black sheep Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Oki, ale może karma się niestety przyda? Pan mieszka w Krakowie, czy mogłybyście do niego podjechać, najlepiej autem? Niewiem ile tego jest, ale chyba dosyć troche. Quote
Lodigezja Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Takie śliczne malutki, bidusie siedzą cały dzień w tych kojcach i czakają na pańcię. A może by tak kobiety zamiast każda sobie domek z ogrodem, to zebrać się do kupy i wybudować współny np. czteromieszkaniowy dom na jednej dużej działce. Dla mnie i moich wyżlaków, dla mar.gajki z pajusiami i dla innych "samotnych matek z dziećmi", to może jakiś bank by to dofinansował??? :wallbash: Quote
Myszu Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Lodigezja genialny pomysł, załóżmy "dom samotnej matki":lol: - może jakaś fundacja nas wspomoże:evil_lol: . Coś mi się wydaje, że miałam racje z książecymi zapędami Sabuni ale to dobrze że jej nic nie jest tylko ma humorki kulinarne. Może jej zmienisz na jakiś czas jadłospis może się tym znudziła. Wiesz jakbym była psem też bym nie chciała jeść suchej karmy:eviltong: przecież to świństwo. Może jej wprowadzisz jakies mięsko z warzywkami na poprawę apetytu jeżeli ona może jeść takie rzeczy. Quote
mar.gajko Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Księżniczka je. Gotowanego raczej nie będzie; bo po pierwsze były sraki po gotowanym, a po drugie, musiałabym chyba w pracy gotować, a warunków nie ma:). Ja się "noszę" z tym domkiem; ale sprawy sadkowe, strasznie zabagnione w rodzinie musze pozałatwiać; a to niestety potrwa, boję się że Malutki mogą tego nie doczekać. Quote
Lodigezja Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Moja Uniaczka (ok. 7 lat, wyżliczka, adoptowana) najpierw jadła suche, potem nie chciała, też myślałam że coś z ząbkami nie tak (bo są b. starte) więc zaczełam namakać suchą i dodawać miesko. Zaczęła jeść. Teraz Unaś znowu nie chciał jeść namoczonego wiec przeszłam z powrotem na suche z domieszką mięsiwka. Czyli wygląda na to że trzeba psiom tak zmieniać przez jakiś czas suche, potem suche ale namoczone w mięsnym rosołku. Ja mieszam suche zawsze z kilkoma serduchami, lub żołądkami lub okrawkami wołowymi tudzież rybką czy ozorkiem. Tak więcwyżlęta maja urozmaicenie omastki na tym samym suchym "podłożu". Margajko, a duży ten dom, o który się starasz? Może zaadoptowałabyś mnie z wyżłami :cool3:, możemy mieszkac w garażu, byle by był ogródek. ;) Quote
mar.gajko Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Lodigezja napisał(a):Moja Uniaczka (ok. 7 lat, wyżliczka, adoptowana) najpierw jadła suche, potem nie chciała, też myślałam że coś z ząbkami nie tak (bo są b. starte) więc zaczełam namakać suchą i dodawać miesko. Zaczęła jeść. Teraz Unaś znowu nie chciał jeść namoczonego wiec przeszłam z powrotem na suche z domieszką mięsiwka. Czyli wygląda na to że trzeba psiom tak zmieniać przez jakiś czas suche, potem suche ale namoczone w mięsnym rosołku. Ja mieszam suche zawsze z kilkoma serduchami, lub żołądkami lub okrawkami wołowymi tudzież rybką czy ozorkiem. Tak więcwyżlęta maja urozmaicenie omastki na tym samym suchym "podłożu". Margajko, a duży ten dom, o który się starasz? Może zaadoptowałabyś mnie z wyżłami :cool3:, możemy mieszkac w garażu, byle by był ogródek. ;) Omaszczam włąśnie różnymi takimi. I jemy sobie. Domek musi pomieścić duuuużo zwierzaczków, więc duży być musi. A ile tych wyżłów to ty masz???? Jak poniżej pięciu, to się może zmieścisz:p Quote
Myszu Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 To super że maleństwo zaczęło coś jeść, mój psiur zazwyczaj je "Barfa" nieco zmodyfikowanego ale w każdym razie podstawa to surowe mięcho, z surową marchewką, buraczkiem czasem jabłuszkiem ale nie za dużo bo jak zwęszy nie złapie się tego. ale czasem zapragnie zjeść to co je jego pancia, np. gulaszyk z kurczaka czy placka ziemniaczanego:p . Suchą karme używa jak chipsów, co by sobie pochrupać w nocy do piwka:evil_lol: . Wydaje mi się że psy też nie lubią monotoni w jadłospisie. Życzę maleństwu aby apetycik wrócił na stałe. Quote
Lodigezja Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Moje niestety marchewkę jedzą tylko w formie śladowej, ugotowaną, rozgniecioną i zmieszaną z innymi elementami, a i tak sa w stanie ją wyłuskać i zostawić w misce :mad:. Nie wiem jak sa w stanie to zrobić. Margajku, my som dwa wyżły i pańcia singiel. Mogę ci sprzątać i plewić ogródek :razz: A tak przy okazji, to gdzie moge znaleźć info o tym ***? Dzisiaj spotkałam bardzo dziwnego osobnika, mówiącego po angielsku, z 3 psami, który twierdził że mieszkał na farmie i że miał też inne psy.....? Quote
masienka Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Lodigezja napisał(a):Margajku, my som dwa wyżły i pańcia singiel. Mogę ci sprzątać i plewić ogródek :razz: Mysle, ze plewienie chyba by odpadlo. Pajutki tez z pewnosci chcialyby odplacic panci za dobre serducho:evil_lol: :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 ......... ostatnio był rejestrowany w hucie, wg mojej wiedzy ma teraz dwa psy: M (taką huskowatą, mniejszą i b- spora z karbowaną sierścią, brązowo-kremową). W jego imienu działa tu p. narzeczona o inicjałach ... Wyjątkowy kawał .... Quote
