Jump to content
Dogomania

Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!


Recommended Posts

Posted

Odnośnie Vetorylu, to jest w hurtowniach na Słowacji, koszt ok. 270 PLN (zależy od kursu) za 1 opakowanie (30 szt) 60 mg. Wet jeżdzi tam po leki niedostępne w Polsce, więc w razie potrzeby można zamówić

  • Replies 801
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

Byłam w odwiedzinach u Calineczki. Pani bardzo dba o małą , która wygląda jak diabełek. Dba może nawet za bardzo m bo sunia przytyła za mocno, ma spory brzusio , co mnie zaniepokoiło.Pani obiecała ,że ma iść z Calinką niedługo na kontrolę , więc poprosi o USG brzuszka. Mała chodzi jak starsza otyła kobieta i się zastanawiam czy to znad wagi czy coś jej przeszkadza. Obejrzałam łapki i wycięłam 2 filce spomiędzy paluszków tylnej łapki.
Pani karmiła sunię dotychczas wieprzowiną z makaronem i suchym intestinalem. Teraz dostaje drób ,ale też z makaronem , bo ryżu nie lubi. Pani pokazała mi ile daje jej jeść i wydaję mi się ,że dużo za dużo. poza tym ma stały dostęp do suchego , którego podobno je niewiele.W ogóle jest wybredna w jedzeniu.poza tym jest bardzo grzeczna , przyjazna i kochana. Ma psich towarzyszy zabaw i szaleje z nimi.
Zdjęcia robiła, co było trudne , bo sunia nie lubi się fotografować.
Aha, ma zdwojoną dawkę Verotylu, bo wyniki były niedobre.
I to by było na tyle.

Posted

A to zdjęcia małej, coś mój aparat uparł się dziś robić zdjęcia z zielonym oczami.
A swoją droga mam wrażenie że u Calinki pojawia się zaćma. Nie mówiłam o tym pani.







Na rączkach u pańci



Istny diablik ,ale tylko z wyglądu.

Posted

Serdecznie dziękuję Pokerku za wizytę po/a.Chociaż mamy fotki Calinki i możemy porównać jak się zmieniła.A ten duży brzuszek może być wynikiem choroby Cushinga.No i widać,że Calinka nie głoduje.Sierść ładnie odrosła,już nie jest łysolkiem.Trochę się martwię tym brzuszkiem jednak i wynikami,żeby nie było jak u malawaszki -Pepa -odeszła,a nic tego nie zapowiadało.

Posted

Milo popatrzec jak Calineczce pieknie odrosla siersc!Teraz zrobila sie z niej istna kulka...wiec nic dziwnego,ze sweterek,ktory jej zrobilam jest zamaly...Mam tylko nadzieje,ze obawy Pokerka sie nie sprawdza i ze to zadne nowe chorobsko!!!

  • 1 month later...
Posted

Wracaliśmy wczoraj z urlopu , a ja jak zwykle przyglądałam się wszystkim psom.
Zauważyłam czarną małą psinkę z błyszczącą sierścią , podniesionym ogonkiem i dumnie kroczącą , a właściwie prowadzącą swoją panią. W pewnym momencie olśniło mnie ,że to Calineczka prowadzi swoją pańcię. Aż wrzasnęłam na cały samochód CALINEEECZKA !! Mój mąż w pierwszym momencie przestraszył się , że coś się stało ,a potem załapał o co chodzi.
Fajny to był widok , naprawdę.

Posted

togaa napisał(a):
Gdyby to Anula widziała...;).Ale pewnie tu doczyta..


Aaaa!doczytała,doczytała.Ja bym nie chciała spotkać Calineczki mojej kochanej niuni bo bym się poryczała i tyle by było.Bardzo mi przypadła do serca,mam wspaniałe wspomnienia.Ech!Z Panią Aldoną od czasu do czasu mam kontakt telefoniczny jest wszystko okey z moją wspaniałą niunią,oby tylko ta choroba Cushing pozwoliła Calineczce żyć jak najdłużej i cieszyć się życiem.Pani Aldona bardzo kocha Calineczkę i to jest najważniejsze!

