Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W celu wyjaśnienia sytuacji Anika pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji. Jestem osobą adoptującą psiaka. Mam dwie suczki: piętnastoletnią Demi i maleńką Lucy. Ponadto w pobliżu (6 pięter wyżej) mieszka nasza rodzina z jednym pieskiem (3 latka). Pomyśleliśmy, że mała Lucy może zamieszkać właśnie z nim (i tak każdego dnia na czas naszej nieobecności tam przebywa) by młode psy były razem a Demi z Anikiem jako starszyzna. Niestety Demi wyczuła bezbronność Anika i wykorzystywała to na każdym jego kroku, skończyło się to większą awanturką między nimi. Podjęliśmy zatem decyzję, że wszystko wraca do pierwotnego planu, czyli Anik zamieszka z mamą (+ kociak dzidziuś), a Lucy (szczeniak) wraca do nas (córka nie dałaby mi żyć). Demi w ogóle nigdzie się nie wybierała, takie roszady to już nie dla niej. Ona jest z nami od początku jak ją znaleźliśmy i nigdy się z nami nie rozstaje (nawet jeździ z nami na wczasy). Nie można budować szczęścia jednego zwierzaka na nieszczęściu innego. Takie rozwiązanie nigdy nie wchodziło w grę. Demi jest ciężko chora. Obecnie czuje się dobrze (jest pół roku po operacji), ale ma złośliwego raka. Robimy co możemy by nie cierpiała i była szczęśliwa, to w końcu nasza rodzina. Pokochaliśmy również Anika i będziemy traktować go tak samo. U mamy jest mu lepiej bo to on tam jest jedynym pieszczochem (+kotek). Zobaczymy czy zaakceptuje kotka, fajnie by było gdyby się zaprzyjaźnili, tym bardziej, że mają podobne problemy (nie wiadomo czy mały kociak będzie widział). W zasadzie to byłoby na tyle. Anik czuje się dobrze, ma apetyt, na spacerze tańczy całym ciałem. Patrząc na niego można odnieść wrażenie, że uśmiecha się od ucha do ucha. Mam nadzieję, że nadrobimy jego zaległości (jest dużo chętnych do głaskania i tulenia). Generalnie jest spokojny, sporadycznie w określonych sytuacjach widać strach i niepewność (schody na klatce, winda). Ale pomożemy mu przezwyciężyć te lęki, wszystkim potrzeba teraz czasu. Dziękuję za Anika, szkoda, że czekał tak długo. Oby inne stworzonka mogły mieć lepiej. Fajnie, że są tacy ludzie jak Wy!!! Pozdrawiam

Posted

linka555, witam na forum :) Jesteś wspaniałą osobą, która nie potrafiła przejść obojętnie i sprawiła, że Anik nie jest już biednym, samotnym kudłaczkiem tylko Małym Księciem :loveu:

Czekamy na relacje z żywota psa szczęśliwego :)

Posted

Anik szybko opanuje droge po której bedzie chodził na spacery...Radziłabym nie zmieniac tras spacerowych...wtedy zawsze bedzie czuł sie pewnie idac po swoich zostawionych wczesniej zapachach...

Bedzie dobrze, slepaczki to madre pieski...

Posted

Moja tymczasowiczka na początku też bała się windy, ale zawsze ją wtedy głaskałam i po niedługim czasie wszystko już było ok. a teraz sama wskakuje :).
Aniś może się bardziej obawiać i potrzebować więcej oswojenia z tym żelaznym potworem bo nie widzi, ale myślę że z każdą chwilą spędzaną z Wami , jak będzie czuł miłość, troskę i opiekę, to będzie czuł się coraz lepie i bezpieczniej, bo dla psa najważniejsze jest żeby była miłość i żeby mógł ufać swoim ludziom.
Pozdrawiamy serdecznie Dom Aniczka i ślemy Anisiowi buziaczki :loveu:.

Posted

Ja rowniez witam przewspaniala radzine Aniczka na watku.


Rozmawialam z Mantis i prosila o wklejenie rozliczenia za hotelik.
Anus mial pobyt oplacony do 26.09.11
Pozostalo do koncowego rozliczenia - 234,- zl plus 10 zl za tabletki na robale ( Dehinel+ podane 17.10.11 ).

Posted

Andegawenko, hotelik opłacany był z dołu, czyli pod koniec września wpłaciłam za wrzesień, a pod koniec października wpłaciłabym za październik.

Aktualny stan skarpety Aniczka - 204zł. Hotelik + odrobaczenie - 244zł.

Do ostatecznego rozliczenia z Zuzią brakuje 40zł.

Posted

Nie, nie, wielkiego długu nie ma :) Brakuje tylko tych wspomnianych 40zł.

