Myszu Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Pewnie, że Pajuś jest dzielny słodziuch kochany:loveu:. Quote
mar.gajko Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 Dzwonił p. Tomek, Pajcio nei chce jeść śniadania. Stoi nad miską i sie patrzy. Kolacyjkę zjadł wczoraj ślicznie. Nie wiem co sie stało. Quote
samoglow Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Nie martw sie na zapas, przeciez i my nie zawsze mamy ochote na sniadanie...powaznie pisze. Moze teskni za Toba? Bardzo Cie prosze, nie zamartwiaj sie :calus: Quote
mar.gajko Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 Ty wiesz co ja czuje, jak rano słysze telefon i widzę, że wyśłwietla sie p. Tomek? Jest mi niedobrze, skurcz żołądka,a zaczynam rozmową jak cham ostatni, bez dzieńdobry - CO SIĘ STAŁO? Quote
malagos Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Wcale Ci się nie dziwię :shake: Ściskam Cię i zyczę wytrwalosci. Quote
samoglow Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='mar.gajko']Ty wiesz co ja czuje, jak rano słysze telefon i widzę, że wyśłwietla sie p. Tomek? Jest mi niedobrze, skurcz żołądka,a zaczynam rozmową jak cham ostatni, bez dzieńdobry - CO SIĘ STAŁO?[/quote] To akurat rozumiem ...... Quote
Faro Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Mariolu - próbowałam go nakarmić z ręki , też nie chciał:shake: Trącał dłoń pycholkiem ,wąchał jedzonka, ale miałam wrażenie jakby coś przeszkadzało mu go otworzyć , Może coś zrobiło mu sie w buziaczku ? Quote
mar.gajko Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 W zeszły piątek mial dokładny przegląd pyska. ma kamień okropny, połamane, ale żadnych stanów zapalnych nei było. Dokładnie, mimo sprzeciwu, oglądnęliśmy te zeby. No nie weim. Zajrze mu dziś. Wczoraj zjadł pięknie kolacyjkę. Quote
masienka Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 moze tez sie... ekhhmm ..zakochal? :hmmmm: Quote
Faro Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Dziś śniadanko zostało pięknie zjedzone.Pasztecik z lekami także . Potem Pajutek leżał sobie wygrzewając do słoneczka (rano była piękna,iście wiosenna pogoda) Quote
mar.gajko Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Może to i infantylne, ale musze napisać. Bo się duszę. Pajciu ma wszytskei leki. Nie musiałam się zastanawiać CZY kupić vetmedin, CZY traummel S; CZY mozę Zeel T, CZY jedzenie, CZY podkłady. MOGŁAM kupić mu wszytsko co jest potrzebne. Vetmedin na 10 dni -100zł Leki i podkłady w aptece - 163 zł. WSZYSTKO. Elu - Havano - dziękuję. Quote
mar.gajko Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Pajus je wetmedin. Dostaej Tarummel s. Je ogólnei ze zmeinnym apetytem. Wczoraj zjadł bardzo ładnie, dziś dzwoniąłm i nie stety nei zjadł śniadania. Chwieje sie w zadzie. Ale jesczze kontroluje to co robi. Czyli ma czucie głębokie. Nie potrafię tak pisac o nim spokojnie. Rzeczowo. Ale konkludując, robie to co moge dla niego zrobić. Wiedząc, że mam mało czasu. Ale jakąs cząstką siebie mając nadzieję, że jeszcze się dźwignie. Jeszcze trochę. Quote
mar.gajko Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Teraz Furio. Od piątku chodzimy bez kagańca. Jest w porządku. Jeżeli nie wytnei żadnego numerku, to zaczynamy sie ogłaszać. To fajny, normalny, kontaktowy psiak. Quote
samoglow Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Zrobie Furiowi allegro, jak jakis tekscik rabniesz :razz: A Paju...dzwignie sie, zobaczysz. Dzis taka piekna wiosna u nas. mam nadzieje, ze i na poludniu slonko grzeje. To dobrze :p Quote
mar.gajko Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 Od kilku dni mam problemy z wejściem na dogo. O Furiu nie będe się rozpisywac. Jest OK. Paj. Paj nie chce jeść. Żeby podac leki to kombinacje. Pasztety, serki topione. Cuda. Gotowane tez zmieniamy. Kura, wieprzowina, wołowina. Żeby zjadł cokolwiek. Karmie go z ręki. Dziś rano Faro była w hotelu i tez go nakarmiła z ręki. Nie moge myśłeć, nic robić. Jak o nim myśle to ryczę. Nie moge wysiedziec wpracy. Nie moge zasnąć. Jak u niego siedze chcę się wyciszyć. Żeby nei czuł mojej paniki, mojego strachu, co będzie ... Nie nadaję się. Za słaba jestem. Quote
