Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/22/15 in all areas
-
To prawda. Trochę trzeba będzie jeszcze nad nim popracować w sensie fizycznym i psychicznym.W stosunku do tego co było jeszcze kilka dni temu, to jest świetnie. Karmelek bardzo się boi nagłych dźwięków.Mąż niechcący stuknął garnkiem ,a Karmel krzyczał jakby ktoś go ze skóry obdzierał.Na wiele gwałtownych bodźców tak reaguje.Musiał być przeganiany i bity. Bardzo nie lubi wycierania łapek szczególnie tylnych.Próbuje nawet warczeć albo płacze. Zadu też nie można tknąć, bo krzyczy. Muszę jakoś sprawdzić czy nie ma śrutu w tej okolicy. Dziś jedziemy na chirurgię , mam nadzieję ,że ostatni raz. Dalszy ciąg leczenia go powierzę dr Szczypce. Karmelcio ładnie reaguje na swoje imię. Dobrze chodzi na smyczy,ale trochę boi się samochodów. Musimy bardzo uważać przy otwieraniu wejściowych drzwi, bo potrafi w ułamku sekundy czmychnąć między nogami. Nie wpasował się jeszcze do końca w stadko. często idzie sobie w osobne miejsce.Za to doskonale wie ,że idą na spacer i dostają smaczki.Wtedy pędzi z nimi. No i oczywiście do michy. Nakładam im do misek po kolei.Najpierw Dolar, potem Loczka i na końcu Karmel, co 15 sekund.Czeka grzecznie na swoją kolejkę. Ktoś będzie miał z niego dużą pociechę, bo jest posłuszny, milusiński i pieszczoch.3 points
-
A tu ktoś napisał,że miał satysfakcję z pogryzienia psa? No nie napisał,ale Ty jako samozwańczy psycholog nie tylko psi ale i ludzki potrafisz to wyczytać z interpunkcji i długości strofy:) prawda? Jestem za tym by czytać jak się uspokoisz,bez emocji bo jak Ci hormony buzują to czytasz to co nie zostało napisane.3 points
-
Ważne jest też to, ze jesteśmy tu w gromadzie, która rozumie się bez słów. Człowiek sam by nic nie zdziałał, bo nawet wypłakać się komuś w mankiet czasem trzeba, i jest ważne, komu.3 points
-
Przepraszam i bez urazy dla osoby proponującej tą sprzedaż Wetorylu.Ciocie,poproście o rachunek zakupu i dane kontaktowe apteki w której były te tabletki dzielone.Ja już tyle sie naczytałam na temat oszustw proponowanych leków,że lepiej wszystko sprawdzić...2 points
-
generalnie nie wyobrazam sobie ciaglego pilnowania psow "czy do kogos nie podbiegna" i jakos tak udalo mi sie sprytnie pokierowac ich wychowaniem tak, ze tego po prostu nie robia. ale zgadzam sie ze spike'm jesli chodzi o jedno: nad swoim psem trzeba panowac i jestesmy za niego odpowiedzialni. i jesli czyjs pies przechodzi normalnie obok innego psa wg wszystkich zasad savoir vivre i tego psiego i ludzkiego, to jest bez znaczenia czy jest na smyczy czy nie. nasz pies powinien sie zachowywac. bo wiecie...kiedy moj pies mija drugiego psa i jego wlasciciela na sciezce i nie zwraca na nich uwagi, a nawet mija ich po luku schodzac troche w trawe, nie chce sie wachac, nie zaszczyca ich w ogole zadna uwaga, a ten drugi pies rzuca sie jak opetaniec mimo ze nawet i jest na smyczy, a jego wlasciciel jeszcze sie rozdziera, bo moj pies na smyczy nie jest, to cos tu jest nie halo i to bynajmniej nie ze mna ani z moim psem tylko z tym drugim psem i jego wlascicielem.2 points
-
