Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/18/16 in all areas

  1. Przeczytałam wątek i szczerze podziwiam Was dziewczynki za determinację i całego serducha życzę, żeby udało się to wszystko ogarnąć i odmienić los tych wszystkich bid. Jeszcze w kwestii laktacji u suni, wet mówił, żeby ją obserwować mimo podania leku na zatrzymanie laktacji. Nie można mieć pewności, że jakiś stan zapalny się nie wywiąże. Ponieważ nie ma możliwości zbadania jej dotykowo, to trzeba obserwować czy nie będzie osowiała, bez apetytu. Gdyby coś się niepokojącego działo co by wskazywało, że choruje to trzeba by wejść z antybiotykiem. A może się okaże po złapaniu, że sunia nie jest dzika. Oby tak było:) A i jeszcze wet mówił, że optymalny czas na kastrację to 3 miesiące po porodzie, a te 6 do 8 tygodni to minimum.
    2 points
  2. dziewczyny- takie wymyśliałam ogłoszenia dla Murzynka:) http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/ursynow/pilnie-dt-madry-lagodny-piesek-murzynek-zostal-sam-na-uilicy-pomocy/1001746169670910468552909 http://www.ogloszeniadrobne.warszawa.pl/150957 http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/PILNIE-DT-madry,-lagodny-Murzynek-zostal-sam-pomocy-id140626.html http://www.psy.pl/adopcje/art27889,murzynek.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/PILNIE-DT!-madry-lagodny-Murzynek-zostal-sam!-pomocy,138414 http://www.warszawiak.pl/pilnie-dt-madry-lagodny-murzynek-zostal-sam-pomocy-340858 http://warszawa.lento.pl/pilnie-dt-madry-lagodny-murzynek-zostal,4656151.html http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/322002/PILNIE-DT-madry-lagodny-piesek-Murzynek-zostal-sam-POMOCY/ http://www.morusek.pl/ogloszenie/322002/PILNIE-DT-madry-lagodny-piesek-Murzynek-zostal-sam-POMOCY/#.V7Xgl6Lak2M http://olx.pl/oferta/pilnie-dt-madry-lagodny-piesek-murzynek-zostal-sam-pomocy-CID103-IDh7TDP.html Zrobie jej na inne miasta w wolnej chwili;) Tyś- też sądze, że warto ogłaszać także Liska! on jest prześliczny! sądze że w dobry dom by sobie z nim poradził.
    2 points
  3. pewnie jeszcze nie raz nam opadną:( Na szczęscie pierwszemu lepszemu psa nie oddamy i to jest nasza siła:)
    2 points
  4. Ciocie, znalazłyśmy najlepszą opcję dla suni. Tzn. w naszej opinii. Z racji, że zarówno łapanie dwukrotne suni, jak i sterylizacja teraz wiążą się z ogromnym ryzykiem (możemy suni na po wypuszczeniu jej niewysterylizowanej ponownie nie złapać, a sterylizacja zaraz po porodzie wiąże się z możliwością ogromnym komplikacji, bo teraz wszystko jest mocno ukrwione) i tak naprawdę obie opcje to były sytuacje 1:1 - być albo nie być... to dzięki Mysza2 oraz Jej samozaparciu znalazłyśmy opcję najlepszą. Jej lek. wet. zalecili nam by teraz podawać wraz z posiłkiem lek Galastop, który zatrzymuje laktację. Podawać mamy go przez 4-6dni. Dopiero za ok 6-8tyg. można łapać sunię na sterylizację. Jest to zdecydowanie mniejsze ryzyko, a odkąd obie karmimy z elficzkową, udaje nam się wydzielać psiakom jedzenie tak, by każdy zjadł swoją porcję, dlatego uda nam się podać lek w jedzeniu. Dla pewności sunia będzie dostawała smaczniejsze kąski. Koszt leku to ok. 70zł (przynajmniej tak podaje google), ale z racji, że to jest nic w porównaniu z obecnym ryzykiem, dlatego wyjmujemy z sakiewki potrzebną kwotę i kupujemy lek. Przepraszamy, że nie pytamy Was o zgodę, ale uważamy że chyba lepszej opcji nie znajdziemy, a dla suni każdy dzień z mlekiem w sutkach może skończyć się boleśnie. Chciałybyśmy podać suni już dzisiaj pierwszą porcję leków. Oczywiście paragon będzie do Waszego wglądu. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie miał nic przeciw. kiyoshi, dziękujemy Ci za stałą :). To wielka pomoc. A Krecik naprawdę rośnie jak na drożdżach, najbezpieczniej czuje się przy mojej Znajomej, wtedy zasypia snem dość twardym :). I trzeba przyznać, że chłopak ma dar łamania serc - kto go nie pozna, zakochuje się na zabój :).
