mar.gajko Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 noemik napisał(a):Mariola, uściskaj Pajusia. Może jeszcze trochę, już wiosna niedługo? Pajutku? POżegnam go. Wyściskam. Quote
mar.gajko Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 Dzisiaj zostałam postawiona pod ścianą. Nie wiem dlaczego. I nie wie za co. Podobno Pajut sięm ęczy okropnie i mam go uspić dziś, jutro. Jeżeli tego JA nie zrobię, moja była koleżanka ze Stowarzyszenia zrobi to w niedzielę. Nie wiem jakim prawem. I nie wiem jak tak można. Rozmawialm długo z dottoresą. On umiera - to fakt. To będzi eniedługo - to fakt. Jego schorzenia nie są bolesne dosłownie - to starość. Jeżeli przestanie wogóle chodzić i jeść - wiem co mam zrobić. Prosiłam aby dzis przyjechał p. Rafał. Żeby popatrzył. Okiem trzeźwym, lekarskim. Żeby mi pomógł, cokowleik powie, bo ja nie chce mu zrobić krzywdy, cokolwiek będę robić. Quote
mar.gajko Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 Nie mam siły. Już nie mam. Nie radze sobie z emocjami. Nie radze z rzeczywistością. Quote
samoglow Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Moj Boze, kto Ci smial wydawac takie polecenia? Malo powiedziane, ze serdecznie Ci wspolczuje. Zupelnie mnie zatkalo. Zamiast wczuc sie w Twoja sytuacje i Twoje uczucia ktos Ci rozkazy wydaje i jeszcze wygraza? :crazyeye: Quote
samoglow Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Bede z drzeniem serca czekac na jakies wiesci od Ciebie, Mariolu.... Quote
karusiap Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Pani Mariolu...nikt nie moze Pani dyktowac takich rzeczy...To Pani jest z Pajutem zawsze,na dobre i zle...i tylko Pani wie....czuje to i ma prawo mu pomoc,jesli tak bedzie trzeba... Quote
havana Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 w glowie mi sie to nie miesci :shake: decyzja o rozstaniu jest bardzo trudna i delikatna nikt nie moze tego od Ciebie wymagac ani Cie zmuszac kochasz Paja i chcesz dla niego jak najlepiej Quote
irenaka Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 mar.gajko napisał(a):Nie mam siły. Już nie mam. Nie radze sobie z emocjami. Nie radze z rzeczywistością. Pani Mariolu! Śledzę Pani wątki, wiem, że jest Pani teraz wyjątkowo ciężko. Wiem, że jeżeli Pani pisze już na dogo o swoich emocjach to jest dramat. Ale może Pani nie uwierzy, że zupełnie niedawno byłam również w takim stanie. I bardzo wierzę, że Pani też się upora z tymi problemami jak ja. Hydrze :angryy:odcinamy łeb póki ma jeden, jak zbyt dużo ich ma jest już bardzo ciężko. Więc trzymam kciuki za Panią, za ucinanie łbów i oczywiście Pajuta. Z całą pewnością Pani decyzje będą podyktowane miłością i rozsądkiem. Quote
Tigraa Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Mariola, Ty nie możesz się załamać, nie możesz. Potrzebna jesteś psiakom. Twoja siła potrzebna jest Pajutkowi bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem z Wami od początku, gdy jeszcze żyła Saba. Nie mogłam im pomóc finansowo, ale ślę Wam cały czas ciepłe myśli... Kochana dziewczyno, trzymaj się dzielnie i pamiętaj, czasami największym aktem miłości jest pomóc przestać cierpieć ukochanemu Przyjacielowi... ale to Ty musisz zdecydować kiedy to ma nastąpić, serce Ci podpowie. Ściskam Cię ciepło i serdecznie. Quote
