Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/15/15 in all areas
-
Ależ ja nie neguję potrzeby socjalizacji. Jednak cały czas zwracam uwagę że - choć pomocna - nie jest panaceum na wszystko. I pies z natury lękliwy czy wycofany NIE będzie "reagował bezstresowo na nowe bodźce" a nawet, jeśli przedobrzymy z zalewaniem go nimi w młodości, to raczej stworzymy większy problem niż to jest warte. Piszę bo widzę, jak bardzo ludzie nie rozumieją idei socjalizacji jako takiej i często niesieni zapałem wrzucają psy o specyficznych charakterach w bardzo trudne sytuacje w ogóle nie widząc, że już dawno przekroczyli granicę w której zwierzę ma dość.3 points
-
czas na kawę w pracy, ale najpierw obowiązkowa wizyta u Zuli, która ze strachu jeszcze się kuli, ale to minie, przeszłością się stanie, wskoczy na kolanka, poleży na tapczanie swą urodą, ufnością wielu zaskoczy aż najedzie ten dzień w którym zauroczy serce kochające, na zawsze oddane i będzie miała swój dom, a w nim ludzkiego tatę no i ludzką mamę Dobrego dnia :)2 points
-
Odpisałam na jego wątku ;) Odpukać na wszystko zdrowy, staruszek, ale wesoły:) Dziękujemy za pamięć1 point
-
Hura! Zulka nie dała się pogłaskać, ale zjadła dzisiaj z ręki odrobinę pyszności :) Już troszkę odżyła, "skumplowała się" z trójłapkiem Iryskiem i zaczęła szczekać jak usłyszy coś na dworze. Oczywiście każda rada jest mile widziana. Płot jest szczelny, zamykany na zasuwy, każdy psiak dostaje u mnie adresówkę. Nie mogę sobie pozwolić przecież na zgubienie któregoś z podopiecznych. Irysek ma szelki, ale co z tego, skoro nie chce wychodzić na dwór, bo w schrnie nigdy nie był wypuszczany poza kojec. Zobaczymy jak będzie z Zulką. Na pewno obroża dla adresówki, a szelki do wychodzenia poza posesję hoteliku, ale do tego Zula musi dojść.1 point
-
1 point
-
A 80tki pro też mają 60cm w przedniej obręczy? :P Kolor fajny, idealnie pasuje do merlaka :)1 point
-
Jak coś ja chętnie cyknę fotki i zrobię opisy, nie ma sprawy! Zdecydujcie dziewczynki, jak Wam wygodniej!1 point
-
Rozmawiałam z Iwoną. Mówi ze widuje Zomo dosyć często bo przejeżdża pod ich domem jadąc do pracy - ostatnio widziany był rozpłaszczony na podwórku ;) Oprócz tego ze ludzie prowadzają go w kolczatce, to nie można się do niczego przyczepić1 point
-
1 point
-
1 point
-
A ta fundacja, pod opieką której była Kulka i miała zniżkę na SGGW, to jak się nazywa? Ma jakąś stronkę czy fb?Nie mogłaby grosika dorzucić do kosztów leczenia?1 point
-
Bardzo dobre. :) Ucieszyłam się, jak je znalazłam.1 point
-
Chyba wszyscy są zeżarci i przetrawieni-stąd ta cisza ;)1 point
-
Aldonko oczywiście, że zrobimy, napisz mi czy dasz radę cyknąć zdjęcia i wysłać, czy wyślesz nam paczkę1 point
-
Kiedyś mój mały piesek przestraszył chłopca na podwórku. Przestraszył a nie ugryzł, jak twierdzili rodzice i czemu zaprzeczył lekarz. Ale i tak psina musiała być poddana obserwacji (!) i ileś tam razy musiałam z nią jeździć do weta. Była to czysta "życzliwość" sąsiedzka, bo chłopcu nic się nie stało i nawet miał dobrą zabawę, że jest w centrum zainteresowania dorosłych. Na zakończenie wizyt, po wypisaniu stosownego zaświadczenia wet stwierdził, że "wścieklizna" częściej występuje u ludzi niż u zwierząt. Bardzo mi się to spodobało :) i wiele w tym prawdy niestety :(1 point
-
Dzisiaj udało mi się przysunąć swoją dłoń do ok 10 cm od pyszczka Zulki. Mimo, że miałam takie pyszności, to nie skusiła się, a język uciekał jej do gardła. Uważam jednak, że to spory krok i kto wie... może jutro... Ona jest przepiękna, ma puszysty ogon do samej ziemi! Co do obroży, to rzeczywiście jeszcze trochę czasu, więc ewu jeśli masz jakąś wybraną dla Zulci, to chętnie przyjmiemy, a jeśli nie, to mam hotelikowe :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