Edit: Poprawka, właśnie wpłynęło 20zł. od Agnieszki_K :Rose: Także brakuje 20zł. do wyzerowania skarpetki Aniczka :)

Posted

Witam Aniś dalej OK. Imienia nie zmieniamy, reaguje na nie bardzo dobrze, a nam się nawet podoba. U nas każdy pies ma "ksywę". Aniś też już swoją otrzymał "Tapczan". A to dlatego, że jest dość szeroki i te plecki ma takie fajnie płaskie. To moja druga połówka jest autorem wszystkich przezwisk w rodzinie. Także nowy jej członek też musi swoje mieć. Tak serio to Aniś nie sprawia żadnych problemów, czuje się dobrze, jest bardzo wesoły. Dzisiaj nawet bawił się swoim jaśkiem, który ma w swoim legowisku. Bawił się również delikatnie podgryzając rękę mamy (na wesoło). Trochę powarkiwał na kociaka, ale my mamy nadzieję, że go zaakceptuje, tylko musi minąć trochę czasu. Jak zdążę to jutro czeka go pierwsza wizyta u weta i najprawdopodobniej pobieranie krwi by sprawdzić jego ogólny stan (pani Zuzia powiedziała mi, że miał wcześniej anemię). To tyle na dziś. Pozdrawiam

Posted

linka555 napisał(a):
Witam Aniś dalej OK. Imienia nie zmieniamy, reaguje na nie bardzo dobrze, a nam się nawet podoba. U nas każdy pies ma "ksywę". Aniś też już swoją otrzymał "Tapczan". A to dlatego, że jest dość szeroki i te plecki ma takie fajnie płaskie. To moja druga połówka jest autorem wszystkich przezwisk w rodzinie. Także nowy jej członek też musi swoje mieć. Tak serio to Aniś nie sprawia żadnych problemów, czuje się dobrze, jest bardzo wesoły. Dzisiaj nawet bawił się swoim jaśkiem, który ma w swoim legowisku. Bawił się również delikatnie podgryzając rękę mamy (na wesoło). Trochę powarkiwał na kociaka, ale my mamy nadzieję, że go zaakceptuje, tylko musi minąć trochę czasu. Jak zdążę to jutro czeka go pierwsza wizyta u weta i najprawdopodobniej pobieranie krwi by sprawdzić jego ogólny stan (pani Zuzia powiedziała mi, że miał wcześniej anemię). To tyle na dziś. Pozdrawiam

Dziękujemy za wiadomości o Anisiu :loveu:
Dla Ciebie Linka i całemu domkowi Anika :Rose::Rose::Rose:


magda z. napisał(a):
Wspaniałe wieści od Anikowej rodzinki:) Trzymam kciuki za docieranie się.
Ja też trafiłam na dogo przez adopcję piesa i jakoś się zadomowiłam na dłużej;)

Magdo :loveu:
strasznie miło, że wspólnie z Nami podzielasz radość z Anisiowego domku:):)

Kochani pozdrawiam :loveu:

Posted

Aniś ma wszystkie wyniki dobre, nie ma anemii. Ogólnie zdrowy. Jedynie do obserwacji są części intymne psiaka, ze względu na niesymetryczność. Poza tym wszystko super. U lekarza był bardzo grzeczny i wesoły.

Posted

linka555 napisał(a):
Aniś ma wszystkie wyniki dobre, nie ma anemii. Ogólnie zdrowy. Jedynie do obserwacji są części intymne psiaka, ze względu na niesymetryczność. Poza tym wszystko super. U lekarza był bardzo grzeczny i wesoły.


Chłopak na medal, gdzie mu tam do starszaka;)

Posted

andegawenka napisał(a):
Czy jest ktoś kto ma uzupełnić wpłatę, czy trzeba wyrównać brak. Anik absolutnie nie może mieć długu:loveu:

Tak tak ja wyrównam:)
Zalegam jeszcze z dekl. 10 zł to dołoże drugie 10 i nie będzie już długu:)

Posted

[quote name='wojtuś']Tak tak ja wyrównam:)
Zalegam jeszcze z dekl. 10 zł to dołoże drugie 10 i nie będzie już długu:)


Znakomicie, Anik może żyć sobie już spokojnie...

Na pozegnanie emotka za to że tak je lubiłeś i doceniłeś..

Posted

[quote name='andegawenka']Znakomicie, Anik może żyć sobie już spokojnie...

Na pozegnanie emotka za to że tak je lubiłeś i doceniłeś..


Nino Kochana dziękuję za cudaka :loveu::Rose: :loveu:

Posted

[quote name='linka555']Aniś ma wszystkie wyniki dobre, nie ma anemii. Ogólnie zdrowy. Jedynie do obserwacji są części intymne psiaka, ze względu na niesymetryczność. Poza tym wszystko super. U lekarza był bardzo grzeczny i wesoły.
Uff. Bardzo się cieszę, że wyniki są dobre. Anik grzeczny i wesoły. No nie mogło być inaczej :loveu:
Troszkę lepiej reaguje na kociego kolegę?

[quote name='wojtuś']Poszedł przelew na 20 zł dla Anisia:)
Wojtusiu, ślicznie dziękuję :loveu:
Dziękuję też wszystkim, którzy pomogli przebyć Aniczkowi drogę do domu. Wspierając kudłaczka finansowo, ogłoszeniowo, trzymając za niego kciuki czy po prostu przesyłając ciepłe myśli. Wybaczcie, że nie wymienię nikogo, ale na tej drodze było wiele osób, nie chcę nikogo pominąć. Udało się! Dzięki Wam :loveu:

Dosyć marudzenia. Pora na nagrodę, na którą chyba wszyscy czekali...
Zdjęcia robione telefonem, więc troszkę kiepska jakość, ale nie jakość fotki, a jakość życia się liczy :loveu:

Anik - żywe sreberko, aparat nie zdążył złapać ;)



Zaprzyjaźnił się z koleżanką Myszunią :)







I "wisienka na torcie"... Ach :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...