córa z wnusią i to na dłużej.Będzie wesoło i hardkorowo,ale mam nadzieję,że jakoś poradzimy. Córa chce iść z Shadkiem do psiej szkoły i brać dodatkowo prywatne lekcje, i zabrać już go do siebie.Wg.oceny behawiorystyki Shadi pochodzi ze złej hodowli,gdzie miał bardzo ograniczany dostęp do matki,która to właśnie uczy szczeniaka tego,czego Shadi nie rozumie/nie umie.Stwierdzili,że dosyć już tej rozłąki,że dziecko im wyrośnie bez psa,a Shadi uwielbia wnusię,a Ona jego.Zabierają, pomimo sprzeciwu właściciela domu,żeby pies w nim mieszkał.Ryzykują dużo,ale świadomie przeanalizowali sytuację i chcą być całą rodziną w komplecie. Morisek będzie mieć więc znów kontakt z nowymi ludźmi na co dzień. Jeżeli jakimś cudem,przez ten czas uda mi się połączyć (w co wątpię) Moriska z Amiczkiem,to zrezygnujemy z hoteliku.1 point
-
Biedny Wampuś, siła złego na jednego :( Mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego z tym uchem. Pamiętam jak Baal nie miał jeszcze roku, gdy stwierdziłam na jego brodzie i u nasady uszu czarne kropki. Baal był biszkoptowy, więc było widać wszystko. Czyściłam co dzień i na drugi dzień były. I tak jak Ty jeździłam z nim do weta, nie mógł wyczaić co to jest, nawet jego znajomi weci, którzy przyjechali w gości oglądali Baala wzdłuż i wszerz szukając pcheł (o to go podejrzewali) ale nic nie znaleźli. Nie doszli przyczyny tych czarnych kropek. Po jakimś czasie problem sam ustąpił. Do dzisiaj nie wiem, co to było. A Luśce Wampuś niech się nie daje.1 point
-
1 point
-
Biedny Wampirek, może Lusia już poczuła się pewnie i dlatego go pogoniła. Moja Melcia z psami żyje w zgodzie, ale kotów panicznie się boi i atakuje. Wygląda na to, że Lusia to grzeczna, cudowna koteczka. Szkoda, że zabieg dopiero 23.03. Ale z drugiej strony to znowu nie taki odległy czas, szybko minie. Oby tylko wszystko szybko i bez problemów się goiło.1 point
-
tak, ten domek jest rewelacyjny:) Pan tak sunie pokochał, że nawet do pracy z nią chodzi :) Są nierozłączni:)1 point
-
1 point
-
A ja prośbie zaglądam... Kochani 19 marca w całej Polsce jest organizowany Wiosenny bieg księżniczek. Nazywa się bieg-ale jak ktoś nie lubi, to może maszerowac... Każdy kilometr to pieniążek dla zmagajacych się z Rettem. Na smartfona trzeba ściągnąć aplikację Endomondo, zarejestrować się i w Rywalizacji przystąpić do Wiosennego Sama biegać nie mogę, ale będziemy z Sebkiem maszerować. Nie wiem czy piesy można zabierać,ale Halinka? nosi ją (wiosna!), pomagać lubi, ludzi lubi-może by chciała polatać trochę?1 point
-
Atosa Państwo adoptowali bezpośrednio ze schronu. Na szczęście byłam w schronisku jak przyjechali więc wiem dokąd psiak trafił. Mam z nimi kontakt, bardzo fajna rodzina. Atos jest bardzo grzeczny, jedynie nie cierpi kąpieli, wyskoczył z wannny i zalał całe mieszkanie:) Bardzo to wszystkich rozbawiło:)1 point
-
Troszkę wieści od Axela : " Oto Axel na nowym legowisku. Uśmialiśmy się jego reakcji, gdy to zobaczył. Położył się obok i spał. Potem, gdy daliśmy jego kocyk (ten z dziurami ulubiony) to wszedł na łóżeczko i spał 1,5 godziny do góry nogami. Mnie niestety nie było w tym czasie w domu i nie zrobiłam mu zdjęcia. Generalnie bardzo mu odpowiada to legowisko, ale noce spędza w sypialni – jednak co łóżko to łóżko. Zaszczepilismy go w końcu na różne choroby, bo uszka ma już prawie wyleczone. Proszę sobie wyobrazić, że waży 41 kg! Już więcej nie można go podkarmiać, tylko będziemy utrzymywać tę wagę. Ciągle próbuje nami rządzić. Jak coś nie chcemy mu dać, to patrzy na czlowieka i szczeka – taka bestia. Dalej niestety ciągnie na smyczy, ale ja już mu nie zakładam szelek, tylko obrożę, to go troszkę stymuluje, ale tylko troszkę. Wesoło mamy, że hej. Ostatnio był cieplejszy dzień, to nie można go było zagonic do domu. Siedział na tarasie 1,5 godziny, tak mu się ta wolnośc podobała. Jest coraz bardziej spokojny, grzeczny, dużo rozumie i stara się słuchać, ale nie zawsze. Jest uparty, jak się na coś uweźmie, to ciężko mu to wyperswadować. Ogólnie jest bardzo ciekawie, mamy wszyscy z nim zajęcie. Ale jest fajnie. To na razie tyle. "1 point
