Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/14/16 in all areas
-
Dagmarzyna Pies z łańcucha bez wątpienia nauczy się żyć w mieszkaniu. Oto dowód: Byłam u Sumika nie raz, jest psem kanapowym :0 a co do czystości, z jej zachowaniem nie było zadnego problemu odkąd psu zostało wyleczone zapalenie pęcherza. Sama miałam takich psów z łańcuchów, z bud wiele w swoim domu. Rekordzistka mieszkała 11 lat w budzie schroniska a zaaklimatyzowała się w mieszkaniu bardzo szybko. Adoptuj, adoptuj, maleńka czeka na Ciebie :)3 points
-
Kupiłam kupiłam kupiłam ;D Ciesze się jak dziecko :p Podobała mi się jak tylko ją wrzucili na sklep a, że mam pretekst (urodziny psa) to nie mam wyrzutów sumienia z wydanej kasy ;D Na psie znajomego Zobaczymy czy tak samo będę zachwycona na żywo, niestety P.Marek dla mnie zbyt sztywne obroże ma.2 points
-
2 points
-
Na zdjęciach albo jak spią zmęczone. Mała jest bardzo inteligentna i pamiętliwa, skacona doskonale wie za co, bo nawet jak róbuej drugi raz tego samego to się chowa z zamiarem, np buta już nie weźmie na posłanie tylko wciągnie pod stół albo fotel, no i oczywiśie się obraża nawet jak się na nią podniesie głos. Robi artystycznie, podnosi nos do góry odwraca sie tyłem wydaje z siebie coś jakby "fuj". odchodzi w kątek i nie ma jej z godzinę. Pyskata bardzo, żaden chłopak nawet nie śmie jej dorównać. Wczoraj wieczorem marzyłam sobie jakb y to fajnie było, gdyby miała wyłącznik. Dzis lizała z leonem jeden talerz czym wprawiła nas wszystkich właściwie oboje nas wprawili w osłupienie, bo Leon nikomu nie daje ruszyć miski (talerza czekolwiek) poza mną. Nie ma nagłej potrzeby interwencji, więc po rozmowie z wetem ustalilismy, że poczekam z USG do czsu jak wejdzie w okres sterylkowy, bo pewnie musiałbym powtórzyć, a ;po co stresować mała i wydawać kasę, wtedy zrobie b o ewentualnie zabieg byłby przy syterylce. W sumie jak ;pilnujemy godzin karmienia, diety, je w pozycji wyprostowanej to wymiotyb są sporadyczne, gorzej jak sama cos wynajdzie dziś tym razem w pokoju zwinęła świecę no i niestety nie posłużyła jej choć była naturalne woskowa Dodam jeszcze, że dogi w jej wieku to po spacerze, zjadły i spały. Cormiś nie schodził ze swojego fotela dopóki nie wróciliśmy. Nawet połowy tego co ona nie sposocili. Mała psoci stosownie do garaytów, jak nawet nic nie pogryzie to wyniesie. Szukanie kapci to już nasz codzinny rytuał, nawet w nocy potrafi schowac gdzieś1 point
-
Ja co prawda nie mam suni z łańcucha, ale taką, która co najmniej 8 lat spędziła jako pies bezdomny - mieszkała pod balkonem. I jest to pies ideał. Mój drugi psiak, którego wychowuję od szczeniaka nie jest nawet w połowie tak dobrze wychowany jak ona. I praktycznie nie musiałam jej niczego uczyć - jedynie pokazałam zasady panujące w domu i nagradzałam za dobre zachowanie, żeby je wzmocnić. Sama z siebie wiedziała, że nie można załatwiać się w domu, ładnie chodziła na smyczy w sumie od początku, poza nadgryzieniem buta i rozparcelowaniem pozostawionej na ziemi reklamówki z jedzeniem nie zniszczyła niczego. Oczywiście w przypadku Twojej znajomej suczki mogą być większe problemy, ale jeśli masz czas i możliwości np uczenia jej pozostawania samej w domu itp to warto spróbować. Jeżeli to starsza sunia, to będzie się najprawdopodobniej po prostu cieszyła z tego, co otrzymała i będzie z całych sił próbowała dostosować się do domowych reguł.1 point
