Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/06/17 in all areas
-
W moim odczuciu głaskanie Tinki po łebku nie sprawia jej przyjemności.Ona jest kulturalna i się na to tylko godzi. Chyba lepiej głaskać ją po boczku, pod bródką ,za uszkami. Dolar jest z z nami już 10 lat , Loczka 2 lata i zawsze zniżają łebki , gdy chcę je po nich pogłaskać. Foksia jest dopiero co i nie robi uników.2 points
-
Też mam takie wrażenie, że dotknięcie z boku pyszczka jest przez suczkę lepiej przyjmowane. Zresztą to nic dziwnego - niewiele psów lubi dotknięcie czy poklepanie po wierzchu głowy. Dorosłe psy, żyjące między ludźmi od szczeniaka, na ogól przywykły do tego i niemal niezauważalnie sygnalizują, że to im przyjemności nie sprawia - za to lubią iskanie za uchem, dotyk z boku pyszczka - gesty zbliżone do gestów pielęgnacyjnych i socjalnych, oferowanych sobie przez psy, Moja bardzo życzliwa ludziom psica tylko ciężko wzdycha i nieznacznie rozkłada uszy na bok, gdy ktoś głaszcze ją po wierzchu głowy; czasem musi to wytrzymać, ale nie lubi, oj, nie lubi:-))2 points
-
Inka coraz fajniejsza :-) Ma zdecydowanie lepsze relacje z psiakami chociaż nie z wszystkimi . Dzisiaj były pierwsze szaleństwa na śniegu z Lenką i Hanusią - dzisiejsza zdjęcia :-)2 points
-
A jeszcze jeśli chodzi o inne psiaki (bo zawsze jak wyprowadzam suńki to jakieś spokojne psiaki chodzą po ogrodzie) to na początku bardzo się ich bały, od razu straszyły ząbkami i nie chciały się spoufalać. Ale już jest dużo lepiej, już pozwalają się im zbliżać i wąchać. Tinka powoli się przekonuje do głaskania Obie niuńki pierwszy raz na wspólnym spacerze (miałam TZa do pomocy): Lika Tinka2 points
-
Heniuś może mnie adoptujesz? Umiem sprzątać dokładnie, doświadczenie w ogrodzie też mam no i uwielbiam psy a Ciebie to brak słów. :)2 points
-
2 points
-
Na zdrówko sunieczce :) A niedługo niech się trafi przyzwoity człowiek dla niej..2 points
-
Koszmarny ziąb dla zwierzaków w schroniskach.. Zawsze przy takiej pogodzie mam straszny nastrój. Dzisiaj odpowiedziałam znajomej na jej żale jak to jest jej za zimno, żeby się zastanowiła co w ogóle wygaduje i czy chciałaby być na miejscu na przykład psa w schronisku lub głodnego i błąkającego się... Dobrze, że choć niektóre już mają ciepło.2 points
-
Dziękujemy - przekazane :) Parę zdjęć z dzisiaj. Dafi też nie przepada za aparatem więc wyszło jak wyszło. Jeszcze nieraz zdarzają się niespodzianki po nocy. Smycz ją troszkę paraliżuje ale dzielnie maszeruje. Może Sara wybierze coś do ogłoszeń. Chociaż ja poczekałabym jeszcze kilka dni.2 points
-
Sliczne suczki, widac, ze sie oswajaja :) Ale zauwazylam na filmiku, ze Tinka nie za bardzo lubi byc glaskana po glowie, leciutko odwraca glowke i sie oblizuje. Moje psiaki tak sie zachowuja gdy cos im nie pasuje. Moze lepiej glaskac ja tak po szyjce , pod broda , po boczku chyba bylaby bardziej zadowolona :) pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie trzy Pieski :)1 point
-
Dziękuje za pomoc dziewczyny ! Futerko zaniedbane, ale mamy w schronisku takich futer ponad 300 więc troszkę cężko z tymi pielęgnacjami, a Vasco bardzo lubi się też pluskać w wodzie jak wychdzi na spacerek :)1 point
-
1 point
-
Tak jest piękny,gdyby o jego szatę zadbać to cudo.Wstawiłłam go na wątku sznaucerów w potrzebie,poprosiłam o pomoc malawaszka aby wstawiła go na FB.1 point
-
Zrobiłam ogloszenie dla Kiry na gratce, na prive Ci napisałam jaki podałam nr do kontaktu - bo nie wiem czy dobry? Sprawdź1 point
-
Mam takiego kota pana niedotykalskiego. Bardzo lubi pieszczoty, ale kiedy sam przyjdzie. Kiedy my chcemy go poczochrać, a on akurat nie ma ochoty to albo zwiewa, albo gryzie bardzo boleśnie (a zębiska ma ogromne). Granice więc szanujemy. Nie uważam, by to była jakaś straszliwa wada, więc mam nadzieję, że i Zuleczka znajdzie jakiegoś sensownego właściciela, który uszanuje jej zdanie.1 point