-
Zagladam z mnooostwem kciukow i pozdrowien u mnie Ciociu demoleczka caluni czas , tylko z czasem juz mniejsza moja lalunia pierwsze tygodnie nawet pic nie umiala ja poilam z reki kilkanascie razy dziennie boc lalunia jakby nie chciala pic ale z reki chetniusko skarbunia moja jak nasiusialal to zaraz chciala to wszystko wypic co nasiunkala .... jak urwalal kawalateczek mebelka czy ubrania to zaraz natentychmiast zjadala ... wiec pilnowalalm dzien i noc i do tej pory tylko ze juz teraz na szczescie wiele wiele madrzejsza Burzunieczka choc na spacerkach to tragedyja .... z wyjadaniem przez kagance nawet ... mamy wiec przygody dzien i noc bedziem jeszcze madrzec bedziem boc przecie coz to za zycie cale w kaganczyklu ...coz to za zycie cale w uwiezi w podwojnych szelenkach ech .... juz duzo duzo lepiej jeno musimy chodzic w takie miejsca gdzie malu ludaskow chodzi ... boc lala skacze na plecy , na glowe z rozpedu jak uwidzi kogos skacze boc caluje cieszy sie ale kazdy boi i mnooostwo klopotklow przez to skakanie nagle , upapara kazdenkiego ze hoho ...na samochody tez planuje skakac .. .... sciskam pozdrawiam bedzie coraz lepiej ciociun1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
....bo część z nas ma i psy i koty,które żyją w zgodzie,choć u mnie koty"rządzą" sunią:)....ale nikomu krzywda się nie dzieje:):)1 point
-
I jest zagwozdka... Morisek okazał się super psiakiem "specjalnej troski" jak to Wiosenka ujęła i rzeczywiście potrzebny opiekun ze sforą bez zapędów domniacyjnych. Wierzę, że znajdzie się ktoś taki dla Moriska. Wiosenko, Duszek znalazł swoje szczęście, Morisek też znajdzie, zrobił dzięki Tobie ogromny krok w swoim życiu, jeszcze trochę i będzie prawdziwym towarzyszem dla kogoś. Wiem, że to troszkę może długo potrwać, ale jak widać po jego zachowaniu, chyba człowiek zaczął mu się podobać. Na razie człowiek to Ty i Twoja Rodzina, ale będą i inni, wierzę w Moriska. Czasami się zastanawiam jak on teraz zareagowałby na Tinusię i Likunę.....1 point
-
No proszę, psi portal, a można się sporo dowiedzieć na temat kotów.1 point
-
Nie napisałam nocką piszę dziś :) Państwo mieszkają już sami. Są w okolicach 60-tki no ale Mufka też już nie szczeniaczek. Mają piękny dom z ogrodem szczelnie ogrodzony - sprawdziłam w goglach. Zresztą piękne rejony Polski, blisko rzeka. Mieli 3 lub psiaki w tym 2 ONki i ostatnią sunię łudząco podobną do Mufki. Wszystkie odeszły ze starości. Były leczone, zadbane i kochane. Mieszkały oczywiście w domu. Państwo są leśnikami i pracują w domu. Wnuki przyjeżdżają nieraz w wakacje bo mieszkają dość daleko min na Mazurach. Pani zdaje sobie sprawę że Mufka to Mufka a nie jej poprzednia sunia. I że najprawdopodobniej będzie podobna tylko wizualnie. WSZYSTKO co wiedziałam o Mufce od Kasi przekazałam Państwu. Jestem dobrej myśli i po naprawdę długich rozmowach z Panią - chciałam ją poznać nie tylko jako przyszłego właściciela Mufki ale również jako Człowieka. Pani zna moje obawy co do odległości adopcji i generalnie powrotów z adopcji ale uważa że w przypadku jakichkolwiek problemów da sobie radę i będzie "walczyć". Zresztą Mufka nie jest złym psiakiem tylko potrzebuje odpowiedniego podejścia :) Szykuję jej wyprawkę i z niecierpliwością czekam na niedzielę.1 point
