Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Content Count

    2501
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

31 Excellent

About Sybel

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Łódź

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sybel

    Doberman blue?

    Szukałam dziś czegoś w sieci i wpadło mi to ogłoszenie: http://alegratka.pl/ogloszenie/doberman-szczeniaki-29326688.html Ileś tam szczeniaków, w tym kilka blue. U dobermana się zdarza takie umaszczenie?
  2. Nie są. No niestety wątroba potrafi się potężnie posypać, gdyby dieta dała lepsze wyniki krwi, może by była jakaś nadzieja, ale tak... Pies jest w sędziwym wieku, u mnie niestety dla ostatnich dwóch był to również ten wiek nie do przekroczenia. To bardzo boli, ale umieranie na chorobę związaną z wątrobą, w ogóle problemy wątrobowe, to ból duzy duży ból. W tym roku wątroba i trzustka zabiły mi najpierw psa, potem ojca, a teraz mnie czeka opieracja okołowątrobowa i ból jest spory. POpytaj o rokowania, o dostępne opcje, ale nie upieraj się na leczenie, jeśli wet powie, ze to nie jest jego osobist
  3. Pies nie musi mieć wątku na dogo, zeby dobrze trafić. Osobiście znam kilkadziesiąt psów, w tym adopcyjnych i żadnego z wątkiem na dogo.
  4. Jeszcze sama nie kupowałam, wiec nie wiem, jak sie wybiera dokladnie klatke. Na pewno metalowa, na większe psy. WIdziałam, że w JUla jakaś była w ofercie, ale że nigdy nic tam nie kupowałam, to nie wiem, jaka jakosć. Poza tym sklepy zoologiczne, poszukaj na OLX, allegro.
  5. Powiem tak: 5.11 do domu mojej mamy i jej psa, Filipa (13+ lat, jakieś 12-15 kg wagi, sznudel z ulicy, po przejściach) trafiły 2 suki z Radys: roczna, totalnie rozkokoszona Heca i prawdopodobnie czteroletnia, wówczas bardzo chora Bojka. Nie było żadnych problemów, psy szybko się dogadały. Warczą, jasne, określają swoje granice, głównie Filip, jak Heca usiłuje usiąść mu na głowie lub zjeść ucho. Bojka też ją czasem ustawia, choć jest od niej o 2/3 mniejsza. Podobnie było z poznawaniem czterech psów, dwóch moich i dwóch mojego wtedy jeszcze nie męża - psy poznały się na neutralnym gruncie, warcz
  6. Nawet na siłę go wsadź. Jeśli ma silny charakter, nic mu sie nie stanie, a może nauczy się wyciszać. Z czasem można testować zostawianie klatki otwartej, ale to pieśń odległej przyszłości. Nie poddawaj się, daj mu czas do weekendu.
  7. Propozycja: daj ogłoszenie o wypożyczenie we Wro klatki na cito. Tu, na FB, poszukaj na OLX. I jak tylko dostaniesz, działaj. Może się uda..
  8. Dzień dobry! Z tej strony córka nowej opiekunki Mizerii i Sody, a obecnie Bojki i Hecy. Chciałam dać znać, ze panny są super! Boja/Mizeria miała bardzo trudny start i prawdopodobnie to była jej ostatnia szansa, ale już wszytskie problemy opanowane, zaczęła się nawet bawić małymi patyczkami z Hecą i starszym kolegą Filipem. BYła zagłodzona, odwodniona, miała kamienie kałowe w brzuchu, prawdopodobnie miało to związek z jej problemami ze stabilnością - podejrzewamy, że może mieć jakieś problemy neurologiczne lub ze wzrokiem, więc jak się w pełni zregeneruje, troszeczkę bardziej otworzy (nadal zam
