Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/06/16 in all areas

  1. Raz mogę cytować, raz nie, nie wiem dlaczego. Miałam tel. w sprawie Daszeńki. Pani na zasiłku przedemerytalnym, mieszka w domu jednorodzinnym z kuzynką, nie ma dzieci. Przez 11 lat miała malamuta, którego przygarnęła gdy miał około 4. Był z Panią nawet nad morzem. Pani szuka pieska, który będzie jej przyjacielem, przytulanką. Przez ponad 2 lata nie mogła zdecydować się na pieska, bo bardzo przeżywała śmierć poprzedniego. Tola chce jeszcze z Panią porozmawiać zanim zaczniemy kogoś szukać na wizytę.
    2 points
  2. Ryss. Pytanie jest fatalnie zadane,fakt. Ale odpowiedz jest jedna: Spike,RATUJ psa.
    2 points
  3. Podobnie jak ja. 7 kg wyluzowanej i uśmiechnietej Daszki! To brzmi jak piękny sen. Mam nadzieję, że wkrótce tak będzie!
    2 points
  4. Opowiem wam historie Bonda złodzieja. Na święta zrobiłyśmy tak dużo pierniczków że nie było gdzie ich trzymać...więc Mama postanowiła że da je na moje biurko...i tak sobie stały kilka godzin , kiedy nagle Bond zjawił się w pokoju z piernikiem w pyszczku, rzucił ciacho na dywan i spojrzał na wszystkich z zakłopotaniem...stał tak do momentu, w którym moja mam mu nie powiedziała " no amaj Bondziu, amaj nie wstydź się" i tak Bond wszamał sobie kradzionego piernika :D
    1 point
  5. Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa:) Saruniu, na zdjęciach są moje trzy ogonki i nasz sąsiad Kulfon i sunia - labradorka spotkana na spacerze na polach:) Wszyskie cieple myśli kieruję do Koruni, oby pomogły!!!
    1 point
  6. Ja też spróbuję zdążyć i porobić zdjęcia choć paru fantów, Łapa Ergo wygląda źle... :( Oby to nie zaczęło w głąb iść do kości... :(
    1 point
  7. Miodka - jaka piękna i szczęśliwa. Domek miodzio jej się trafił
    1 point
  8. Art. 278 § 1 KK. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 18.§ 2. KK. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. Art. 19 § 1. KK. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo. Art. 18.§ 2. KK. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. Art. 19 § 1. KK. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo. Art. 18.§ 2. KK. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego. Art. 19 § 1. KK. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo. Piżamy i szczoteczki do zębów już spakowane? Spike1975 - gdybyś mnie na priv o to pytał, to też bym powiedział - bierz psa. Ale tylko na priv. A jak by się sprawa rypła, to bym się zarzekał na wszystkie świętości, że to była literówka, czeski błąd - bo miało być "bierz SPA". Kobiety są inne...
    1 point
  9. O rany, jak ta łapina wygląda :( Ergusiu, będzie jednak dobrze, zobaczysz. Murko, jaki może być koszt tego zabiegu, coś mniej więcej wiadomo? Jolu, podeślę też zdjęcia fantów, jeśli można. Do jutro postaram się zrobić zdjęcia. Parę już mam, ale mało. Muszę pomyśleć nad kolejnymi fantami.
    1 point
  10. Zapraszam na mini bazarek dla Ergo Jeśli ktoś ma do dołożenia jakieś fanty chętnie przygarnę :)
    1 point
  11. 1 point
  12. ...i ja też Nuteczka, pięknieje w oczach! naprawdę śliczna dziewczynka! do zakochania! Celinko , bardzo Dziękuję za poznanie doktor Agnieszki jestem zauroczona ciepłem, empatią ,delikatnością i siłą jednocześnie!... i w ogóle mogę tak długo wyliczać zalety dr Agnieszki, ale Ty przecież...to wszystko wiesz przepraszam ,że tak mało piszę o postępach, bo oczywiście ,że takie są! tylko ,że powolutku nam idzie to raz( szczerze mówiąc to mi przychodzi z trudem realizowanie niektórych wskazówek dr Agnieszki, ale pracuję ... nad nami, czyli ja i TZ ) dr Agnieszka szybko zorientowała się ,że Tasia... chodzi od tatusia ,do mamusi, głaski, przytulaski, buziaczki ,od jednego i drugiego na okrągło, bez końca...a to podobno ją tylko nakręca na następne.. i tak w kółko! .. nie może się wyciszyć! należy ją wyciszać po spacerkach, wspólnych zabawach( dużo ruchu to podstawa) musi się nauczyć , że każdy ma ''swój czas'' i znowu troszeczkę mi się pochorowała i biegaliśmy trochę z różnych powodów po lekarzach... i remont klatki schodowej i tak ,ciągle coś.... się dzieje... tak siem tylko tłumaczę
    1 point
  13. Jako że Daszeńka to "krajanka" to ja też postanowiłam odezwać się a nie tylko zaglądać i czytać
    1 point
  14. 1 point
  15. kciuki za wszystkie dziadziunki starowinki i za mlode tez stokroc za wszystkie slemy z gonzikowa
    1 point
  16. I jeżeli pies nie był szczepiony to 3a. Zgłosić gdzieś tam ( nie wiem, gdzie to się zgłasza - do SM? - ale zgłosić trzeba koniecznie), niech właściciel zapłaci karę :) I potem pilnie (żeby do następnego pogryzienia nie doszło) pkt 4. Jak to dobrze, że na Dogo można się jeszcze pośmiać!!!
