Jump to content
Dogomania

Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!


Recommended Posts

Posted

Dokładnie - to jest ten trud bycia domem tymczasowym, najpierw serce boli jak oddajemy odchuchanego tymczasowicza, ale zaraz potem jest wielka radość jak się dostaje zdjęcia radosnego psiaka w nowym domu :loveu:

  • Replies 801
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AgaiTheta napisał(a):
[FONT=Tahoma]Z każdym tymczasowiczem odchodzi kawałek serca, ale Anulka nasza ma wielkie serce! Jeszcze jest z czego ciachać takie małe, szczęśliwe, uratowane kawałki! [/FONT]
[FONT=Tahoma]Cecylka w schronisku nie miałaby szans, pewnie nadal chodziłaby łysa, wiecznie zaziębiona, rozbiegana, bo niespokojna... [/FONT]
[FONT=Tahoma]Anulka dała jej coś najcenniejszego![/FONT]
[FONT=Tahoma]Przygotowała ją do nowego życia, ustabilizowała i nie myśląc egoistycznie, bo wiemy wszyscy, że [FONT=Tahoma]Ani będzie najciężej[/FONT], pozwala Cecylce iść do nowego domu, nie dlatego, że jej nie chce, a dlatego, by móc pomóc kolejnej "Cecylce" bez szans w schronisku.[/FONT]

[FONT=Tahoma]Aniu dziękuję!!! Jesteś niesamowita, bo mimo wielkiej empatii potrafisz też być racjonalna - to na dogomanii powinno być niezwykle doceniane![/FONT]

[FONT=Tahoma]Trzymam kciuki za dalsze wydarzenia i jesteśmy w kontakcie :calus:[/FONT]


Pięknie i mądrze to ujęłaś....

Posted

malawaszka napisał(a):
Dokładnie - to jest ten trud bycia domem tymczasowym, najpierw serce boli jak oddajemy odchuchanego tymczasowicza, ale zaraz potem jest wielka radość jak się dostaje zdjęcia radosnego psiaka w nowym domu :loveu:

To wszystko prawda.Skąd ja to znam ........
A zdjęcia to nie wiem czy pani da radę wysłać, bo nie ma komputera.Aparat chyba ma , bo pokazywała mi zdjęcia jej Luny.
W razie czego jak mnie ładnie poprosicie, to może kiedyś się wybiorę do małej i cyknę jej fotki.

Posted

Jedno mnie tylko zastanawia czy Cecylka będzie w stanie utrzymać czystość w domu bedąc tak długo sama ?

Z mojej obeserwacji dodam, że to my bardziej przeżywamy rozstania z tymczasowiczami, zagłębiamy się w psychikę psów . One szybciutko zaczynają kochać nowego opiekuna.
Ja mam takie przypadki, że gdy odwiedzam niektóre moje wychuchane dzieciaki w nowych domach, niektóre ode mnie uciekają. Z początku bylo mi b. głupio ale teraz wiem, że one się boją , że je zabiorę z ich nowych rodzin.
Najważniejszą w świecie sprawą jest znalezienie tego najlepszego domu i wyczuć intencje ludzi bo to my mamy los zwierząt w swoich rękach, jest to wielka odpowiedzialność.

Posted

problem z sikaniem jest tylko przy nieleczonym zespole Cushinga - jak dostaje leki dobrze dobrane to sikanie się normuje - moja Pepa co jakiś czas sobie w ogóle odpuszcza np jeden ze spacerów jak jej się nie chce chodzić i wytrzymuje dwa razy dłużej niż zdrowa reszta :roll:

Posted

Dzięki Agnieszka za piękne ujęcie tematu. Cecylka zagościła w moim sercu na zawsze i będzie do końca moich dni.Szczerze mówiąc bardzo tą adopcję przeżywam,mam wielką nadzieję,że jedynym pocieszeniem będzie spotkanie z nową Pańcią Cecylki i wrócę do domu szczęśliwa.Wezmę ze sobą aparat,może jak Pani wyrazi zgodę to porobię jej zdjęcia w nowym domku.Wezmę też laptopa aby Pani zobaczyła zdjęcia Cecylki jak trafiła do mnie. Jeżeli Cecylki historia zakończy się "Happy Endem" to po raz kolejny łańcuszek ludzi dobrej woli połączy ogniwa. Teraz przygotowuję Cecylce wyprawkę.

Posted

Aniu Ty dobrze wiesz , że trzymam kciuki i za Ciebie i za domek Cecylki, aby okazał sie tym jakim Ty sobie wymarzyłas dla swojej pierwszej tymczasowiczki, kochanej przez Ciebie i przez nas Cecylki.

