Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/05/16 in all areas

  1. Tak się boję o Rudaska podczas łapania żeby go nie spłoszyć, żeby był choć trochę oswojony byłoby łatwiej..... Ode mnie po 10 zł stałej dla Rudaska i Tinusi
    2 points
  2. Mnie ominęło :-) ktoś musi chodzić koło inwentarza ;-) Dzisiaj miała przyjechać wetka do nas na szczepienie ale mieli "urwanie głowy" i może jutro się uda. Jak nie to w środę sama z Lenką podjadę do lecznicy. Lenusia coraz fajniejsza, śmielsza. Wszystkich wita merdającym ogonkiem i rozdaje buziaki. Nawet całkiem obcych;-) Ogólnie jest bardzo grzeczna, pogryzła moje kapcie jak została sama w domu ale to takie jednorazowe zniszczenie było. Teraz znosi tylko moje rzeczy do legowiska p. skarpetki albo rękawiczki . Czystość zachowuje - nauczyła się załatwiać na spacerach i jak nie wyjdę z nią ok 20-21 tylko wypuszczę na ogród to zostawia w nocy niespodzianki. Także spacerujemy z korzyścią dla nas obu ;-) Oczywiście nadal uwielbia spać z Milusią ;-)
    2 points
  3. Dziewczynki kochane,tak jak Anula napisała kolejny bazarek zrobię pewnie w styczniu i będzie on na pomoc tym psiakom.Jeżeli Lisek jechał by do hoteliku u szafirki,to biorę go pod swoje skrzydła,jeżeli chodzi o utrzymanie w hoteliku.Myślę,że Anulka się do tego dołączy, ale nie mogę się do niej obecnie dodzwonić,wiec pisze w swoim imieniu.Kto jest/był na wątkach psiaków pod naszą opieką to wie,że jeszcze żaden z nich nie został na przysłowiowym "lodzie" Zostały by Wam wtedy dwa psiaki do utrzymania.Rozważcie i napiszcie co o tym myślicie?
    2 points
  4. Rozmawiałam krótko z pańcią Gigi. Nie jest pewna czy na ogródku było sioo, bo było jeszcze ciemno. Noc przespała spokojnie. Za moją rada postawiła jedzonko i wodę przy posłanku. Chyba coś skubnęła. Ogonkiem jeszcze nie machała ,ale na spacerek idzie chętnie. Uspakajam panią ,że brak sioo u Gigi to normalne po zmianie miejsca pobytu. Mam nadzieję ,że będzie dobrze.
    2 points
  5. A jaki fajny:) Tu jeszcze z suczką, z którą mieszka w boksie. Mała pokaże ząbki przy misce i Albinek od razu się cofa;)
    2 points
  6. W takim domku zamieszkała Gigunia. A to Giga w ogródku
    2 points
  7. Aha...ok. Patrzę teraz na swoje psiaki,jak leżą porozkładane na kanapie i nawet nosy pod kocem mają....a te biedaki tylko słonko zlituje się i czasami je ogrzeje. Lisek jedną łapeczką złapał za worek Mikołajowy od cioci Anuli i Bogusik....jesteście Kochane! Prosimy o pomoc!
    1 point
  8. Miłka wczoraj pomogła mi bardzo ocenić stosunek do innych psów rozbrykanego Bongusia - biedak całe życie spędził na łańcuchu w dodatku był niemal na śmierć zagłodzony, jest z niego spore charakterne psisko, więc długo zwlekałam zanim odważyłam się zapoznać go z jakąś sunią. Miła okazała się idealna, niewiele mniejsza, odważna, przyjazna, wesoła. No i podbiła serce Bonga:) Poza tym Miłka lubi śnieg:)
    1 point
  9. Przed chwilą dostałam od pańci informację ,że Giga zrobiła sioo na ogródku. i zjadła mięsko z kurczaka ,a chrupki były bee. Pani jest bardzo kochana, rozumie moje niepokoje i jest bardzo cierpliwa. Giga na razie nie macha ogonkiem i nie podchodzi do niej ,ale nie ucieka przed głaskami. Córka pani leżała dziś na podłodze i przemawiała do Gigi. dawała jej smaczki ,ale wiadomo ,że nie wzięła. Zjadła położone do legowiska.