Dziękuję Aniu za ciężką pracę, jaką włożyłaś w bazarek, teraz już wiem ile to wymaga energii i czasu, bo sama próbuję zmierzyć się z tematem..robiłam zdjęcia i mierzyłam ubrania cały łikend i nadal nie skończyłam.. Przy okazji podsumoiwanie finansów Ostatnie wpłaty na moje konto 19.06. Handzia 400zł Połowę przelewam na dług w hoteliku u Murki, a połowę w związku z końcem miesiąc zabezpieczam na hotelik Karolka. Aktualny stan konta karolkowego (łącznie z bazarkiem Handzi) to 290zł. Jeszcze troszkę brakuje i dochodzi koszt nowej obroży, bo poprzednią Karol zniszczył w zabawie, dlatego zapraszam na super bazarek w 100% dla Karolka przygotowany przez Maćka777, może jakoś uda się dopiąć kolejny miesiąc. http://www.dogomania.com/forum/topic/147429-m%C4%99skie-kosmetyki-avon-do-wygrania-w-losowaniu-do-26062015-godz-2100/ Karol pozdrawia:)2 points
-
Ja się czuję tu gdzie mieszkam (na końcu świata) jak trędowata czy insza szalona wariatka. Od pięciu lat tubylcy mają uciechę z głupiej baby, psiary i kociary co im spadła desantem z miasta. A niech mają radochę, baranom też się coś od życia należy ;-)2 points
-
Tak strasznie podjudzamy, ze mimo intensywnego życia towarzyskiego mojego psa (wystawy, zawody, spacery po kilkanaście psów w grupie),tylko raz doszło do krwawej scysji,kiedy to labek rozwalił mojemu ucho. Mnie osobiście nie bawi rozdzielanie gryzących się psów, a mam mocno samczego samca, który nie sprowokowany jest super spokojny i z innym samcami podejmie zabawę, ale na jakakolwiek próbę ustawienia przez innego psa reaguje natychmiast. Nie wiem jakiego Ty masz lelum polelum, ale mnie takie psie rozgrywki nie bawią i dopóki nie sprawdzę, że nowo poznany pies jest "normalny" i ma odpowiedzialnego właściciela, który jest w stanie go kontrolować to do zapoznania nie dopuszczam. I jakoś pies nie cierpi z tego powodu, lubi zabawę ze mną, lubi zabawę z psami, ale nie czuje potrzeby podbiegania do każdego psa, który się mu pod oczy napatoczy. Może po prostu Twój pies tak nudzi się z Tobą, że lata do wszystkich psów, jak głupi, bo jednak większość psów z tego szczenięcego okresu wyrasta. No może z wyjątkiem psiaków nudziarzy, którzy z psem nie robią nic interesującego, a życie ich psa koncentruje się na pobliskim wybiegu, czy w parku, gdzie pobiega z innymi psami, kilka pognębi, a od czasu do czasu dostanie wpieprz od jakiegoś "króla wybiegu".2 points
-
Nie było człowieka 2-3 dni i tyle nadrabiać musi. Tam coś o standardach było, że mały nic nie zrobi, bo mały a duży może dużo. Byłam pogryziona przez małego psa. Zrobił mi dużo mimo małych rozmiarów i zdecydowanie wina była po stronie właściciela, (nie psa, nie mojej) bo się nie prosiłam i nie wyciągałam łap do "małego puszystka takie to cici słodziutkie" i nawet za dzieciaka wiedziałam, że podbijanie do psa bez zgody właściciela jest głupie. I skoro to dzieci wiedzą, to czemu nie właściciele psów? Komunikacja międzyludzka jest taka fajna. Fajnie czasem powiedzieć "mój pies chce się bawić, a pana?" albo "mogą się wachnąć?" ewentualnie "mój mówi - zjeżdżaj - więc koniec harców". Do czegoś nam te gęby w końcu stworzono.2 points
-
Z mojego bazarku będzie ok. 60 zł na dniach powinnam rozliczyć.2 points
-
powiem szczerze ,że ja osobiście byłabym bardzo ostrożna jeżeli chodzi o jakiekolwiek ingerencje chirurgiczne u starszych psów. Tylko to co konieczne i mające na celu ratowanie życia.2 points
-
