Myszu Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Ciekawa jestem czy pluszak został już zjedzony przez Pajutka:lol: . Teraz właśnie jestem w trakcie robienia zabawek ze starej liny wspinaczkowej może znajdą się amatorzy takich zabawek mój lubi od czasu do czasu poszarpać taką line z węzłami. A w końcu w piątek mamy dzień dziecka więc prezenty muszą być:lol: . Quote
mar.gajko Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Pluszaka jeszcze nie zjadł. Aby nie uchodzić za wielce podłą, nabyłam wczoraj jabłka, ale zeżre do piątku :). Czekamy: Saba Angielka, Paju no i ... Kiciuś. Quote
Myszu Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 W piątek obowiązkowo będę z jabłuszkami i innymi prezentami:lol: . A jeśli chodzi o Kiciusia to jutro kolejna dawka zyskiwania zaufania. A jak wogóle wszystkie psiaki znoszą te upały ??? Dobrze że dzisiaj mamy przerywnik z normalną temperaturą. Quote
mar.gajko Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Upały znosza tak sobie, oczywiście mniej "ruchliwe" niektóre są. Co do Kiciusa, to my się uwielbiamy, nawet już nie warczy jak podchodzę ze smyczą; przedtem warczał jak widział smycz. I co smieszniejsze, na mnie nei warczy a na p. Tomka okropnie jak widzi smycz w jego ręku. Jak bym była "odważniejsza" to bym go próbowała "wyjąć" ale się boję, bo jak pójdzie to sobie nie poradzę, to ostataecznie 60-70 kg. Quote
Myszu Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Może kiedyś razem się odważymy jak zyska do mnie zaufanie. Ostatnio przestał na mnie warczeć i wziął ode mnie z ręki nagródkę - w kwesti wyjaśnienia nadal posiada wszystki palce;) . A jak wylinka u Pajutka??? Bo mój w końcu zaczął puszczać futerko. Quote
mar.gajko Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Tylko łapki, trochę i odrobineczkę, ale odrobineczkę porcięta. A tak to nic. Jak będziesz w piątek to muszę się ciebie poradzić, przypomnij mi, bo nie mogę podjąć decyzji w pewnej kwestii dotyczącej Paja; I z Luizą gadamy gadamy i nic z tego nie wynika, może Ty coś doradzisz? OK? Quote
Myszu Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Jak tylko będę w stanie coś poradzić to służę swoją skromną osobą. Jak w piątek się spotkamy to pogadamy. Quote
Myszu Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Pajuteczek jest w dobrej formie:lol: zaprzyjaźnił się ze swoją sąsiadką Sabą angielką i nawet chodzą razem na spacery (trzeba zaznaczyć że ma na nią bardzo łagodzący wpływ:lol: - kto był z Sabą na spacerze to wie o co chodzi;) ). Quote
mar.gajko Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Ciotka Myszu kochana jest i odwiedza nas. Przywozi jabłuszka, bananki i spaceruje parami; Pajutek z Sabą angielką; a Paju nawet zaczyna "powarkiwać" przez kojec tak jak do Saby-malutkiej mojej; tylko Saba angielka nie wie że trzeba mu odwarknąć :); A z niej to małą awanturnica jest; wiemy to doskonale. Chyba Paju jest w dobrej formie; może ostatnio ta pogoda daje mu w kość, tak zresztą jak i nam. Parno, duszno a on jednak staruszek jest, mimo, że pełen wigoru i oby jak najdłużej. Quote
Myszu Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Ta pogoda wszystkim daje w kość a szczególnie psom północnym. Pajutek i reszta "Psiej Ferajny" jest tak słodka i kochana, że pomiędzy moimi wizytami nie mogę się doczekać żeby znowu ich zobaczyć. Nawet mój Uzik już się przyzwyczaił do "psich zapaszków" na swojej cioci :lol: , i do tego że czasem trzeba się nią podzielić z innymi psiakami. Quote
