Jump to content
Dogomania

Myszu

Members
  • Content Count

    716
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Myszu

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 03/23/1977

Contact Methods

  • Website URL
    http://

Converted

  • Location
    Kraków
  1. [URL="http://img530.imageshack.us/i/zdjcie002k.jpg/"][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/9533/zdjcie002k.th.jpg[/IMG][/URL] 29 listopada 2010 na terenie UR Kraków przy al. Mickiewicza studenci znaleźli młodą suczkę troszkę w typie husky, ma błękitne oczy, maść czarno-szara, wielkość średnia. Na szyi miała łańcuszkową obrożę z numerkiem 17321 (numerek taki jak dawali przy wpłacie podatku za psa). Niestety nie mogłam zabrać jej do domu:placz: i obecnie przebywa w krakowskim schronisku. Jak do tej pory chyba nie udało się ustalić jej właściciela, będę się dowiadywać jutro. Jeżeli coś wiecie na jej temat to będę wdzięczna. Suczka jest bardzo przyjazna i spokojna, bardzo grzecznie spędziła kilka godzin u mnie w pokoju na UR, bardzo przyjazna w stosunku do ludzi, do psów nie wiem bo nie spotakła się z żadnym. Jak ktoś byłby zainteresowany jej adopcją (choć mam nadzieje, że znajdzie się jej opiekun) to polecam bo jest psem bardzo kontaktowym i skierowanym na współpracę z człowiekiem. Jedyna jej wada to że koszmarnie ciągnie na smyczy ale to może efekt sporego stresu.
  2. Myszu

    Husky - przeciwieństwo psa obronnego?!

    Cały problem polega na tym, że wielu właścicieli psów ras różnych zgłaszają się do szkoleniowców, żeby wyszkolili im psa obronnego bo... i tu pojawiają się różne przyczyny obawa przed napadem, szpan, dowartościowanie itp. tylko niewielki odsetek jest zainetersowany psim sportem:(. I tu właśnie pojawia się problem o którym pisze Martens czyli pseudo szkoleniowcy, którzy liczą tylko na łatwą kasę, a dodatkowo mają mierną znajomość psiej psychiki i wrodzonych wzorców zachowania poszczególnych ras lub typów psów. Sama znam kilku szkoleniowców, którzy są skłonni wyszkolić huskiego na psa obronnego a jamnika na psa pociągowego, konsekwencje ich nie obchodzą.
  3. Myszu

    Husky - przeciwieństwo psa obronnego?!

    Witam!!! Większość psich zachowań powinna być rozpatrywana ze względu nie tylko na przynależność rasową ale ze względu na psychikę, wcześniejsze doświadczenia, wychowanie i to co już ktoś pisał przywiązanie do opiekuna danego osobnika. Oczywiście nie można pominąć predyspozycji danej rasy - husky to z założenia pies łagodny i przyjacielski ale... Przykład mojego psa wychował się na typowym osiedlu w dużym mieście gdzie podpitych i niezbyt sympatycznych panów jest na pęczki i nauczył się, że nie można im ufać i najlepiej jak takowy osobnik nie będzie się zbliżał do jego pańci:evil_lol:. Więc jeżeli chodzi o atak ze strony faceta jestem pewna, że będzie się starał mnie bronić. W przypadku kobiet muszę być zdana na siebie:eviltong:
  4. Myszu

    Z psem w góry

    Niestety w Polsce jest coraz mniej miejsc gdzie można wybrać się z psem. Jakoś w górach nikomu nie przeszkadzają motory i terenówki, które są zarówno niebezpieczne jak i niszczą przyrodę ale pies prowadzony na smyczy to wielki problem:angryy:. Cóż polskie góry zostaną dla "prawdziwych" turystów w sandałkach i z piwkiem:shake:. Dobrze, że choć beskid sądecki nie jest parkiem narodowym:lol:.
  5. Myszu

