Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 21.08.2020 o 22:34, elik napisał:

Nie pamiętam z którego to bazarku, ale to chyba z tego, z którego wcześniej przesłałam większą kwotę. Te 30 zeta to z e spóźnionych opłat.

EDIT

Już wiem  :)
To jest 30,00 zł z bazarku majowo-czerwcowego (dlatego nie pamiętałam), z którego część była dla Fundacji ZEA. 16.07. przelałam 150 zeta.
Jedna wpłata wpłynęła dużo po terminie, już po rozliczeniu i przesłaniu kasy psiakom - 25,00 zł i ja pomyliłam się i serduszko od naszej kochanej Haveneczki policzyłam tak jak deklarowała 15 zł, a wpłaciła 20 zł.

25 + 5 = 30 zeta  i tyle wpłaciłam 11.08. na konto Fundacji.

Bardzo proszę potwierdź tutaj

Eluś, przepraszam, już biegnę potwierdzić.

Posted
Dnia 24.08.2020 o 14:56, Murka napisał:

Powieję trochę lepszą atmosferą: to zamojska Frajda adoptowana od nas 9 lat temu, jak widać nadal ma się świetnie:)

bdca5c5e9442263fgen.jpg

Pysio troszkę starszy, ale kochany jak dawniej. Frajda to ta suczka, którą pierwszy DS wywiozł poza Lublin i zgłosił nam, że sunia uciekła. Szukaliśmy ją 2 tyg. była nawet wyznaczona nagroda; to było w lecie, bo pamiętam te letnie burze i ze tak bardzo martwiliśmy się o sunię...

Ile to już lat, chyba 9...

Cieszę się, że ten kolejny dom okazał się już taki na zawsze. 

  • Like 1
Posted

Szczeniaki walczą, dzisiaj po nocy w najgorszym stanie ten biały kudłaty, całą noc wymiotował:(

 Test  wciąż ujemny, Gosia mówi, że to nie parwo, dzisiaj miał mieć robione USg....

Nie wiem już, co dalej, naprawdę:(.

Jest zbiórka na Ratujemy Zwierzaki, bardzo wszystkich proszę o udostępnianie, zwłaszcza fejsbukowe Cioteczki

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/choreszczeniaki

 

Posted
7 godzin temu, Bogusik napisał:

Niestety ale otrzymałam od Martuni bardzo smutną wiadomość :(

Umarł ten szczeniak, który wczoraj miał kryzys :(ten z białą główką :(

Bidny maluszek....:( [*]

O matko ;-( Kolejny biedak nie doczeka lepszego życia..

Posted
10 godzin temu, agat21 napisał:

Co u szczeniorków? Zakładam, że brak wieści to dobre wieści.

Niestety, w tym przypadku to tak nie działa:(.

Szczeniaki odchodzą po kolei; dzisiaj kolejny w DT,  w klinice są 3 w stanie krytycznym, po południu TZ dzwonił do Izy, u której jest jeden z Dt i okazało się, że odszedł kolejny.beksa_V6_orig.gif

Zaraził się też raz zaszczepiony szczeniak poznański i dzisiaj  nie ma i jego. 

Już nie mam jak płakać;  nawet nie chcę myśleć co przeżywa Goga i dziewczyny z DT, maluchy odchodzą na ich rękach.beksa_V6_orig.gif

2 szczeniaki miały już domy, miały zostać w domach tymczasowych, tam jest rozpacz

Chwilami wydaje mi się, że to zły sen, ale niestety - parwo nie odpuszcza i nic nie można zrobić.beksa_V6_orig.gif

Weci przez moment podejrzewali jakąs inną chorobę, bo to prawe niewiarygodne, że po takim czasie zaczynały się objawy, ale to jednak parwo, najgorsze z możliwych.

Szczeniaki z pola miały też kokcydiozę

Nie im co przyniesie jutro, boję się, ze stracimy je wszystkiebeksa_V6_orig.gif

SAVE_20200828_220426.jpg

SAVE_20200828_220431.jpg

Posted

O mój Boże... serce pęka na samą myśl... niewyobrażalne cierpienie i dramat dla DT, dla Ciebie Tolu i dla szczeniąt. Ile psiaków żyje? :( Nie jestem w stanie się już połapać...