  9. Cieszę się, ze u Was poszło dobrze, oby na jak najdłużej. My podejrzewamy, że jedna pani wet pół roku wczesniej źle zinterpretowała pierwsze objawy i po prostu u nas choroba była badzo zaawansowana, kiedy wreszcie kompetentny wet psa zbadał. Jesienią pies też wymiotował, a pani uznała, że to zapalenie gardła - we wrześniu, potem w listopadzie. Pies z 12 kg zszedł na 7, a że był baaardzo puchaty, nie było tego widać, aż było za późno. Poza tym u nas najgorszy czas psa zbiegł się z diagnozą ojca - terminalnym stadium gruczolakoraka, więc prawdę mówiąc w tamtym okresie wiele nam umykało. Swo
  10. Nie było mnie kilka lat na dogo, aż tak się pogorszyło, że już w ogóle lepiej nie wspominać? To co się na dogo, czy wokół dogo dzieje, że ludzie wolą forum unikać i odmówić uratowania psa, niż mieć z dogo kontakt? Doszło do tak potężnej degradacji psiego środowiska? SMutne...
  11. Po pierwsze wiem, co przechodzisz. Mama 4.11 adoptowała dwie suki z Radys i też demolują. Mama ma ten plus, że może je odizolować w jednym pokoju, zabezpieczonym przed zniszczeniami i jest w miarę ok. Co proponuję: 1. Na porannym spacerze wybiegaj go, zmęcz na maksa. SIku, kupa, a potem choćby pół godziny intensywnego aportu, biegu, niech się zmęczy. 2. Kup klatkę kenelową. Wiem, klatka. Sęk w tym, że dobrze wprowadzona klatka kenelowa może rozwiązać problem i stać się dla psa milym miejscem wypoczynku i relaksu. Poczytaj tu o klatkowaniu, generalnie założenia są takie: -&g
  12. Sada, zapalenie trzustki jest bardzo ciężką chorobą, w zasadzie kwalifikuje do uśpienia psa, ALE dobre leczenie może dać efekty. Nie na jakoś bardzo długo, ale może przedłużyć psu życie i zapewnić jeszcze komfort. W sierpniu musiałam uśpić psa z zapaleniem trzustki, zdiagnozowanego w lutym. Generalnie jest tak: -> pies wymiotuje śmierdząco na brązowo po prawie wszystkim -> nie ma apetytu -> wyniki wątrobowe i trzustkowe złe -> może być zapalenie rozalne, a co za tym idzie, anemia, wtedy niestety po sprawie Jeśli psa uda się wyprostować, trzeba go karmi
  13. Może od początku: jaki wirus, czy weterynarz widział miot, jak wyglądało leczenie? Jeśli parowiroza, to dzieci się nie zarażą.
  14. Miałam ogromną przyjemność poznać niedawno w Łodzi dziewięciomiesięcnzego psa tej rasy i... zakochałam się. Jestem raczej kundlowym człowiekiem, nie mam aspiracji, zeby kupować psy rasowe, ale dla Catahoula z ogromną radością zrobiłabym wyjątek, prawdę mówiąc już zaklepałam sobie w liscie życzeń na maks 40 urodziny dostać szczyla tej rasy (mam 33, więc jest czas). Chciałabym się dowiedzieć, czy wnioski, jakie wysnułam na temat tej rasy, są prawidłowe: 1. towarzyskie 2. energiczne 3. dobre do pracy, szkolenia 4. dobre do sportów (rower? bieganie?) 5. oddane, łatwo
  15. Nie było mnie tu 3 lata. 3 długie lata, raz lepsze, raz gorsze. Ten rok... Nawet nie wiem, jak go nazwać. Takie małe piekiełko przetoczyło się przez moją rodzinę, zebrało żniwa i odeszło - oby na jak najdlużej. Może starzy dogomaniacy pamiętają - miałam trio: Fifi, Felka i Filipa. W 2008 odeszła FIfi, złamała nam serca, ale żyła u nas całe długie, dobre życie. Odeszła nagle, po długiej chorobie, kiedy wydawało się, że wyszła na prostą. Serce po prostu postanowiło, że już czas, że rzuca tę robotę. Zostaliśmy z Felkiem i Filipem, po drodze pojawił się u siostry Kaktus, jakoś się kręciło. 22
×
×
  • Create New...