Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/19/15 in all areas

  1. Prezentowana już wczesniej Pixie - Kreska pozdrawia z domku (tzn z kosmosu) Jej państwo też pozdrawiają:):) Wózek niestety zajęty:):)
    2 points
  2. Z mojego bazarku jest 170 zł dla Ergusia. Czy jakiś dobry ludź mógłby mi podać konto AgaG ?
    2 points
  3. Chłopaki są w drodze powrotnej. Krab ma super sprawną łapę, przyzwyczaił się do funkcjonowania na 4 łapach, łopatka od łapki zdeformowanej jest ładnie umięśniona i poradziła by sobie z protezą super. Nie ma podstaw do amputacji łapy, z protezą Krab ma szansę normalnie funkcjonować. Co ważne - proteza powinna być elastyczna ("nie sztywna kuternoga") by mieśnie łopatki mogły pracowac tak jak do tej pory, bo Krabiszon sobie radzi rewelacyjnie. Póki co Krab ma założoną prowizoryczną ortezę - przedłużającą łapkę (na próbę, akurat dr miał ją u siebie w gabinecie) i od razu po założeniu Krabiszon zaczął ładnie przenosić ciężar na ortezę - a o to chodzi. Przy amputacji zmienilaby się jego postawa ciała, pies musiałby się uczyć chodzic zupełnie w inny sposób (chodzi o ciężar ciała) i zaraz siadłaby mu druga łapa - byłaby wówczas mocno obciążona. Oczywiście po założeniu protezy potrzebna będzie rehabilitacja - nauka chodzenia Krabcia i tutaj wówczas rola Pawła. Jak wrócą umieścimy opis konsultacji, pewnie Paweł coś dopisze jeszcze co mi umknęło, i wstawimy skan fv. Wuzyta miała kosztować 80,00 zł a z racji tego, że Krab powołał się na fundację Pomocy Zwierzętom Roka - stąd fv na fundację ROKA) (założoną przez nasze wolontariuszki ze skierniewickiego schroniska, a Fundacja leczy tam psiaki swoje) to dostalismy rabat - wizyta kosztowała 36,00 zł:) Klinika gdzie konsultowalismy Kraba - wetemdyka 24 w Konstancinie Jeziorna, dr Kalinowski chirurg ortopeda, neurochirurg. (klinika z polecenia). Wszystko bylo uzgadniane z Ewą - ona ma tu decydujacy glos w sprawie psa.
    2 points
  4. Nie wszystkie maluchy takie są, zależy od temperamentu dziecka, a także podejścia rodziców. Jak w domu jest jeden psiak to raczej dziecko nauczone i pies dla niego to coś normalnego. Jeśli chodzi i suczkę, to jest duża szansa, że się zaprzyjaźnią z Auris, ona bardzo lubi psie zabawy. Miała kontakt zarówno z psami jak i z suczkami. Mieszkała też w boksie z suczką. Przy misce na początku Auris pokazuje kto jest ważniejszy, ale potem jest już ok. Na pewno jest to ryzyko, bo tak naprawdę trudno przewidzieć jak się zachowa Auris w nowych warunkach, jak przyjmie ją rezydentka itd. Ale myślę, że warto dać szansę, zwłaszcza, że sunią nie ma zainteresowania.
    1 point
  5. Piękna Auris ma chyba własny dom :) :) Przed chwilką rozmawiałam z panią, która była na wizycie; dom bardzo psioulubny, w domu ok. 3 letnie dziecko i 13 letnia sznaucerka mini - w świetnym stanie, radosna. W rodzinie pana zawsze były psy, siostra ma tez psa przygarniętego chyba ze schronu. Suczką zajmuje się przede wszystkim pan (spacery), obok bloku sporo terenów zielonych. Trochę obawiam się o przyszłe relacje miedzy dziewczynami, ale mam nadzieję, ze będzie dobrze i trzeba dać Auris szansę. Jak to widzicie?
