Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/02/15 in all areas

  1. Żalą się, że nic nie mogą zrobić. IMO wstyd być moderatorem na tym forum: Jesli zabrali uprawnienia, powinni być głosem rozsądku, powinni przypominać o zasadach obowiązujących w kulturalnym społeczeństwie. Albo podziękować administratorowi za opis "moderator" pod nickiem. Bo w chwili obecnej prestiżu to nikomu nie dodaje. Ale ja nie o tym chciałam napisac. Chani zostaje w domu - niestety jeszcze piszczy. Demolki nie ma. Czyli postęp jest ale niepełny, będzie jeszcze wymagała pracy w tym temacie i o tym trzeba informowac potencjalnych zainteresowanych. Za to pełny sukces jest na polu socjalizacji: Chani interesuje się ludźmi, jest przyjazna i szuka kontaktu. Nawet obcy ludzie nie są jej już straszni. Czyli w tym temacie mamy pełny sukces. Z półdzikiego strachajła zrobił się normalny pies.
    2 points
  2. Pontonik? A kto bogatemu zabroni?!?!? :D Z tekścikami się polecam, tylko potrzebuję danych, najlepiej w punktach ;)
    2 points
  3. No i potwierdza się że Iza to anioł,przynajmniej ja chciałabym żeby anioły były własnie takie jak ona
    2 points
  4. Nie znam hoteliku Chani, ale jakoś idealnie pasuje mi ten obrazek do całej tej sytuacji : I czekam na wieści postępowe Chani.
    2 points
  5. DONKA wiek: 1,5 roku zaszczepiona,odrobaczona, zaczipowana malutka (ma ok. 25cm w kłębie, waży 7kg) urocza suczka. W schronisku od 04.03.2015 Donka to cudowna, młodziutka suczka. Jak przystało na wiek, jest żywiołowa i pełna energii, wszędzie jej pełno. Uwielbia biegać i bawić się. Aby zaczepić do zabawy zdarza jej się podgryzać ręce czy nogi. Mimo młodego wieku ładnie chodzi na smyczy, a spuszczona nie oddala się, przychodzi na zawołanie. Ładnie reaguje na imię. Jest przyjaźnie nastawiona zarówno w stosunku do ludzi, jak i innych psów. Ciężko ją uchwycić nie w ruchu :) więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Donka1451515Roku25cm7kgIwonaBzdyk509856668?noredirect=1# kontakt w sprawie adopcji : Iwona 509856668
    1 point
  6. Nie martwcie się, znajdzie się odpowiedni ludź dla Chani:):)
    1 point
  7. To nie jest temat kagańców i nie mam boksera ale ten kaganiec wielbie i jest najlepszym jaki miałam a miałam chyba wszystkie możliwe , dodatkowo to jedyny kaganiec (ew jeszcze mocno zabudowana skóra) w którym można puścić psa z innymi psami mając pewność że mu sie nawet ząb nie wyślizgnie i przy okazji nie pobije jakiegoś psa metalem . Omry niestety wątpie by istniał taki sklep :) Spróbuj spojżeć na el perro ale nie wiem czym mają dwójniki .
    1 point
  8. Kicukamy za Silverka - oby sie nie powtarzałao. A u nas dzisaj miesiac jak Sisi jest :) Grzeczniutka jest bardzo. Nie niszczy nic, bez problemu na spacerkach, lubi inne psy. Tylko fioł na punkcie jedzenia. :)
    1 point
  9. 1 point
  10. No to: Sisi z Psuducha Brzózki-Falki ech jakie to moje psiątko jest fajne :)
    1 point
  11. Pokerku, starałam się - z jednej strony - jak najmniej ingerować w fajny tekst Nutusi, z drugiej strony - czytałam Twoje uwagi , które podzielam - bo jakby nie było, to zawsze lepiej dociera do ludzi pozytywne podejście, nawet w bardzo negatywnych okolicznościach. A my tutaj - szukamy domku dla Małej przecież, i chcemy go znaleźć, choć pewnie wszyscy w duchu myślimy podobnie o TYCH dzieciach, jak Nutusia :)
    1 point
  12. 1 point
  13. Dziękuję za spacer :) No i cieszę się, że żyjesz :P Powiedzmy, że Reks skupia się na człowieku, a nie na parówach :P
    1 point
  14. Kupiłam dla Elenki pakiet 20 ogłoszeń na bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/146334-og%C5%82oszenia-pakiety-po-20-30-i-50-og%C5%82osze%C5%84-dla-majki-i-kory-do-3004-do-2100/page-3#entry16156548 Emilko, bardzo proszę prześlij dane do ogłoszeń foteczki w moim imieniu.
