Patia Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Mar.Gajko , potrzebujecie Artrofleks? Może to ta wstrętna , wilgotna pogoda męczy Sabcię? Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 mar.gajko - wy macie na AFN 50 zł -moze to niewiele, ale chociaz pół butelki arthroflexu za to bedzie... (konto na AFN nazywa sie Zwierzaki mar.gajko...) mozesz w kazdej chwili dać dyspozycjae do wypłaty, tylko chyba nr konta musisz podac tweety albo green evil Quote
mar.gajko Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Patia napisał(a):Mar.Gajko , potrzebujecie Artrofleks? Może to ta wstrętna , wilgotna pogoda męczy Sabcię? Potrzebujemy! A pogoda dla starchy psiaków faktycznie nie za dobra. A Saba te bioderka ma "przestawione" - jakis uraz z przeszłości. I teraz dały o sobie znać. Ale jest lepiej, już się ze mna kłóci, i troszeczkę "podbrykuje". Cudo moje jest. Quote
mar.gajko Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 No niestety, starość jest postępująca. Próbuję to sobie tłumaczyć i patrzeć optymistycznie. Saba od wczoraj nie chce jeść; sniadanie wczoraj jadła od 8 do 13; "modląc" się nad miską; kolacji nie zjadła, ani jak byłyśmy jeszcze w hotelu, ani niestety do rana (dzwoniłyśmy). Oglądałam je dziąsła, czy niema znowu stanu zapalnego; ale piękne różowiutkie. Zęby wiadomo - stare i pościerane, ale powinna jeść. Miałyśmy umówioną wizytę u weta na sobotę, żeby te biodra jeszcze sprawdzić, i Pajutowa nogę; ale jak Sabinaka nie bedzie jadła to musimy jechac na cito i zobaczyć co to znowu się dzieje. Moje piękne staruszki; tak bym je widział w normalnym domku koło kaloryferka na dywanikach; żeby było sucho i ciepło; one takie pogodne, mimo uparctwa i własnego zdania; takie uśmiechnięte, ehhhh Quote
mar.gajko Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 Wczoraj była Patia w hotelu, robiłą zdjecia psiakom Agnieszki; przy okazji "pstryknęła" też malutki, dzięki serdeczne, może znajdzie chwilę i nas pokaże, jakie jesteśmy piękne i kochane! Quote
mar.gajko Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 Dzięki Patia!!!! Czyż nie są słodkie, piękne, kochane i w dodatku do Patii "oko puszczały"! Ot, zalotniki jedne! Wiedzą, że Patia ma domek z ogródkiem i zdaje się tylko :) 11 psów. Quote
lupak Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Nie zamartwiajcie sie dziewczyny. Malamuty ( w ogóle północniki) często robią sobie głodówki. Moje też po głodóweczce, może przez tą zwariowaną zimę - niezimę :evil_lol: . A z Saby "kawał kobity" się zrobił, więc krzywdy sobie nie zrobi :lol: .To tak dla spokojności,że nie trzeba aż na cito ;) Ja dałabym im zmielonych pestek dyni, albo cynku w tabletkach na te śnieżne noski. Może zapytacie przy okazji wizyty u weta ? A tak w ogóle to proszę - wymiziajcie te śliczne, kochane kociska ;) Quote
mar.gajko Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 Cito nie cito p. Rafał weterynarz już u Saby. Obejrzenie gardełka i ząbków i wymacanie brzuszka byc musi :), a Sabę troszeczkę będziemy sobie odchudzać, ale to już na wiosnę; cynki jadły w takich preparatach ale noski dalej śnieżne. Wymiziwane są codziennie; byłaby obraza wielka, jakby brzuszków i łapek się nei wymiziało. Quote
mar.gajko Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 A... Magdo, nie będę cię już rozśmieszać; ale ... Saba okropnie linieje; wiem, wiem, to normalne :) . Po zeszłorocznych zrzutach już nic mnie nie zaskoczy; pamiętam jak nas uspokajałaś w tej kwestii i teraz spokojnie ją sobie skubie z tych puchów. Quote
Tigraa Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Aaaaaale cuda :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Po prostu się zakochałam... Quote
Myszu Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Przesyłam całuski w te piękne śnieżne noski:calus: :calus:. mar.gajko jak jakiś bank całkiem zgłupieje i da mi kredyt na jakieś 150 lat, co by z państwowej pensji spłacić to macie gwarantowane miejsce w moim domku i ogródku. Tylko kurcze gdzie taki bank znajde:eviltong: Quote
mar.gajko Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Myszu napisał(a):Przesyłam całuski w te piękne śnieżne noski:calus: :calus:. mar.gajko jak jakiś bank całkiem zgłupieje i da mi kredyt na jakieś 150 lat, co by z państwowej pensji spłacić to macie gwarantowane miejsce w moim domku i ogródku. Tylko kurcze gdzie taki bank znajde:eviltong: Bo właśnie te banki to jakies głupie są:cool3: też to zauważyłam; zupełnie nie znają sie dobrych interesach; takich jak zapewnienie domku Pajutkom:evil_lol: Quote