    1 point
  17. Byłam tam w odwiedzinach u znajomych. Oni w jednym domku z dwoma bokserami a obok druga rodzina z dwoma labkami. Do tego my z naszą dwójką :D i nikt o kagańcu nic nie mówił. Poszliśmy ze stadem na plażę i też żadnych problemów. To było 2,5 roku temu ale myślę, że niewiele się w tej kwestii tam zmieniło. Autkiem wjeżdżasz na teren ośrodka pod sam domek i tam sobie parkujesz. Nie ma żadnych zakazów jeśli chodzi o wejście psa na plażę. Domki szału nie robią ale są świeże i mają kuchnię i toaletę. Cały ośrodek umiejscowiony jest w środku lasu pod sosnami. A dla dzieci były jakieś zjeżdżalnie, trampolina i boisko. My byliśmy tam na małej imprezie i psy cały czas nam towarzyszyły. W czasie grilla siedziały przywiązane do drzew przy nas i nikt nie kazał nam ubierać kagańców. Przyznam się szczerze, że jeszcze nigdy moje fafluny nie miały kagańca na pysku, nawet nie mam kagańca w domu :D Koleżanka od labków tak pokochała to miejsce, że jeździ tam co roku.
    1 point
  18. Wogole to ja mam dziwne wizyty u weta. Jak bylam z Misia ta wycieciu tego czegos, to byl takze west z tym samym. Jak bylam z Coma, gdy miala te ropomacicze to tez spotykalismy się z suka po ropo. (Kwestia dwoch dni) . Teraz tez jest kot, objawy podobne. Tez rudy.:P
    1 point
  19. No to ja poproszę ową Agnieszkę o opinię na temat kagańca :D Widzisz Mariolka, przedwczoraj jak rozmawiałam z panem z Kotwicy, to mi wspomniał, żeby kaganiec mieć, bo na spacerach straż miejska się czepia. O samym ośrodku i noszeniu kagańca w nim nic nie wspomniał. A tu w Poddąbiu w regulaminie jest wyraźnie napisane: 27. Poza domkiem Właściciel ma obowiązek trzymania psa na smyczy oraz w kagańcu. Na smyczy to nie ma co dyskutować. Zresztą, Tora nie jest mała i samą wielkością może straszyć ludzi :D Aaaaaa, i przypomniało mi się, że pan z Kotwicy wspomniał, że od tego roku biorą 50zł kaucji za psa. I jeśli na kanapach/łóżkach będzie sierść, to kaucja zostanie zatrzymana na potrzeby wysprzątania tapicerki. Jeśli wszystko będzie ok, to kaucja zostanie zwrócona ;) P.S. Bogdan się dziś dowiedział gdzie jedziemy ;) Jak już szwagier mi zaliczkę wpłacił :D
    1 point
  20. Brawo dla Pani Doroty ! Dobrze, ze Wiolinka nie widzi sie w lustrze, bo byłaby zdziwiona swoim wyglądem .
    1 point
  21. miałaś słabego psa, któremu odcięłaś główne źródło testosteronu, dorzuciłaś mu silniejszego psa do domu, nijak go nie wspierasz i nie bronisz i dziwisz się, że od was ucieka? oddzielne spacery to jedno, ale musisz też dyscyplinować nowego psa. ustalanie hierarchii to jedno, a gnębienie to drugie. 6 miesieczny szczeniak to jeszcze psie dziecko, nie możesz mu pozwalać rządzić starszym psem. widzisz, ze ten mu piłkę zabiera? to zareaguj. pokazuj mu, że sama też bawisz się z Dexterem, a Dzeki ma w tym czasie czekać. i na odwrót. nie zostawiaj żadnego psa samopas, jak chcesz coś przećwiczyć z jednym to uwiązuj drugiego, póki nie nauczysz obu spokojnego warowania w czasie, jak zajmujesz się drugim psem.