    1 point
  10. "Oczy zwierciadłem duszy" ... w odniesieniu do Ogonków tak, do człeka nie zawsze - jakże często widzę w nich bezkresne NIC .... może brak werbalizacji dał możliwość przekazu wyrazem oczu? Nie mam pojęcia, ale gdy przemawiam do Ovo jej oczy wyrażają wszystko, każdą emocję, zrozumienie lub jego brak ...
    1 point
  11. Byłam dzisiaj u dzikusków akurat świeciło słonko i leżały sobie pod drzewami na posesji obok,na trawie którą odsłoniło słońce. Dałam im jeść ale nie chciały do mnie podejść nawet Lisek mnie olał. Mam obawy co do naszych możliwości finansowych jednak jestem pełna nadziei że nam się powiedzie. Strasznie duże pieniążki są za te odławianie. Jutro też będę u piesków niestety nie mogę dodać zdjęć ale poproszę Tyś zeby dodała te co jej przesyłam.
    1 point
  12. rozumiem dowcip;) Dziewczyny- a co sądzicie o tym domu z Katowice? Proszę piszcie...ja jeszcze muszę się z tym przespać...czy dac szanse na wizyte...czy rezygnować? bo jednak to pierwsze wrażenie było bardzo na nie....drugie już lepsze... Czy wizyta coś pomoże?
    1 point
  13. Dzisiaj pierwszy raz odważyłam się wypuścić Astrę na wybieg bez smyczy. Zawsze ciągnęła i siadała pod wrotami do boksów wewnętrznych, więc pomyślałam, że ma dobry odruch i nie będzie próbować chować się czy uciekać gdzieś indziej. No i rzeczywiście. Jak ja szłam w głąb ogrodu to Astra ochoczo truchtała za mną, ale jakaś gałązka się złamała, śnieg zleciał z dachu to takim samym truchtem i z troszkę większą ochotą biegła schronić się pod boksami wewnętrznymi:) Siada po prostu przed wrotami (bo boksy teraz są zamykane, żeby ciepło nie uciekało) i już się czuje bezpieczna:) Ale ogólnie jest ok, bez smyczy jest weselsza, nawet troszkę biega:) Tylko byle co ją płoszy... ale myślę, że musi się po prostu przekonać, że nic jej nie grozi. Pewnie za parę tygodni będzie brykać z rozwianym językiem:) Fotki Astry "na wolności"... Niestety wczoraj poległa moja lustrzanka:( więc na razie fotki troszkę gorszej jakości robione cyfrówką.