No widzicie - ja ja, gdybym miała wybierać dla, wybrałabym Karmelka ;) Głównie dlatego, że jest gładkowłosy! A właściwie, to wybrałabym tę sunię od Elik, bo wolę sunie. Dlatego o gustach się nie dyskutuje! :D Mimiśka jest śliczna i urocza, ale takie pieski to ja wolę u kogoś - u siebie stawiam na "gołość" :)1 point
-
1 point
-
Zulka zjadła wczoraj miskę suchego zmieszanego z puszkowym. Było to w ciagu dnia, gdy mnie nie było. Wieczorem nasypałam trochę suchego i rano zastałam ją leżącą w legowisku z pustymi miskami po jedzeniu i po wodzie. Niestety nadal ucieka przede mną. Wczoraj kilka razy kusiłam ją pachnącym smaczkiem i widać było, że dostanie zaraz ślinotoku, ale nie odważyła się. Dzisiaj ponowne próby może coś dadzą.1 point
-
Tak, Sawanka już po wizycie u fryzjera i weta.Wygląda ślicznie w moim odczuciu,zrobiła się filigranowa a sierść w dotyku jak aksamit.Wracałyśmy w deszczu a więc zdjęć nie zrobiłam,pędziłyśmy do domku,później nie chciała wyjść,a później jak wyszła to było ciemno.Może jutro będzie lepsza pogoda.Sawana została zaszczepiona,ma pełny komplet szczepień.U nas jest akcja-zęby.Wet oglądnął ząbki i okazało się,że ma kamień,który trzeba usunąć.Rozmawiałam długo z wetem o Sawani.W każdym razie zabieg byłby pod częściową narkozą i podaniem tlenu i kroplówki.Także przed zabiegiem pobrana byłaby krew do zbadania.Sawana miała badanie krwi ale muszę sprawdzić kiedy,jeżeli wynik jest ważny to nie będzie pobierana krew.Koszt zniżkowy zabiegu 150,00zł,badanie krwi podstawowe-60,00zł.Mój wet już trochę spuścił z tonu.Spytał się gdzie zaopatruję się w lek Cardisure(na początku kupowałam u niego po kosmicznej cenie),powiedziałam wprost,że u kolegi.Zaproponował tą samą cenę tj.220,00zł za 100tabl.Stracił dojną krowę,teraz chce odzyskać.1 point
-
Się zdziwisz... :-) Ludzie troszkę jednak przeceniają znaczenie socjalizacji vs tego, co pani genetyka włożyła psu do charakteru.1 point
-
jasne, że wiemy! "Marcelek w pełnej krasie" - napisała Marinka.... no, w pełnej rzeczywiście ;)1 point
-
Pan Prezes wyjątkowo urodziwy jest, zresztą nie piszę nic nowego, wszystkie to wiemy1 point
-
Wczoraj widziałam w Dortmundzie brata bliźniaka Karmelka i wszędzie przed sklepami piękne miski z wodą dla zwierzaków. Kiedy u nas tak będzie. Pokerku albo jak pisałaś o Izraelu i opiekunach futrzaczków:)1 point
-
Jaguska, to Twój mąż ma na imię Misiek i umie warczeć?1 point
-
no tak..czajnik na opalonych nogach.....1 point
-
Obie bardzo ładnie i trafnie napisałyście. Wiele osób nie rozumie ,że zwierzę też trzeba szanować.Ale co tu wymagać od godnych pożałowania istot, jeżeli siebie nawzajem nie potrafią szanować.1 point
-
Zostawiam ślad ;) obecności :D na wątku Karmelita :). Ludzie niestety mają predylekcję do traktowania innych istot bez szacunku. Czasem spotykamy się na przykład ze zdziwieniem ze strony ludzi, kiedy się spieszymy do domu na spacer z naszymi pieskami. To co, nie wytrzymają ? Wytrzymałyby pewnie, tylko dlaczego mamy im fundować taki brak komfortu ? Dla naszej wygody ? A gdzie komfort psiaków ? Zabawne jest też pytanie o częstotliwość wyjścia z pieskami. Niektórzy ludzie myślą, że dwa spacery dziennie psiakom wystarczą... Pytam wtedy wprost, czy sami korzystają z toalety tylko dwa razy dziennie. Wczucie się zmienia zasadniczo :D optykę. A co do myślenia i czucia, to gdzieś :rolleyes: to kiedyś wyczytałam: "Tak długo, jak długo ludzie będą myśleli, że zwierzęta nie czują, tak długo zwierzęta będą czuły, że ludzie - nie myślą". Mizianko dla Karmelka :).1 point
-