mar.gajko Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Otóz, dzięki bogu nie ma oczym pisać. To znaczy, Paju jak narazie jest w formie OK. Wczoraj nawet było nieco chłofdniej i poszliśmy nawet pod Chorągwicę na spacerek a to kawałeczek jest spory. Ponieważ rano słoneczko świci na te kojce co stoi Pajutek, zamontowałyśmy mu i Sabie angielce takie siatki cieniujące, żeby im nie świeciło mocno. Bardzo się im to podoba, bo nie wiedzą co to i tak się przyglądają. Miał lekka sraczkę, ale niestety zdaża mu się ilokrotnie coś "wyrwie" do jedzonka na spacerku; a żołądek ma bardzo wrażliwy, ale już przeszło. Zjada sobie jabłuszka i bananki; jakby troszeczkę, troszeczkę zaczął wylinkę; zobaczymy. Postaram się porobić jakieś aktualne zdjecia Pajusiowi, jaki jest pięknota uroczy. Myszu, szelki da się "poluźnić" odrobinkę, jest jeszcze taka możłiwość :). Quote
Myszu Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Nowe szelki i tak są obiecane:loveu: . Tylko niestety nie wiem kiedy będę u moich kochanych maleństw:placz: jak dobrze pójdzie to spróbuje przyjechać pod koniec tygodnia. Niestety w piątek miałam krakse na rowerze i nie mogę chodzić:cry: . Ale w sobote to już muszę nawet gdybym miała się tam przyczołgać:lol: . Quote
mar.gajko Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Madziu, taka czołgająca to by była radocha dla Saby angielki, zając jej temperament wykorzystała by to w mig. Dbaj o noge i resztę. Quote
Myszu Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Dzięki Mariolka:lol: będę się intensywnie kurować żeby nie zrobić Pajutkowi i reszcie psiaków przykrości - narazie jedyną rzeczą która mnie nie boli to głowa bo byłam w kasku:evil_lol: . Już sobie wyobrażam co by Sabcia angielka ze mną zrobiła:evil_lol: , ale ciocia i tak wszystko by jej wybaczyła:loveu: . Quote
Polarna Legenda Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 No właśnie,jak się miewa to kudłate cudo? Quote
Myszu Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Pajutek miał ostatnio niewielką sraczkę ale sytuacja już opanowana. Dzisiaj będę u maleństwa:loveu: wymiziam go od wszystkich ciotek. Bananki i jabłuszka już zakupione niemogę tylko zapomnieć o truskawach - tak jak poprzednio :oops: bo chyba jeszcze niejadł i musimy sprawdzić czy też je lubi tak jak poziomki i malinki, które dostarcza ciotka Marta:lol: . Quote
mar.gajko Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 A miał srakę!!! Ale On nie żałuje bo "powód" był taki smakowity. Otóż, wyczulona jestm na: żabie chipsy, przejechane myszki, inną padlinkę; uważam okropnie żeby nicnie złapał. Ale zupełnie, całkowicie mnie zaskoczył rodzaj przekąski na środku jezdni: ok. 20-25 cm kawał kiełbasy zwyczajnej; pachnącej, smakowitej, cudnej. Wcześniej na spacer szla Pani, któa się opiekuje takim rottkopodobnym Maxem i "zdobywa" go poprzez rozmaite smakołyki i musieli zgubić to pyszne pożywienie. Paju z takim skowytem napadł na tę zdobycz, że najpierw chciałam mu to wyszarpać, ale tak powywał, żę dałam spokój. No i pożarł tę kiełbasę i był ZACHWYCONY; MRUCZĄCY; PEŁNIA SZCZĘŚCIA. Czyli opłacało się, tak mi powiedział. "Ciociu było pyszne" :). Quote
Polarna Legenda Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Moje burki uwielbiaja gruszki,nawet te niedojrzałe:lol: :lol: Quote
Polarna Legenda Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Jak się miewa Pajutek?Nie ukrywam,nowe foteczki chetnie by sie pooglądało:) Quote
Myszu Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Nowe foteczki są tylko jakoś czasu ciągle mało:niewiem: ale się postaram dzisiaj coś wstawić jak tylko wrócę z pracy. A Pajutek wczoraj był w świetnej formie pochodziliśmy sobie, poprzytulaliśmy się. Smutno mi jakoś było bo 3 tygodnie nie będę widzieć Pajutka i reszty ślicznotek:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: . Chyba się zapłacze a Mariolke zamęcze sms. Wczoraj okazało się że Pajutek lubi też borówki (lub jak niektórzy wolą czarne jagody). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.