    1 point
  14. Ponieważ dzięki wielu dobrym ludziom znowu zasiliło się konto Devonka zamówiłam karmę i smaczki na zęby. Jak tylko dostanę paragon - wstawię . Razem z Devonkiem bardzo dziękujemy
    1 point
  15. Otrzymałam maila z DS: "Axelek podbił wszystkim serca. Droga była trochę ciężka, bo to 7 godzin z czterema przerwami. Axel pożarł smycz, ręcznik podarł w drobne paseczki, w kocu wygryzł dziury, także wesoło było. Jest zestresowany, nie bardzo wie co się z nim dzieje. Trzeba będzie włożyc dużo pracy, żeby go "wyprostowć". Umawiam się w tym tygodniu z naszym weterynarzem, że by go obejrzał i w ogóle zapoznał się z nim. Axel bardzo dużo sika nadal, bardzo dużo pije wody. Najgorsze że sika w domu, mimo wyjśc częstych do ogrodu. Myslę, że jest zdezorientowany. Nie miał go tez kto nauczyć "manier". Trzeba traktować go jako szczeniaczka i uczyc podstaw zachowania. Przy tym jest przeuroczy i myslę że damy radę wyprowadzić go z tej biedy. Na razie uczymy sie wzajemnie i poznajemy:) "
    1 point
  16. Powolutku nadrabiam zaległości, przyszłam też do rudego maciopstwa. Ogromnie dziękuję wszystkim za pomoc dla Nikusia, on w schronie nie dałby rady w tej zimnej budzie, a u nas mróz wciąż trzyma. Sara2011, Poker - słowa uznania za wspaniałe zorganizowanie tej wyprawy na drugi koniec Polski, dziękuję za wątek, który stał się początkiem nowego życia maluszka no i za dt - widok wylegującego się w domowym zaciszu Nikusia - bezcenny. Dziękuję też Murce, bo bez tej pomocy byłoby o wiele trudniej to wszystko zorganizować. Decyzję o wyborze domku dla Nikusi pozostawiam Poker - wiem, że zrobi to najlepiej :)
    1 point
  17. Cudowne zdjęcia Lord Faduś na włościach a Kazik.... co za uszy fiu... fiu....dwukolorowe chyba wersja lato - zima. Miały pieski wyjątkowe szczęście i ten urok osobisty.Czas teraz na SONIĘ.
    1 point
  18. Witam wszystkich; dziękuję Alaskan za wątek, to pozwoli w bardziej kontrolowany i zorganizowany sposób zorganizować pomoc dla suni. Cieszę się bardzo, że i dla małej pojawiła się jest szansa na opuszczenie schronu, obyśmy tylko zdążyli. Dzisiaj rano TZ dzwonił do schronu - sunię można odebrać w każdej chwili, wet odstąpił od sterylki. Tz dzwonił tez rano do p. Grzeska, pytal o możliwość dowozu suni do Warszawy, wciąż czekamy na odpowiedz. Do Warszawy w przyszła niedzielę jedzie prawdopodobnie moja córcia, ale to jeszcze kawał czasu i trzeba byłoby ewentualnie gdzieś sunie przetrzymać, bo ona w schronie nie da rady. Na razie poczekajmy na tel od p. Grzesia, jak tylko oddzwoni - dam znać.
    1 point
  19. Dzisiejszy poranek. Trochę śpię. A trochę nie śpię.
    1 point
  20. Giga w ogródku superasta....., powodzenia psinko strachulko.
    1 point
  21. najlepszym pomysłem to jest wziąć go do normalnego weta, który go przebada i dobierze mu leki, a nie machnie ręką, bo pies ma rzadko ataki... to już jest starszy pies, zmysły nie te, wrzucenie go do nowego środowiska to po prostu stres. a co to za inne zasady ma narzeczona? to tak też na przyszłość ustalcie, co będzie z waszym ewentualnym psem, jeśli takiego planujecie. może być też tak, ze te inne zasady narzeczonej dokładają swoją cegiełkę do stanu psiaka. cóż, jeśli nie masz daleko do mieszkania mamy to ja bym po prostu rozważyła czy nie lepiej dla psiaka jest go tam zostawić i po prostu przeprowadzić się do niego albo chociaż tam nocować. a przynajmniej spróbować w ten sposób. bo masz rację z tym, ze pies może umrzeć w trakcie takiego ataku, zwłaszcza, ze jest już stary. obcy dom, nawet z największym podwórkiem, to nie to samo co swoje znajome kąty.
