Onaa Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Aż się serce człowiekowi uśmiecha, a Aniś taki cudowny :loveu:. Quote
andegawenka Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Powodzenia Aniku, sprawuj się dobrze tam... Quote
Anula Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Tak się cieszę Aniczku,że wreszcie będziesz miał swój prawdziwy domek.Powodzenia! Quote
Mantis Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 Aniczek w podróży jest bardzo grzeczny :) Na początku troszkę był niespokojny, ale już jest w porządku, chłopczyk sobie drzemie. Cytuję: "Jest cudowny" :loveu: Quote
Randa Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Ale wieści:multi::multi::multi:Anisiu, powodzenia:loveu: Quote
wojtuś Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='Mantis']Aniczek w podróży jest bardzo grzeczny :) Na początku troszkę był niespokojny, ale już jest w porządku, chłopczyk sobie drzemie. Cytuję: "Jest cudowny" :loveu: Anisiu szczęścia życzę i wiele, wiele cudownych chwil ze swoim już Państwem :multi: Quote
Anula Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 No ciekawe czy Anik dotarł do swojego tak długo oczekiwanego domku! Quote
elaja Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Mantis napisał(a):Aniczek w podróży jest bardzo grzeczny :) Na początku troszkę był niespokojny, ale już jest w porządku, chłopczyk sobie drzemie. Cytuję: "Jest cudowny" :loveu: Czekał bardzo długo ale było warto ! "Jest cudowny" - tak twierdziła pani , która adoptowała mojego Ciapusia bez względu na to czy mruczał niezadowolony , żebrał przy stole ( raz nawet coś z niego zwinął ) czy tylko był grzeczny - do dzisiaj tak mówi o Ciapku:loveu: Teraz bycie cudownym stanie się codziennością Anisia - szczerze mu tego życzyłam ( jak wszyscy zaglądający na ten wątek ) i bardzo się cieszę ,że życzenie się spełniło :multi: Quote
Nevada Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 DZIR napisał(a):W nowym mieszkaniu przez pierwsze dni będzie Anikowi gorąco. Jest już sezon grzewczy-Będzie ziajał i dużo pił i często sikał. Powiedzcie o tym nowej Pani Anika, Bardzo ważne to co ciocia DZIR napisała, przekazane domkowi? Zuziu, zlituj się! Powiedz nam jak wrażenia, jak wszystko przebiegło? Quote
andegawenka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Nevada napisał(a):Bardzo ważne to co ciocia DZIR napisała, przekazane domkowi? Zuziu, zlituj się! Powiedz nam jak wrażenia, jak wszystko przebiegło? Czekamy..... Quote
zuziaM Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ojej !!! To nikt nic nie napisal jeszcze ????? Ja jestem przeszczesliwa, bo Anis trafil do naprawde przecudownych ludzi. To ciepli i wspaniali , o wielkim sercu i ogromnej wrazliwosci rodzina. Powitanie przebieglo wspaniale. Anis pokazal sie ze swojej najprawdziwszej, to znaczy najlepszej strony i tak jak to on potrafi ..... usmiechal sie calym pyszczkiem, przytulal i zachecal do glaskania, ktore bardzo lubi. W podrozy byl grzeczniutki i mimo, ze Panstwo byli przygotowani w razie koniecznosci podac mu tabletke sedalinu, to z obawy o jego stare juz serduszko zrezygnowali z tego. I nie bylo nawet potrzeby, bo Anus byl kochaniutki. Troszke stal, troszke siedzial a potem w koncu sie polozyl i zasnal na tylnej kanapie auta. Po drodze bylo sporo przystankow, miedzy innymi jeden na posilek, ktory oczywiscie zjadl z wielka checia ... jak to Anus ! Wieczorem zadzwonilam do pani, bo juz nie moglam wytrzymac. Aniczek byl wlasnie po kapieli. Zniosl to dzielnie chociaz probowal uciekac z wanny. Pani chyba z nim pojdzie do fryzjera zeby usunac koltunki na lapkach i w pachwinkach, z ktorymi naprawde trudno sobie poradzic, bo wloski dlugie i czesto byly mokre po spacerach, wiec szybko sie robily. A reszta wiesci ..... Mysle, ze Pani sie nie pogniewa, jesli wkleje email, ktory dostalam : " Witam W domu zaszły wielkie zmiany. U teściowej pojawił się maleńki (kilkudniowy), ciężko chory kociak (leżał pod blokiem), dlatego też zastanawialiśmy się jak tu najlepiej rozwiązać sytuację. Doszliśmy do wniosku (cała nasza szalona rodzinka, córka najbardziej ubolewa), że najlepszym rozwiązaniem będzie jak mała Lucy zamieszka na stałe u szwagra (do którego chodziła do przedszkola w czasie naszej nieobecności, tam jest drugi trzyletni piesek więc nie będzie cierpieć bo można powiedzieć, że ona ma dwa domy, a to tylko 6 pięter wyżej). Poza tym Lucy przebywa u nich około 8 godzin dziennie (czasem więcej) więc jest do nich też przywiązana, także nie wiem czy do końca zauważy, że jest tam dłużej. Ona jest jeszcze malutka więc szybko przywyknie. Natomiast Anik zostanie u nas z naszą Demusią (która będzie szczęśliwa). Tym sposobem młodzież razem i emeryci też razem. Jak do tej pory