Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biedne maleństwo:-(, dobrze że choć apetycik dopisuje. Jak ciocia przyjedzie w tym tygodniu to wymizia maleństwo a dla Pajucika piękne jabłuszka przywiezie:lol: .

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja będę jutro albo w piątek - w komórkę wpisałam już przypomnienie o jabłkach tak na wszelki wypadek - bo pamięć mam dobrą tylko krótką:p.

Posted

Sraczka przeszła. Nie wiem dlaczego ją Sabunia miała, ale najważniejsze, że już nie ma. Wczoraj znowu kroplóweczka,. Jakie to kochane grzeczne i dobre jest. Jak już wepniemy igłę to się grzecznie kładzie na boczku i sobie leży i czeka aż się skończy; ja sobie ją głaskam, po mordce, boczkach, łapkach a ona zamyka oczka i spokojnie leży. Ale to nie ze "słabości" ba jak tylko kończymy, wypinam igłę to wstaje i zmienia miejsce, jeszcze się trochę przytulamy zawsze. To cudne stworzenie; z wielkim niepokojem czekam na pobrani ekrwii i kolejne wyniki, czy mocznik spadł czy nie. Pochowałam już Fuslika, który umarł na niewydolność nerek i Wiesia, który przy białaczce tez miał niewydolność i wiem, że ta choroba to prawie zawsze śmierć. Ale mam też koteczkę Gundzię - trzy lata ma dietę, bierze kroplówki i jest naprawdę w doskonalej formie mimo, że mocznik był tez bardzo wysoki, więc taki nieśmiały cień nadziei i wiary troszeczkę we mnie się tli.

Pajut dalej nie dostał jabłek. Chyba już ciotka Myszu się nad nim zlituje i mu przywiezie.

Posted

Dobrze, że sraczka Sabuni przeszła:multi: . A jabłuszka Pajutek ma zagwarantowane, tylko że musi poczekać na nie do piątku. Jabłuszka będą na pewno tylko jakie lubi słodkie czy kwaśne? Ze względu na wiek pewnie miękkie?

Posted

Nieważne czy słodkie czy kwaśne. Wszstkożerny jest!!!
Ze względu na wiek, mówisz, On Ciebie pożre jak tylko zobaczy jabłuszko; doleci, przewróci i pożre.

A na powaznie, jak są jakieś bardzo twarde, to mu kroimy na pół; bo trudno mu się wgryźć, ale potem już radzi sobie doskonale z pożeraniem. Leży i gryza. I ćlamka. I jest ZACHWYCONY.

Posted

mar.gajko napisał(a):

Ze względu na wiek, mówisz, On Ciebie pożre jak tylko zobaczy jabłuszko; doleci, przewróci i pożre.


Ciotka mu wszystko wybaczy:loveu: .

A czy dla Sabci jest coś potrzebne, nie wiem jakieś kroplówki czy coś mogłabym coś kupić i przywieść?????

Posted

Myszu napisał(a):
Ciotka mu wszystko wybaczy:loveu: .

A czy dla Sabci jest coś potrzebne, nie wiem jakieś kroplówki czy coś mogłabym coś kupić i przywieść?????


Dobrze że mu wybaczy, niech już zacznie, bo sama mu jabłuszko da
i wtedy zobaczy jak on kocha jeść.

Sabie kroplówek i osprzętu (podajników i igieł) kupiłam duuuuuuuuużo; leki też na świerzo wykupione. Jej trzeba kciuków i dobrych myśli, ale to u Ciebie ma bez przypominanaia.

Posted

Cały czas kciuki ściskam za nią i za wszystki te bidactwa, które czekają na lepsze czasy.
I jak tak patrzyłam na Sabcie, Pajutka, Grala i wszystkie te maleństwa to mnie cholera brała:angryy: , że ludzie są tak bez serca i zdolni do tylu okrucieństw wobec zwierząt i za co za to że ofiarowały im swoją przyjaźń i wierność. Czasem w takich sytuacjach odzywają się we mnie najgorsze instynkty dobrze, że "autorów" tych psich nieszczęść nie ma w zasięgu moich rąk:2gunfire:. Jedyne co mnie pociesza, że poznałam takie dobre "ciotki", które pozwoliły mi uwierzyć, że są jeszcze dobrzy ludzie.

Posted

Wczoraj moje słonko ukochane jakby w lepszj kondycji. I spacerek był dłuższy i pokłóciłą się już ze mną:p w którą stronę idziemy. I ślicznie znowu zjadła. Niesamowite jest to jak aona jest kochana, wiem, że się powtarzam, ale to po prostu niesamowite.
Łykamy sobei furosemid i idziemy na pierwszy spacerek, potem dostajemy jeść, zmieniamy wodę, sprzątam Pajusiowi i dajemy kroplówkę. I ona sobie chodzi po kojcu albo leży obok budki lub w budce jak już sia pożywi, a jak wchodzę z osprzętem do kroplówej to moje kochaniątko się kładzie pod kratą gdzie mam wieszak do butelki. Kładzie się na boczku i czeka. Ja nie wiem jak to możliwe; żeby taka kochan ai cierpliwa była. Przez całą kroplówkę nie musze jej trzymać tylko ona sobei leży a ja ją głaszcze i przytulam. Cudo moje kochane.

No i wczoraj Pajut w końcu jabłko dostał a nawet dwa. Ponieważ dalej jestem wybitnie wyrodną Pańcią w kwestii jabłek:diabloti: nad biednym Pajutem zlitowala się Jagienka i przywizła mu dwa przepyszne jabłuszka. Szkoda, że nie widziałaś jak on się cieszył. Tylko zrobiłąm mu dylemat bo położyłam dwa i on się kurcze nie mógł zdecydować, to do jednego to do drugiego :evil_lol:
Ponieważ już się moje wyrodniactwo rozniosło po Krakowie:eviltong: , że dręczę Pajusia brakiem witamin, proponuję wprowadzić zwyczaj, i ustalić "liste": w piątki jabłka dostarcza Myszu; Jagienko Ciebie przesuwamy na środę;) ; jeszcze mamy vacat w poniedziałek:cool3: . I w ten sposób Paju w końcu nie będzie uzależniony od mojej sklerozy i codziennie będzie dostawał pyszne jabłuszko:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...