  • 5 months later...
Posted

Dzisiaj dostałam dość stresujący telefon od Pani Aldony.
Calinka 25.02 przeszła operację.Miała ropomacicze.Została usunięta macica,śledziona,duży guz i cysty.
Na dzień dzisiejszy Calinka dochodzi do zdrowia jednak jest jeszcze bardzo słaba.
Pani Aldona opiekuje się ją bardzo troskliwie,jednak jest bardzo załamana i przygnębiona tą sytuacją.
No ja też.Każdy telefon przyprawia mnie o paniczny strach,ponieważ Calinka jak wiemy choruje na Cushinga.Ostatnio też wyłysiała dość znacznie.Nie wiem czy to było spowodowane tą chorobą.Ma zwiększoną dawkę Vetorylu po badaniach a więc to wyłysienie mogło być może spowodowane czym innym.Na cito wysyłałam dla Calinki ubranko aby nie marzła.
Jest mi bardzo przykro i źle.Myślami jestem przy Calince i Pani Aldonie.

Posted

Ojej ,ale przykra wiadomość. Dzielna pani Aldona i Calineczka. Dobrze ,że kobieta była czujna i odpowiedzialna.
A gdzie ten guz i cysty były? Na śledzionie? Trzymam kciuki za malutką.
Jedna z moich byłych tymczasek też zachorowała i miałam panikę w oczach i głowie.

Posted

No ja jakoś nie mogę się zebrać w sobie.Calinka była moją pierwszą tymczasowiczką.Pokochaliśmy ją ogromnie i dalej tkwi w nas i dlatego jest nam bardzo przykro.Jednak mamy cichą nadzieję,że Calinka dojdzie do siebie po tej ciężkiej operacji i jeszcze trochę pożyje.Oby!
Jeszcze rozmawiałam Z Panią Aldoną trzy tygodnie temu i nic nie wskazywało na to,że Calinka jest tak poważnie chora.
Cysty były na macicy a guz na śledzionie jak dobrze zrozumiałam.

Posted

Jakie smutne wiadomości.Mam nadzieję,że po tak ciężkiej operacji,Calineczka powróci szybko do zdrowia.Mocno trzymam kciuki za malutką czarnulkę.Ona też jest bardzo bliska mojemu sercu,bo poznałam ją osobiście i jak dziś widzę, tą kochaną przylepkę,ciągle domagającą się głasków...Będę myślami z Calineczką i p.Aldoną...

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj dostałam od Pani Aldony wiadomość o stanie zdrowia Cecylki:
Calinka na razie ma się dobrze.Wczoraj miała gorszy dzień i nic nie jadła,ale dzisiaj zjadła trzy razy i dzielnie maszerowała na spacerkach.
Bierze teraz vetoryl 60mg raz dziennie.Wyłysiała przy wcześniejszej dawce 30mg i nie porasta sierścią.Jestem w kontakcie z weterynarzem i będzie miała wkrótce robione badania tylko aż całkowicie dojdzie do siebie.
Pozdrawiam wszystkich,którzy do tej pory nie zapominają o nas.Dziękuję.

Posted

malawaszka napisał(a):
jejku ale duża dawka na takiego okruszka :( trzymam :kciuki: żeby wyszła z tego i jeszcze długo mogła cieszyć się ukochaną panią!!!

Ja rozmawiałam z Panią i sugerowałam jej,że podawanie Vetorylu jest indywidualne od przyswajalności organizmu i proponowałam tą dawkę podzielić na dwa razy tj.podać rano i wieczorem no ale Pani stosuje się do zaleceń weta.
Jak Cecylka przyjechała do mnie to miała przepisaną dawkę 30mg jednorazowo-ja dawkę pomniejszyłam o 1/4 podawałam trzy razy dziennie i był niesamowity zwrot w jej chorobie tj.zaczęła się bardzo dobrze czuć i porastać sierścią.No ale cóż czasami nie można ingerować w zalecenia weta bo przecież niema się w tym kierunku wykształcenia a praktyka to nie wszystko.

Posted

malawaszka napisał(a):
no nie ma co dyskutować bo nawet nie jesteśmy na miejscu, ale dawka powalająca się wydaje

No dokładnie dawka powalająca tak jak dla dużego psa a Cecylka przecież okruszek jest.No nic musimy czekać na dalsze wiadomości tylko nie na te najgorsze!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...