Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Unixena, zdecydowanie się zgadzam. Jeśli osoby przy nim będące uznają, że pies cierpi i można mu już tylko w jeden sposób pomóc, to tak trzeba zrobić. Głęboko wierzę, że jednak da radę!!!! Natanku, daj znak, jak wybierasz.

  • Replies 492
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sama nie wiem, co bym zrobiła. Z jednej strony cierpi, ale z drugiej młody jest, tyle ma przed sobą... może włączyć przeciwbólowe i próbować?

Posted

[quote name='Marycha35']Dziewczynki a psiak jest w takim stanie potwornym z powodu wygłodzenia czy konkretnych chorób?[/QUOTE]
Pewnie ze wszystkiego po trochu.

Posted

[quote name='malawaszka']jest źle :( coś zaczęło go boleć - może nerki, może cewka moczowa - bo jakby przy sikaniu, niestety już bierzemy pod uwagę eutanazję bo na cierpienie nie można pozwolić, zaczął mu jakby wypadać język jak leży, jak ktoś ma jakieś rady jeszcze albo dobre słowo do missieek to 504 060 219

Natanek teraz leży spokojnie pod kroplówką, dostaje wszystko co może dostawać - leki, witaminy, ale niestety powoli w dół :(

a ja miałam dziś taką wielką nadzieję, że będzie lepiej, że się uda, ale wygląda na to, że choroba i wyniszczenie organizmu są nie do pokonania[/QUOTE]

Jezu! A tak bardzo miałam nadzieję, że Natuniowi będzie lepiej... I cały czas ją jeszcze mam....
Może to rzeczywiście jakieś chwilowe załamanie i będzie lepiej????
Nie wiem, co Wam doradzić kochane cioteczki....
[B]
Natanku! Walcz Kochany Maluchu!!! Jesteś takim młodym Chłopczykiem - życie jest ciekawe, jeszcze wszystko przed Tobą Skarbuniu!!![/B]

Posted

[quote name='malawaszka']jest źle :( coś zaczęło go boleć - może nerki, może cewka moczowa - bo jakby przy sikaniu, niestety już bierzemy pod uwagę eutanazję bo na cierpienie nie można pozwolić, zaczął mu jakby wypadać język jak leży, jak ktoś ma jakieś rady jeszcze albo dobre słowo do missieek to 504 060 219 [/QUOTE]

Nie mogę się dodzwonić...:shake::-(...

Posted

[quote name='Sarunia-Niunia']
Nie wiem, co Wam doradzić kochane cioteczki....
[/QUOTE]
To my tu mamy doradzać?:crazyeye: W kwestii czy psa uspić czy nie?
A na jakiej podstawie? Mamy wiedzę aby ocenic stan psa i jego szanse?
Może jednak o tym powinien zdecydowac weterynarz leczący psa a nie dyskusja na forum:shake:

Posted

[quote name='Marycha35']Dziewczynki a psiak jest w takim stanie potwornym z powodu wygłodzenia czy konkretnych chorób?[/QUOTE]

to najprawdopodobniej są powikłania ponosówkowe, tak myślimy my i weterynarze

Posted

[quote name='taks']To my tu mamy doradzać?:crazyeye: W kwestii czy psa uspić czy nie?
A na jakiej podstawie? Mamy wiedzę aby ocenic stan psa i jego szanse?
Może jednak o tym powinien zdecydowac weterynarz leczący psa a nie dyskusja na forum:shake:[/QUOTE]
Chyba nigdy nie musiałaś podejmować takiej decyzji, skoro nie rozumiesz, że takie "rady" są wsparciem, a nie decyzją

Posted

ja wierze, że gdy przyjdzie ten moment to osoby będące najbliżej Natanka po prostu będą wiedziały, on też będzie wiedział, że chce iść tam gdzie nie ma bólu
jestem myślami i z Wami i z Natankiem...

Posted

W sierpniu znalazłam kociaka, był słaby mało się ruszał, były upały i miał tylko wodę z kałuż, jeśli były. Zatrucie robalami,zapalenie płuc, full leków, udało się go postawić na nogi. Jak przestały działać leki wyszło zapalenie oskrzeli, potem prawie się udusił w wyniku wstrząsu anafilaktycznego po użądleniu osy. Kiedy udało się go zaszczepić,zrobić testy na koci HIV i białaczkę i wydawało się,że jest okay.....okazało się, że nie jest. Ma przewlekły stan zapalny w nerce, z zaleganiem moczu. Mocznik udało się nam opanować, kot na antybiotykach, karmach weterynaryjnych, USG, powtórki badań. I tak będzie do końca jego dni.
Zatrucie miało wpływ na wątrobę i nerki.

Mam nadzieję, że podejmiecie najlepszą dla niego decyzję.

Posted

Ja też myślę, że osoby będące najbliżej Natanka będą wiedziały co zrobić, choć bardzo bym chciała, żeby żył.

DUŻO MOCY I CIEPŁYCH MYŚLI DLA WAS PRZESYŁAM :)

Posted

Jeszcze nigdy nie musiałam podejmować decyzji o uśpieniu zwierzaka, ale to musi być bardzo ciężkie... Człowiek bije się z myślami. Dziewczyny i Natanku, trzymajcie się! Będziecie wiedziały, co dla niego dobre. Jakąkolwiek decyzję podejmiecie, to na pewno dla jego dobra.

Posted

Myślałam,że będą lepsze wieści..:-(ale mam nadzieję,że chłopak da radę i wydobrzeje..trzymam kciuki i myślami jestem z Wami..A swoją drogą to jak stoicie dziewczyny z finansami dla Natanka??Ja,tak jak pisałam wcześniej po 10 cosik wpłacę..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...