Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/21/15 in all areas

  1. No to trzymam kciuki dalej i czaruję ..."to nie jest Cushing.. to nie jest Cushing... to nie jest Cushing..."
    4 points
  2. To parada dogów na koniec podsumowanie wystawy i podsumowanie, jak cudownie i z klasą poytrafią zachować się te którym ktos dał drugą, a czasem trzecią szansę i do których często przyklejano łatkę, trudny, agresywny i inne tego typu. To cudowne, które gdy są kochan i rozumiane odpłacają ogromną miłością Idąc po kręgu nie widziałam całości, a teraz jak moge patrzeć z boku, to za każdym razem mam łzy wzruszenia w oczach :) https://www.facebook.com/paw.wroblewski/videos/1022333197784647/
    3 points
  3. To wreszcie się zdecydujcie, czy macie grzeczne psy, które nie zbliżaja się do naszych agresorów, czy niewychowane, które do naszych lecą ? Wiesz mi wisi i powiewa, czy Twój pies jest na smyczy czy nie, jeśli się nie zbliża do mojego. Niestety mam fatalne doświadczenia z takimi podbiegaczami i nie chcę, aby później pies rzucał mi się na wszystko co było podobne do napastnika, bo właściciel tegoż nie był w stanie go odwołać.
    2 points
  4. Dziękuję :) Nie wiem ile wytrzymam:( Dzisiaj pada a ja siedzę i ryczę :( Przedwczoraj koleżanka z pracy powiedziała mi ,że chyba nie jestem wrażliwa skoro mogę jeździć do schroniska ,ona jest za delikatna ... Stałam sztywna z gulą w gardle, myślałam o ogromnym cierpieniu, które niosę razem z tymi psami a ona omawiała z drugą ostatni odcinek Ranczo ( nie wiem czy widziałam choć jeden ale nie ubolewam..) Każda wizyta tam to dla mnie dramat , trauma, utrata nadziei, bezsilność. Ale robię to , jadę bo to dla nich , dla tych niechcianych, niekochanych , zapomnianych , czekających na cud.
    2 points
  5. Dzisiaj byłam znowu w schronisku z cudowną dziewczynką Igą i jej Mamą. Iga jest uroczym , bardzo mądrym dzieckiem, od dwóch tygodni wstawała wcześniej i wychodziła na dwór żeby się przygotować na nowego członka rodziny. Dzisiaj sama miała wybrać pieska, wybrała chudego biedaka w strupach. Nie umiałam zatrzymać łez, rozryczałam się przed schronem jak dzieciak. Tofik pojechał po nowe życie, dostanę fotki.
    2 points
  6. moja suka jest właśnie takim gnojem, który jak może to bawi się w samozwańczego strażnika Teksasu; dlatego nie pcham się z nią na psie wybiegi i unikam zbiegowisk. No i dużo czasu poświęciłam na nauczenie jej, że nie ma biec przed siebie z zamiarem wymierzania sprawiedliwości każdemu psu znajdującemu się w zasięgu jej wzroku. no ja nie wpadam w histerię, ale też nie pcham się z moim psem na psie wybiegi i w miejsca, w których spotykają się psiarze ;) jak ktoś na mnie lezie ze szczeniakiem to lojalnie uprzedzam, że mam nerwowego psa i że na zabawę z nim nie ma co liczyć. Mało tego- na widok każdego obcego, zwłaszcza większego od niej psa, który jest luzem wołam moją sukę do nogi, większość ludzi od razu załapuje, że nie będą się psiaki spoufalać. A ci co nie załapują mają po prostu okazję nauczyć sie na przyszłość, że nie każdy pies życzy sobie kontaktu z przedstawicielami swojego gatunku ;) moja sama z siebie do innych psów raczej nie podchodzi, czasami jak ją zachęcę, ale generalnie uważa je za brzydkie, nudne, śmierdzące i nikomu niepotrzebne :P
    2 points
  7. Zaglądam do Aresika, makowskiego przystojniaka :) A zadzwoniła wczoraj pani od Szaggiego - mi się aż nogi ugięły... ale chciała pogadać, jaki to mądry pies, jak, jak to z mężem na spacery chodzi, jak wie, kiedy pan wraca z pracy i patrzy pryz bramie w tę stronę, jak asystuje pani przy gotowaniu obiadu,i ogólnie ochy i achy :)
    2 points
  8. A ja gadam ile wlezie. I daje to efekty. Parę osób od czasu do czasu kapnie groszem. Czasem przyniosą fanty na bazarek , a czasem manele , które potem rozsyłam. Niektórzy przynoszą rzeczy po swoich psach.
