Bogusik Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Miejmy nadzieję,że wet wie co robi...choć tak duża dawka też mnie niepokoi.Może to jest na zasadzie takiej "uderzeniówki" a później będzie dawka zmniejszana?Mocno trzymam za małą kciuki,bo tylko to pozostaje. Quote
Anula Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 (edited) Bogusik napisał(a):Miejmy nadzieję,że wet wie co robi...choć tak duża dawka też mnie niepokoi.Może to jest na zasadzie takiej "uderzeniówki" a później będzie dawka zmniejszana?Mocno trzymam za małą kciuki,bo tylko to pozostaje. Cecylka tą dawkę bierze jak zrozumiałam już od końca tamtego roku po badaniach,że to nie jest świeża sprawa.A sierść jej wyszła w tym roku chyba bo w lutym Pani prosiła o ubranko ciepłe dla Cecylki.W każdym razie raczej nie przeskoczymy zaleceń weta. Edited March 16, 2012 by Anula Quote
Poker Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Dobrze ,że jest lepiej. Być moze taka duża dawka jest zastosowana , bo były objawy do tego upoważniające. Ciekawe do którego weta chodzi pani z Cecylką. Quote
azalia Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Oby tylko wet nie przesadził z tą dawką,organizm się przyzwyczai i co będzie znowu zwiększał. Dobrze by było,gdyby Pani skonsultowała się z innym lekarzem. Quote
Anula Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Poker napisał(a):Dobrze ,że jest lepiej. Być moze taka duża dawka jest zastosowana , bo były objawy do tego upoważniające. Ciekawe do którego weta chodzi pani z Cecylką. Wiem tylko tyle,że krew była wysyłana do laboratorium w Niemczech i po wynikach zastosowano taką dawkę Vetorylu. Pani chodzi gdzieś blisko ul.Lipowej bo tak jak mówiła od lat tam zaliczała wizyty ze swoją poprzednią sunią i teraz z Cecylką. Tak sobie myślę głośno,że i tak Cecylka długo żyje,przecież ta choroba wyniszcza organizm na maksa. Quote
Anula Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Dostałam maila od Pani Calinki.Calinka czuje się dobrze,dużo śpi,na spacerkach ożywia się.Pani wybiera się z Calinką do fryzjera tylko czeka jeszcze troszeczkę na cieplejsze dni.Calinka teraz jest przeziębiona i bierze dwa razy tabletki.Ogólnie Calinka czuje się dobrze po przebytej operacji. Quote
Poker Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 (edited) Jak dobrze, że jest dobrze. Dzielna Calinka u jej pańci. Edited April 17, 2012 by Poker Quote
Anula Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Wiadomości od Pani Calinki. Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla Pani i Wszystkich,którym nie jest obca krzywda zwierząt. Pani Aniu,Calinka wyłysiała,miewa biegunki i wymioty kiedy dużo zje ale humor i zamiłowanie do spacerów jej nie opuszcza.Nieoceniony jest płaszczyk bo łatwo psinka się przeziębia.Bardzo za niego i za wszystko dziękuję wraz z Calinką i pozdrawiam Panią i Wszystkich,którzy pomagają zwierzakom. Quote
malawaszka Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 ojej ale to niedobrze, że wyłysiała i te biegunki... biedna niunia, a to choróbsko jest okropne :( Quote
Anula Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 malawaszka napisał(a):ojej ale to niedobrze, że wyłysiała i te biegunki... biedna niunia, a to choróbsko jest okropne :( Wyłysienie to sprawa choroby Cushinga - wiadomo a wymioty również dobrze mogą być spowodowane chorą wątrobą bo Calinka przyjmowała leki na nią.Nie wiem jak w tej chwili jest ale wiem,że jest pod ciągłą kontrolą weterynarza.Niech kruszynka cieszy się życiem ile może. Quote
Anula Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Dzisiaj kupiłam Olekardin na sierść i wysłałam dla Calinki.Ja podawałam Calince Olekardin i sierść jej odrastała w ekspresowym tempie,może i tym razem pomoże. Quote
Nadziejka Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Calineczko:iloveyou::tree1::modla:sciskam za ciebie kochana Quote