    2 points
  5. raczej hoteliki pod czarną gwiazdą i inne pdt. Znam wiele dobrych schronisk, gdzie działa prężnie wolontariat. Psy są zadbane, leczone i wyadoptowywane na bieżąco. Czasami wolę, żeby pies był w schronisku, niż w jakimś nieznanym pdt, w klatce, garażu czy piwnicy.
    2 points
  6. Piszecie o chemii, no to ja czuję chemię do suni :) Dajcie jej na imię Tina, Tinka, Tinusia. Ja wiem, że to bardzo popularne imię na Dogo, ale tak miała na imię moja sunia, która odeszła za TM prawie 2 lata temu. Zresztą ona nie odeszła ode mnie. Jest nadal w moim sercu, pamięci i nawet w moim nicku :)
    1 point
  7. To poczaruj troszkę anecik i wyczaruj naszym takie domki :)))
    1 point
  8. spokojnie muszę się przelogować ale nie zapomnę dopisać :D
    1 point
  9. Dzisiaj do swojego nowego domu w Skierniewicach pojechała mała Saga :). Havanka - dziękuję za pomoc w ogłoszeniach Razem z nią do DT w Olsztynie ( z dzisiejszym przystankiem u Gajowej w Konstancicie) pojechała również sunia husky, której jakiś czas temu robiłyśmy z Alaskan zdjęcia. Bardzo dziękuję SOS Husky za pomoc.
    1 point
  10. No cudowna psina. I bardzo kochana, widać, że wdzięczna zwierzyna. Jak tu ją "sprzedać" jak najszybciej do dobrego domu? Moje dzieci planują za niedługo powiększyć rodzinę, ale wyraźnie była mowa o małej suni.. Jak tu ich przekonać, że w gruncie rzeczy sunia jest mała? ..
    1 point
  11. To kolejna dobra wiadomość :) Murzynek ma zaklepane miejsce u Murki. Jest 4ty w kolejce, ale szykują się adopcje, więc możliwe, że niedługo Murzynek będzie mógł się pakować i jechać do Murki. Koszt miesięczny w przypadku średniego psiaka to 12zł/doba. Cicho liczę na to, że do wyjazdu, Murzynek zbierze stałe deklaracje choć w 80%. kiyoshi, dziękuję Ci za ogłoszenia, są cudowne, choć jamnik z niego żaden :D Niestety, Murzynek ma zapędy samotnika, warczy przy misce na inne psy, wobec samców strasznie się rządzi... Obawiam się, że powinien szukać domu jako jedynak albo z uległą suczką... :( Kastracja może, ale wcale nie musi wyciszyć jego kozakowanie. Z drugiej strony, wobec ludzi ma ogromne serduszko, mnie z elficzkowa zdarza mu się bronić przed innymi ludźmi (w sensie: oszczekuje, ale ładnie też reaguje na to, co się do niego mówi). W odpowiednich rękach naprawdę będzie cudowny, to taki nieoszlifowany diament. Niestety, Murzynek oprócz kulenia, dzisiaj miał też załzawione oczko - mam nadzieję, że to nie zapowiedź czegoś poważniejszego. A Liska kocham. Nie mówiłam Wam tego, ale odkąd go poznałam i widzę, jak się do mnie otwiera - śni mi się po nocach, że razem z moim psiakiem latają razem po łąkach, wszędzie mi towarzyszy... ale do czasu aż będę miała wszystkie zwierzaki, kolejny nie wchodzi w rachubę :(. A szkoda, bo gdybyście widzieli, jak on mnie dzisiaj witał w podskokach, jak się przymilał, nawet już nie odskakuje ode mnie, ale spokojnie je, nawet podkrada mi z plecaka i z palców :). Dużo w socjalce pomógł Murzynek, bo teraz prześcigają się który pierwszy przyjdzie na zawołanie. Doszło do tego, że Lisek już nawet nie czeka na moje nawoływania, ale jak tylko słyszy, że idę to biegnie tak, że mało nie pogubi łap. Jak odchodzę, on