    1 point
  9. Zaraz zabiorę się za bazarek. Raczej wątpię żeby udało mi się uzbierać całość z jednego ale obiecuję, że najwyżej będzie następny...do chwili aż się całość spłaci :) Mam pytanie. Na kogo konto mają iść wpłaty - z powodów osobistych nie zbieram na swoje. Ta osoba będzie musiała na wątku podawać tylko kto i ile wpłacił :)
    1 point
  10. Zapraszam wiec sercem na dwa kramiczki http://www.dogomania.com/forum/topic/147424-sabinka-w-ds-zmieniamy-cel-kramiczku-dla-dwoch-suniek-od-ewu-i-eliki-perfumki-do-25-czerwiec-g-2200/ i drugi http://www.dogomania.com/forum/topic/147439-kramik-malutki-na-psie-smutki-dla-mamuni-i-coreczki-paroweczkizapraszam-sercem-do-26-czerwca-g2200/
    1 point
  11. po tej awarii to przez miesiąc będziemy się szukać
    1 point
  12. 1 point
  13. 1 point
  14. nie zgadniecie... Pęcinka pojechała dzis do dt :-). ma koleżanke, spokojną, 9letnia labradorkę, mieszka z panią, panem i ich córką :-). wciąz nie mogę uwierzyć.... będa oczywiście informacje z domu!
    1 point
  15. 1 point
  16. Bez siebie nawzajem nie mogłybyśmy robić tego co robimy.Po prostu uzupełniamy się. I o to chodzi w pomocy dla psów. Każdy daje z siebie na co go stać nie tylko w sensie finansowym.
    1 point
  17. Ja też nie jeżdżę, bo nie dałabym rady. Za to przydaję się (może lepiej ?) na innych odcinkach frontu. Ważne coś robić.
    1 point
  18. Udało mi się zrobić zdjęcie, bo Karmel spał bardzo głęboko. Czyż nie jest śliczny ? Prawdziwy Karmelek.
    1 point
  19. Pełno jest takich "wrażliwych" osób, które na wszelki wypadek nie chodzą do schroniska , nie zaglądają na strony pomocowe, bo serce im pęka.
    1 point
  20. obejrzałam z ogromną przyjemnością i z uśmiechem na twarzy :) przeeeecudowne psy :)
    1 point
  21. Jestem u pięknego Bingo :) zapisuję
    1 point
  22. To ja też coś pokażę, parada dogów na naszej wystwie :) https://www.facebook.com/paw.wroblewski/videos/1022333197784647/
    1 point
  23. Cudownie! Pozostałe adopcje oczywiście też cieszą :) Poznałam ostatnio Sabę, adoptowaną 3 tygodnie temu chyba z R10 albo R11 (wol. Ola L.) - owczarkowata 10-latka. Cudna sunia, własciciele bardzo zadowoleni. Dobrze, że są ludzie (i to chyba coraz więcej), którzy są gotowi przygarnąc takiego zwyczajnego starszego psiaka.
    1 point
  24. A dla tych, którzy potracili wszystkie subskrypcje jest rozwiązanie :) Należy wejśc po zalogowaniu w ZOBACZ NOWĄ ZAWARTOŚC. Potem z boku, po lewej stronie należy wybrac funkcję TEMATY, W KTÓRYCH UCZESTNICZYŁEŚ. I zaznaczyc okres, z jakiego ma byc ta zawartosc. Np. rok. To będzie odpowiednik MOJEJ ZAWARTOŚCI, która po awarii jest pusta. Potem już wchodzic sobie po zalogowaniu z ZOBACZ NOWĄ ZAWARTOŚC. (Jeśli wyłączy się funkcję TEMATÓW, W KTÓRYCH..., to znowu Nowa zawartośc stanie się zbiorem wszystkich postów ze wszystkich watków).