mar.gajko Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 U Saby, nie gardło, nie brzuszek, nie dziąsła; chyba zęby; ale żeby aż tak; sama nie wiem co ona kombinuje, bo humorek dobry; wczoraj w tym śnieżku to nawet podskoki były i tarzanie wielkie; podgryzanie Pajucika; pasztecik i bananka zjadła, tylko się karmy nie chwyta; stoi, stoi i się patrzy jakby w tej misce gooowno leżało a nie proplanik z jagnięcinką. Pewnie będziemy prześwietlać te zęby; może tam w korzeniu jakiś problem; ropa czy inna zgorzel, bo tak z wierzchu to nic nie widać i z ostukiwania też nie bardzo. Quote
Myszu Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Z tymi bankami to masz racje jakieś dziwne są:evil_lol: A jeśli chodzi o Sabcie to może kapryśna się zrobiła i karma jej się znudziła. Mój haszczak tak czasem ma je coś przez jakiś czas a potem nawet spojrzeć na to nie chce. Psiaki też mają gusta kulinarne:p . No przynajmniej mam taką nadzieję, że to jakieś kaprysy i maleństwo będzie zdrowe. Quote
mar.gajko Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Myszu napisał(a):Z tymi bankami to masz racje jakieś dziwne są:evil_lol: A jeśli chodzi o Sabcie to może kapryśna się zrobiła i karma jej się znudziła. Mój haszczak tak czasem ma je coś przez jakiś czas a potem nawet spojrzeć na to nie chce. Psiaki też mają gusta kulinarne:p . No przynajmniej mam taką nadzieję, że to jakieś kaprysy i maleństwo będzie zdrowe. Wiesz jakby ona miała lat 3-5 czy nawet 8 to bym się nie przejmowała tak strasznie, ale wg sąsiadów z kamienicy obok, gdzi emieszkały "z pańciem" nasze Malutki, to ona może dochodzić 14, a 12 ma na bank. Więc tu jest problem, że to sa stare psy i każde nawet najmniejsze zawahanie ich formy doprowadza mnie do zawału; wczoraj jak dzwoniła Luiza, że był weterynarz i w tym momencie ziewnęła; i tak to zabrzmiało, że ja dostałam zatrzymania akcji serca; bo już myślałam, że coś okropnego się stało. Quote
masienka Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Jakie przesliczne, malenkie mamutki :) oj wcale sie Mar. Gajko nie dziwie, ze tak pokochala te uparte, niezalezne, kocie charakterki :) malutki juz takie sa, nie da sie przejsc obojetnie obok takich indywidualnosci Quote
Myszu Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Mam nadzieje, że wszystko będzie OK!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
mar.gajko Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Myszu napisał(a):Mam nadzieje, że wszystko będzie OK!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Hmmmm, jemy :p ale wymazianą karmę pasztecikiem drobiowym, albo kurczaczkiem. Samej nie jemy:p Sama karma jest obrzydliwa, paskudna, wstrętna i nie będzie Saba jej jadła:razz: pańcia i tak zrobi wszystko, żeby jadła, więc czemu nie skorzystać:p Quote
lupak Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 mar.gajko napisał(a):Hmmmm, jemy :p ale wymazianą karmę pasztecikiem drobiowym, albo kurczaczkiem. Samej nie jemy:p Sama karma jest obrzydliwa, paskudna, wstrętna i nie będzie Saba jej jadła:razz: pańcia i tak zrobi wszystko, żeby jadła, więc czemu nie skorzystać:p No i rozpaskudziła suke :mad: , za chwile to jej całkiem na głowe wejdą :evil_lol: .Sama chciała, nie będziemy radzić co zrobić jak i pasztecik zacznie w zęby kłuć.:diabloti: Przepraszam,:oops: taki głupi żart, ale to z radości, że nic nie dolega księżniczce. ( a moje już trzeci dzień nic nie jedzą, ale mamcia twarda, przetrzyma fanaberie :eviltong: ) Quote
mar.gajko Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Ale Ty masz chłopów na schwał; wielkich, zdrowych, młodych. HA!!! Jak moja domowa sunia marudzi (a ma ok, 2-3 lat i okazem zdrowia, tfu, tfu, jest) to też jej mówię: nie chcesz to nie jedz, następny posiłek za 12 godzin. No ale Sabuni to tak nie mogę powiedzieć, przecież :). Quote
black sheep Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 mar.gajko nie potrzebujecie czasem sztrzykawek, kroplówek dla psów? Jest też karma dla psów chorych na nerki. Po piesku który odszedł na raka;( Pan jest z Krakowa. Quote
mar.gajko Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 black_sheep napisał(a):mar.gajko nie potrzebujecie czasem sztrzykawek, kroplówek dla psów? Jest też karma dla psów chorych na nerki. Po piesku który odszedł na raka;( Pan jest z Krakowa. Strzykawki, igły, kroplówki i osprzęt do nich - owszem, zużywamy tego trochę; dzięki bogu, psiaka z chorobą nerek nie mamy, na szczęście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.