Ciociu droga, przecież wiemy, jak dobre przyświecały Ci intencje :) Tak, jak już pisałam, powiem Pani Kasi o tym, jak Lonia zareagowala na wędlinę, bo poza tym, że psy nie powinny jeść takich rzeczy (a sądzę, że Pani Kasia o tym wie i tego zwykle nie robi), miałaby jeszcze kłopot z jej sikaniem. Od czasu, kiedy dr Kanzawa kategorycznie zabronił dawać Figuni potrawy z solą i z naciskiem podkreślał : ZERO, NIC, ANI ODROBINY! - niczego słonego nie daję psom, o soleniu jedzenia już nie mówiąc. Bo kiedyś gotując, dawałam dla smaku szczyptę soli. Więc zaniechałam i tego. Sama zresztą coraz mniej używam soli i wszystko wyśmienicie mi smakuje, nawet ziemniaczki... Słodycze, cukier - wystarczyło mi, że kiedyś przeczytałam (czy usłyszałam, bo już nie pamiętam) żę psy dostające słodkości, w starszym wieku ślepną, odechciało mi się częstować je słodyczami. Uważam, że lepiej by pies "miał krzywdę" i "cierpiał" z powodu że nie dostanie ciasteczka, niż stracił wzrok o innych chorobach, nie mówiąc. Oczywiście, jakiś mały okruszek, raz na jakiś czas jest dozwolony...byle naprawdę z umiarem.1 point
-
Jakby mi ktoś mojemu psu psiknął gazem pieprzowym, to bym skoczyła z pazurami. A tu filmik edukacyjny https://www.youtube.com/watch?v=EcBSLsK9WLk i trochę do poczytania też http://pieswwarszawie.pl/sprawy-psiarzy/prosze-glaskac-pieska/ 30 stron dyskusji zmaknięte w 3 minutach i jednym artykule, kurczę.1 point
-
To u Tyczuni nie tragicznie z finansami. Dzięki Bogu. Ja obiecuję, że jesienią, bo utrzymanie Tyczki, to "długodystansowa sprawa" :) będę mogła jakoś bardziej wymiernie wspomóc. Niestety teraz nie mogę.1 point
-
bidoczek kokany zagladam z kciukami ogromnymi1 point
-
Dziękuję sharka :) właśnie chciałam wstawiać zdjęcia. Próbowałam rano, ale słabo szło i do pracy się śpieszyłam :) Dzięki!1 point
-
Ja składam spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia !! Wszystkiego co Naj ...lepsze i jak najmniej smutków . A tymczasowicz boski :)1 point
-
Bardzo proszę: http://www.dogomania.com/forum/topic/147147-bazarek-og%C5%82oszeniowy-pakiety-po-1z%C5%82-i-po-3z%C5%82-dla-gacka-i-jordana-do-2506-g-2200/ http://www.dogomania.com/forum/topic/147094-bazarek-og%C5%82oszeniowy-20-30-i-50-og%C5%82osze%C5%84-dla-majki-i-kory-do-24062015-do-2100/1 point
-
Szkoda,ze nie masz okazji zobaczyc panci w akcji w schronie :)Latam rozdarta,podarta/zawsze zahacze o bude,o zasuwy , o klamki...ze szpadlem,z płytą chodnikową,robie "pajacyki"zeby sie dowołac kogos,bo przeciez nie słyszy,czasem jade na butach po mokrej trawie i kupach jak mnie np Smok pociągnie,bo chce odebrac smycz :),jak 4 chłopom udowadniam ,ze sie da zrobic.Jak podkradam płyty chodnikowe do zatykania dziur i mówie"miasto se załatwi" z odzysku. Potem wracam tu do Rzeszowa,mają spokój nikt nic nie chce,nikt nie wymaga...i tak dalej i tak w kółko .To jest pasja,sport,milion pomysłow,3 kg mniej.Hmmm to jest to co lubie.Te zadowolone oczka,merdające ogony.I to,ze coś ogarnęłam, ze cos zrobione,ze cos do przodu,ze psy mają lepiej wygodniej.1 point
-
Cushing...dobra nie ma co płakać, z tym można żyć. Vetoryl potrzebny, napiszcie w jakiej dawce idę popytać czy ktoś by miał coś na zbyciu.1 point
-
30 mg dziennie. Dałam namiar na "źródło". Plus absolutnie niezbędna jest osłona na wątrobę. Vetoryl hamuje niekontrolowany, zbyt duży wyrzut hormonów. Niestety, na jedno pomaga, na dziesięć innych szkodzi. To bardzo agresywny lek, uszkadza organy wewętrzne. Ale dzięki niemu psina żyje. To jeszcze nie wyrok, nie koniec świata. Trzeba myśleć pozytywnie!1 point
-
Tak, tak! Bogusiu, ja wiem ,że każda z nas ma na myśli tylko dobro naszej kruszynki :) i trzeba (nawet myślę ,że obowiązkowo ;) ) pisać co myślimy, zawsze to jak jednej coś umknie?!... to druga ,zauważy bez żadnych podtekstów :) ja znowu ,chciałam tylko zaznaczyć ,że p Kasia ma wiele na głowie i ,że nawet jak się wie! ... to czasem coś może umknąć, w codziennej gonitwie, do tego jeszcze cała masa kłopotów , zawsze od tego mamy przyjaciół ,żeby byli blisko... jak zbłądzimy ;)1 point
