Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko - wy macie na AFN 50 zł -moze to niewiele, ale chociaz pół butelki arthroflexu za to bedzie...

(konto na AFN nazywa sie Zwierzaki mar.gajko...)

mozesz w kazdej chwili dać dyspozycjae do wypłaty, tylko chyba nr konta musisz podac tweety albo green evil

Posted

Patia napisał(a):
Mar.Gajko , potrzebujecie Artrofleks?
Może to ta wstrętna , wilgotna pogoda męczy Sabcię?


Potrzebujemy!

A pogoda dla starchy psiaków faktycznie nie za dobra. A Saba te bioderka ma "przestawione" - jakis uraz z przeszłości. I teraz dały o sobie znać.
Ale jest lepiej, już się ze mna kłóci, i troszeczkę "podbrykuje". Cudo moje jest.

  • 3 weeks later...
Posted

No niestety, starość jest postępująca. Próbuję to sobie tłumaczyć i patrzeć optymistycznie. Saba od wczoraj nie chce jeść; sniadanie wczoraj jadła od 8 do 13; "modląc" się nad miską; kolacji nie zjadła, ani jak byłyśmy jeszcze w hotelu, ani niestety do rana (dzwoniłyśmy). Oglądałam je dziąsła, czy niema znowu stanu zapalnego; ale piękne różowiutkie. Zęby wiadomo - stare i pościerane, ale powinna jeść. Miałyśmy umówioną wizytę u weta na sobotę, żeby te biodra jeszcze sprawdzić, i Pajutowa nogę; ale jak Sabinaka nie bedzie jadła to musimy jechac na cito i zobaczyć co to znowu się dzieje. Moje piękne staruszki; tak bym je widział w normalnym domku koło kaloryferka na dywanikach; żeby było sucho i ciepło; one takie pogodne, mimo uparctwa i własnego zdania; takie uśmiechnięte, ehhhh

Posted

Wczoraj była Patia w hotelu, robiłą zdjecia psiakom Agnieszki; przy okazji "pstryknęła" też malutki, dzięki serdeczne, może znajdzie chwilę i nas pokaże, jakie jesteśmy piękne i kochane!

Posted

Dzięki Patia!!!!
Czyż nie są słodkie, piękne, kochane i w dodatku do Patii "oko puszczały"! Ot, zalotniki jedne!
Wiedzą, że Patia ma domek z ogródkiem i zdaje się tylko :) 11 psów.

Posted

Nie zamartwiajcie sie dziewczyny. Malamuty ( w ogóle północniki) często robią sobie głodówki. Moje też po głodóweczce, może przez tą zwariowaną zimę - niezimę :evil_lol: . A z Saby "kawał kobity" się zrobił, więc krzywdy sobie nie zrobi :lol: .To tak dla spokojności,że nie trzeba aż na cito ;)
Ja dałabym im zmielonych pestek dyni, albo cynku w tabletkach na te śnieżne noski. Może zapytacie przy okazji wizyty u weta ?
A tak w ogóle to proszę - wymiziajcie te śliczne, kochane kociska ;)

Posted

Cito nie cito p. Rafał weterynarz już u Saby. Obejrzenie gardełka i ząbków i wymacanie brzuszka byc musi :), a Sabę troszeczkę będziemy sobie odchudzać, ale to już na wiosnę; cynki jadły w takich preparatach ale noski dalej śnieżne.
Wymiziwane są codziennie; byłaby obraza wielka, jakby brzuszków i łapek się nei wymiziało.

Posted

A... Magdo, nie będę cię już rozśmieszać; ale ... Saba okropnie linieje; wiem, wiem, to normalne :) . Po zeszłorocznych zrzutach już nic mnie nie zaskoczy; pamiętam jak nas uspokajałaś w tej kwestii i teraz spokojnie ją sobie skubie z tych puchów.

Posted

Przesyłam całuski w te piękne śnieżne noski:calus: :calus:.
mar.gajko jak jakiś bank całkiem zgłupieje i da mi kredyt na jakieś 150 lat, co by z państwowej pensji spłacić to macie gwarantowane miejsce w moim domku i ogródku. Tylko kurcze gdzie taki bank znajde:eviltong:

Posted

Myszu napisał(a):
Przesyłam całuski w te piękne śnieżne noski:calus: :calus:.
mar.gajko jak jakiś bank całkiem zgłupieje i da mi kredyt na jakieś 150 lat, co by z państwowej pensji spłacić to macie gwarantowane miejsce w moim domku i ogródku. Tylko kurcze gdzie taki bank znajde:eviltong:


Bo właśnie te banki to jakies głupie są:cool3: też to zauważyłam; zupełnie nie znają sie dobrych interesach; takich jak zapewnienie domku Pajutkom:evil_lol:

Posted

U Saby, nie gardło, nie brzuszek, nie dziąsła; chyba zęby; ale żeby aż tak; sama nie wiem co ona kombinuje, bo humorek dobry; wczoraj w tym śnieżku to nawet podskoki były i tarzanie wielkie; podgryzanie Pajucika; pasztecik i bananka zjadła, tylko się karmy nie chwyta; stoi, stoi i się patrzy jakby w tej misce gooowno leżało a nie proplanik z jagnięcinką. Pewnie będziemy prześwietlać te zęby; może tam w korzeniu jakiś problem; ropa czy inna zgorzel, bo tak z wierzchu to nic nie widać i z ostukiwania też nie bardzo.

Posted

Z tymi bankami to masz racje jakieś dziwne są:evil_lol: A jeśli chodzi o Sabcie to może kapryśna się zrobiła i karma jej się znudziła. Mój haszczak tak czasem ma je coś przez jakiś czas a potem nawet spojrzeć na to nie chce. Psiaki też mają gusta kulinarne:p . No przynajmniej mam taką nadzieję, że to jakieś kaprysy i maleństwo będzie zdrowe.

Posted

Myszu napisał(a):
Z tymi bankami to masz racje jakieś dziwne są:evil_lol: A jeśli chodzi o Sabcie to może kapryśna się zrobiła i karma jej się znudziła. Mój haszczak tak czasem ma je coś przez jakiś czas a potem nawet spojrzeć na to nie chce. Psiaki też mają gusta kulinarne:p . No przynajmniej mam taką nadzieję, że to jakieś kaprysy i maleństwo będzie zdrowe.


Wiesz jakby ona miała lat 3-5 czy nawet 8 to bym się nie przejmowała tak strasznie, ale wg sąsiadów z kamienicy obok, gdzi emieszkały "z pańciem" nasze Malutki, to ona może dochodzić 14, a 12 ma na bank. Więc tu jest problem, że to sa stare psy i każde nawet najmniejsze zawahanie ich formy doprowadza mnie do zawału; wczoraj jak dzwoniła Luiza, że był weterynarz i w tym momencie ziewnęła; i tak to zabrzmiało, że ja dostałam zatrzymania akcji serca; bo już myślałam, że coś okropnego się stało.

Posted

Jakie przesliczne, malenkie mamutki :) oj wcale sie Mar. Gajko nie dziwie, ze tak pokochala te uparte, niezalezne, kocie charakterki :) malutki juz takie sa, nie da sie przejsc obojetnie obok takich indywidualnosci

Posted

Myszu napisał(a):
Mam nadzieje, że wszystko będzie OK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Hmmmm, jemy :p ale wymazianą karmę pasztecikiem drobiowym, albo kurczaczkiem. Samej nie jemy:p
Sama karma jest obrzydliwa, paskudna, wstrętna i nie będzie Saba jej jadła:razz: pańcia i tak zrobi wszystko, żeby jadła, więc czemu nie skorzystać:p

Posted

mar.gajko napisał(a):
Hmmmm, jemy :p ale wymazianą karmę pasztecikiem drobiowym, albo kurczaczkiem. Samej nie jemy:p
Sama karma jest obrzydliwa, paskudna, wstrętna i nie będzie Saba jej jadła:razz: pańcia i tak zrobi wszystko, żeby jadła, więc czemu nie skorzystać:p

No i rozpaskudziła suke :mad: , za chwile to jej całkiem na głowe wejdą :evil_lol: .Sama chciała, nie będziemy radzić co zrobić jak i pasztecik zacznie w zęby kłuć.:diabloti:

Przepraszam,:oops: taki głupi żart, ale to z radości, że nic nie dolega księżniczce.
( a moje już trzeci dzień nic nie jedzą, ale mamcia twarda, przetrzyma fanaberie :eviltong: )

Posted

Ale Ty masz chłopów na schwał; wielkich, zdrowych, młodych. HA!!! Jak moja domowa sunia marudzi (a ma ok, 2-3 lat i okazem zdrowia, tfu, tfu, jest) to też jej mówię: nie chcesz to nie jedz, następny posiłek za 12 godzin.
No ale Sabuni to tak nie mogę powiedzieć, przecież :).

Posted

black_sheep napisał(a):
mar.gajko nie potrzebujecie czasem sztrzykawek, kroplówek dla psów? Jest też karma dla psów chorych na nerki. Po piesku który odszedł na raka;( Pan jest z Krakowa.


Strzykawki, igły, kroplówki i osprzęt do nich - owszem, zużywamy tego trochę; dzięki bogu, psiaka z chorobą nerek nie mamy, na szczęście.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...