    1 point
  25. Rozmawiałam wcźoraj z nowa pania Sabinki, sunia jest jeszcze zestresowana ale chodzi za paniami krok w krok, została wykapana, chetnie chodzi na spacerki, sioosiu robi na spacerkach. Mowilam pani ze potrzebna jest wizyta u weta, taki przeglad.
    1 point
  26. Dzisiaj niespodzianka z samego ranka: "Szczoteczka" w dobrej formie. Od tygodnia jest zwalniana na wybieganie i długie aporty, ponieważ opanowała komendę "stój". Ciałko zaczyna być sprężyste, szybkie, zwinne. Przybory pięknie przynosi i oczywiście czeka na smaczka. Uwielbia uhasać się aż jęzor wisi. A kiedy ma dosyć biegania wykłada brzuch do góry. Do męża niestety wciąż z rezerwą :( ale jak się zapomni w emocjach, to zdarzają się oparcia łapek o jego kolano i czasem na wybieganiu próbuje trochę za nim pogonić. "
    1 point
  27. Dobrze,że dogo się zepsuło,bo pewnie bym tylko wylewała tu swoje żale jak strasznie się czuję.... Wyjazd mam na nosie,a moje myśli całe dnie są przy Duszku.Mam pretensje do siebie i całego świata,że musiałam Duszka oddać...... Jedynym pocieszeniem jest to,że widziałam na własne oczy Ludzi,którzy zaopiekują się Okruszkiem.Ciepli,serdeczni, wyrozumiali i z otwartymi sercami.Państwo zasypali mnie pytaniami co Duszek lubi,jakie smaczki mogą Mu przygotowywać,czy wodę do picia przegotowaną tak jak do jedzonka itp,.a ja starałam się wszystko przekazać o lekach,karmieniu i tym co Dusio lubi Duszek jest mądrym pieskiem i mam nadzieję,że szybciutko Ich obdarzy uczuciem i zaufaniem,a o przeszłości zapomni. Ciężko jest teraz dla Dusia,nie chciał jeść pierwszych dwóch posiłków,smutny,zagubiony.Na szczęście je już normalnie,kupki są dobre,w domku nic nie nabrudził,choć obawiałam się,że ze stresu może posikać na początku.Pierwszą noc spał z córką Państwa oczywiście pod kołderką wtulony i jej bardzo się pilnuje w ciągu dnia.Tak samo jak u mnie wykorzystuje każdą okazję aby się tylko przytulić do człowieka,rozczula tym Państwa strasznie i zauroczeni są Jego delikatnością.Macha już lekko ogonkiem na powitanie i pilnuje Swojego podwórka! (szkołę Amika zapamiętał!..,u mnie bardzo długo nie włączał się na początku do pilnowania jak psiaki szczekały),sąsiadkę przywitał jednak grzecznie,dał się pogłaskać,nawet przytulił,-no jak to Duszek....Łapki są obserwowane i na razie ok. P.Wioleta lubi biegać i zabiera Go na wspólne spacerki,zadowolony jest wtedy i bardzo jej się pilnuje. Państwo zgodzili się chętnie na wspólne zdjęcia jak powiedziałam,że chciałabym z Nowego Domku pokazać Ciociom wspierającym i pomagającym dla Duszka,nie powiedziałam tylko,że to na portalu chcę wstawić (wyleciało mi z głowy). Więc może wstawię i za kilka dni skasuję,ok? i Państwa 14-15 letnia sunieczka Mysia,koleżanka Dusia,
    1 point