-
uwielbiam zaglądać do relacji z życia Etki i Jej pańci:)1 point
-
Ja też byłam w sobotę nad Wisłą, i bardzo miło spędziłam czas z córką ;) Jest już dorosła i po prostu poszłyśmy na piwo :)1 point
-
Nasz spacerek po lace i tak codziennie nasza Pancia nam robi frajde ,biegamy ,szukamy i jestesmy szczesliwi jak na rodzenstwo bardzo sie kochamy co widac na fotkach ze razem prowadzimy sie na smyczy Pozdrawiamy serdecznie wszystkich i slemy buziaki Ania Pico i Cindunia1 point
-
Och,witaj w klubie,myslałam że tylko u mnie tak jest .Ja się do tego narażam,najpierw upominając ,pożal się Boże,właścicieli zwierząt ,potem wzywając Straż Gminną .Już nam grożono pożarem .Ale kilka psów ma kojce,kilka kotek jest wysterylizowanych. A do schroniska jeżdżę z przyjemnością - tam psy i koty maja o wiele lepiej niż w wielu domach.No ale to jest schronisko w Szczecinku - gdybym tam nie bywała,nie uwierzyłabym na słowo,że takie schroniska mogą istnieć. M.in. monitorują WSZYSTKIE adopcje ,odbierają zwierzaki z nieodpowiednich warunków1 point
-
Wczoraj poszedł przelew dla Czupurka jednorazowej 25,00zł ode mnie i 25,00zł od Cindunia20141 point
-
1 point
-
Z przyjemnością te jamnicze ryjki się ogląda, cudaki kochane!1 point
-
Pierwszy tydz tylko darłam gebe na pracownikow.Potem kierownik mnie opieprzył ze sie na nich dre.Ja powiedziałam,ze sie nie dre tylko doradzam,a ze robie to w nerwach to inna sprawa :) I nie stoje i sie awanturuje tylko zpie...za free po 8 godzin,jak trzeba to z łopata tez!Potem ja opieprzyłam kierownika.Potem pracownicy w drugim tyg zrobili to wszystko o co walczyłam.Uznali moją racje. Za wykonanie zadania dostali kawe i obietnice ze jak wróce znów sie bede darła :)Z kolezanką na spólke zakupiłysmy psi basen w ZOOPLUS,jest kapitalny,lekutki,super sie wylewa wode,super sie składa w harmonijke. Oczywiscie kierownika to nie cieszy ma to w du...,pracowników tez.Ale cieszy sie przynajmniej /na razie/kilka psów :)Zakupiłysmy tez kastry budowlane na kazdy wybieg,bo niektóre psy lubią sie taplac w wodzie. A co do Etki to "miejski "pies,ona woli bloki niz swobode na ogrodzie.W mieszkaniu ciagle/jesli nie śpi/uprawiała skoki z wersalki na wersalke.W nocy tez.Az wymyśliłam :) Zsunęłam dwie wersalki i Etka przestała skakac.Spi na swojej a moja przysunieta do jej.I tak w małym pokoju powstało wielkie łoże 2x2,ale całkiem dobrze wygląda,a ja sie moge wyspac bez nalotów na twarz :)1 point
-
W końcu piszę relację z wizyty poadopcyjnej Szelmy. Szelma, a obecnie nazywana przez domowników Luka(zdrobniale Lukuś) trafiła do starszych państwa mieszkających w bloku niedaleko mnie. Więc czasem będę ją przy okazji spotykać :). Ja odwiedziłam ich w ogrodzie, który znajduje się parę kilometrów za blokiem. W ogródku jest malutki domek, w którym również zdarza się nocować Szelmie . Jak przyszłam, Szelma mnie powitała, pani zdziwiła się że była tak wylewna w uczuciach, bo podobno niezbyt wita gości. Gdy byłam na wizycie wraz z sąsiadem państwa przyszedł inny psiak. Ucieszyło mnie to że będzie miała jakieś towarzystwo innych psów od czasu do czasu. O suni dowiedzieli się z ogłoszenia w gazecie, za co bardzo dziękuję osobie która zajęła się ogłoszeniem. Szkoda tylko że ogłoszenie trafiło z opisem od poprzedniej wolontariuszki zajmującej się Szelmą zanim zmieniłam