danusial Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 "A ja myślę, że ten pies myślał zupełnie inaczej. Myślał, że mu się udało,że ktoś go zabrał z betonowej podłogi boksu, zabrał go zza krat. Umył go,przytulał, głaskał, mówił do niego, ktoś go kochał. Niby przez chwilę, ale dla niego ta chwila trwała całą wieczność. Z taką pamięcią chwil z ziemskiego padołu poszedł drogą za TM, kochany, odprowadzany setkami dobrych myśli o nim. Nie każdy pies ma tyle szczęścia. Podążają tą drogą zwierzęta zapomniane, niekochane. Dzięki dziewczyny za to co zrobiłyście dla Natana." I to jest prawda!! Dziewczyny zdążyłyście - piesio w końcu dostał to, co mu się należało - szkoda, że na tak krótko, ale jednak dostał. To wszystko bardzo smutne, ale dobrze jest wiedzieć, że wokół nas są tacy ludzie jak Wy. Pozdrawiam Quote
wawer Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Natanku, też byłam przy Tobie myślami. Przedtem przy Tobisiu... Śpij, Piesku, i niech Ci się dobrze śni... Quote
Cantadorra Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Tak bardzo wierzyłam, że będzie dobrze i tak strasznie mi przykro, że się nie udało. Czasami to jest nie do zniesienia. Śpij kochany psiaku [*] :( :( :( Quote
Cassi_ Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 strasznie mi przykro dziewczyny że się nie udało :( w Lublinie nawet niebo płacze :( <*> biedny aniołek <*> :( Quote
Zofija Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Przypomniała mi się moja biedna Samab, ona odeszła w zeszłym roku. Ale była ze mną 5 lat, a ten biedny pies leżał i umierał i nikt na to nie zwracał uwagi w schronisku. Polskie schroniska są obrzydliwe, nie wszystkie , ale jednak większość Quote
Rumi. Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Dziewczyny jesteście wielkie, wzięłyście go, walczyłyście. Natanek pewnie zaznał od Was najwięcej uczucia w całym swoim życiu, tyle opieki ile się dało, pokazałyście iż człowiek nie jest taki zły. Natanku bądź szczęśliwy za TM [*] Quote
zerduszko Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Bardzo przepraszam, że zaspamuję jako pierwsza :( Ale kolejny pies w tragicznym stanie, nie pozwólmy mu... http://www.dogomania.pl/threads/210702-Wychudzony-i-zaniedbany-ON-ek-w-tragicznym-stanie-b%C5%82agam-zerknijcie-b%C5%82agam... Quote
Martika&Aischa Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Przeczytałam wpis ingi na jednym z wątków :( Natanku psinko kochana [*] biegaj szcześliwy za TM :( Tak bardzo przykro :( Quote
jarek szymanski Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 danusial napisał(a):"A ja myślę, że ten pies myślał zupełnie inaczej. Myślał, że mu się udało,że ktoś go zabrał z betonowej podłogi boksu, zabrał go zza krat. Umył go,przytulał, głaskał, mówił do niego, ktoś go kochał. Niby przez chwilę, ale dla niego ta chwila trwała całą wieczność. Z taką pamięcią chwil z ziemskiego padołu poszedł drogą za TM, kochany, odprowadzany setkami dobrych myśli o nim. Nie każdy pies ma tyle szczęścia. Podążają tą drogą zwierzęta zapomniane, niekochane. Dzięki dziewczyny za to co zrobiłyście dla Natana." I to jest prawda!! Dziewczyny zdążyłyście - piesio w końcu dostał to, co mu się należało - szkoda, że na tak krótko, ale jednak dostał. To wszystko bardzo smutne, ale dobrze jest wiedzieć, że wokół nas są tacy ludzie jak Wy. Pozdrawiam Podpisuje sie pod tymi slowami. Nie wszystko sie uda ale bedzie juz dobrze jesli maksymalnie ile sie da. Pozdrawiam Natana "po tamtej stronie" Quote
pola53 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Redpit napisał(a): Natan :candle: - obyś śnił się wszystkim, którzy doprowadzili do tego... A ja już w nic nie wierzę!!! Takim typom, bezmózgim i bez serca nie śnią się takie rzeczy. Oni to mają gdzieś. Mam nadzieję, że ustawa obywatelska przejdzie, i że w końcu sąd będzie karał takie zaniedbania. Ale co się dziwić: przedwczoraj po mojej ulicy spacerowała babcia z 5 letnim wnuczkiem, który rzucał w moje psy kamieniami (na szczęście niedużymi i niecelnie). Wypadłam z domu i napadłam babcię. Ta, zdumiona, nie wiedziała, czego od niej chcę. Kazałam jej sobie przypomnieć to zajście i jej brak reakcji, kiedy wnusio pierwszy raz złapie ją za gardło żądając kasy. Z wyrazu oczu wywnioskowałam, że nic nie zrozumiała. Tępota!!! Quote
zachary Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Oczy Natanka i jego sylwetka będą mnie dłuuuuugo prześladować.....Nie zrozumiem nigdy "ludzi" pracujących w tym i w podobnych schronach....Co mają w miejscu serca?............ Śpij spokojnie Natanku, już nic nie boli..... Quote