    1 point
  15. Lukullus jest z ryżem, to nie bezzbożowa karma ;)
    1 point
  16. lol to pewnie te wichry niespokojne szalejace nad Polandia :-P
    1 point
  17. Febe od dziś w nowym domku. :) Akurat na Święta. :) Pojechała pod Wrocław, do domu z wielkim ogrodem. Choć Państwo prowadzą gospodarstwo Febe będzie psem domowym. Mieli już podobnego i dlatego ona skradła ich serca. Prosimy o kciuki, żeby to był ten właściwy domek, a królewna była w nim szczęśliwa.
    1 point
  18. Ciekawe, czy u Nich też taka masakra pogodowa...
    1 point
  19. Ralf trafił do super domku, Pan dzwonił kilka razy do mnie i wypytywał o psiaka. W końcu zdecydował się przyjechać do schroniska i poznać Ralfa. Tak go urzekł, że tego samego dnia pojechał do nowego domu.
    1 point
  20. Samojedy lubią uciekać,to sa psy niezależne, owszem mniej pierwotne od husky czy innych szpiców, ale są szpicami ;). Da się je nauczyć przywołania, ale wymaga to od nas więcej pracy i czasu niż w przypadku psiego "przydupasa". I jak to szpice, uczą się szybko, ale są niezależne, lubią dyskutować, więc trzeba tu włożyć więcej pracy niż w przypadku goldena. Nie znam samojeda, który by nie niszczył, sieją spore spustoszenie, przynajmniej w wieku szczenięcym, niektóre z tego wyrastają, a innym zostaje to przez całe życie. Tak czy inaczej trzeba się pogodzić z tym, że nasz dom zostanie udoskonalony przez samka :D. Mnie też tu pasuje golden, ogólnie retrievery albo cavalier. Jednak mimo wszystko uważam, że psi podrostek ze sprawdzonego DT zda egzamin. Prawda jest taka, że niszczenie i sikanie to kwestia wychowania.
    1 point
  21. A ja pomysląłam, ze Waszka w końcu będzie miała swojego olbrzyma... Co prawda jakoś zazwyczaj bardziej wydawało mi się, ze woli Młodsze dziewczynki no ale cóż :)
    1 point
  22. Na Ursynowie maja: jamnika psa, amerykańskiego cockera psa i sukę, sznaucera mini psa, sznaucera średniego psa i sukę, angielskiego cockera psa i sukę. No i większe oczywiście
    1 point
  23. Być może wiedza o historii kynologii u Spikea sięga tylko 20 lat wstecz. Może nie wszyscy Forumowicze znają starszą historię; więc kilka faktów. Faktów przede wszystkim z Krakowa, który miał bardzo dobre tradycje szkoleniowe, w dużej mierze dzięki pracy prof. Dyakowskiej (pierwsze regulaminy PT, pierwsza komisja szkolenia, pierwsza, lub jedna z pierwszych publikacja na temat rozwoju szczeniąt i medeli zachowań psów w języku polskim - Pies, istota nieznana - wydana w serii zeszytów naukowych Polskiej Akademii Nauk, rok 1970. Kraków). Zasada nieprzyjmowania psów młodszych niż 6 miesięcy na szkolenia zbiorowe, organizowane przez ZKwP, wynikała z prostego faktu, że zajęcia w grupie trwały 2 razy po 45 minut - za dużo naraz dla szczeniaka. Były to zajęcia zbiorowe - i bardzo tanie. Wynagrodzenie instruktora na takich zajęciach, płacone przez ZKwP, nie pokrywało ceny pary przyzwoitych butów za 90 godzin pracy. Każdy mógł szkolić szczeniaka lub dorosłego psa indywidualnie. U kogo chciał, za ile chciał. Ale tych prywatnych szkółek było jak na lekarstwo. W Krakowie pierwsze, albo jedne z pierwszych prywatnych przedszkoli dla szczeniąt funkcjonowało w 1980 roku. Darmowe. Także w 1980 roku na I mistrzostwach Polski Psów Towarzyszących startował niespełna 5-miesięczny szczeniak. Z oddziału rzeszowskiego. A więc można było szkolić szczeniaki, jeśli ktoś chciał i umiał. Za uderzenie psa podczas szkolenia grupowego, organizowanego przez krakowski ZKwP wyrzucano z kursu. Wyjątkowo jeden raz, po interwencji we władzach związkowych, polecono dać drugą szansę przewodnikowi, który podczas zajęć uderzył psa. Jak zawsze i jak wszędzie byli trenerzy dobrzy i źli. Były ośrodki szkoleniowe bardzo dobre, kiepskie i złe. Prywatne szkółki na większą skalę zaczęły funkcjonować później. Natychmiast w niektórych szkółkach zaczęto szkolić nie psy, a kolejnych trenerów już nie z legitymacją ZKwP, ale prywatnej szkółki. Już w coraz krótszym czasie można było dostać licencje trenera, instruktora, wreszcie behawiorysty-praktyka, nawet po kilkunastu dniach zajęć praktycznych - lub zostać behawiorystą po zajęciach teoretycznych. I zakładać następną szkółkę. Żeby znaleźć jak najwięcej klientów, trzeba legitymować się wynikami własnych czy szkolonych przez siebie psów, albo reklamą. Albo chwytliwymi hasełkami. Albo świadectwami uczestnictwa w seminariach - co kto woli. Każdy, bez żadnych kwalifikacji może założyć ośredek szkolenia psów czy trenerów. Choćby własnego psa nie nauczył zostawania na siad, że o aporcie nie wspomnę, bo to już dla wielu nowych szkółek umiejętność na poziomie uniwersytetu. We wszystkich szkółkach związkowych czy prywatnych pracują trenerzy albo dobrzy albo źli. I to jest jedyny logiczny podział.