    1 point
  6. Kasie ostatnio trochę mało komputerowa, rozmawiałam z nią w weekend, m.in. o Ignasiu. No więc chłopak ma wzloty i upadki, obecnie wzlatuje i omdlenia pojawiają się raz na jakis czas, tak ok 1 na tydzień, ale chyba dobrze się czuje bo się rozbestwił :) Kiedyś jak tylko kasia znikała mu z oczy to darł morde za mamusią, teraz drze morde cały czas:) Jakiś kolega przejdzie mu drogę - drze morde, ktoś połozy się w koszyczku do którego on chciał wejść - drze morde, ktoś niechcący go potrąci - drze morde:) Jako że to "cycuś" mamusi, no i też z tego powodu że drze morde, jako nieliczny dostaje zgodę na spanie w łóżku z mamusią:) Zrobił się z niego taki stary, roszczeniowy dziad, oczywiście w pozytywnym znaczeniu:)
    1 point
  7. no właśnie teraz przeczytałam u Ralfa i nie dochodzi to do mnie; chłopak staruteńki, a tak się trzymał; dziękuję z całego serca za piękną opiekę nad Bartuniem:(
    1 point
  8. Ten kalendarz można kupić też na bazarku na dogo: http://www.dogomania.com/forum/topic/333863-plaskaty-kalendarz-z-cudnymi-zdj%C4%99ciami-pies%C3%B3w-i-drugi-kociamberkowy-na-rok-2016/:)
    1 point
  9. Dziękuję Dobry Ludziu :) Przelew na 170 zł z bazarku poleciał. AgaG, proszę potwierdź na bazarkowym wątku, jak doleci.
    1 point
  10. Wczoraj Plasakty Azyl uratował takie oto cudo kochane. Na FB są różne aukcje - można pomóc w zbieraniu funduszy https://www.facebook.com/PlaskatyAzyl/?fref=nf
    1 point
  11. Dziękuję Marticzko za odwiedziny. U nas nudy, nawet Franio nie chce wychodzić na dwór w taką pogodę.
    1 point
  12. Ewa Gonzales i agat21 - dziękuję za wpłaty i przepraszam,że tak długo trwało wyjaśnianie ich braku w pierwszym zestawieniu z Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt. Dzisiaj otrzymałam pełne już zestawienie ,w sumie na kwotę 515zł. Te dwie wpłaty nie zostały wcześniej ujęte, ponieważ w tytule było napisane: darowizna na leczenie Franka oraz Ewa Gonzales dla Franka,a system wychwycił im tylko tytuł: leczenie Franek. Na szczęście wszystko się wyjaśniło,dziękuję za wpłaty :) :) W związku z insynuacjami na nowym wydarzeniu Frania, jakoby zebrane pieniądze zostały przeze mnie zmarnotrawione, ponieważ pies pojechał do dt w złym stanie lub wręcz zdefraudowane, oświadczam,że nigdy nie przywłaszczyłam sobie nawet jednego grosza z pieniędzy wpłacanych dla zwierząt. Jest wręcz przeciwnie - angażuję się finansowo w pomoc zwierzętom. Podejrzeniami tymi zostałam bardzo zraniona. Pies został umieszczony w szpitalu w celu diagnozowania i leczenia,a nie, jak nam się sugeruje, "na przetrzymanie". Ani Krystynie, ani mnie nigdy nie zdarzyło się powiedzieć lekarzowi,aby nie udzielał zwierzęciu pomocy,bo nie mamy pieniędzy! Najpierw prosimy o pomoc,potem szukamy funduszy na pokrycie długów w lecznicach. W przypadku Frania też tak było, a że jego stan zdrowia jest zły,nie przeczę, lecz też nie można mnie obarczać za to winą. Zresztą wiem,że w dniu wyjazdu do dt pies wyglądał i czuł się o wiele lepiej, niż w dniu przyjazdu do lecznicy, nie można więc mówić,że to w szpitalu został doprowadzony do tak złego stanu. Wczoraj wieczorem miałam jakieś