-
Kurcze ja też jeździłam do Olsztyna z moją psinką, ale do Instytutu Weterynarii,spędziłam tam parę godzin,gdyż miała robionych sporo badań no i bronchoskopię. I nie żałuję tych kilometrów gdyż trafnie postawiono diagnozę.Czasami warto pojechać gdzieś dalej,byleby pies się nie męczył i właściciel.Nie miałam nigdy do czynienia z ortopedami i nawet nie myślałam że są do nich takie terminy.Tydzień to sporo czasu,nawet 3-4 dni to dużo.Jak pojedziesz w poniedziałek to daj znać.1 point
-
szczeniaczki są słodkie - zwłaszcza na zdjęciach ;)1 point
-
1 point
-
Dziękujemy pięknie za potwierdzenie!1 point
-
ja się ustawiam do ucałowania mordeczek:)1 point
-
Malagos a, dzwoniłaś może do Pani z Krakowa? czy za daleko? to daj znać, bo obiecałam pani poszukać suni jakiejś.1 point
-
Witamy się chyba pierwszy raz u Was :) Owczary fajne :) i trzymam kciuki za Oxe , wyjątkowo mi się bardzo podoba bo ja raczej nie owczarkowa. :P Opowiedz coś o charakterze bosow. Sa zbliżone do onkow czy to zupełnie inna bajka ? jak z ich aktywnością ? ciekawi mnie to..1 point
-
Ja bym rozklejała gdzie się da, a wybór ewentualnego domy i tak od Ciebie zależy :)1 point
-
1 point
-
Nauczy sie i bedzie Ci za to bardzo wdzieczny. Jezeli masz warunki, czas i serce dla tego psa to adoptuj.1 point
-
Witaj Kapselku, dobrego dnia kochanie :)1 point
-
potwierdzam, że Argus i Marcel dostali pomoc finansową, już zaległość się zmniejszyła dzięki temu. Tak podziwiam fotki z domku Saruni, oj, cudne! miód na serce!!! żeby tak choć Argo domek znalazł...... tak długo już czeka! Arguś i Marcelek bardzo, bardzo dziękują za pomoc !!!!!!!1 point
-
Kapselek wciąż czeka na super domek :)1 point
-
O rany :) :) :) b-b naprawdę wspaniała wiadomość, bo malizna trzęsie doopencją kilka minut po wyjściu z domu. Nawet teraz, choć nie ma mrozu, a tylko jest zimno, drży jak osika. Zaraz poleci do Ciebie PW. Płacz maleńka, płacz... :) Ja to nic,znajdziemy Nutelci taki dom, że niech się wszystkie domy schowają :) Jest tak słodką psinką, choć potrafi pokazać zębolki, że nic tylko tulić się toto maleństwo chce. Witaj Elu :) Pracowita i to bardzo słodzizna jedna :) Maleńka ma dzisiaj szczęśliwy dzień, bo choć jeden kubraczek przez niedopatrzenie moje okazał się być za duży, to już szykuje się Jej inny kubraczek. Miejmy nadzieję, że ten będzie super malutki :) Poza tym kurier dostarczył pakę z żarełkiem od Pani Agnieszki z przystanku :) Ileż tamtego i co za przysmaki. Sami zobaczcie :) Razem z karmą od Alaskan malamutte jest zabezpieczona w żarełko chyba do końca dni u mnie :) Ale to jeszcze nie koniec prezentów. Nutelcia otrzymała także 50,00 zł od Alaskan malamutte na opiekę weterynaryjną, za co bardzo serdecznie dziękuję :) Ale i to jeszcze nie koniec. Dostałam dwie paki wspaniałych fantów na bazarki. Jedna od Alaskan malamutte, a druga od helli. Teraz "tylko" porobić zdjęcia i bazarki otwierać. Zdjęcia, to najtrudniejsza dla mnie część pracy przy bazarkach, ale bez fotek nie ma bazarku :(1 point
-
no tak, czasem jak wariatka, czasem jak księżniczka ;)1 point
