Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pajutku trzymaj się dzielnie!!!!!!!!!!!! Ciocia Cię w piątek przytuli bardzo mocno.


[']['][']['][']['[][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] dla SABUNI

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak żal, gdy odejdzie Przyjaciel...

Sabuniu, bądź szczęsliwa TAM, gdzie nie ma bólu... tu na ziemi opiekuj się tymi, którzy zawsze będą Cię kochać i... czekaj na spotkanie (*)

Mariola mocno Cię przytulam do serducha...

Posted

Mar.gajko, z pewnościa są tam zielone łąki do tarzania... A Sabunia dzięki Tobie przeszła tam łagodnie, bez bólu, bez strachu, szczęśłiwa...

Posted

:-(:-( :-( :-( :-(
Popłakałam się strasznie.......
Bardzo się przywiązałam do Saby,
na bieżąco śledziłam ten wątek..

Bądź szczęśliwa Sabusiu.........Za TM napewno jest taka zielona trawa, bo gdzieżby się malamuty tarzały
(mój też to uwielbia)


:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(

Posted

Po pogrzebie Saby w poniedziałek, dałyśmy Pajusiowi jej materacyk; taki zbieg okoliczności raczej; swój kocyk zalał wodą; jej kojec trzeba było opróżnić; no i tak wyszło, że jej zapach będzie miał... Jak przyjechałyśmy wczoraj, leżał w budce a łapami "trzymał' materacyk i leżał na nim głową. Czy on wie? Czy wie, że jej już nie ma? Nie wiem. Jest bardziej uważający, "podlizujący", jakby nas chciał mieć bliżej, bo tylko my mu zostałyśmy. A może to wyobraźnia, nie wiem. Ja, mijając jej pusty kojec, czuję się okropnie, cały czas myślę o Sabuni. To wspaniała dumna, uparta indywidualistka. To pies, który mnie nauczył więcej niż mogłam oczekiwać. Bardzo ją kocham.

Dziękuję Marcie - Faro, za codzienne, ponad miesięczne, poranne podawanie leków Sabuni, dzięki niej byłam spokojna, że dostaje wszystko co trzeba. Za poranne informacje o samopoczuciu Saby. I za to, że była i pomogła nam się z nią pożegnać i otulić ja w ostatnią drogę.

Dziękuję Myszu za wygłaskiwanie, za ten ostatni piątek, że posiedziała z nią w kojcu, ze dłużej była z człowiekiem, który ją głaskał dobrymi rękami.

I dziękuję wszystkim ,którzy tu w tym wątku i telefonicznie, słowami ciepłymi i pełnymi żalu żegnali Sabunię. Są psy wyjątkowe, które zabierają serce, i Saba taka była.

Teraz to będzie wątek Paja - starego Alaskan Malamuta.
A Saba w moje pamięci zostanie do końca jako uparte, piękne ciałem i duchem stworzenie; kłócące się ze mną, przytulające, uśmiechające rzadko ale tym cenniejsze to były chwile.

Posted

Pan Tomek wczoraj nas zmartwił. Paju cały dzień nie wychodzi z budy. On w ogóle rzadko siedział w budzie, tylko na noc i jak zimno było, a wczoraj podobno calutki dzień tam siedział. Jak przyjechałyśmy to oczywiście już był przy kratkach i czekał; więc natychmiast wzięłyśmy go na spacerek. Było przytulanko, nagródki, głaskania. Przed samym wyjazdem znowu poszedł na spacerek. Bardzo się cieszył. Kojec Saby jest już zajęty. Paju ma sąsiadkę, też Sabę...; wczoraj wchodziłam tam, do kojca i się znowu poryczałam. Okropnie goowniane to życie jest.