dziwne telefony z prośbą o konto do wpłat dla Frania... Na wydarzeniu jest przecież wszystko napisane. Jeszcze nigdy nie zostałam tak potraktowana. Poniżej wstawiam podsumowanie : Dotychczasowe wpłaty na Frania: Magdalena P. z Zamościa - 30zł (wpłata w dniu 21.10.2015) Agata K. z Zamościa - 50zł (wpłata w dn.21.10.2015) Anna M. z Chełma - 100zł (wpłata w dn.22.10.2015) Mateusz K. z Grabowca - 30zł (wpłata w dn.23.10.2015) Anna Małgorzata K. z Majdanu Górnego - 25zł ( wpłata z dn.25.10.2015) Anna G.- R. ze Szczekocin - 25zł ( wpłata z dn.28.10.2015) Jolanta L. z Warszawy - 20zł (wpłata 03.11.2015) Elżbieta B. ze Szczecina - 25zł (wpłata 04.11.2015) Ewa R. Tychy - 150zł (wpłata 09.11.2015) Razem 455zł - 379zł faktura nr 3/11/2015 z dnia 11.11.2015 ----------------------------- 76zł pozostaje na dzień 11.11.2015 na koncie Stowarzyszenia w dniu 19 listopada 2015r. otrzymałam z Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt Potwierdzenie dwóch brakujących wpłat: Ewa.M.z Sosnowca (Ewa Gonzales) - 10zł (wpłata 24.10.2015) Agata.S. z Warszawy - 50zł (wpłata 02.11.2015) podsumowanie: 76zł+10zł+50zł= 136zł pozostaje na koncie SCSOZ
    1 point
  13. A to przepraszam za gapiostwo...dziękuję doris66 za ogłaszanie kociaków Postaram się o fajne fotki, kilka słów skrobnę...dzięki :) Bardzo bym chciała żeby żeby domek zachwycił się czekoladowym koteczkiem...bo chłopak konsekwentnie usiłuje się u nas zapluszczyć, człowiek i tylko człowiek go interesuje
    1 point
  14. Byc moze gdyby umiala zabralaby miske z soba i rzucila przed twoją mamą. Ona tego nie chce jeść, ona chce kontrolować. Nadmierna potrezbe kontroli może mieć różne przyczyny, tego nikt nie powie po dwoch zdaniach w internecie. Gdybym była na twoim miejscu wezwałabym kogoś, zeby to zobaczył. Ten pies nie powinien mieć jedzenia non stop dostępnego, żadnego, ani suchego ani mokrego. Lepiej byłoby na razie zacząc karmić tak, ze prosimy psa żeby usiadł i wkładamy przy nim troszkę do miski, potem zwlaniamy psa z siadu. Jezeli zjadł chętnie, znowu sadzamy, dokładamy. Jezeli pies nie chce jeść zabieramy psa ( !) a nie miskę, psa wyprowa sie z pomieszczenia i dopiero zabiera miskę. Jak nie chciała jeść rano, kolejny raz wieczorem, znowu nie zjadła? Kolejny raz rano. Po trzech dniach bez jedzenia idziemy z psem do weta, bo albo ma chory przewód pokarmowy albo głowę. Jak wet nie pomoze na przewód pokarmowy to idziemy do trenera, który zajmnie się głową :)
    1 point
  15. Etusia w takie dni jak wczoraj,leje i wieje...marzy chyba o tym by kawałek trawnika przynieść do domu,bo przecież wyjść sie nie da.Przy próbie wypchania jej na ogród,czy w koncu zmuszona wyprowadzic mało co nie zostałam zjedzona.Etusia kłapała oświadczając "nie wyjde w taką pogode"W koncu jak koo i sioo mocno gniotło wyskoczyłysmy za brame,gdzie sie błyskawicznie załatwiła i w tempie odrzutowca wróciła,dobrze ze w bramie zdążyłam odpiąć smycz :) Dzis pogoda normalna to i spacer normalny,choc niedługi/jest moment ,ze zawraca do domu i nie ma dyskusji/Choc kiedys wet stwierdził ze mięśnie ma jak po fitnes :) to te miesnie musimy w formie utrzymywać :) spacerując.