samoglow Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 mar.gajko napisał(a):Od kilku dni mam problemy z wejściem na dogo. O Furiu nie będe się rozpisywac. Jest OK. Paj. Paj nie chce jeść. Żeby podac leki to kombinacje. Pasztety, serki topione. Cuda. Gotowane tez zmieniamy. Kura, wieprzowina, wołowina. Żeby zjadł cokolwiek. Karmie go z ręki. Dziś rano Faro była w hotelu i tez go nakarmiła z ręki. Nie moge myśłeć, nic robić. Jak o nim myśle to ryczę. Nie moge wysiedziec wpracy. Nie moge zasnąć. Jak u niego siedze chcę się wyciszyć. Żeby nei czuł mojej paniki, mojego strachu, co będzie ... Nie nadaję się. Za słaba jestem. Wiesz, on przyjmuje mase lekow. Moze te leki oslabiaja apetyt. Dajesz mu tez witaminy, moze dlatego nie chce jesc. Co tu poradzic? Nic madrego nie napisze....:shake: Quote
Tigraa Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Nie masz racji, Mariola, Ty silna jesteś. Ogromne pokłady siły drzemią w człowieku uśpione. Życzę Ci siły i odwagi, żeby Ci jej nie zabrakło, gdy bedziesz ze swoim przyjacielem do końca, ważne jest, żeby on się nie bał, żeby jemu było lżej. Jestem z Wami i śledzę ten wątek od początku. Przytulam Cię mocno. Quote
Faro Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 CÓż mam napisać . Pajciu to staruszek ostatni z "naszej trójki" . Serce mnie boli jak patrzę na niego..... Na dodatek ta cholerna pogoda, myślę, że ona też ma wpływ na jego samopoczucie i stan . Gdy było słonko to tak jakby ze swymi promieniam wlało w niego chęć życia, zjadł ładnie , podszedł by go pomiziać po nochalku przez kratę. Gdy jest tak jak dziś wilgotno, zimno , pochmurnie - leży taki smutny zobojetniały na wszystko, bez chęci do życia ...... Niech sie już ta okropna pogoda skończy, niech przyjdzie wiosna i da trochę nadziei ....... Quote
mar.gajko Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Wczoraj troszeczkę zjedliśmy. Całe mięsko i kilka kulek suchego. dzisiaj rano nie wiem. Mam nadzieję, że zjadł leki. Quote
mar.gajko Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Wczoraj dostał ostatni zastrzyk Traummelu; dziś przerwa i od jutra Zeel T; co dwa dni. Mam receptę na następne pudełko Traummelu, i dziś ja wykupię; Wasze serca są wielkie. Agato - Dakoto! dzięki wielkie. To dla mnei ogromna pomoc. Nie do przecenienia. Mój spokój, żę ma wszytsko, wszytsko czego potrzebuje. I, że ... nie jestem sama. I On nie jest sam. Że o nas myślicie. Quote
mar.gajko Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 Wczoreaj pięknei zjadl Pajuś kolacyjkę. Mialam przygotowane: piers zkurczaka z ryzykiem i marchewką i łopatkę wieprzową - ryżyk, i suchą karme wymieszaną ze swojską kiełabaską:p Więc z tym wszytskim powędrowalam do kojca. Przedstwaiłam menu Pajusiowi. On powąchał, powąchał i zdecydował się na łopatkę wieprzową. Późno wracałm wczoraj, bo kilka sparw się nałożyło, więc już wszytski eokoliczn esklepy były pozamykane. A ja nie miąłam mięsa dla Paja i Furia. Więc nabyłam mielone, wieprzowo-cielęce i indycze. Ale jak sie takie zmielone gotuje to nie ma mięsa tylko takie cóś się robi. WIęc podumałam, podumałam. nabyłąm bułkę, jajka i nocka cichą lepiłam pulpety dla Pajka. Ostrzegam! Pomysły aby mniepodac leczeniu:p prosz eodłożyć w czasie. Teraz nie mam czasu:diabloti: Quote
mar.gajko Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 I dzisaj też podobno pięknie zjadł, te łopatkę gotowaną. I leki połknął w serku topionym. Od wczoraj, jakoś mi trochę lepiej, on wczoraj nawet chciał chodzić. Może jeszcze sie nam uda? Choć chwilę. Quote
samoglow Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Leczyc nie bedziemy... Przypadek beznadziejny... Poza tym - kryzys Podpisal: naczelny lekarz Malopolski Krakowiaczek Jeden :diabloti: Quote
Faro Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Mariolu - a ile Pajciu dostaje gotowanego na śniadanie ? (wagowo pytam oczywiście) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.