zawsze mnie odprowadza aż do zakrętu, a potem siada i się patrzy, jak odchodzę... a mnie serce się kraja... Dzisiaj byłam ze swoim psiakiem, bo po zmroku boję się chodzić tam sama (a dzisiaj wyjątkowo przedłużył mi się trening) i o ile Murzynek niestety kozakował do mojego psa zarówno przy jedzeniu, jak i przy miziakach (mój ładnie siedział 0,5m dalej, nie zwracał na mnie uwagi, ale Murzynek niestety jest zaborczy wokół psiaków), tak Lisek po chwili oszczekiwania ładnie jadł obok mojego i nawet próbował się zaprzyjaźnić. Niestety, Lisek wobec innych ludzi jest nieufny. Elficzkową już niby zna, ale przy niej zdarza się odskakiwać, jest ostrożny. I o ile kiedy jestem sama, zje mi czasem z ręki i nie boi się żadnych ruchów w jego stronę, tak przy np. elficzkowa traci rezon. Wobec całkiem sobie obcych totalny dzikus - to na tyle dobrze, że ktoś go nie skrzywdzi, ale mimo wszystko martwiące. Sunia dzisiaj też mnie witała w podskokach, mój pies ją speszył, ale jednak w oczach miała radość i cieszyła się na mój widok. Gdybym była bez swojego psa (jutro będę, bo nie mam treningu, więc wpadnę do psiaków wcześniej), jestem pewna że by podeszła i powiedziała sobą "cześć, fajnie że jesteś". Zresztą dziś też zamiatała ogonem podłogę, kiedy siedziała. Ona od niedawna robi ogromne postępy. Mam wrażenie, że postęp nastąpił od czasu, gdy przyjeżdża do nich również elficzkowa - sunia zaczyna wierzyć, że ludzie są dobrzy, nie tylko Karmicielka, ale i inni. Wg mnie sunia za niedługo będzie na tyle otwarta, że żal będzie ją tu zostawiać. Być może, jak złapiemy ją na sterylkę za 2msc to umieścimy ją w DT/hoteliku? Bardzo bym o tym marzyła... To niezwykłe obserwować, jak dzikuny zaczynają Cię rozpoznawać, kochać swoim serduszkiem i okazywać to :). Ile bym dała, by wszystkie znalazły nowy dom. Aaa, dzisiaj Rudego nie widziałam, ale być może wystraszył się ludzi, którzy wymieniali koło w autobusie - było ich paru i nie dziwię się, że się biedny psiaczek wystraszył. Ja szczerze mówiąc też trochę poczułam się niepewnie ;).
    1 point
  12. Kiedy u mnie w domu panuje taki rytuał: idziemy na spacer - wkładamy obroże, wracamy do domu - zdejmujemy obroże. Tym sposobem one już wiedzą, co jest grane i spokojnie (no, oprócz Juki!) czekają, aż je ubiorę i będą mogły biegać. Mam złe doświadczenia z obrożami - kiedyś powiesił mi się na takiej kot. Na szczęście byłam niedaleko i go uratowałam. Innym razem młodziutka Tajga zaczepiła się obrożą o krzaki, było ciemno, nie mogłam jej znaleźć, bo ze strachu, że ktoś ją złapał, nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Tak że obroże nie budzą mojego entuzjazmu. Poza tym sama kiedy wracam do domu zdejmuję z siebie wszelkie "obroże" - paski, zegarki itp. Inaczej jest mi niewygodnie. Może dlatego ten psi rytuał. Ot, mania jak wszystkie inne.
    1 point
  13. Potwierdzam wpłatę 300 zł na Liskowe konto - bardzo bardzo bardzo dziękuję za wsparcie staruszka Liska!!! :))) I cieszę się razem z Wami nie tylko z tego, że kolejna psia bida ma domek, ale także z tego, że jak widzę po zdjęciach jest to super-hiper-mega domek!!! Każdemu bezdomnego zwierzakowi takiego domku i wspaniałych ludzi życzę!