-
U Bibi w porządku, opuchnięcie już malutkie, humor i apetyt dopisują. Słońce aż razi, wiatr na szczęście ustał, w necie podają, że w stolicy 12 stopni mrozu, ja nie czuję - jak zwykle chodzę po ogródku w japonkach ;-). Bibi zmarzły łapki ale nie musiałam jej wnosić, dzielnie przytuptała i hop w pielesze. Dawniej to Azuni marzły łapki i czasem dźwigałam kilkanaście kilogramów, bo padała na nos, później się zbuntowałam i tylko jej ogrzewałam łapki - wystarczało ;-). Czytam, że zamarzły tej nocy 3 osoby, a ile jest samotnych, chorych, niezaradnych, cierpiących z zimna... A zwierzęta... Zima jest piękna ale bezlitosna... Aby do wiosny!1 point
-
1 point
-
Zmeczyl Pana Psa ten remont,to odpocząć przecież musi:)))Tyle się chłopina napracowal:( Musze Wam napisac,ze Rokus wygląda cuuuuuuuuuuudownie.Przy spotkaniu nie bylam namolna to i na mnie nie buczał,ale tez nie był zainteresowany moja osoba:( No to Ewa mowi''daj mu smaczki to zamerda ogonkiem"Smaczki dziad zjadł i nie zamerdał.Pewnie stwierdził,ze mu się nalezaly:)i nie ma za co dziekowac.:))))1 point
-
1 point
-
On jest niesamowicie przystojny i dostojny ,a przy tym dumny. Chyba zna swoją wartość. Co do kastracji również uważam ,że to za wcześnie . To tak jakby 16.letniego niedojrzałego fizycznie chłopaka wykastrować .1 point
-
1 point
-
Chodzi o to, że psy dużych ras wolniej się rozwijają, a obecność testosteronu w organizmie ma duży wpływ m.in. na budowę tkanki mięśniowej. Wcześnie wykastrowane psy i konie (a także eunuchowie :) ) mogą mieć długie, smukłe kończyny, słabiej rozwinięte mięśnie, a psy ogólnie tzw. suczą budowę. Być może wczesna kastracja wpływa też na rozwój psychiczny psa.1 point
-
Wczoraj wymyśliłam Jędrusiowi zadaszenie z trzech kocy jego psiego posłanka :) Przez chwilę sie zawahał ale teraz bardzo chętnie sie chowa do swojej kocykowo- poduszkowo- kołderkowej kryjówki ;) W ogóle to bardzo grzeczny chłopak ;) Wcale nic sobie nie niszczy , nie burzy . Tak jak mu to wszystko urządziłam tak ma cały czas :) :) Porządnicki jest bardzo ;) Jutro w dzień postaram się sfotografować ten cud psiej architektury ;)1 point
-
a może zrzutkę zrobimy na kaganiec? Ale taki jak miał Hannibal Lecter i kasetkę na pieniądze? Taką pancerną? Bo przecież w kenelu Halyny trzymać nie wolno1 point
-
kajtek, napisz proszę, jak się Bibi dzisiaj czuje?? Opuchlizna zeszła?? W Zamościu mroźno, w tej chwili jest -12 stopni, a ma być - 18/20...Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby malutka nie pojechała do Ciebie.... Jak dobrze, że ma cieplutko, pełny brzuszek i troskliwy dotyk ręki... Kajtek, dziękuję1 point
-
Biedna Dusia:( Tamb- postaram się grosikiem skromnym wesprzeć... a najbardziej przydałby się bazarek...1 point
-
Foksia jest jedną z cudowniejszych tymczasek jakie mieliśmy. Jedyną jej wadą jest , że nie lubi dzieci.Warczy i rzuca się w ich stronę. 2.letnia wnusia dziwi się ,bo żyje z 2. kotami i od niedawna z psem. Jest bardzo łagodna, głaszcze, całuje zwierzaki. Dziś dawałyśmy psom smaczki z rączki Sary .Foksia też wzięła ,a za chwilę warczała. Szczeka też na ludzi w parku przechodzących obok nas. Próbujemy walczyć z tym. Poza tym jest rewelacyjna. Spija słowa z naszych ust gotowa natychmiast wykonać polecenie,a rozumie naprawdę bardzo dużo. Jest posłuszna, podaje łapki. Nic , tylko brac i kochać. Nie wiem jak oddam. Serce mi pęknie na miliard kawałków.1 point
-