    Z psem w góry

    Witam!!! Nie wiem czy wiecie ale 3 tygodnie temu wprowadzono zakaz wstępu z psami do Gorczańskiego Parku Narodowego. To był jeden z nielicznych jeśli nie ostatni Park do którego można było wchodzić z psem. Na dodatek moje ulubione góry:-( tam zaczynałam moją przygodę z turystyką górską :angryy:. Nie będzie innego wyjścia jak przenieść się do naszych południowych przyjaciół i tam spędzać weekendy.
  6. [quote name='ira.s'] Aby się Husky do głębszego basenu przełamał, to niestety trzeba go do niego wcześniej samemu delikatnie "zrzucić" (choćby z nisko położonego nad taflą wody mostku), co na tyle go później z pływaniem oswaja, że w upalniejsze dni sam się już dopomina zanurzania w jeziorze.[/QUOTE] To bardzo "szkoleniowa" teoria:). Jeżeli pies się czegoś obawia lub tego nie lubi to takie zmuszanie go wyrobi w nim tylko złe skojarzenie, że jednak wody należy się bać. Psa można zachęcać do wejścia do wody tylko na zasadzie pozytywnych skojarzeń. Ale mój się jej nie boi tylko nie lubi moczyć dupska w wodzie jak jest upał woli popływać łodką. A jeśli chodzi o płytki to zależy jaką mają temp. jeżeli pies leży w garażu w podziemiu to faktycznie ale płytki w przedpokoju nie zaszkodzą mu szczególnie w lecie.
  7. [quote name='Vitka']Może gdy zrozumie, że nikt jej nie opuści, że zawsze wracają, kochają to jej przejdzie?[/QUOTE] Sama tego nie zrozumie to opiekunowie muszą ją nauczyć radzenia sobie z frustracją i lękiem jaki powstaje w chwili gdy nie ma opiekunów. Muszą ją nauczyć, że bez nich świat jest tez piękny i może robić różne fajne rzeczy nie koniecznie niszcząc meble itp. Musza ją nauczyć zachowań alternatywnych czyli np. zabawy Kongiem, snakcballem czy jakąkolwiek inna zabawką (co dodatkowo spowoduje rozladowanie napięcia i zwiększenie ilości serotoniny w mózgu), Żucie i gryzienie jest naturalnym zachowaniem mającym na celu właśnie zredukownie napięcia i poprawę nastroju. Dodatkowo takie "rozwiązywanie" problemu przez psa uruchamia procesy korowe odpowiedzialne za uczenie się natomiast hamowany jest układ limbiczny odpowiedzialny za emocje.
  8. [quote name='tamb']Małpka do hotelu nie wróci, Państwo będą się nią opiekować do czasu znalezienia dla niej domu z wielopokoleniową rodziną, domu, w którym zawsze ktoś jest. Chyba, że z każdym dniem będzie mniej niszczyć.[/QUOTE] Bez pracy z nią i bez zapewnienia co najmniej zwykłego spaceru nic z tego nie będzie:(
  9. Myszu

    na łódki z psem

    Mój haszczak uwielbia pływać łódką choć miał tylko możliwość pływania wiosłówką. Do wody raczej nie wchodzi choć świetnie pływa (jak np. wpadnie:megagrin:). Natomiast do łódki pcha się pierwszy:lol:.
  10. Myszu

    Pies w górach

    Moją jamniczkę wiele lat temu ukąsiła żmija pyszczek zaraz strasznie napuchł i zaczęła tracić przytmność. Zawieźliśmy ją do weta ale nie miał antytoksyny ale udało się ją zdobyć w szpitalu. Psu podaje sie taką samą antytoksynę jadu żmiji jak ludziom bo nie ma innej. Teraz zawsze mam ze sobą jak idę w góry może się przydać nie tylko psu:lol:
  11. Myszu