    1 point
  14. Zagladam pozdrawiam i ciesze bardzo bardzo ze szczescia gwiazdeczki
    1 point
  15. Ooo, cudne wieści Myszko :))) Bardzo się cieszę, że kolejny psiaczek znalazł dobry domek i to "na wyspach"! :D
    1 point
  16. Na koncie Rudaska pojawiło się 30 zł od Mysza2. Elu z całego serduszka Ci dziękuje:) :)
    1 point
  17. Kicia bardzo słaba ale ma dużą wolę życia. Dzisiaj dostała kolejne leki więc może w końcu coś drgnie. Wet mówi, że na efekty trzeba trochę poczekać. Moja staruszka kochana musi dać radę !
    1 point
  18. E tam łakomczuszek z niej nie jest, przecież zostawiła jednego kotlecika!
    1 point
  19. Nie mam prawka, nie mam problemu z wyborem samochodu :D.
    1 point
  20. Przeczytałam... kiyoshi, ty psi aniele... jak dobrze, że rudasek Ciebie spotkał :)
    1 point
  21. Pani Basieńko- dziękuje za miłe słowa. Timuś jest bardzo, bardzo kochany. Lola ma się średnio. Ma 13 lat i 44 dni. Jest leczona intensywnie na wątrobę (poprawa), nietrzymanie moczu i zażywa leki przeciwbólowe na nogi. Do tego musiałam przyjechać na tydzień z GB, bo mąż zaległ na kręgosłup. Poszłam z T. do fryzjera aby mąż miał mniej sprzątania. I to był strzał w 10. T. śliczny. Znowu jestem w GB do 2 września. Mąż jeździ na rehabilitację -oby wytrzymał do 2 września. Pozdrawiam Panią prze serdecznie Krystyna, Timon i jego drużyna
    1 point
  22. Basieńka musi nacieszyć się ostatnimi dniami z Lolciem, przed jego wyjazdem
    1 point
  23. Księżniczki tak mają, my wstajemy a one myk z łóżka na fotel, bo kto to widział wstawać o 7 rano
    1 point
  24. To taka wilczasta nieduża ONeczka. Spróbuję popytać Skarpetę Owczarkową, czy mogą pomóc jakimś wsparciem i co najważniejsze, umieścić o niej informację na adopcyjnych stronach owczarkowych? Może ją ktoś tam wypatrzy i pokocha?
    1 point
  25. Dziewczyny, witajcie w klubie zakręconych inaczej:) Ewuś, rozumiem Cię, bo ja kiedyś zrobilam dzika awanture Jackowi, który zamknął na balkonie Semika, bo mu wiało:( Potem wyszedł z pokoju, a Semidełko najdroższe stało pod drzwiami i usiłowało zajrzeć do środka:( Jacek uważał, że nic się nie stało, a mnie serce pękało, że Słonko myślało, że nie ma wstępu do domu... A już otwarte drzwi i brak kociaka w domu.... chyba bym pobiła:( Kajtek, to dokladnie tak szło:) i jest prawdziwe bardzo:) Gusiaczku, ja współczuję sąsiadce, bo to bardzo smutne nie mieć serca:(
    1 point
  26. Togunia nareszcie odpoczywa!!!! Pieknie u Was, zaiste...i fajnie, ze pogoda dopisuje. O tej porze roku tak pieknie polozone schronisko i pusciutkie? A gdzie ono sie Basiu znajduje? (juz mi sie marzy, wziasc Zgredka pod pache i ...w droge...)
    1 point
  27. To i ja dodam swoje 3grosze;) : Ovo była nowa w bloku, spotkałyśmy sąsiadkę w windzie i ja (goopia!) z radością przedstawiłam suczynę nadmieniając, że przyjechała ze strasznego miejsca i ... więcej już nie mogłam powiedzieć, bo usłyszałam, że takie "coś" powinno się usypiać, a nie z naszych podatków utrzymywać schroniska! Zadziwiona była lekuchno, gdy za jakiś czas się nie ukłoniłam ... trwam w niemej pogardzie do dzisiaj;) Semiątko, serdeczności zostawiam i miłego dnia życzę :)
    1 point
  28. Ja zdjęcia zobaczę dopiero w domku bo mi w pracy się nie pokazują ( zależy jakim programem się wgrywa bo część widzę a części nie ). Ale widziałam wczoraj pierwsz zdjęcia no ONKA jak się patrzy :) Małgosiu na razie nie mamy jak pomóc :( chcemy wyciągnąć Alfreda z Chrcynna i same zbieramy deklaracje bo mógłby trafić do hoteliku bo czeka na niego miejsce - ale czy zdążymy.... Możemy pomóc oczywiście ogłoszeniami