    1 point
  16. Skąd Ty wzięłaś takiego nienarzekającego TZ-ta to ja nie wiem. Z wszystkiego zadowolony :)
    1 point
  17. Oby tylko nie zapeszyć... Jutro jedziemy z czekoladowym koteczkiem na rekonesans, zapoznanie do nowego domu :) Do bloku...do towarzystwa biała koteczka. Buniaaga Pani zadzwoniła z ogłoszenia wczoraj, dziś ponownie podtrzymała chęć adopcji chłopaka. Dzięki za ogłoszenia, drugi młodzieniec zdrowy, nabrał masy, ładnie rośnie może zaryzykować ogłoszenia? Oczywiście z podpisaniem umowy adopcyjnej
    1 point
  18. Dzieki wielkie za mizianka. Oczywiście, że każde mizianka mają wartość Dziewczynki dziękują i się nadstawiają :)
    1 point
  19. Saldo na dzień 14.11.2015 wynosiło + 235 zł o tego doszły nastep. wplaty: Topi 100 zł ewkar 20 zł. Razem + 355
    1 point
  20. Pixe to wspaniała sunia i trafiła do wspaniałego domu. Ale i Toto, który długo obszczekiwał u Makili wszystko i wszystkich i zdawało się, że tak już zostanie, także wspaniale teraz mieszka. W dodatku ma do towarzystwa Larę, w której kocha się nieprzytomnie :D Psiaczki i ich Pani Ania pozdrawiają :)
    1 point
  21. Bella jest od dawna w Domu styałym, jest wpisana na DT ponieważ czekamy na odesłanie dokumentów adopcyjnych.
    1 point
  22. To prawda... Może jesteśmy daleko i może to nie my a Ty zadzwoniłaś do gminy. I ok. Tylko, ze teraz Kinia temat odpuściła, psiak jest tam gdzie był i nawet jeśli jest jakaś poprawa to my się o tym nie dowiemy. Bo urzędnik nie zadzwoni do Ciebie żeby powiedzieć co i jak a Kinia nie sprawdzi a może nawet jak sprawdzi to nie napisze. A nawet jak Ty zadzwonisz do gminy to i tak pewnie Ci powiedzą, że jest ok. Bo przecież nie powiedzą, ze np. nie mają czasu na pilnowanie i zaglądanie. Nam szkoda psiaka i - mimo niesnasek na wątku - chcielibyśmy mu pomóc. To źle?
    1 point
  23. "...złapałam Hannibala" to się nazywa krzepa :) Dobrze, że kociak już bezpieczny i rozpoczyna nowe życie. Nieustająco zaciskam kciuki za domek Ergo, bo przecież w końcu się odnajdą.
    1 point
  24. To prawda ,że nie zawsze można wykorzystać wiedzę Małe kroczki do przodu ,ale niektóre z cofki zostały. Zostało chowanie się pod krzakami na ogródku i dygotki. Ucieczka po pokoju , z przerażeniem w oczach,gdy chcę zapiąć smycz Do tego stopnia, ,że jak ją przytrzymałam i przytulając zapinałam smycz, to się posiusiała. A z postępów, to zaczyna szukać kontaktu, chodzi za mną, przed chwilą podbiegała z machającym ogonkiem i podstawiała się do miziania. Czasem zje w naszej obecności. Nadal jest bardzo czujna, zrywa się z legowiska i ucieka w kąt pokoju , gdy wstaję z łóżka lub siedząc na nim nakładam spodnie. To samo nawet przy niezbyt gwałtownych ruchach. Co jakiś czas patrzy w przestrzeń i ma szklane oczy. Niby pędzi do mnie się witać i w sekundzie zawraca i ucieka. reaguje na swoje imię ,ale podchodzi co najwyżej na odległość wyciągniętej ręki . Taki pomieszanie z poplątaniem. Papużki nierozłączki wlazły pod moje biurko
    1 point
  25. Dobre świeże wiadomości Kacperek dzisiaj pojechał do swojego domku Będzie mieszkał w Białymstoku :) Kochane cioteczki proszę o głosy w Krakvecie na Fundację Kotkowo!!! http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=18964
    1 point
  26. To i ja wstawię też. Pamiętacie Blekusia i Selmę chorą łapką? Bleki w Schronisku: Bleki w swoim domku w Poznaniu szczęśliwy. Selmusia Selmusia w swoim domku w Dzierżoniowie,szczęśliwa.