    Pies w górach

    Na wycieczki szczególnie z czworonogiem jest wiele wspaniałych miejsc w Polskich górach niekoniecznie w Tatrach. Zresztą tam gdzie pies jest w stanie przemieszcać się w Tatarch jest zawsze taki tłum ludzi że i tak omiajłabym takie miejsca szerokim łukiem. Polecam Gorce i Beskid Sądecki ze szczególnym naciskiem na sądecki, jest raczej mało popularny i nie ma takich tłumów na szlakach a nie ma tam Parku i z psem można się tam przemieszczać na takich samych zasadach jak w każdym lesie. Gorce są objęte Parkiem ale z psem można tam wchodzić tylko dodatkowo oprócz smyczy musi być w kagańcu (mój chodzi bez tylko zawsze mam kaganiec przy sobie :eviltong:). Ostatnio byliśmy na Lubaniu od strony Kluszkowców rewelacja na szlaku nie spotkaliśmy nikogo na samym szczycie były dwie osoby z resztą tez z pieskiem:lol:. Na długi weekend wybieramy się w Beskid Sądecki jeżeli ktoś z was też sie tam wybiera to może sie spotkamy na szlaku:lol:.
  12. Witam! Mam takie pytanie co w życiu jest najwazniejsze dla waszych psiaków? Np. kontakt z wami, eksplorowanie terenu, sen, jedzenie, zabawa, polowanie, kopanie itd. Takie yoreczkowe przyjemności:lol:. Potrzebuje takich informacji a muszę się przyznać że kontakt mam raczej z dużymi psami a o yorkach kraży tyle mitów, że trudno się w tym połapać a w końcu wy właściciele wiecie najlpiej co lubią wasze psiaki:loveu:
  13. Myszu

    Kastracja chemiczna

    [quote name='Muszelka']Co do prostaty to jest teraz nowy lek Ypozane (zresztą tej samej firmy co implant) który długotrwale blokuje receptory dla testosteronu tylko w prostacie co prowadzi do jej zmniejszenia. Co ciekawe, można go stosować u reproduktorów - pies może być używany do rozrodu podczas terapii. Podaje się po 1 tabletce przez 7 dni i efekt utrzymuje się przez 5 mieś. Cenowo wychodzi taniej niż implant (u małych psów dużo taniej) więc jest dla niego ciekawą alternatywą jeśli chodzi nam tylko o prostatę. Teoretycznie zaczyna działać po 14 dniach, ale u znajomych którzy stosowali u swoich psiaków ze względu na krwawienia z prostaty efekt w postaci ustania krwawienia był widoczny już po 1-2 dniach. Pozdrawiam[/quote] To bardzo ciekawa alternatywa dzięki za info:lol:
  14. Myszu

    Kastracja chemiczna

    [quote name='magda z.']u mnie z tym niuchaniem jest tak, że Bismarck ma ciągoty do tego, ale za bardzo to juz nie wie po co, bardziej dla zasady;) z prostatą juz nie mamy problemów, za trzy miesiące będę mu podawać kolejny implant:p[/quote] Tak takie zachowania zostają bo są poprostu "wyuczone" a poza tym pies węszy nietylko po to aby szukać suczek ale żeby dowiedzieć się z kim ma "doczynienia" oczywiście u samców niekastrowanych jest to bardziej nasilone. Magda Z. mam pytanie czy u twojego psa zmieniło się zachowanie tzn. chodzi mi głównie czy stał sie mniej ruchliwy, mniej chętnie sie bawi, jest osowiały itp. Wiem że nigdy nie można być pewnym czy dane zachowanie to psia natura czy testosteron. Ale pytam dlatego ze dużo biegam i chodzę po górach z moim futrem a chyba będziemy zmuszeni podać mu implant i nie wiem na co mam się przygotować.
  15. Myszu

    Kastracja chemiczna

    Cóż Qti skąd zwykli właściciele psów mają o tym wiedzieć jak ostatnio dowiedziałam się że weterynarz z jednej podobno najlpeszych kliknik w Krakowie w ogóle nie wie o istnieniu takiego implantu:crazyeye:. A wydawać by się mogło, że weci powinni się całe swoje życie dokształcać:roll: a tu nie prawda. Ten implant jest świetny nie tylko wówczas gdy są jakieś wiekowe lub zdrowotne przeciwskazania do narkozy ale jest to sprawa odwracalna i jak zajdą jakieś nieprwaidłowości zawsze można się wycofać a jajek się nie przyszyje jak to powiedziała moja pani weterynarz:lol:. Niestety jest to środek nowy i nie wiemy jak na dłuższą metę będzie działał i czy nie będzie jakiś skutków ubocznych:niewiem: ale tak samo jest przy ludzkich lekarstwach faszerujemy się różnymi specyfikami a dopiero po latach okazuje się że było to świnstwo, które wyrządziło więcej szkody niż dobrego.
×