    1 point
  29. Nadrobiłam zaległości (sporo ich miałam:( ). Serdeczności zostawiam i najlepsze życzenia urodzinowe dla Jubilatów :)
    1 point
  30. Toguniu przepięknie u Was . Aż troszkę zazdraszczam .
    1 point
  31. Togusiu. ale masz widoki, jak ten Loluś będzie się u mnie na równinie czuł......:)
    1 point
  32. Leosiu! Bądź zdrowy i szczęśliwy!
    1 point
  33. ostatnie adopcje: MUZA, BOLEK, czarna maleńka sunia, KAJETAN, GRATKA, ORANGE i VANISH
    1 point
  34. EVO w serialu "Daleko od szosy" o kulturze i sztuce, było mniej więcej tak: "bo jak się ma przed sobą taką sztukę, to trudno zachować kulturę" ;-) /Ja też tak potrafię zareagować, szczególnie, gdy chodzi o bezpieczeństwo zwierzaków. My wszystkie jesteśmy takie jakieś... z jednej gliny/
    1 point
  35. Powtórzę się. Jesteście bardzo dzielne. Robicie tyle ile możecie ,a nawet więcej. Najłatwiej jest siedzieć przed kompem i wyrażać swoje myśli pod wpływem emocji. Mam nadzieję ,że one już opadły i kolejne wpisy oraz propozycje będą konstruktywne. Wpłacę jednorazowo 100 zł ,a przeznaczycie je na co uznacie za stosowne. Bardzo się cieszę ,że sunia jest radosna. Myślę ,że jej lżej w brzuszku. Sądzę ,że ona już miała wiele razy szczeniaki i rozstawała się z nimi w różny sposób. Zastanawiam się też czy łapanie jej na siłę jest teraz konieczne , jeżeli jej samopoczucie jest dobre. Czy nie lepiej ją oswajać i złapać w czasie, kiedy sterylka będzie możliwa bez ryzyka.
    1 point
  36. Miałam się nie odzywać mimo ,że sledze watek od początku ale z natury jestem człowiekiem , który zawsze mówi co myśli nawet jak innym się to nie podoba. Od początku planowaliście jak zabić maluchy na zmianę wypisując jak bardzo Wam przykro i jak żal suni itd... Dla mnie pomaganie zwierzętom przez ich zabijanie - kłóci się ze sobą. Jak najbardziej jestem za sterylizacją i kastracją ale nie mordowaniem. Tak samo można by podejść do tematu starych chorych psów , które się przecież ratuje za wszelką cenę. A niejednokrotnie wegetują latami w schronach i odchodzą tam w męczarniach. Może je też usypiać w imię ograniczania bezdomności ? Dla mnie nie ma znaczenia czy szczeniaczek jest ślepy czy już widzi . Jest to życie .... Proszę nie pisz takich rzeczy - przecież zabiłyście jej dzieci !! Wiem , że zaraz posypią się na mnie gromy ale ja musiałam to napisać bo przez ten wątek i ostatnie tu wydarzenia od trzech dni nie mogę spać . Sunia w rozpaczy z pełnymi mleka cyckami .... :( Nawet nie mogę myśleć co z nią teraz będzie... Teraz możecie sobie na mnie używać ale nie mogłam tak tego zostawić bo chyba bym zwariowała. Żałuje tylko ,że w ogóle weszłam na ten wątek. Przynajmniej spałabym spokojnie.
    1 point
  37. Wykupiłam 20 mini pakietów dla Radysiaków. Bardzo proszę o przekazanie danych do ogłoszeń do Kejciu.
    1 point
  38. Zander- mój perski tymczas też chodził w takich szelkach i oczywiście spacer polegał na tym,ze szliśmy drogą,która wybrał kot.Zmiana kierunku,która mu się nie podobała i Zanderprzywierał do ziemi. Brało się go na ręce i przenosiło w inne miejsce ;) Miałam w nocy walkę o kolejne jeżowe życie i nie zdążyłam skopiować tego składu karmy.