-
Przychodzę, jak zwykle na końcu, ale z bardzo ciepłymi myślami. Oby jutro rano Semiczek czul się już normalnie. Ewuś, a Semik nie ma podwyższonej temperatury? Może się podziębił i ma gardło podrażnione. Wtedy też mogą być wymioty. A może to tylko niestrawność. Oby .1 point
-
1 point
-
Zdjęcia dziewczynek cudne :) Napisałam już na wątku Daszki i Nutelki, ze nie mogę powstrzymać łez radości - taka odmiana losu 3 suczek, tyle się dzieje, ale niech ten piękny czas trwa :)1 point
-
Fajnie, fajnie :) Marto bardzo Ci dziękuję za takie podejście :) Dzięki temu nie mam najmniejszych wątpliwości, że DS Pokrzywiastej to najlepszy wybór! :)1 point
-
Dzisiaj mija 5 miesiąc naszego wspólnego życia i w związku z tym Misiunia dokonała inspekcji kuchennej z pozycji kocykowej, bo doszło już do tego,że bambaryła leżakuje wszędzie...i jak to mąż zauważył, że może być jej zimno na samej podłodze, więc koce i chodniczki ma porozkładane w miejscach przez nią wybranych. Nie zmienia to jednak faktu,że zołza i tak leje wdzięcznie na chodnik w salunie....Kochamy Misię , a Misia kocha mnie.1 point
-
I takie powinny być wszystkie DS -y :)1 point
-
1 point
-
Oo, ja jestem cały czas dostępna w tygodniu, ten weekend też wolny. Wpadaj kiedy Ci pasuje ;) No i oby pogoda dopisała. Nas dzisiaj deszcz złapał :/ Co jednak nie przeszkadzało Hunterowi.1 point
-
Chyba już byłam głodna ,że zjadłam to NIE. Proszę o zdjęcie Lolka na wierzbie , chyba wisi jak gruszka.(:1 point
-
1 point
-
oj, ciężko będzie znów się przestawić na inną szatę dogomanii. U mnie nie wyświetlają się zaznaczenia cytatów i ich autorów, ale za to nic nie zniknęło :) Ciężkie dni mam ostatnio, choroba świneczki skończyła się wczoraj wyjazdem do kliniki dla zwierząt egzotycznych, co uratowało śwince życie i daje szansę na przeżycie. W poniedziałek zabieg pod narkozą, bo wczoraj była zbyt słaba, by to zrobić. Zostałam "matką karmiącą", co 2 godziny karmię świnkę strzykawką, podając leki i półpłynną specjalną karmę. Ale dam radę, byle wyzdrowiała ( mam nadzieję, że potwierdzi się podejrzenie przerostu ostatnich trzonowych zębów i że nie jest to żadne wirusowe paskudztwo - wówczas nieuleczalne by to było). Stres był też z powodu choroby Soni-Maluchy. Otóż w niedzielę ( dzięki Basi!) pojechała do cudownego domku, a już w poniedziałek znalazła się u weta z powodu rany na grzbiecie. Na szczęście potwierdziło się moje podejrzenie, że to reakcja alergiczna na Advantix, którym ją 1 styczna zakropiłam.Państwo byli ze mną cały czas w kontakcie, ale i ja, i oni już spokojni i szczęśliwi, a sunieczka została mianowana księżniczką :) "Pobożny" po kastracji ma się dobrze, ten mały z ogolonym ogonem i wilczym apetytem też, tylko martwi mnie jego dziwne jakby dławienie się przy jedzeniu być może to tylko efekt łapczywości, ale wybierzemy się do wetki, może nawet dzisiaj. Zakupiłam dwie budy, ale ich solidność i "mrozochronność" wzbudziła "święte oburzenie" montującego je mojego męża i właśnie pracuje nad ich "ulepszeniem".Co prawda psiaki śpią razem ( Puszek z nowym), ale będzie trzecia buda jednak. Niestety sąsiada sunia znów ma chyba cieczkę, bo psy się tam zbiegają, a moje hałasują widząc obcych, więc mam problem. Do tego chyba zapach cieczki pobudził w niedzielę Puszka i "nowego" bo aż ich pilnowałam i krzyczałam na nich za sprośne zabawy ( Łatek bardzo na nich szczekał ;)) W domu sił i czasu brak, więc piszę w pracy, a zaraz muszę wyjść na chwilę, by nakarmić świneczkę ( dobrze, że tak blisko mam z pracy do domu :))1 point