Elik,dla Was z boku tak może wyglądać... Ty sobie nawet nie wyobrażasz, ile ja go "katuję" sobą i ile czasu z nim spędzam.On nie miał wyjścia, musiał się złamać i zacząć mnie znosić. Gdyby miał kontakt z człowiekiem nawet pięć razy dziennie w hoteliku po pół godziny tylko dla niego,długo nie byłby jeszcze na tym etapie,na którym jesteśmy.Mówię serio. Plusem jest dla mnie i Moriska,że jest uległy,nie szczerzy ząbków,no i uczniem jest bardzo dobrym. Psy ,to naprawdę mądre i pojętne stworzenia. Mój szczekacz Amiczek,który na dzień dobry żadnemu psu nie przepuści i jako lew się przedstawia, przywitał wczoraj Moriska Wzorowo!. Wytłumaczyłam tylko,żeby był grzeczny,że pisek się boi, itp. Zbaraniałam...Amik pierwszy raz tak zaskoczył mnie niesamowicie. Niebawem przyjeżdża wnusia i niestety będę mieć mniej czasu dla Moriska.1 point
-
1 point
-
kiedy bedzie bo juz pare rzeczy bym kupila;p1 point
-
Po takim remoncie relaks na kanapie jest jak najbardziej wskazany :)1 point
-
Jeszcze z kolegą Argo Trochę info: Astra jest bardzo spokojna i bardzo łagodna, uległa, spokojna. Bardzo delikatna. Jest ostrożna wobec wszystkiego co nowe, jest wrażliwa na zmiany, ale szybko się przyzwyczaja, coraz szybciej akceptuje wszelkie zmiany. Pięknie zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy, nic nie niszczy. Jest bardzo przyjazna wobec innych psów, zarówno wobec psów jak i suczek. Potrafi się z nimi bawić. Nie jest szczekliwa (jak się tak zastanawiam to u nas chyba jeszcze ani razu nie wydała z siebie dźwięku:) ). Obcych ludzi na początku się trochę boi, trzeba dać jej chwilkę na zapoznanie. Bardzo lubi towarzystwo człowieka, pieszczoty. Umie podawać obydwie łapki. Straszna z niej domatorka, trzyma się blisko swojego bezpiecznego lokum, nie ma żadnych tendencji do uciekania/włóczenia się. Nie ma instynktu myśliwskiego. Jest strasznie słodka i będzie z całą pewnością wielką pociechą dla kogoś kto da jej szansę i ją adoptuje.1 point
-
Można podglądać, ale proszę jeszcze nie pisać. Uwagi mile widziane :)1 point
-
Murka, kup Ergowi probiotyk - zwracam kasę.1 point
-
Wiosenko, myślę że już czas zabrać kontenerek...wykasuj możliwość chowania się. Legowisko z oparciem ( nie płaski ponton ) będzie bardzo dobre. Powinno wykasować się wszystko co kojarzy się, przypomina stare życie. Nie bój się go, Moris jest na obcym, zamkniętym terenie...on już wie że nie ma możliwości ucieczki. Podchodź do niego pewnie, mów spokojnym ale stanowczym głosem, nie staraj się dotykać do karku, głowy.. w pierwszych kontaktach - pewnie wysunięta ręka z dłonią otwartą w stronę pyszczka - z przysmakiem. Nie weźmie połóż przed nim, pogadaj, zachęć do jedzenia odwróć się i odejdź. Nie zwracaj nadmiernej uwagi. Jeżeli masz możliwość to na noc zostaw mu w miseczce np kość ale miskę zostaw w innym pomieszczeniu - pokarz mu...powiedź że to dla niego...niech sobie chłopak pozwiedza spokojnie dom. ,) Jeżeli warknie...Ty krok w jego stronę i stanowczym głosem - spokój, nie wolno. Nie możesz okazać strachu!...trzeba pamiętać że zwierzęta szanują silniejszych od siebie lub sobie równych.1 point
-
Dziękujemy za dodanie linku do wydarzenia - tam wrzucamy wszelkie aktualne informacje na temat poszukiwań. Tak, to trzecia ucieczka. Nawet nie mamy sił tego komentować. Tym razem wydawało się, że zostały dochowane wszelkie środki ostrożności - fajnie zapowiadająca się rodzina zwierzomaniaków, profesjonalna wizyta adopcyjna, w trakcie której Państwo byli "straszeni" na wszelkie możliwe sposoby, a po której stwierdzili, że chcą pomóc suni, potem sam transport Fifi do nowego domu - w obroży, szelkach, na dwóch smyczach... a potem po 2 tygodniach w nowym domu Państwo stwierdzili, że nie będą słuchać wariatek bo przecież ona tak ładnie chodzi na smyczy i wyjdą z nią tylko w obroży... Nie ma żadnych wiarygodnych sygnałów, telefon dzwoni bardzo rzadko... aż nie do wiary.... :(-1 points