Często myślę o Lolusiu , taki czortek z niego był....
W domu jeszcze znajduję coś Lolusiowego, a to pukielek włosków w filiżance, a to gumka od pieluchy, nie było nudy z Lolciem, on był w ciągłym biegu.
A ja dopiero teraz doprowadzam ogród do porządku po Lolciowych bazarkach. Wcześniej tylko bazarek, bazarek, bazarek....... i zima