  28. Ja mam dokładnie takie samo zdanie ;) Nie przeszkadzają mi psy duże, małe, ras "agresywnych" itd. biegające bez smyczy. Ale tylko pod warunkiem, że są odwoływalne. Niestety spora liczba osób uważa, że ich pieseczki kochane mogą biegać wokoło głuche na wszystko i jest to ok. Parę dni temu na nocnym spacerze z Tamlinem i Baldurem spotkaliśmy właśnie taką pańcie. Wracaliśmy już do domu gdy nagle z krzaków wypadło średniej wielkości psisko i stanęło parę metrów od nas. Ja także przystanęłam i czekałam kiedy pojawi się właściciel. Pies okazał się być suką więc chłopaki były więcej niż zadowolone. Tamlin jak ma w zwyczaju przy pannach rozłożył Baldura na łopatki z groźnym warkotem. Brzmiało to dosyć przerażająco (dla osoby, która nie zna ich rytuałów oczywiście ;)) i wtedy dopiero usłyszałam z daleka spanikowany głos właścicielki suki. Minutę później wypadła z parku wołając swoją sucz, która miała ją w czterech literach. Dopadła do niej i sprawdzając czy nic się psinie nie stało zaczęła się na mnie wydzierać. Dosadnie odpowiedziałam jej, że jej suka nawet się do moich psów nie zbliżyła i gdyby nie znajdowała się na drugim końcu parku to by o tym wiedziała. Ciekawe, że wcześniej nie martwiła się o pupilkę. A najlepsze, że pani mnie przeprosiła i obwieściła, że nie bała się, że moje psy coś zrobią suczce tyko tego,żeby suka w ciążę nie zaszła bo ma cieczkę. Na to już nawet nie miałam odpowiedzi.
    1 point
  29. Nie mam nic przeciwko psom bez smyczy, o ile nie podbiegają one do mnie i mojego psa bez mojej zgody ;)
    1 point
  30. Nie rozumiem Spike Twojej postawy- każesz komuś zabezpieczać swojego psa, powołując się na przepisy, a sam nie przestrzegasz podstawowego z nich, jakim jest prowadzenie psa na smyczy..Twoja postawa jest po prostu roszczeniowa, każesz innym zabezpieczać swoje psy, po to ,żeby Twój mógł-niezgodnie zresztą z prawem-chodzić sobie bez smyczy. Niewyobrażalne..
    1 point
  31. Po pierwsze, z tego, co mi wiadomo, nie ma definicji legalnej "psa agresywnego". Oczywiście, można powołać biegłego, można by nawet eksperyment procesowy przeprowadzić. Ale w przypadku psów ciężko odtworzyć taką samą sytuację i takie same zachowania. Cała tematyka "kontroli nad psami" jest sporna, stąd przecież powstał ten temat. I dlatego gminy starają się jak mogą, żeby te przepisy rozjaśnić i żeby uniknąć tej całej uciążliwej wykładni. A wykładnia należy do sądu i to on ocenia, jak rozumie "zwykłe środki ostrożności" przy danym psie. Oczywiście, jeżeli pies nie jest agresywny i został sprowokowany to jak najbardziej, należy dochodzić swoich praw. Nie zagłębiałam się w orzecznictwo - napisałam, że "przypuszczam, że tak jest". Jeżeli się mylę, to Bogu dzięki.
    1 point
  32. A propos radosnego pozostawiania psom inicjatywy, a zwłaszcza zapoznawania szczeniąt ze światem w nieskrępowany sposób, taki tekst można poczytać: http://www.psyiludzie.pl/milosci-i-wsparcia-i-czasami-czegos-do-zarcia/ A dla anglojęzycznych: http://leerburg.com/pdf/socializepuppies.pdf
    1 point
  33. Roźmawiałam dziś z Pania Kornelią , wszystko dobrze u Daisy :-D. Pani mowiła ze jest b grzeczna i ze wesoła. Weroniczka jej kupiła legówisko wiec sunia sie w nim rózłożyła :-). Tylko grymasi przy jedzeniu, nie chce jesć suchego tylkó gotowane, i ciasto , tak źe sie kruśźynka rozpuściła :-D. Cieśźę śię bardzo z tej adopcji.