    1 point
  22. Dzięki za medal z kartofla! z Hopką nie jest łatwo, bo ona jest ZAWSZE głodna ;-) Pola za to dobrze wie, kiedy przestać. DoPiaczku, ale Twoja Larcia ma wielkie łapy, ona na pewno jeszcze urośnie! Masz rację, nie będę się przejmować warczeniem, w sumie jak nas ktoś "od tyłu" zajdzie, to my też "warczymy" :) A dziś chyba miałam dowód na to, że faktycznie dziewczyny się już polubiły :) Na spacerze nieuważnie stąpnęłam i stanęłam Poli na łapce - zapiszczała rozdzierająco a Hopka, która niuchała w norze nornicy szybko przybiegła i ją wyraźnie pocieszała. A wtedy Pola, jakby chcąc powiedzieć: "już ok, nic się nie stało" zarzuciła kuprem w stronę Hopki i przez chwilę biegły ramię w ramię trącając się nosami :)
    1 point
  23. Jak spotkam naraz te trzy pieski, to im się dokładnie przyjrzę - a zwłaszcza ich ogonom, i Ci powiem co z tego oglądactwa wynikło. Bo ja jestem oglądacz psów północy - nie właściciel. Choć mam psa również z zimnej - chociaż nie aż tak - krainy pochodzącego. No, ale odróżnić Lassie od malamuta potrafi nawet dziecko - a szczególnie ono.
    1 point
  24. Ładniej byłoby jej w chabrowym ;) nieprawdaż?
    1 point
  25. Handziu, następne kropelki dla Tyczki ja pokryję. Jak dostaniesz paragon, prześlij mi pw i nr konta. OK?
    1 point
  26. Niewiarygodne... Jak dobrze, że jednak czasami jabłko pada tak daleko od jabłoni! I to w tę właściwą stronę.
    1 point
  27. Nigdy nie zrozumiem takich ludzi. Dobrze, że Pani Asia ma serce
    1 point
  28. Niesamowita historia. Całe szczęście ,że dziewczyna jest w porządku tym bardziej ,ze rodzice chyba nie zaszczepili jej odpowiedzialności za żywe stworzenie. Ciekawe jak sobie poradzi i czy będzie mogła zabrać piesia.
    1 point
  29. Straszne, jacy potrafią być ludzie :(. Krzepiące, że ich dzieci, nie muszą być takie same.
    1 point
  30. Boniu, jak to stareńkie biedactwo musi cierpieć :( Oby ci sprawcy mieli kiedyś taką samą emeryturę - AMEN
    1 point
  31. @biedotka Zmieniłabym tytuł... "Uwaga na kupujących psy z pseudohodowli".Przeciez one istnieją (te "hodowle") - dzięki takim jak Ty.. Piszesz,ze wydałaś dużo na leczenie biedaka,wierzę.Dlaczego więc nie kupiłas psa z normalnych warunków?????? Nie zamierzam snuć opowieści o wyższości ZKwP nad innymi...'skrótami',bo i tam zdarzają się ludzie,którzy dbają o psy. A Ty - widząc warunki,widząc te psy - nie dość,że nie zaalarmowałaś TOZ-u,i innych prozwierzęcych organizacji (znęcanie się nad zwierzętami), to radośnie zapłaciłaś sadyście.Za co?Ano za śmierć szczenięcia - nie tylko tego,zresztą... Trudno to pojąć,uwierz...WIDZIAŁAŚ przecież na własne oczy!! Szkoda słow...