opis. Nie było mojego telefonu i państwo niepotrzebnie byli w innym schronisku zanim natrafili na te w którym była Szelma.Szelma,jak tylko zobaczyli ogłoszenie bardzo im się spodobała, przypominała im ich poprzedniego psa. Szelma w schronisku była strasznie chuda, teraz zacznie przybyła na wadze i wydaje się że jest grubsza od swojej córeczki. Nauczyła się nawet żebrać o jedzenie co widziałam na własne oczy. Wcześniej pozwoliłaby aby Megi zjadła jej wszystko, gdybym jej córeczki nie trzymała a krótkiej smyczy w czasie posiłku.Podczas mojego pobytu bawiła się zabawkami, wylegiwała na słońcu. Widać było że dobrze jest jej tam gdzie jest.Od państwa dowiedziałam się że śpi z nimi w łóżku, niewiele szczeka (myśleli na początku że jest niemową :) ) Państwo zdziwieni byli że Szelma nie próbuje ich lizać po twarzy bo myśleli że jest to w psiej naturze.Przedstawiam jeszcze jedno zdjęcie.Nie wystraszcie się tylko na zdjęciu wyszła tak smutno :)1 point
-
Tak jak napisałam ja zwrócę za Olekardin szafirce. Z Bogusik musimy przymierzyć się do bazarku dla naszego Maksika aby miał zapasik pieniążków.1 point
-
Etka sie czuje BARDZO dobrze :)Wróciłysmy.Tu spaceruje znudzona,nic sie nie dzieje,mało zapachów,a tam tyyyyyle atrakcji.Tyle psów do poznania/na spacerach/,tyle zapachów,bloków sklepów.No i naprawde lubi jezdic autem.Apetyt jak smok,stoi przy lodówce,dostaje jesc,za kazdym moim powrotem ze schronu,potem spacerek,potem Etka chrapie to ja wymykam do schronu,wracam cichutko,Etka śpi,karmie,spacerujemy i znowu jade itd.Obie zadowolone,psy w schronie tez,pracownicy i kierownik ZDECYDOWANIE mniej !!!:):) :)1 point
-
Nie napisałam tego wczoraj, ale muszę wyjaśnić, że tak, jak pisze Poker, Pani Kasia nie miała czasu, by kupić coś odpowiedniego dla Loni i częstowała ją tym, co miała w lodówce. Myślę, że jest świadoma tego, że wędliny, słone i pełne przypraw to nie jest odpowiednia karma dla psów, ale na pewno przy kolejnym spotkaniu powiem, jak Lonia zareagowała na te smakołyki, aby mieć pewność, że nie bedzie tego dostawać nawet w formie smaczków czy nagród. Ciocie, proszę o wyrozumiałość. Zwaliło mi się na głowę parę przykrych spraw i jestem w gorszym nastroju, właściwie podłamana... Piszę więc to, co muszę ale myślami jestem gdzie indziej. Stąd te moje odpowiedzi takie zdawkowe raczej i nie do każdej z Cioć z osobna...Przepraszam za to.1 point
-
A ja najbardziej trzymam kciuki za to, żeby się domek stały znalazł i żeby się Szafirka "zawiodła" ;) :D1 point
-
wszystkiego najlepszego! moja córcia też Ala1 point
-
Piękne zdjęcia. Pozdrawiam niedzielnie!!!1 point
-
Zdjęcia Ergusia przecudne :)1 point
-
Sądziłam,że mocz także był zaraz zrobiony.W każdym razie trzeba wiedzieć,że jeżeli ma być podawany Vetoryl to musi być bardzo skrupulatnie podawany,jeszcze coś, trzeba obserwować wciąż psiaka,być może dawka może być za duża albo za mała a więc samemu należy dawkę dopasować.Działanie Vetorylu zależy od organizmu.Wet tylko narzuca dawkę ale to nie oznacza,że ta dawka taka powinna być.Pamiętajcie o tym.Piszę o tym,ponieważ trochę nabrałam doświadczenia ze swoją tymczasią i tak dopasowałam sama dawkę,że Cecylka czuła się wspaniale,opadł brzuszek,przestała pić litrami wodę,sierść pięknie jej odrosła.Absolutnie nie było widać po zachowaniu suni,że ma w sobie chorobę.1 point
-
Aluniu, ale radość mi sprawiłaś tymi zdjęciami ,super zobaczyć Czarodziejskie jamniki, Bubuś jest słodki! Czekoladka wspaniała! a Harutek wie co robi! fiu, fiu!... tymczasik mówisz1 point