-
Strasznie mnie ostatnio na Kult wzięło. Jeszcze trochę i Halyna fanką zostanie:) Niech się młodzież uczy od najlepszych w końcu, nie? Z mojego ulubionego albumu. Kurczę, Staszewski jednak jest uniwersalny. Tyle lat a ciągle aktualne teksty ma1 point
-
z tyłu ktoś się nam nagle pojawił, Nasza uliczka....ogonek prawie cały czas wtedy jest w górze,ale ociąga się i często nie ma ochoty wracać do domku,1 point
-
Dobry wieczór. Niedziela ładniutka..była? Halinka do osobników specyficznych należy (nie, że jakichś specjalnych), przypadłość pewną posiada, a nawet na własną szkodę utrwalać ja w sobie postanowiła. Przyznać się do błędu? W żyyyyciu. Dopiero potem samo wyłazi, w ten czy inny sposób, co "nawojowała" i jakich głupot narobiła, a i innym osobnikom na szkodę, bo w wyobraźni coś sobie ubzdurała. A chorutką wyobraźnię ma, i kompleks wyższości nie wiadomo czemu, skoro blado na tle innych komarów wypada i przeciętna oraz nijaka jest. Ale naciągać próbuje wizerunek za wszelką cenę, choć mizernie jej idzie, a skutki odwrotne od zamierzonych osiąga. Ostatnio zajrzeć w przyszłość chciała, do wróżbity frenologa sie udając. Ten niestety stwierdził, iż jako komarzyca główke ma mikrą i on nie ma z czego wróżby jej przedstawić. To ze złości wymyśliła sobie, iż na złość frenologowi, do rumpologa (też rodzaj wróżbity, ciekawa odmiana) po wrózbę i wiedzę o przyszłych zdarzeniach sie uda, na koszty nie zważając. Taka to komarzyca, zadufana w sobie i image swój próbująca stworzyć z pustki, tak, tak... Miłego wieczorku :D1 point
-
1 point
-
Dzień dobry w piękną, wiosenną niedzielę :) Taaa, obywatelski obowiązek, zwłaszcza w słusznej sprawie, ważny jest a dobrze spełniony efekty zamierzone przynosi, a i satysfakcję niemalą daje. Tak, tak... Halynka nadreaktywna, oj...nie tylko Halyna. Wszelkie robactwo, insekty i pasozyty wszelakie budzą się, kiedy tylko ciepło poczują wiosenne. To tak, jak o tych prusakach (czy prusaczkach?) pisałam ostatnio. Jak tylko zacznie taki próbować przyczepić sie podstępnie, to trzeba jakimś DDT po oczach, ssawkach, kłujkach i paskudnych organach gębowych szprycować. Nie będzie takie jedno z drugim w swoim ogródku siedzieć, z kwiatka na kwiatek skakać, tylko na innych żerować musi, póki packą przez łeb nie dostanie, albo chemikaliami jakimiś przeciw insektom w dziób paskudny sie nie pryśnie. Paskudztwa obrzydliwe i obleśne, wstręt tylko budzące i odrazę wielką. No! A ten przelany na papier obywatelski obowiązek chętnie bym poczytała, plissss? :) Miłego, słonecznego dzionka wszystkim, prócz insektów i innych brzydactw, życzę :D1 point
-
Ojjjj....na Twoim miejscu wypowiadałabym to słowo z odpowiednim namaszczeniem i w skupieniu, o tak: S K A N D A L I C Z N E. Prawda, że lepiej? A uśmiech może być nobliwy, albo też taki...z politowaniem :D Pa Pa1 point
-
-1 points
-
Cioteczki zapraszamy do Naszego nowego podopiecznego, może stałe deklaracje z chłopaków możecie przenieść na tego biedaka? Bardzo prosimy... jest w podbramkowej sytuacji :( http://www.dogomania.com/forum/topic/147772-zosta%C5%82em-sam-co-teraz-ze-mn%C4%85-b%C4%99dzie/-1 points
-
Z doskoku wpadam i nie w psi temat się wtrącę... Jeśli chodzi o wypadanie włosów to skrzyp polny w tabletkach - zwykły bez dodatków polecam bardzo bardzo (testowany na nie jednym :) ) Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze :) Pić przez co najmniej 3 miesiące. Wzmacnianie od wewnątrz jest konieczne ! Głaski dla plaskatych :)-1 points