Posted

Życie jest tak goowniane że szkoda gadać:angryy: .
Ciotka jutro przywiezie pyszne jabłuszka i może coś jeszcze a właściwie to kogoś dobrego wujka, który jak ciotki będą zajęte innymi psiakami to będzie tylko i wyłącznie do dyspozycji Pajutka - trzymajcie kciuki, żeby się udało.

Chyba teraz jak w boksie Sabuni zamieszkał inny pies dotarło do biednego Pajutka, że ona już nie wróci:-( :-( :-( :-( .

P.S. Jutro pewnie się razem poryczymy:placz: .

Posted

Faro napisał(a):
Byliśmy rano z Pajciem na spacerku - aż za "truskawkowe pole" i jabłuszka na wieczór tez kupiłam....

Kochana z Ciebie ciotka:loveu:

Posted

Nasz kochany Paju w piątek miał gości, Myszu z bratem; pospacerował sobie, oj pospacerował. Oczywiście dostał też zapas jabłuszek i bananów i ... misia do zabawy. Spacery były w towarzystwie Saby Angielki, jego nowej sąsiadki i suni, którą Myszu trochę uczy dobrych manier. Nie potrafię obiektywnie stwierdzić czy Paju wie że Sabuni nie ma, pewnie tak. Czy to będzie miało wpływ na jego stan zdrowia i samopoczucie? Nie wiem. NA razie wszyscy się staramy dać mu więcej z siebie; częstszy kontakt, jeszcze więcej głaskań; rano Marta, będąc u Maxa idzie z nim na spacerek, daje jabłuszko bądź bananka; po południu my bierzemy na dwa spacerki, przytulamy.

W zeszłym roku się martwiłam, że Pajuty zaraz wyłysieją, tak traciły podsierstek, teraz się martwię, że coś nie tak, bo Paju wcale jeszcze nie zaczął gubić; jedynie tę krótką sierść na łapkach w niewielkich ilościach; może jeszcze nie pora? Czesałam wczoraj i czesałam a tu nic nie wychodziło.

Posted

Wylinką się nie martw mój Uzi w tym roku też nie może zgubić sierści. Tak naprawdę to wczoraj mu trochę ruszyło na brzuszku a tak to nic. Są dwie możliwości psy północne mają zaburzony proces wylinki przez życie w innym klimacie albo są bestyjki tak sprytne że nie linieją żeby grube futro izolowało je od gorąca tak jak u owiec.

Bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam w piątek Pajutka w dobrej formie:multi: .

Posted

Ach nie zaglądałam tu dawno, bo mam teraz pod opieką nową psią bidę ,a tu takie straszne wieści, tak mi przykro :-( . Trzymaj się Margajku i wszyscy którzy opiekowali się Sabcią. Miałam przywieźć nową sierotkę do hotelu do Pana Tomka, ale na szczęście znalazła domek tymczasowy. Jeżeli ktoś słyszałby o chętnych na młodziutką sunie owczarka belgijskiego malinois to dajcie mi proszę znać. Margajku proszę powiedz Panu Tomkowi że nie przywiozę suni, coś nie mogę się dodzwonić na jego komórkę. A co do Pajutka to może nie wychodził z budy bo takie gorąco na zewnątrz? Tym bardziej że nie linieje.

Posted

Pajutekw dobrej formie (odpukać); nastal czas jego ulubiony, tj. owce pasą się na łące i można powywac do nich. Sabunia moja tez uwielbiała "polować" na te owieczki pasące sie przy drodze; a teraz Paju sam musi. Czasami Sanderka - boksia z nami chodzi na spacerek i jako uczestnik stada dzielnie pomaga Pajusiowi.
Pajutek "dostał" znowu na kleszcze, bo zatrzęsienie ich.
Czeka na ciotkę Myszu z przyległościami. No i informuję, że jabłka się skończyły Pajutkowi.

Posted

Cieszę się że Pajutek w dobrej formie i ma ochotę na "baraninkę":lol: . Ciotka oczywiście będzie w piątek no i oczywiście przywiezie jabłuszka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...