Posted

TZ chciał też mieć udział w adopcji Cecylki,w związku z tym pojechaliśmy razem odwieść Cecylkę do nowego domku.Pani Aldona jest to osoba o stoickim spokoju,Cecylka podoba się jej bardzo,tylko sądziła,że będzie mniejsza oglądając zdjęcie w Metrze.Myślę,że to będzie dobry domek dla Cecylki,ponieważ Pani jest osobą samotną,poświęci swój czas i wszelkie uczucia w sferze miłości przeleje na Cecylkę. Przez jej dom przewinęło się kilka piesków,a więc też ma jakieś doświadczenie w tym temacie.Bardzo podobała mi się delikatność tej Pani w stosunku do Cecylki np.brania jej na ręce i głaskania na co w szczególności zwracałam uwagę.Na nasz przyjazd już był przygotowany koszyczek z podusią i miseczka z jedzonkiem i druga miseczka z wodą co uwidoczniłam na zdjęciach.Poinstruowałam Panią jak ma dawkować Vetoryl i podzieliłam go przy Pani.Wizyta trwała ponad dwie godziny-Pani Aldona chyba słuchała mnie jak by była na ruskim kazaniu no ale chciałam przekazać jak najwięcej informacji o Cecylce.Książeczka zdrowia i karty informacyjne od weta też zostały Pani przekazane.Według relacji Pani ma pod bokiem dobrego weterynarza i będzie tam uskuteczniać wizyty.Zwróciłam uwagę na zrobienie testu ACTH w najbliższych miesiącach.Po wyjściu -Pani nas pożegnała przez okno wraz z Cecylką na rękach-widok przepiękny a zarazem bardzo przygnębiający dla mnie-łzy mi popłynęły jak grochy.Z relacji siostry,która jest jeszcze świątecznym gościem (Miki był świadkiem naszego odjazdu) płakał nie mogła sobie dać rady z ocieraniem jemu łez,były aż na brodzie,a więc każdy w jakiś swój sposób przerzył odejście do nowego domku Cecylki.Teraz tylko pozostaje nam mieć nadzieję,że naszej Cecylce będzie o wiele lepiej niż miała u nas.Zadzwonię do Pani Aldony wieczorem i dowiem się jak minął dzień z Cecylką.Postaram się zaraz wkleić zdjęcia z nowego domku-jeżeli mi się uda.

Posted

Mój Boże..
Z Elblaga, poprzez Polkowice dopłynęła [B]Cecylka[/B] na tej swojej krze aż do Wrocławia...

Bądż szczęśliwa Maleńka...

Posted

[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/2884/40236376img0667.jpg[/IMG]

[IMG]http://img849.imageshack.us/img849/2558/40236379img0682.jpg[/IMG]

[IMG]http://img641.imageshack.us/img641/2018/40236382img0685.jpg[/IMG]

[IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7157/40236386img0688.jpg[/IMG]

[IMG]http://img171.imageshack.us/img171/1046/40236389img0695.jpg[/IMG]

Posted

[IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9586/40236393img0696.jpg[/IMG]

[IMG]http://img560.imageshack.us/img560/3430/40236397img0701.jpg[/IMG]

[IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7750/40236401img0715.jpg[/IMG]

Posted

przepiekne zakończenie tej smutnej historii....piekny miała domek tymczasowy i mam nadzieję piekne zycie dalej:)Anulko ściskam serdecznie,dziękuję Ci za te cudne chwile dla Cecylki:)pewnie teraz smutno bez niej w domu, ale pamiętaj,że dałaś jej nowe życie:):):):):)cmok:)

Posted

siedzę i ryczę ze wzruszenia .Jeszcze jedna bidusia znalazła swoją szczęśliwą przystań dzięki łańcuszkowi ludzi o wielkim sercu.
Bądź malusia szczęśliwa razem ze swoją nowa pańcią.
Anulka, trzymajcie się wszyscy.

Posted

Dziewczyny a ten balkon? na którym to piętrze? zresztą na którym by nie był to chyba trzeba by zabezpieczyć na dole co? bo ostatnio natknęłam się na wątek, że adoptowany psiak wypadł z balkonu i nie przeżył więc boję się o balkony takie niezabezpieczone - chyba, że to tylko na zdjęciu tak wygląda?

[IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7157/40236386img0688.jpg[/IMG]


Cecylka jest przesłodka i będzie szczęsliwa :loveu: anulka :calus:

Posted

Tak rozmawiałam z Panią o tym balkonie i zabezpieczeniu go chociaż półmetrową pleksą,Pani pokiwała głową i w zasadzie nie wiem czy go zabezpieczy.Ten balkon jest jak na moje oko usytuowany na wysokości 1,5m od ziemi.Bardzo dużo tematów poruszyłam z Panią ale tego nie opisałam w całości na wątku bo by zabrakło miejsca.Podałam swój nr.telefonu Pani i powiedziałam,że może dzwonić o każdej porze gdyby coś nieprzewidzianego się działo z Cecylką i także gdyby Cecylka miała trafić na ulicę czy też do schroniska ja natychmiast przyjadę i zabiorę Cecylkę do siebie.A mi jest bardzo źle,jestem jakaś taka rozbita,nie umiem cieszyć się nowym domkiem Cecylki a przecież tego pragnęłam ponad wszystko.Czasami sama siebie nie rozumiem.

Posted

Trzeba zabezpieczyć balkon, bo może się zdarzyć nieszczęście. Są wypadki, że psy wypadają z balkonu (nie tylko niewidome). Spotkałam się również z tym, że dalmatyńczyk przeskoczył balkonową barierkę - nie przeżył upadku z 3 piętra. Mam dwa balkony, ale nie pozwalam swoim psom na nie wychodzić.

Anula, a jak Cecylka zniosła rozstanie z Tobą i fakt, że zostaje w nowym miejscu? Na zdjęciach wygląda na to, że podeszła do tego spokojnie i z rezerwą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...