funia Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 malawaszko czy to jest jakaś tajemnica w jakim schronie był Natan ? pytałam ,ale nie dostałam odpowiedzi .... Quote
malawaszka Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 przepraszam nie zauważyłam pytania - był w Raciborzu Quote
inga.mm Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 czy jest gdzieś wątek pseudoscgronów? Jakoś tak po głowie tłucze mi się. Quote
bric-a-brac Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 A czy on długo był w tym schronie? Bo to też jest ważne, czy trafił kilka dni wcześniej i schron nie zdążył się psem odpowiednio zająć. Czy on po prostu w nim był już dłużej, a schron dopuścił się takich zaniedbań... Quote
inga.mm Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 bric-a-brac napisał(a):A czy on długo był w tym schronie? Bo to też jest ważne, czy trafił kilka dni wcześniej i schron nie zdążył się psem odpowiednio zająć. Czy on po prostu w nim był już dłużej, a schron dopuścił się takich zaniedbań... masz rację. ale jeśli trafił w takim stanie, to powinien być w szpitalu, a nie w kojcu. Tak czy inaczej - rzeźnia Quote
malawaszka Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 szczepienie na wściekliznę ma z 6 czerwca w książeczce, zabrałyśmy go 24 czerwca, on musiał być już chory jak został zaszczepiony, to schronisko przyjmuje psy nie tylko z Raciborza - zwozi tam też cholerny Pałka z Olkusza i diabli wiedzą ilu hycli jeszcze bo na pewno nie tylko jeden... na pierwszy rzut oka nie wygląda źle w schronisku - jest czysto, jak byłyśmy to psy miały wodę i karmę w miskach - pilnują się jeśli chodzi o takie pierwsze wrażenie, ale... mimo przyjmowania psów z wielu gmin - przepełnienia nie ma... wnioski nasuwają się same Quote
sybillas Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 malawaszka napisał(a):szczepienie na wściekliznę ma z 6 czerwca w książeczce, zabrałyśmy go 24 czerwca, on musiał być już chory jak został zaszczepiony, to schronisko przyjmuje psy nie tylko z Raciborza - zwozi tam też cholerny Pałka z Olkusza i diabli wiedzą ilu hycli jeszcze bo na pewno nie tylko jeden... na pierwszy rzut oka nie wygląda źle w schronisku - jest czysto, jak byłyśmy to psy miały wodę i karmę w miskach - pilnują się jeśli chodzi o takie pierwsze wrażenie, ale... mimo przyjmowania psów z wielu gmin - przepełnienia nie ma... wnioski nasuwają się same Sledziłam wątek od początku i strasznie mi przykro, że kolejny pies, przez zaniedbanie człowieka, zakończył przedwczesnie swoje życie. Co do schronisk, to jest to temat nie do rozwiazania przy obecnym stanie prawnym w Polsce, to poprostu błędne koło. Niechciane zwierzęta (bardzo często nie bezdomne!) przepełniaja schroniska, a schronisko musi się "bronić" i usypia na potęge. Nie zrozumcie mnie źle , ale nie jest to wina tylko schroniska, tylko całego społeczeństwa. Pomyslałam sobie, że ktoś powinien odpowiedzieć za zagłodzenie tego psa. Może uda się Wam dojść skąd trafił ten pies i kiedy? Każde schronisko jest zobowiązane do prowadzenia rejestrów wszystkich zwierząt. Jeśli wam nie powiedzą może warto poprosić Inspekcję weterynaryjną, która je nadzoruje? mozna napisać oficjalne pismo do Powiatowego Lekarza Weterynarii, że istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa (ustawa o ochronie zwierząt) i opisać sytuację. Nie mogą nie zareagować. Wiem, bo sama pracuję w IW. Quote
inga.mm Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 tylko czy zechcą udostępnić te informacje? a poza tym, jeśli zboków i oprawców nie można ukazać, to tu też mało prawdopodobne, że coś się wskóra. Quote
zerduszko Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 inga.mm napisał(a):tylko czy zechcą udostępnić te informacje? Chęci nie mają nic do rzeczy, im nie wolno takich informacji udostępniać osobom postronnym. Quote
sybillas Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Oczywiście , że nie można, dlatego pisałam o drodze oficjalnej. PLW, który ma pod nadzorem schronisko ma dostęp do WSZYSTKICH informacji. Jesli opisze się mu cała sytuację, załączy zdjęcia, nie będzie miał wyjścia i bedzie musiał sprawą się zająć. Jeśli zwierzę było bezdomne i w takim stanie trafiło do schroniska, to nieczego sie nie zdziała, ale może było inaczej? Uwierzcie- warto spróbować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.