    1 point
  32. No zaszalałam...hihihi A jeszcze mam fotki :) Nucia jest słodka, mądra, szalona. Tylko to Jej szczekanie, najbardziej na moją Mamę. Obojętnie kto wchodzi jazgoli. Jest lepiej niż na początku. Najważniejsze jest to,że jak już wejdą dzieci czy Ania - uspokaja się, łazi za Dziećmi i szuka w ich rączkach smaczków- mała cwaniara. Strasznie chce się tulić, stale wywala brzunio ale tylko mnie. Do Ani juz sama podchodzi, wkłada w Jej ręce swój pychol i czeka na głaski. Najlepiej , by było gdyby mieszkała tylko ze mną, Kisiem i Ciocią Grusią z wujkiem Fokusem., Wtedy sielanka, cisza i...miłość...:)
    1 point
  33. Tak, to prawda. Milteforan podany w prawidłowej dawce działa rewelacyjnie. Miło jest patrzeć, jak leżący i stękający pies, co nie miał siły chodzić zmienia się w pasa pełnego życia i energii. Wracają siły, pies staje się wesoły, chodzi na spacery, biega, a nawet bawi się jak szczeniak. Teraz to właściciele nie nadążają chodzić z nim na spacery, a przed podaniem Milteforanu musieli wnosić go po schodach, bo nie miał siły wejść i do tego ten zanik mięśni, zwłaszcza w tylnych łapach. Sierść narosła i zniknęły wszelkie problemy skórne. Ratujcie swoje psy, bo z tym choróbskiem idzie sobie poradzić. Wystarczy sprowadzić Milteforan i podawać go psu raz dziennie prze miesiąc. Sprawdzony sposób, gdzie w 100% unika się wymiotów to podanie leku 10 minut po jedzeniu, bezpośrednio do pyszczka psa tylko tak, żeby nie wypluł
    1 point
  34. Może już była u takiego jak ty dlatego suka pomocy na forum :D
    1 point
  35. Krople sabunol wypróbuj, mają 3 składniki. Ja jeszcze dodatkowo kupuję kwiat wrotyczu, parzę, odcedzam, nabieram do strzykawki i psom do pyska wlewam codziennie. Żaden z moich psów nie miał jeszcze kleszcza w tym roku, choć w trawie leżą i tarzają się non stop
    1 point
  36. z weterynarzami, jak z lekarzami. Z doświadczenia wiem, że czasem młodzi wetowie lepiej sobie radzą z diagnostyką i leczeniem, niż ci co doświadczeni bardziej powinni być
    1 point
  37. Mogą być i bakterie, ale cały problem jest wewnątrz psa, bo to są wszystko grzyby i bakterie, które występują naturalnie na skórze i zaczęły się namnażać. Tu żaden antybiotyk ani lek przeciw grzybiczy nie pomoże czy też smarowanie i cudowanie. Daj mi chwilkę czasu, zaraz ci wszystko dokładnie opiszę tylko psa wykąpię, bo zbieram się już któryś dzień z kolei, a jest trochę pisania. Tak za 2 godz. sprawdź pw
    1 point
  38. Zrób takie badnia: test snap 4dx który [COLOR=#481C06][FONT=Verdana]diagnozuje trzy choroby przenoszone przez kleszcze anaplazmozę, boreliozę, erlichiozę oraz jedną chorobę przenoszoną przez komary dirofilariozę badanie w kierunku leiszmaniozy, angiostrongylozy tylko z krwi, bo w kale można nic nie znaleźć a po badaniach porządnie odrobacz psa np. aniprazolem kilka dni pod rząd i na grzbiet wylej advocate[/FONT][/COLOR]
    1 point
  39. [quote name='gryf80']to odbarwienie przy srmie wyglada na grzyba[/QUOTE] Malassezia się namnożyła po antybiotyku. Mi to wygląda, że pies ma jakiegoś robala
    1 point
  40. Kupiłam z ciekawości Botaniqua dla psów białych. Dla mnie szału nie ma... ;) PSH zdecydowanie lepiej wybiela i pachnie, ale jednak cena wyższa. Za cenę Botaniqua wolę kupić Beaphara dla białych.
    1 point
  41. Cale szczęście, że ten psiak wyjechał za granicę i trafił do Ciebie, bo gdyby został w naszym cudownym kraju to czekała by go śmierć w ciężkich męczarniach, nawet gdyby znalazł super domek z troskliwym właścicielem. Mamy całą zgraję niedouczonych weterynarzy, dla których pies zarażony chorobami zakaźnymi byłby trudnym przypadkiem do zdiagnozowania i po zastosowaniu serii antybiotyków, sterydów, leków przeciw grzybiczych, szamponów uznali by, że to na pewno efekt chowu wsobnego, bo nie ma reakcji na leczenie. Jeżeli dostaje miltefosine to jest duża szansa na zupełne wyleczenie i może nie będzie trzeba podawać allopurinolu do końca życia. Jesteście w cudownej sytuacji, bo macie mądrego weta i dostępne leki. U nas w Polsce tak różowo nie jest. Podczas podawania milteforanu kontroluj cały czas wagę psa i trzymaj się ustalonej dawki, żeby nie było takiej sytuacji, że pies przybierze na wadze, a Ty podasz zbyt małą dawkę. Dawka milteforanu to 2 mg/kg masy ciała na dobę co odpowiada 1 ml roztworu na 10 kg.
    1 point
×
×
  • Create New...