    1 point
  34. Na skutek braku informacji o planowanej adopcji, ewunian poswiecila w sumie caly dzien na dostarczenie suni do mnie, nie wzięla nic za koszty transpórtu, chetnina adopcje panstwo jezdzili od schronu do dt, ale to tylko dobrze o nich swiadczy, a ja zostałam postawióna w niekomfortowej sytuacji wydania pieska ktory co tylko do mnie przyjechał do ds o ktorym nic nie wiedziałam i z ktorym musialam przeprowadzic rózmowe przedadopc. źawiast wiźyty i współzdecydówać czy dac Sabinke do tego ds. Na szczescie mialam w domu wydrukowana umowe adopc. Przyznam ze kosźtówaló mnie to spóro emócji i nerwow a moze po prostu juz sie nie nadaje do bycia dt. Na szczescie caly wczorajszy dzien zakonczyl sie dobrze i mam nadzieję ze sunia bedzie szczesliwa i kochana do konca swego zycia w swóim nowym domku :-).
    1 point
  35. a nie sadzisz np. ze np jak ktos ma duzego psa, ktory na przywitanie napada z warkotem na inne psy, to jednak powinien go odwolac i zapiac nawet jak inne psy sa luzem? wiesz o co chodzi-niby nic nieszkodliwego, chce sie tylko "poustawiac". u nas np jest taka jedna suka i my jestesmy z jej wlascicielka w otwartym konflikcie. oczywiscie kundel poluje na naszego najmlodszego pieska, bo on jest jeszcze strasznie dziecinny i dosc bezbronny. bo wiadomo, ze nie podbije do szefa stada, bo to taki typ. baba uwaza, ze to w pelni normalne, ze jej kundel cisnie z rozbiegu z warkotem i napada na innego psa. mowi, ze to sa tylko psy i tak sie porozumiewaja. kiedys ten pies pocisnal prosto na mojego nie spodziewajac sie, ze za krzakiem stoi jej starsza siostra, ktora odparla atak lapiac kundlice z zaskoczenia za morde i juz babie sie nie spodobalo, jak pieski sobie same ustalily, kto jest kozakiem, a kto lamerem, bo jej pies spierdzielil z piskiem.
    1 point
  36. Oczywiście, że czekają :D jeszcze nie wiemy kiedy, ale będzie hasał beztrosko po plaży wieczorami i jak nikt nie będzie widział, to zaszyjemy się gdzieś na bezludzie, aby się popluskać :D Co do drapania, to faktycznie jestem chyba przewrażliwiona, bo nie jest to często. Jedynie czasem zauważamy łupież nagle podczas jazdy, więc domyślam się, że to ze stresu, ale bardzo to dziwne, bo Oli już się przyzwyczaił i gramoli mi się na kolana, lubi patrzeć przed siebie. Kuzynki Reksio często ma ze stresu łupież. Co do jedzonka, jestem jego bóstwem... owsiankę z mięskiem je mi tylko z ręki. Jak mnie nie ma czasem prosto po pracy to nie zje sam chrupeczków, które uwielbia, a ma ich cztery miseczki postawione! lubię, żeby miał wybór. Nie zje też od Artura owsianki... kosmos. Aha - owsianki też nie zje z miski jak ja jestem, muszę go karmić! ale nie przeszkadza mi to. Uwielbiamy być często blisko siebie, więc sprawia mi to wielką radość wręcz :D a tulenia naszego nie ma końca :D nie potrafię sama ogarnąć słowami mojej miłości do niego... jest najcudowniejszym i najukochańszym piesem na świecie :D Pozdrawiamy serdecznie :)
    1 point
  37. 1 point
  38. 1 point
  39. I ja zaglądam... :)
    1 point
  40. I ja zaglądam do Misiaczka :)
    1 point
  41. Dzwonił Pan Paweł. Z Aresem, wszystko OK. Czuje się dobrze i nawet kołnierz nieźle toleruje. Mądry pies :). Teraz tylko niech się "goi jak na psie" i wspaniałe domki mogą ustawiać się w kolejce po chłopaka :)
    1 point
  42. ojejj ale cudne aby wszystko najpiekniej , najzdrowiej najlepiej dla Leosia i panciostwa
    1 point
  43. 1 point
  44. 1 point
×
×
  • Create New...