-
W końcu odnalazłam Foresta, Wam też poznikała cała zawartość? Zachary no niestety, i jedna z najbardziej poszkodowanych ras - owczarki, rozmnażane hurtowo i wegetujące w każdym schronie, 'stróżujące' całe życie w kojcach lub na łańcuchach, chore i stare wypieprzane do lasu, szkoda gadać :( KARAĆ i jeszcze raz KARAĆ!!! ale czego oczekiwać od przeciętnego Kowalskiego nastawionego wyłączne na zysk czy od patologii jak w kręgach tzw. zwierzolubów nie brakuje 'miłośników i obrońców zwierząt' o podwójnej moralności i adwokacin pseudohoteli i pseudoorganizacji! Hotelowa klatka w piwnicy - świetnie! to dla spokojności staruszka, coby mu nadmiar bodźców i ruchu nie zaszkodził! Interwencja zgłoszona przez wroga - manipulacja, drugie dno, lincz, lans i psy pewnie też zmanipulowane udawały, że są w o wiele gorszym stanie Bardzo smutne... za mało jest cierpiących, potrzebujących na cito pomocy zwierząt, za mało mordowni, za mało patologii - można więc marnować czas i energię na zajadłe wojenki, w których nie ma zwycięstw - są tylko przegrane zwierzęta! U Foresta bez większych zmian; dostał jednak steryd i praktycznie od razu skończyło się drapanie; Ewa nadal go kąpie, zaczerwienienia na brzuchu powoli znikają; ucholce czyste :) telefonów brak i zaległe zdjęcia Foreścika :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
Jak smutno... Zakochałam się w Pesteczce odkąd zobaczyłam jej pierwsze zdjęcie. Kochana. ;(1 point
-
Rozliczenie Cejlonka zamkniete, Filonowi przelalam ostatnio 350 zl przed chwila sprawdzilam wplaty, sa nowe: z maja: -dorotkem 50 zl - natie 10 zl czerwiec: dorotkem 50 zl Czyli razem 110 zl, i tyle zaraz przeleje na konto asikowskiej Zamykam rozliczenie, dziękuje asikowska, za przejecie roli skarbnika osoby, ktore wplaca na moje konto, sa proszone o poinformowanie mnie smsem o tym lub pw - bo ja juz nie bede czesto zagladac do historii przelewow , wtedy odeśle, dexterka pewnie juz o tym pisala, zadne wczesniejsze posty nie czytalam, ze zabiore Filonka do siebie jak sie wyprowadze nie wiem jeszcze kiedy, co i jak ale jak do tego dojdzie a on nadal bedzie bez domu, to zabiore. darczyncow przepraszam za zamieszanie, inne osoby niech sobie daruja pitolenie Ja nie umialabym jak inni ''zarabiać'' na bezdomności zwierząt , a co dopiero krasc... puknijcie sie w glowe. jednak rozumiem, ze mieliscie obawy. To tyle z mojej strony. Pozdrawiam i ucalujcie Filonka.1 point
-
Akirka, ja nie mam psa psychopaty, nie toczy piany ani nie rzuca się na ludzi czy inne psy. Nie podchodzi pierwszy do nikogo - człowieka ani psa. Każde dziecko czy dorosły może nawiązać ze mną rozmowę i pogłaskać zwierzę, jeśli wyrażę zgodę - w przypadku dziecka, jeśli najpierw zapyta swoich rodziców o pozwolenie. Tam, gdzie obowiązuje smycz - mój pies jest na smyczy. Puszczony luzem w miejscach dozwolonych nie zaczepia nikogo. Z tym wszystkim nie zgadzam się, aby ktokolwiek decydował za mnie o kontaktach mojego psa z innymi zwierzętami czy ludźmi; wystarczy nie narzucać mi niechcianego towarzystwa. Moja sprawa, z jakich powodów akurat w tej chwili niechcianego. Nie drę się - uprzejmie proszę o wzięcie na smycz lub odwołanie psa lecącego do nas bez pytania o zgodę na wspólne kontakty. Czy naprawdę tak trudno to uszanować?1 point
-
Jak będziesz miał 80 lat to pewnie nie raz zrobisz do łóżka. Mam nadzieję że nerwy puszczą twoim dzieciom i "wytrą tobą mocz". Miłego dnia.1 point