mar.gajko Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 masienka napisał(a):Mysle, ze plewienie chyba by odpadlo. Pajutki tez z pewnosci chcialyby odplacic panci za dobre serducho:evil_lol: :evil_lol: Pajutki za leniwe sa na takie plwienia; ot raz na tydzien jakąś sporą dziurkę wykopać, to i owszem, no chyba żecy coś do jedzenia zakopać to Pajut dokopie się wszędzie - może głębinówki kopać za kromkę chleba. Quote
Therion Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 W której czesci huty jest, moze mogólbym go czasem "doglądnąć" Quote
Lodigezja Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Ło Jeżu Drogi !!! To ja właśnie z nim rozmawiałam, z tym ***. Brrrr. Spotkałam go jak był z psami, ***, w tym z małym brązowym szczeniakiem, którego chce oddać. Bardzo znerwicowany facet. Ja mieszkam na *** jak kto chce to moge gościa pokazać palcem zza węgła. A co on tak dokładnie zbroił, bo nie znam szczegułów? Jest na dogo jakiś link o jego sprawie? Quote
Perfi Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 oooo ja mieszkam niedaleko chetnie obejrze pana :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 No to sobie "zostawił" jedengo szceniaczka C......., którą odebrała mu SdZ wraz z 7 szczeniakami, Ciekawe dlaczego mu zostawili jedno szczenię??? Toż to bez sensu. A w sumie C........ miała ich 9 z tego co wiem. Wątek jest na innych, trzeba poszukać. Makabreska. Quote
mar.gajko Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Lodigezja napisał(a):Ło Jeżu Drogi !!! To ja właśnie z nim rozmawiałam, z tym ......... Brrrr. Spotkałam go jak był z psami, trzema, w tym z małym brązowym szczeniakiem, którego chce oddać. Jak byś go spotkała jeszcze raz i dalej chciał oddac szczeniaka to go weź, powiedz, że właśnie sąsiad szuka, albo babcia, cokolwiek, ja go od ciebie wezmę... bo jak pomyślę sobie co go czeka... A jak tam M i B, dobrze wyglądają? To takie kochane suczki:-( aż żal doopę ściska, że są z tym psycholem. Quote
Lodigezja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Pieski wyglądają dobrze, mówił że wszystkie będzie musiał oddać, więc mogę go znaleźć i zabrać wszystkie psy tylko że trzeba to jakoś zorganizować, bo ja do domu ich nie wezmę mając dwa swoje na stanie w 37 mkw mieszkania. Chciałabyś je umieścić w hotelu u Pana ***? Ja dzisiaj tam pójdę i się za nim rozglądnę. Jak go spotkam to zagadam o zabraniu najpierw tego szczeniaka. Daj znać co wymyślisz w kwestii pozostałych psów. Quote
masienka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Lodigezja, poczytaj tutaj, najnowsze wiesci z rozprawy http://www.wkonskich.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=192 Quote
mar.gajko Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 Lodigezja napisał(a):Pieski wyglądają dobrze, mówił że wszystkie będzie musiał oddać, więc mogę go znaleźć i zabrać wszystkie psy tylko że trzeba to jakoś zorganizować, bo ja do domu ich nie wezmę mając dwa wyżły na stanie w 37 mkw mieszkania. Chciałabyś je umieścić w hotelu u Pana .........? Ja dzisiaj tam pójdę i się za nim rozglądnę. Jak go spotkam to zagadam o zabraniu najpierw tego szczeniaka. Daj znać co wymyślisz w kwestii pozostałych psów. No niestety najpierw na hotel, potem nowe domki. One są bardzo fajne, tylko M to mały brudas. Trzeba by sterylki porobić. Bądźmy w kontakcie. Jak go spotkasz to "polubcie się":diabloti: , a szczeniusia zabieraj natychmiast. Quote
Lodigezja Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Spoko, dam sobie radę sama, im mniej ludzi będzie się koło niego kręcić tym lepiej, żeby nie wzbudzic podejżeń :cool:. Już my się polubimy.... . :vamp: A kto odbierze ode mnie szczeniaczka jak już go zabiorę ? Margajko wyślij mi telefon do siebie na priva. Mision Impossible rozpoczęta .... :diabloti: :mad: Quote
Perfi Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 przepraszam za off ale jest taki piekny 2 letni wyzel w schronie jaki masz w av i jest taki kochany :( moze znasz kogos... ;) Quote
Lodigezja Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Ludki wszelakie biorące udział w tym forum ! Zwracam sie do was z prośbą: W sprawie misji wyciągnięcia pewnych psów od pewnych ludzi, zarządzam utajnienie sprawy, tzn, proszę nie używać imion owych psów czy owych ludzi, żadnych adresów i innych danych mogących mnie zdemaskować. Jeżeli zainteresowani serfując po dogomanii natrafią na naszą dykusję to cała akcja weźmie w łeb. Z tego względu Margajku i inni wygwaizdkujcie w swoich postach imiona psów ktore staramy sie wydobyć. Over :lol: P.S. na razie kręce się po okolicy ale psiów nie widziałam Quote
Lodigezja Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Perfi, a wyżła umieść na forum www.wyzel.forall.pl, tam niejaka Tanitka zajmuje się adopcjami wyżłów. Jest niezwykle zasłużona w tej kwestii. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.