    1 point
  22. Tu widać jakie z Nikusia maleństwo - dłoń i on ;) :)
    1 point
  23. Tym razem dotarlam do strony 30 - troche bylo mi mikro bo na tych stronach sa wypowiedzi Zuzi .., ktora niestety odeszla od nas w listopadzie 2011... Dalszy ciag Od do Henia :) Henio dalej zbiera stale deklaracje :(:( Wspomoz Henia bo sytacja sie nie zmienia:(:( Henio prosi ciotki ladnie i usmiecha sie ukladnie Był Henryk Pobożny, Był Henryk Brodaty... Wspomóż Henia psiaka! (Możesz też na raty...) Musze zaczac dbac o Henia bo nie bedzie dla Henia jedzenia I co tam slychac u Henia czy Henio sie troche zmienia czy staje sie wesleszy, i do Frodo bardziej smielszy Henio pokaz mordeczke ucaluj od nas Lileczke pozdrow od nas Fabiana Zamelduj sie jutro z rana Czekamy na dobre wiesci jak z jakiejs super powiesci :):) Henio w gore az na chmure z chmurki skocz na dach nie patrz w dol bo strach :):) Słodki Henio z Zamościa Czuł wredne bóle w kościach... Łapka go bolała, Ale wyzdrowiała... Zostanie Panem na włościach...:lol: Henio jest to piesek maly ktory bardzo jest niesmialy Lubi patrzec na kobitki lecz nie lubi zadnej bitki Mozna go za uchem drapac i wcale nie bedzie japac :):) A spotkanie z Heniem - dobre doświadczenie... Z tej kochanej gęby Nie szczerzą się zęby...:lol::lol::lol: Witaj Heniutek w pierwszym dniu wiosny:):) i ty Heniutku badz dzis radosny
    1 point
  24. Pierwszy posiłek 2 koty patrzyły na Nikusia z góry Trzeci kot też pooglądał gościa. Wszystkie koty są wielkie , dużo większe od mikruska.
    1 point
  25. Koleżanka przysłała zdjęcie zrobione komórką. Nie umiem powiększyć. Poniżej ja zrobiłam aparatem. Nikuś wpasował się w spanko, które mu dałam. Nie wiem dlaczego nie mogę zredukować czerwonych oczu. Tak się wyłożyłem brzusiem do góry.
    1 point
  26. Fantastycznie się zapowiadam :) Dziękuję Bogu, że stworzył takich KAJTKÓW Bardzo się martwiłam o tą kruszynkę, ale póki mam na tymczasie Alfika, nie mogę przyjąć żadnego innego psiaczka :(
    1 point
  27. 1 point
  28. Ola, odespałam, ale odżyłam dopiero jak wyszliśmy na popołudniowy mroźny spacerek :) Aniu, właśnie kupiłam: i
    1 point
  29. Melduję się na wątku czarnego "ogórka" ;-). Bez obaw - nie wycofałam się, po prostu czekałam na info od Alaskan malamutte. Sytuacja mikruski nie była wyjaśniona, kwarantanna dopiero zakończona, nikt się nie zgłosił - możliwe, że dla poprzedniego domu "kamień z serca", nic to - maluch ma szansę dzięki dogo! Jak najbardziej oferuję tymczas z wiktem i opierunkiem ;-). W kwestii badań... liczę na Waszą finansową pomoc... Tak jak pisałam na wątku zamojskim: jeżeli mała przyjedzie zaszczepiona p/wściekliźnie, czip ma w mojej mieścinie darmowy, sterylizację władze miasta refundują w połowie, druga połowa ode mnie w prezencie. Tabletki na odrobaczenie mam, środki bójcze na pasożyty zewnętrzne również. Proszę o niedenerwowanie się na zapas - odzywam się rzadko, pewnie każdy widzi ile mam postów, jakoś tak... znajomych tu mało, a ja taka nieśmiała ;-)
    1 point
  30. ODPISAŁAM PANI JOANNIE KRÓTKIEGO MAILA I PROŚBĘ O KONTAKT TELEFONICZNY Z MAŁGOSIĄ:) ps. Chyba znalazłam ta rodzinę na fb (mam nazwisko i imię) - wszystko sie zgadza i moim zdaniem to naprawde super ludzie!