Anula Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Dokładniejsze wiadomości o Calince. 26.12.12 Calinka bardzo zachorowała.Zwymiotowała,upadła i wprawdzie zaraz się podniosła,ale robiła wrażenie,że nie wie co się z nią dzieje.Do Kliniki musiałam ją nieść bo sama nie mogła iść.Trzech lekarzy po kolei robiło jej USG jamy brzusznej i stwierdzili znacznie powiększoną wątrobę,badanie krwi wykazało stan zapalny,ale prawdopodobnie nie od wątroby,ponieważ próby wątrobowe są minimalnie powiększone.Lekarz prowadzący zalecił konsultację kardiologiczną,która ma się odbyć rano 16.01.13.Jeżeli tu się nic nie znajdzie,pójdę do Lekarki,która siedem lat temu wyratowała Lunę z podobnego schorzenia.Oprócz schorzeń serca jest też podejrzenie padaczki. Calinka na razie jest na antybiotyku,słabo chodzi,ale dość dobrze je.Przyjmuje kilka leków,między innymi Olekardin od Pani.Pokazałam jej paczuszkę ze smaczkami,powąchała ze zrozumieniem i zjadła ze smakiem.Bardzo dziękujemy. Zupełnie zapomniałam,że Olekardin może być skuteczny na problemy z sierścią. Serdecznie pozdrawiam,bardzo,bardzo dziękuję wraz z Calinką moją najdroższą mojemu sercu sunią. Quote
malawaszka Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Anula ten olekardin to o to chodzi? http://www.apteka.gda.pl/olekardin-60-kaps-p-1815.html Quote
Anula Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 [quote name='malawaszka']Anula ten olekardin to o to chodzi? http://www.apteka.gda.pl/olekardin-60-kaps-p-1815.html Tak to ten.Podaję psiakom nowo przybyłym do mojego domu.Jedna kapsułka raz dziennie.Bardzo sobie chwalę go,pomimo,że są inne dostępne leki czy suplementy.Oprócz tego jest w nim zawarta witamina E,która jest cudowna na oczy.Psiaki po tym leku stają się żywsze no i sierść dość szybko porasta,staje się błyszcząca.Zresztą to nie tylko jest lek na porost sierści,można jego całościowe działanie przeczytać w ulotce.Ja w każdym razie polecam i nie kupuję innego zamiennika. Quote
malawaszka Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 no bardzo fajnie to wygląda i jest tańsze niż np psie suplementy o podobnym składzie Quote
Anula Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 (edited) A ja płaczę,płaczę i płaczę......... Calinka odeszła za TM. Pani Aniu,dochodzi 4 rano 15 stycznia 2013r.Calinka przed chwilą odeszła.Nie pomogły leki,badania,USG,prześwietlenia.Nowotwór zrobił swoje,poczynił takie spustoszenie,że nie było żadnej nadziei. W mojej pamięci nasza Calineczka jak i Pani tak i moja pozostanie taka jaka była,gdy ją Pani przywiozła,pogodna,beztroska,uśmiechnięta,wspaniała.Przekazała mi ją Pani z miłością,a ja starałam się ją kochać najlepiej jak potrafiłam. W moim życiu pozostanie po mojej Calineczce pustka i tęsknota.Ostatnim jej posiłkiem to było zjedzenie ze smakiem od Pani smaczków,które Pani jej przysłała wraz z Olekardinem. Z całego serca dziękuję Pani za okazane serce,troskę i wsparcie.Będę o tym zawsze pamiętała.Jeszcze raz dziękuję. Calinka będzie pochowana na Cmentarzu dla Zwierząt "Tęczowy Most" Jeżeli jeszcze ktoś ma w swoich subskrypcjach wątek Cecylki to niech zaglądnie i zapamięta Cecylkę,moje cudeńko taką jaka była. ŻEGNAJ CECYLKO TY MOJA KRUSZYNKO [...*] Edited October 9, 2013 by Anula Quote
malawaszka Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 o nie :( jak zobaczyłam, że pojawił się tu dziś nowy post to bałam się zajrzeć... jakieś przeczucie miałam złe i niestety się potwierdziło :( tak strasznie mi przykro :( tak bardzo nienawidzę tej choroby i boję się jej, a ciągle na mojej drodze stają pieski chore na to :( Śpij Calineczko kochana, śpij spokojnie piesku ['] Anula :calus: przekaż Pani Calinkowej wyrazy współczucia :( nie zapomnimy o malutkiej kochanej Calineczce Quote
sybil Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Calineczko, Kruszynko :-(, biegaj szczęśliwa po Tęczowych Łąkach :Dog_run: Spotkasz tam Przyjaciół, którzy wcześniej odeszli :candle::candle::candle: Quote
Nadziejka Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 :(:candle::candle:zegnaj malunka kochana Quote
Bogusik Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Calineczko kochana biegaj szczęśliwa za TM... Quote
Poker Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Biedna kruszynka. Uratowana cudem miała wspaniały dom i kochającą ją opiekunkę. Wyobrażam sobie ból jej pańci i Twój Anula.Chociaż widziałam ją przez pół godziny, to stała mi się bliska. Można się tylko cieszyć ,że była szczęśliwa u p.Aldony. Quote
maja602 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Gdzieś uciekł mi ten wątek. Dzisiaj go odnalazłam, bo mam trochę vetorylu a pamiętałam, że Cecylka go potrzebowała. Takie smutne wiadomości. Jedyne pocieszenie, to takie, że miała domek i wspaniałą Panią. Bardzo mi przykro. Żegnaj Cecylko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.