    1 point
  39. Rzeczywiście pisałaś kiedyś o tej dziewczynie co ją spotkałaś w lecznicy. Ale z niego spacerowicz, super !
    1 point
  40. W tym tygodniu (nie wiem jeszcze którego dnia muszę się umówić) mam spotkanie w sprawie domu dla Emilki. Jak wypadnie dobrze i zaiskrzy pozytywnie to Emilcia będzie żyła jak "cziłała z beweryhils" i część roku mieszkała w Polsce a część na Majorce. Pani szuka małego krótkowłosego pieska najlepiej kundelka do 4 kg, żeby mogła z nim podróżować samolotem w kabinie dla pasażerów w kontenerku. Emilka spełnia te warunki. A zainteresowanie sobą zawdzięcza swojej siostrze Jagnie, która mieszka niedaleko nas u Grzegorza. Zaopatruje się u niego w mleko i jajka Magda Kalenik córka Mirosława Kalenika (grał Zbyszka z Bogdanca) i jest oczarowana Jagną. Jagusia robi za miejscową psią gwiazdę jest taka miła i chwytająca za serducho. Maga obraca się w branży filmowej i jej przyjaciółka suka własnie pieska. Trzymajcie kciuki, może Emilcia będzie małą celebrytką.
    1 point
  41. Ibisek otrzymał 200 złotych wsparcia ze Skarpety im. Talcott.
    1 point
  42. Bogusik jesteś 'prorokiem' chyba. Pani właśnie do mnie dzwoniła :) :) :) Jako doświadczony dom, Panią bardzo niepokoiła nadpobudliwość suni i te oczka dlatego już dziś poszła z nią do weta i jak tylko wróciła zadzwoniła. Po pierwsze- a propos Twojego wpisu, weterynarz powiedział, że Korcia na pewno nie ma 3 lat, tylko raczej 2!!!! A to by znaczyło, że do schroniska trafiła jako ok. pól roczne szczenie:( :( I pewnie też dlatego nigdy nie miała okazji by czegokolwiek się nauczyć:( Weterynarz zważył sunie i nasza gwiazda ma teraz równe 13 kg. Z oczkami nie jest dobrze- ma silne zapalenie spojówek i dostała antybiotyk w kroplach Pani ma jej zakraplać chyba 2 razy dziennie. Obcięto też pazurki, odrobaczono i wyciśnięto te gruczoły okołoodbytowe...ja sie na tym dokładnie nie znam, ale Pani mi wytłumaczyła, że właśnie często jak w tych gruczołach jest duzo świństw, to pies jest nadpobudliwy i 'chorobliwie' się drapie. Ponoć po tych zabiegach widać różnice w zachowaniu i sunia jest spokojniejsza. Dzisiejszą noc znów spędziła u Pani w łóżku:) potrafi się spryciara ustawić! No i na spacerki poranne wychodzi o 6tej, jest coraz grzeczniejsza na smyczy:) Ogólnie bardzo kochana i są z niej zadowoleni, tylko zdrowiem się martwią, ale uspokoiłam, że moim zdaniem kropelki pomogą i oczka się wyleczą. Rzeczywiście chciałabym sklonować taki dom:) ps. chciałm jeszcze wyjaśnić jeśli chodzi o zapalenie spojówek suni, że nie sądze, by był to jakiś stan chroniczny. Sunia zmieniła miejsce zamieszkania i całkowicie zmieniła klimat, z czym wiąże sie osłabienie odporności. Oczka są wrażliwe- to może być reakcja na te wszystkie czynniki:(
    1 point
  43. Na filmiku był też mój syn taki wysoki w czarnych spodniach pod kolano i białej koszulce z napisem i okularami na głowie na ringu robił zdjęcia psom, A Ramzes ten pierwszy płaszczowy to rodzony brat Cormaca z miotu
    1 point
  44. No ja się bałam panicznie, że będę musiała psa ratować po trutce biegiem... A moja sunia była po bezdomnosci i parwo, więc baaardzo delikatna małpiatka była... No i poza bąbelkami z pyska nic jej po mydle nie było, a skojarzyła dosć szybko mycie mordy z żarciem z ulicy.
    -1 points
×
×
  • Create New...