    1 point
  24. Po za jamnikiem suką wszystkie powinny być
    1 point
  25. noo a tutaj to wygląda jak moje dziecko - nie Twoje :D no i kochana teraz to powinnaś podpisywać foty Zerduszko Photogtaphy :D
    1 point
  26. Na Ursynowie, przy metrze Stokłosy, jest sklep zoologiczny (ulica Pasaż Ursynowski 3) i tam mają kagańce fizjologiczne, całkiem spory wybór ;)
    1 point
  27. Jeśli Ci to jakoś pomoże - ja mam Chopo jamnik/pudel suka. Jeśli chcesz, mogę wymierzyć pyszczek swojej i kaganiec, i zobaczymy, czy pasowałby na Twojego psiaka. Z kagańcami różnie bywa - swoim po prostu zakładałam z musu i tyle, nie były w stanie się pozbyć Chopo, ale można też próbować bardzo stopniowo i pozytywnie kojarzyć kaganiec. Spojrzenie - pochwała, smaczek, dotknięcie nosem - to samo, zagłębienie pyszczka w koszyk - to samo itp. Można smarować kaganiec pasztetem i takie tam.
    1 point
  28. Pani Magda zna historię Niko i wie, w jakich okolicznościach zdarzało mu się do tej pory używać zębów Dopóki nie pozna go bliżej, na spacery i zajęcia Niko będzie chodził w kagańcu Na szczęście Niko dobrze kojarzy kaganiec i pozwala go sobie bez oporów zakładać U wiosny nauczył się, że kaganiec oznacza wyjście z kojca i jakąś aktywność w towarzystwie człowieka Paradoksalnie on chce tego kontaktu z człowiekiem jak najwięcej Oczywiście nie z każdym, tylko takim , którego zna Siedząc na przykład w kojcu, na widok "swojego" człowieka bardzo się ożywia, popiskuje, poszczekuje, próbuje przywołać go do siebie
    1 point
  29. Eeee, Nikus kąsa tylko po konczynach :)
    1 point
  30. wiesz jak to jest, jak ze starym upartym malamutem, dzień odpuścisz i masz kark w pysku jego :)
    1 point
  31. 1 point
  32. No przecież rozgrzebywacze g...a węszą na wszystkich możliwych wątkach. A nuż uda się jeszcze gdzieś puścić banię smrodu. A tak na marginesie to wydaje mi się, że najlepiej w ogóle nie reagować na zaczepki i nie odpowiadać; niech wędzą się we własnym jadzie i smrodliwych wyziewach. Na starym wątku Maksia to już prawie tylko Topi wypisuje swoje bzdety, chociaż dzielnie jej sekundują pochlebczynie. I niech tak zostanie... Dobrej nocy wszystkim.
    1 point
  33. ojej ..... jak ty to przeżyjesz ...............
    1 point
  34. wiesz, w Białogonkowie teren duży ;) można drugi domek niewielki dostawić, na te znaleźne :) Ogrodzić i już, problem z głowy, można znajdować i znajdować ;)
    1 point
  35. Nie muszą mnie lubić, wystarczy, żeby mnie nie oczerniali. Ja też :D
    1 point
  36. Ciocie dzis tworzę bazarek, przerpaszam, ale przenosiny "mojego" psa z jednego hotelu nie udały sie i miałam dosć dogo.