"Dlaczego ludzie tak nisko cenią psią świadomość? I psy, i koty wiedzą więcej, niż pomieściłaby niejedna ludzka głowa. Tyle,że dla ich ważne jest zupełnie co innego niż dla ludzi. Co jest ważne dla psa? Przede wszystkim to, by nim pozostać. Człowiek wymusił na psie milion zachowań obcych jego gatunkowi. Uwiązał przy budzie, zamknął w boksie lub przedpokoju. Zabronił spać tam, gdzie śpią inni członkowie rodziny, ograniczył kontakty z innymi psami. Jestem psem, a mimo to akceptuję i szanuję różne ludzkie dziwactwa. A człowiek uważa mnie za głupka." - tak pisał jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej. Mądrość w najczystszej postaci! :)1 point
-
za lipiec jeszcze nie płaciłam ale jeśli będzie trzeba to oczywiście nie opuszczę Misia w potrzebie :)1 point
-
Przeprowadziłem wywiad z bardzo doświadczoną hodowczynią jeśli chodzi o psy Sheltie - bardzo mądrze pisze o psach - poczytajcie: http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow/wywiad-z-hodowca-lovesome-sheltie/ poruszamy tematy wychowania szczeniaków i generalnie życia z psami rasy Owczarek szetlandzki czyli Sheltie.1 point
-
Ja bym sobie darowała robienie takiej listy. Wystarczy zdrowy rozsądek i reagowanie wtedy, gdy szczeniak rzeczywiście czegoś się boi/coś powoduje u niego brak pewności. Dużo tak naprawdę zależy od osobowości, charakteru konkretnego psa. Moja śp suka (po bardzo zrównoważonej matce, odważna, ciekawska) nigdy nie była w mieście jak była szczeniakiem, nie miała kontaktu z ruchem ulicznym, a potem kilka razy ją ze sobą zabrałam jak miała już po 5-7 lat i zero problemu. Nie miała kontaktu z innymi zwierzętami za młodu, potem spotykałyśmy na spacerach czy to konie czy owce/krowy i też zero problemu. Z obcymi psami kontakt miała niezbyt duży, bo głównie siedziała na podwórku. W wieku zaledwie 3 miesięcy została poważnie poturbowana przez psy sąsiada. Mimo to świetnie się z innymi czworonogami dogadywała, była doskonałą terapeutką dla mojej drugiej, lękliwej suczki. Gdy ją dostałam nikt sobie głowy nie zawracał "socjalizacją", a jakoś te psy normalnie funkcjonowały, często nawet lepiej niż te nad którymi tak się teraz właściciele trzęsą. Jaki jest np. sens przyzwyczajania psa do dworca, gdy nie ma się zamiaru podróżować pociągiem? Czy jak biorę szczeniaka to muszę gnać z nim na wieś żeby KONIECZNIE poznał krowy i konie? Albo zabierać go ze sobą do restauracji? Skarmiać smaczkami jak tylko będzie obczajał deskę do prasowania albo sitko? No litości, bez popadania w paranoję. Wiem, że niektórzy lubią sobie robić takie listy i odhaczać osiągnięte cele, ale nigdy tego nie rozumiałam i nie zrozumiem.1 point
-
Dom Murzynka to bliscy znajomi jego DT, jakiś czas temu odeszła ich sunia a w Muurzynku zakochali się od pierwszego wejrzenia ale było kilka spotkań przed adopcją :) Dom z ogrodem i dwójką dzieci :) On zachowuje się jakby był tam od zawsze :) Zamieszkał oczywiście w Krakowie :)1 point
-
1 point
-
:( Dobrze, że nie w schronisku, tylko wśród ludzi, którzy go kochali...1 point
-
Mój niedźwiadek ;) Może na tych zdj. tego nie widać, ale na prawdę uwielbia się kąpać i pływać :D1 point
-
1 point
-
Oj mowie wam wczoraj mało zawału z aga nie dostałysmy :) na stropnie schorniska pojawił sie piesek, bardzo podobny do wyadoptowanego przez nas frania, zreszta na imie tez ma franek! przyjety w listopadzie no wiec ja za telefon, szybko do agi, czy przypadkiem nie było zwrotki franka. Aga za telefon i alarm do ludzi :) a tu okazuej sie ze franiu nadal am cudowny domek :) troche chorowal bo panie mu ulegały i dawały za duzo jesc nawet wetrynarz mowil ze to chyba suczka w ciazy wiec mial kuracje odchudzajaca bo juz nawet przestał chodzic z grubosci!! na szczescie udalo sie wyleczyc frania, jest kochany, rzecz jasna najmadrzejszy na swiecie ;) a jak spi w łożku to zawsze musi miec przykryty nosek :)1 point