Demi reaguje dość negatywnie na Anika (złe doświadczenia po małej Lucy, która ją ciągle zaczepia), ale to minie za parę dni. Anik apetyt ma duży, przeżył pierwszą kąpiel (było ciekawie!!!), poznał już małą Lucy i Gromita (od szwagra). Zareagowali na siebie bardzo pozytywnie. Na spacerze zrobił co trzeba, był bardzo ożywiony i zadowolony. Zdążył mi już "nawilżyć" szafkę kuchenną i drzwi do łazienki. Najwidoczniej uznał, że tak trzeba więc nie będę protestować... Proszę się nie martwić, wszystko się ułoży, damy radę. Największym problemem dla psiaka są schody na klatce schodowej. Bardzo się boi po nich schodzić. Robimy to razem po jednym schodku, dlatego też (schodzimy z 4 piętra na 3, bo winda u nas zatrzymuje się co 3 piętra) przejście tego jednego pietra zajmuje jakieś 7 minut. Ale z czasem się nauczy. Boi się swobodnie poruszać po mieszkaniu, ale na wszystko trzeba czasu. Córcia najbardziej cierpi z powodu małej Lucy (mimo, że może ją widywać kiedy chce), ale stwierdziła, że też potrzebuje czasu i pokocha Anika tak jak malutką. Dlatego też Anik swoje legowisko (czerwone w misie) ma u córy w pokoju i tam z nią śpi. Ma obok miskę z wodą. To chyba tyle na dziś. Przepraszam, że piszę trochę nieskładnie, ale padam z nóg, chce mi się spać, a dzień był pełen wyczerpujących wrażeń dla nas wszystkich. Pozdrawiam Ania P.S. Zatem adres Anika jest taki jak na umowie (gdyby ktoś chciał nas odwiedzić) " Czyz trzeba lepszych wiesci ??????? Dla mnie sa cudowne !!! Quote
andegawenka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Nie trzeba Zuziu, takie wystarczą:loveu:Nie mam w domu jeszcze neta, jestem w biurze...warto było czekać Quote
wojtuś Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 ZuziaM :loveu: wspaniałe wiadomości o Anisiu i jego nowym domku:loveu: Dzięki wielkie:Rose: Domek z ogromnym sercem dla Zwierzaków:):) Edit: Jak w banerku Anika "Pokochaj Anika" Aniś został w kochającym domku, pozwól Anisiu, że zamienię Twój banerek, choć myślami pozostanę :) Quote
salibinka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Wspaniale, trudno sobie wymarzyć lepsze wieści. Niech każdy kolejny dzień domowego życia wynagrodzi Aniczkowi lata bezdomności! :iloveyou::Cool!::bigcool:To prawdziwe Święto:loveu: Dla Was wszystkich - Przyjaciół Anika :Rose::Rose::Rose: Quote
Onaa Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Wspaniałe wieści :) :) :). Oby Aniczek był już zawsze szczęśliwy razem ze swoją Rodzinką :) !!! Quote
Energy Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Bądź szczęśliwy cudny Aniku:loveu:tyle czekałeś, ale warto było na taki wspaniały dom:lol: Ale wiadomości:multi: Quote
Mantis Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Plan - młodzi razem i emeryci razem, nie wypalił. Demusia, z którą miał mieszkać Anik przyjęła kolegę bardzo nieprzychylnie. Aniczek nie czuł się komfortowo i rodzinka powróciła do pierwotnego planu. Anik jest psim jedynakiem. Z kocim dzieckiem na stanie. Jeśli Anik zaprzyjaźni się z kotkiem, będa mieszkać razem, jeśli nie, mały koteczek po powrocie do zdrowia, będzie szukał domku. Nie martwcie się, mimo że plan często się zmieniał, rodzinka robi wszystko pod kątem komfortu zwierzaków. A teraz słów kilka o aklimatyzacji Aniczka... Jazda samochodem? Super! Wbrew wcześniejszym obawom, Aniczkowi się podoba. Miejski hałas? Nic strasznego. Straszna jest winda. Na spacerkach niesamowicie grzeczny. I jak wczoraj czuł się troszeczkę zagubiony, bo mieszkanie duże, a na karku złoszcząca się Demusia, tak dziś, u nowej "mamci", Anik czuje się o wiele pewniej. Mieszkanko niewielkie, zdążył już je poznać, zna już drogę do miseczek z wodą i jedzonkiem. Sam wychodzi na balkon, gdzie urządza sobie krótkie spacerki, po czym sam wraca do mieszkania. Jest wiecznie uśmiechnięty, a ogonek ciągle w ruchu. Najbardziej lubi pieszczochy i głaskanki. Jakby chciał nadrobić wiele lat bez miłości człowieka. Chcecie wiedzieć jak Anika nazywa jego Pańcia? Mały Książę :loveu: Quote
Ula Skwara Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Co za wiadomość! wszystkiego najlepszego Aniczku na Nowej Drodze Życia!!!! Quote
nika28 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Bardzo się cieszę że Aniczek tak dobrze trafił :loveu: :loveu: :loveu: Quote
salibinka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Aniu, Mały Książę - brzmi pięknie :). Jednego nie zrozumiałam, tzn. rozumiem, że jest młody psiak u rodziny obok i kotek, który został teraz znaleziony i że zamieszka z Anikiem. Nie zrozumiałam jednak sytuacji Demusi. To jest starsza suczka tych Państwa (?) i zamieszkała gdzie indziej - u rodziny - ze względu na Anika? Wybacz mi takie dopytywanie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.