    1 point
  27. Kolejna bida uratowana dzisiaj przez Ewu Trufcia Jeszcze w schronie jedyne zdjęcie robione aparatem przez wolontariuszkę, która robiła też innym psiakom fotki do ogłoszeń. Reszta zdjęć robiona komórką przez Ewu jedzie do domu I już w nowym domu, wykąpana przez niedobrą Ewu, Trufcia w oczekiwaniu na obiadek przygotowywany przez jej Panią :) Trufcia ma "swoje lata" ale dzisiaj los był dla niej łaskawy i to ją wybrała cudowna Pani :) Pani jest na emeryturze i cały swój czas poświęci Trufci. Ewu nie wiem skąd bierzesz siły i nigdy nie przestanę Cię podziwiać
    1 point
  28. Z dzisiejszego spaceru Franio z Mimronkami * - przodem :) i tyłem :D * Mimronki czyli Mimi i Roni - nasze najukochańsze psiaki na świecie :)
    1 point
  29. Nam też trudno tu cokolwiek napisać w sprawie Krabiszona i jego łapki... Trudno na ten moment przewidzieć jakie rozwiązanie będzie lepsze dla Kraba, ja bym proponowała jednak najpierw skonsultować Kraba z jakimś specjalistą wetem w tej dziedzinie zanim Ewuniu podejmiesz decyzję
    1 point
  30. Dawno jej tu nie pokazywałam, Saszka po kąpieli :)
    1 point
  31. 1 point
  32. Franek i jego największy "przyjaciel" Lucek " :D Chłopaki :)
    1 point
  33. [quote name='Berek']W innej organizacji wpłacasz wpisowe, coroczną składkę członkowską, pokazujesz sukę na trzech wystawach (w obecnej chwili żaden problem zrobić hodowlankę) i już możesz zarejestrować hodowlę. I produkcja rusza. Koszty poniesione na papierologię odbijasz sobie na (jednak) większej cenie szczeniąt. No i...? ;)[/QUOTE] To nie jest do końca tak, bo od ubiegłego roku wiele się w ZKwP zmienia - mamy obowiązek kontrolowania hodowli, przeglądy miotu odbywają się w hodowlach. Osobiście jak kier. sekcji w ostatnich 6 miesiącach zrobiłam wiele km i skontrolowałam sporo hodowli "moich" ras i to samo robią u nas inne sekcje. Jasne, że są układy i niektóre hodowle-fabryki są trudne "do ruszenia", ale to tylko kwestia czasu, może niemałego, ale jednak, jak sądzę. Niektóre oddziały wymagają od swoich hodowców czegoś, niektóre nadal przymykają oko, bo hodowca np. pełni funkcję w zk, ale to nie jest tak, jak piszesz, Berek.
    1 point
  34. moje psy tez śpia w łóżku.. :hmmmm: idę sie skontaktować z lekarzem lub farmaceutą.
    1 point
  35. Dla świętego spokoju Taki Polak to potrafi molestować dzień i noc. Nudzi mu się, nic nie robi tylko o psa pyta. Żeby tak ktoś chciał o moje pytać... Po 1538 zdjęciu najpiękniejszych psów pewnie by się znudził.
    1 point
×
×
  • Create New...