    1 point
  37. Elik, ja sie domyślam co chciałaś przekazać. ;) Ale powiem szczerze, przestraszyłaś mnie, że się znów zaczęło na wątki Chani. Przestałam - jak napisałam - zaglądac na niektóre wątki, od razu przujemniej, a tu tak prosto między oczy. Olewam co myślą ci, którzy nie byli i nie widzieli. Ja byłam, widziałam i wiem co piszę. Olewam, bo jak na razie wszystkie nasze psiaki z tego hotelu mają domy. I nawet nie chce mi się pisać czemu jeszcze. Nie zaprzątejmy sobie głowy bzdurami. Tak po prostu. Lubienie nasz przez innych nei jest wymagane. Tak samo jak nie jest konieczne, by wszyscy się z nami zgadzali. Ale bez sensu byłoby przejmowanie sie każda jedną opinią. Miłego dnia dla wszystkich, szczególnie dla Ciebie, Elik ;)
    1 point
  38. Oj tak, pięknie napisane!!!!!!!!!!!!!!!! I takie prawdziwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Neosiu[*] - Skarbie Słodki - pamiętamy!!!!!!!!!!!!!
    1 point
  39. Maszeńko [*] :( Wróciłam po chorobie i to co tu zobaczyłam przerosło moje najsmielsze oczekiwania :( Nie, nie przeczytalam do końca tych pyskówek. Tego się nie da czytać, bo od razu widać iż to są porachunki międzyludzkie. Chciałam tylko grzecznie przypomnieć iż jest to wątek Maszy i do tego, że Masza jest już za TM W związku z tym tu powinna panować spokojna atmosfera. Proponuję wszelkie kłótnie przenieść na nowy wątek. Maszy należy się spokój i szacunek.
    1 point
  40. Powiem tak i całkowicie obojętne są mi ew.komentarze,że tu przyszłam na ten watek..Mnie już nie można ani skrzywdzić ani obrazić..,, Jestem dla psów na dogomanii i chcę się pożegnać swym wpisem z sunią i do niej skieruję wpis: odpoczywaj w spokoju i wybacz tak jak tylko psy potrafią!Śpij spokojnie. EOT Elżbieta
    1 point
  41. Ostatnio nie pisałyśmy co u Lusi bo nie chciałyśmy zapeszać.... W sumie same nie wierzyłyśmy w to... W to, że ktoś zainteresował się Naszą babcinką...Krótka opowieść całego zamieszania: Wszystko zaczęło się od ogłoszenia na OLX i wymianie wiadomości... później.... Przemiła Pani przyjechała z Rudy Śląskiej aby poznać Lusię, po poznaniu kilka dni się nie odzywała więc myślałyśmy, że się rozmyśliła a tuu okazało się, że miłość zakwitła :) Nie mogłyśmy nikogo znaleźć w Rudzie Śląskiej na wizytę więc wzięłyśmy Lusię pod pachę i stwierdziłyśmy, że tak prześwietlimy domek i jak będzie wszystko dobrze to Lusia tam zostanie... Także do końca nie było wiadomo jaki będzie finał Lusiowej historii... Ale UDAŁO SIĘ! Babuszka ma do swojej dyspozycji dom z ogrodem, cała rodzina jest w niej zakochana... Nadal przecieramy oczy ze zdumienia, że znalazł się dla niej dom i skaczemy w radości :) Oczywiście potrzebne kciuki za to aby Lusia szybko się zaklimatyzowała i żeby wszystko było dobrze A tutaj zdjęcie z nowego domu :) w swoim własnym, prywatnym koszyku :)
    1 point
  42. Maksiulku , dasz radę słoneczko kochane ! trzymamy kciuki !!!
    1 point
  43. [quote name='diana79']ciotki kochane bardzo dziękuję za wsparcie :loveu: Danusia znalazła BDT dla Rysia tylko za karmę uffffffffffff kamień z serca :multi: Uszatek przynosi psiakom szczęście :multi: bo tylko napisałam na jego wątku i znalazł się BDT a wiecie że o BDT to prawie jak cudu się spodziewać :multi:[/QUOTE] super wiadomość, oby miał tyle szczęścia z kolejnym domkiem co Uszatek :roll:
    1 point
  44. [quote name='razed_in_black']ja wyczesuję psa w domu i powiem szczerze, że strasznie mnie denerwuje jak ktoś 5 metrów od śmietnika zostawia kupe kłaków na trawniku, bo nie chce się ruszyć tyłka i pozbierać tej sierści :/ i nie chodzi mi tu o jakieś znikome ilości tylko o dosyć dużą ilość.[/QUOTE] Dokładnie. I o ile to jest "parę kłaczków" to nie ma co robić dymu, ale są ludzie potrafiący zostawić sierść jak z połowy owczarka czy husky'ego co doprowadza mnie do szału - ja ubieram się zazwyczaj na czarno, nieprzypadkowo mam czarnego psa a w wietrzny dzień jak idę z psem na pola to czasem wracam biało-szara, jak trafię na kilka górek kłaków po drodze :roll:
    1 point
×
×
  • Create New...