-
no pewnie, moje też ideały - a klnę czasem jak szewc u krawca, jak coś zbroją :) Na przykład wczoraj - wniesiony ukradkiem na kanapę łup ze spaceru, ogryzany z lubością - kawałek zamarzniętej psiej kupy! A zobaczyłam dopiero jak wzięłam w rękę i ku oczom podniosłam, co to takiego brązowego :)1 point
-
Eee on i tak bez jajek :D Nie pozostaje mi nic innego jak się z Tobą zgodzić ;) Piesy się spotkały1 point
-
1 point
-
[quote name="Mysza2" post="16686205" timestamp="1450470110"]Izunia, czekam jeszcze na rachunek od Uli za szeleczki i smyczkę, obiecała wstawić, muszę się Uli przypomnieć. I tak zawsze czekamy 2 tygodnie od adopcji, które mijają jutro. Jeśli nie macie nic przeciw temu to chciałyśmy 2/3 z tego co zostanie przekazać na Marcela i Argo, które są stale na minusie http://www.dogomania.com/forum/topic/61917-marcel-staruszek-z-szydłowca-niebawem-straci-dt-u-funi/ http://www.dogomania.com/forum/topic/61913-argo-z-szydłowca-straci-dt-ze-względu-na-brak-deklaracji/ A 1/3 na staruszka Lisia, którego wydatki na leki stale rosną http://www.dogomania.com/forum/topic/146295-staruszek-lisek-wiele-w-życiu-przeszedł-dorzuć-grosika-aby-miał-szczęśliwą-jesień-życia/[/quote Niestety u Argo i Marcelka deklarowicze sie wykruszyli. Marcelek i Lisio to juz staruszki, wiec sa tez potrzebne pieniążki na leki. Wiec pomyślałysmy, ze im te pieniążki sie bardzo przydadzą.1 point
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo'][CENTER]:loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/33w5nwg.jpg[/IMG][/CENTER] [/QUOTE] Ślepa jestem.......... dopiero teraz zobaczyłam tą fotkę...... Boże!! Jaka piękna sierść!!! Cudo :loveu::loveu::loveu:1 point
-
Dziękuję cioteczki kochane za odwiedzenie wątku! :Rose: [quote name='Alla Chrzanowska']Jak wolicie? Stałą w kwocie 20,00 zł co miesiąc, czy jednorazowo 50,00 zł?[/QUOTE] Jeśli mogłabym decydować, to chyba lepiej by było 20zł/mc, nigdy nie wiadomo, co nas zaskoczy, a karma na bieżąco potrzebna :oops: Dziękujemy w każdym razie za każdą formę pomocy :loveu: już wysyłam numer konta :) [quote name='Nicola Daniłowska']Witam,dziękuje za zaproszenie co z karmy potrzeba?może przeslac fant na bazarek..robicie cos takiego Pozdrawiam ciepło:cool3:[/QUOTE] Dziękuję cioteczko za odpowiedź na PW i wizytę na wątku :loveu: Fiona marudzi na suchą karmę, bardzo smakują jej natomiast puszki z Acany. Dałaby się za nie pokroić :) Ale tak naprawdę za wszystko będziemy z Lili wdzięczne! Co do fantów bazarkowych - już piszę PW do Ciebie :)1 point
-
[quote name='Bonsai']Zapisuję i gratuluję pięknego tymczasa! Jak to w ogóle możliwe, że siedziała w schronisku całe swoje życie?[/QUOTE] Też mnie to dziwi, Fiona cały czas jest mocno oryginalnym psem na którym można "oko zawiesić", a tutaj całe życie... :( Ale cichutko na wątku, może jakaś cioteczka szepnie słówko to tu, to tam? Coby maleńka nie zaminusowała finansowo na samym starcie w nowe życie....1 point