Faro Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 [quote name='mar.gajko']Dzisiaj zostałam postawiona pod ścianą. Nie wiem dlaczego. I nie wie za co. Podobno Pajut sięm ęczy okropnie i mam go uspić dziś, jutro. Jeżeli tego JA nie zrobię, moja była koleżanka ze Stowarzyszenia zrobi to w niedzielę......" Mariolu , a była u Pajcia ,czy sytuację ocenia na podstawie relacji . miała być w wekend 2 tygodnie temu -wiem, ze nie była , bo to był okres gdy ja chodziłam do Omara. Kilka ranków spędziłąm z Pajciem. Był słaby, ale nie wydaje mi sie by cierpiał ból fizyczny, owszem , z pewnością dyskomfort, ale nie ból fizyczny. Zupełnie inaczej by wyglądało to , gdyby pies w takim stanie był w domu , inaczej wygląda w warunkach hotelowych , ale nikt poza Tobą nie ma prawa decydować o jego losie , bo to Ty towarzyszysz mu w tym trudnym czasie, ty ponosisz koszty psychiczne tej sytuacji Ja wiem jak cięzko w pojedynke dźwigać cięzar odpowiedzialności..... Przekonałam się o tym przy Maksie i Sanderce. Mariolu - jak z jedzeniem Pajcia ? Karmią go rano ? Quote
lupak Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Faro napisał(a): nikt poza Tobą nie ma prawa decydować o jego losie , bo to Ty towarzyszysz mu w tym trudnym czasie, ty ponosisz koszty psychiczne tej sytuacji Różnimy się czasem z mar.gajko co do malamutów, ale w tym wypadku jedyną osobą która cokolwiek może mieć do powiedzenia jest właśnie Ona. Nikt nie ma moralnego prawa kwestionować Jej decyzji, i podejmować jakiekolwiek. Wspieram mar. gajko z całych sił, bo tylko tyle na dzień dzisiejszy mogę. A byłej koleżance radzę już dziś zatroszczyć się o miejsce w szwajcarskiej klinice, kiedy zacznie "cierpieć" na starość :diabloti: Quote
samoglow Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 lupak napisał(a):Różnimy się czasem z mar.gajko co do malamutów, ale w tym wypadku jedyną osobą która cokolwiek może mieć do powiedzenia jest właśnie Ona. Nikt nie ma moralnego prawa kwestionować Jej decyzji, i podejmować jakiekolwiek. Wspieram mar. gajko z całych sił, bo tylko tyle na dzień dzisiejszy mogę. A byłej koleżance radzę już dziś zatroszczyć się o miejsce w szwajcarskiej klinice, kiedy zacznie "cierpieć" na starość :diabloti: Popieram w 100 procentach!!!! Skad sie biora takie byle kolezanki?! :angryy: Quote
PaulinaT Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Bardzo mi przykro, że na koniec tego czasu, który podarowałaś Pajutowi spotkało Cię coś takiego. Nie dość, ze musisz się zmagać z bolesną rzeczywistością (choroba i starość Pajutka i emocje z tym wszystkim związane, o innych kosztach nie wspominając) to jeszcze brak zrozumienia i oskarżenia. Brak mi słów. Trzymaj się. Wierzę, że dasz sobie z wszystkim radę. Quote
mar.gajko Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 ['] Coś się skończyło. Umarło razem z Nim. Quote
AMIGA Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 PAJUTKU Biegaj sobie beztrosko po łąkach i pozdrów tam wszystkich naszych kochanych, którzy już tez odeszli :-( Mar.gajko wiem doskonale co czujesz. To bardzo trudne dni. Ale fakt, że inne psy jeszcze potrzebują pomocy może jakoś Ci ułatwią przebrnięcie przez te chwile Quote
Patia Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Odpoczywaj Pajutku ... ['] Mariolu , trzymaj się ... Quote
havana Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Paju ['] ['] ['] biegaj za Teczowym Mostem biegaj razem z innymi mamutami w wiecznym zaprzegu ukochaj od nas Sabunie i pamietaj o Marioli, która tak Cie ukochala.... Quote
GuniaP Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 [i] Zegnaj Pajutku... Mar.gajko trzymaj się... Quote
noemik Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Pajusiu [ ' ] :( Mariolku, przytulam Cię mocno. Quote
havana Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Slawanka wymoscila Pajutkowi i Sabie chmurki na malamucim Psim niebie... http://www.web.sla-w.com/Cheyenne/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.