    1 point
  31. O raju! Malagosku, słyszysz? Proś Poker o pa i....... pakuj Maniusia :)
    1 point
  32. miałam juz odejść od kompa ale jeszcze maila sprawdziłam i...... Dobry wieczór, Zakochaliśmy się w piesku od pierwszego wejrzenia:) Decyzja o przyjęciu pod nasz dach psa, pojawiła się w czerwcu tego roku. Długo na ten temat myśleliśmy, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to duża odpowiedzialność. Prawie byliśmy posiadaczami podobnego pieska, którego właściciele musieli oddać- miał już do nas przyjechać, ale niestety jego właściciele zdecydowali się go oddać na wieś. Nasz syn bardzo to przeżył. Jesteśmy 3-osobową ( syn właśnie kończy 7 lat) rodziną, mieszkamy w kamienicy we Wrocławiu. 5 minut piechotą od naszego mieszkania znajdują się 2 parki: Południowy i Skowroni, w których biegamy, przez które chodzimy do przedszkola i pracy i w których bardzo często spędzamy wolny czas. Czy mogłaby Pani napisać coś o charakterze pieska? Należy do tych bardziej energicznych, dominujących, czy raczej jest spokojny? Oboje z mężem mamy wolne zawody. Piesek byłby sam w domu w ciągu tygodnia max. 4h dziennie (jeżeli już). Pracuję z domu, więc piecho nie powinien cierpieć na samotność:) Jesteśmy dość aktywną rodziną. Mąż biega wieczorami...a ja planuję robić to rano:) w wakacje często wybieramy się na długie górskie wycieczki. Będzie my w Warszawie w Święta i chcielibyśmy go wtedy zabrać..jeżeli byłaby taka możliwość. Pozdrawiam, Joanna
    1 point
  33. Dopiero dojechałam do domu po prawie 5. godzinach poświęconych 3. psom. Gigunia dojechała szczęśliwie. W domku weszła pod stół. Poczekałam aż pani wyjdzie z nią na ogródek i widziałam ją z daleko. Serce mi ścisnęło i łzy poleciały. Potem pani wyszła do mnie sama. Mówiła ,że Giga bardzo się jej podoba. Mówi do niej ,że to już ostatni jej domek ,że już tu zostanie na zawsze. Zamówiła karmę dla suńki. Córka chciała zamówić legowisko w postaci budki ,ale odradziłam. Giga by się schowała i izolowała. Pani w mig złapała o co chodzi. Spanko będzie miała na dole i w sypialni. Generalnie jestem spokojna. Pani jest bardzo ciepła, wyrozumiała, zrównoważona. Będę dziś do niej dzwonić ok.21.30 i jutro rano. Bardzo mi miło ,że się tak interesujecie Gigunią. To naprawdę najtrudniejsza adopcji w mojej karierze. Bardzo dziękuję anecik i jej mężowi za to ,że poświęcili czas i dostarczyli Gigę oraz za serce jakie jej okazali. aneciku kochany, napisz ile mam zwrócić za podróż.
    1 point
  34. nowe zdjecia :) image hosting 12mb image hosting 30 mb uploading pictures upload an image gif image hosting
    1 point
  35. łobuzi... zaleca się do Dropsa coraz natarczywiej, lata i popiskuje, a do tego sika po domu bardziej niż zwykle, mam nadzieję, że nie wykorzystuje swoich sił witalnych tak bardzo, że po cieczce mi oklapnie, teraz jest taka cudna, wyprężona, uszka na sztorc i drepcze baryłeczka <3
    1 point
  36. Banerek Sumika tak patrzę, że już nieaktualny. Zrobię w wolnej chwili nowy :)
    1 point
  37. Zamówiłam dla Tymusia suchą karmę i dwie puszeczki jak dotrą zawiozę ( najpewniej w przyszły weekend bo wtedy w dzień będę mogła dostarczyć i zrobić zdjęcia :)
    1 point
  38. NIestety, trzeci kot nie wchodzi w grę. Myślę też, że moja księżniczka by się obraziła, gdybym przyprowadziła koleżankę ;)
    1 point
×
×
  • Create New...