Posted

Napiszę i tutaj. Mam do oddania drapak - niestety we Wrocławiu, bez możliwości wysyłki. Jeżeli znacie kocie DT, któremu mógłby się ten drapak przydać (jest zniszczony, ale mimo to dość atrakcyjny) to dajcie znać. Oddaję go za darmo, byleby tylko w ręce sprawdzonego domu tymczasowego, który pomaga naprawdę.

EDIT: Zarezerwowany.

 

Posted

Straszne. Brak słów. Chyba wirus zmutował , bo nawet surowica nie pomogła.

Wyobrażam sobie co przeżywają opiekunowie no i weci , dla których jest to porażka zawodowa.

Też się pogubiłam w liczbie jeszcze żyjących maluchów.

Miałam wielkie szczęście , że udało mi się uratować sunię w DT.

Posted

Brak słów aby wyrazić to, co przynosi każda zła i smutna wiadomość o szczeniaczkach :(

Jeszcze może rok wstecz nie było aż takiej obawy w ich ratowaniu i umieszczaniu w DT.Na dzień dzisiejszy parwo osiągnęło dużo szerszy zasięg swojego działania i zamyka tym samym drogę DT w przyjmowaniu kolejnych szczeniaków w potrzebie.Nie mówiąc już o dezynfekcji i to porządnej po chorym szczeniaku oraz 6 miesięcznej kwarantannie.Koszty leczenia sięgną niemalże zenitu bez względu na to ile odejdzie i czy jakiś przeżyje. Ale co zrobić gdy bezdomny miot zostanie zgłoszony Fundacji czy działającym w danej miejscowości wolontariuszom?  Zostawić te bezbronne maluszki tam gdzie są i skazać na śmierć w męczarniach, bez pomocy? Bardzo trudna i patowa sytuacja,na którą ciężko znaleźć jakiś naprawdę mądry i racjonalny pomysł aby to rozwiązać :( Za moment może być kolejny telefon o kolejnych porzuconych szczeniakach i co wtedy zrobić? W jaki sposób im pomóc?...:(:(:(

Zakażone parwo szczenięta  wiózł p.Artur z fb i jego auto też powinno być porządnie zdezynfekowane kilkakrotnie i na pewno nie powinien przewozić przez jakiś czas szczeniaków bez szczepień.Nie wiem czy to zastosował  bo podałam kontakt Martuni.Tak jak nas dopadła pandemia i mamy różne obostrzenia dotyczące zapobiegania rozprzestrzeżania się wirusa,to tak samo powinno dotyczyć wszystkich miejsc,z którymi zakażone szczeniaki miały styczność.Bez tego ta choroba będzie nadal sobie wolno działać i przynosić kolejne ofiary....:(

  • Like 4
  • Upvote 1
Posted
8 godzin temu, Bogusik napisał:

Brak słów aby wyrazić to, co przynosi każda zła i smutna wiadomość o szczeniaczkach :(

Jeszcze może rok wstecz nie było aż takiej obawy w ich ratowaniu i umieszczaniu w DT.Na dzień dzisiejszy parwo osiągnęło dużo szerszy zasięg swojego działania i zamyka tym samym drogę DT w przyjmowaniu kolejnych szczeniaków w potrzebie.Nie mówiąc już o dezynfekcji i to porządnej po chorym szczeniaku oraz 6 miesięcznej kwarantannie.Koszty leczenia sięgną niemalże zenitu bez względu na to ile odejdzie i czy jakiś przeżyje. Ale co zrobić gdy bezdomny miot zostanie zgłoszony Fundacji czy działającym w danej miejscowości wolontariuszom?  Zostawić te bezbronne maluszki tam gdzie są i skazać na śmierć w męczarniach, bez pomocy? Bardzo trudna i patowa sytuacja,na którą ciężko znaleźć jakiś naprawdę mądry i racjonalny pomysł aby to rozwiązać :( Za moment może być kolejny telefon o kolejnych porzuconych szczeniakach i co wtedy zrobić? W jaki sposób im pomóc?...:(:(:(

Zakażone parwo szczenięta  wiózł p.Artur z fb i jego auto też powinno być porządnie zdezynfekowane kilkakrotnie i na pewno nie powinien przewozić przez jakiś czas szczeniaków bez szczepień. Nie wiem czy to zastosował  bo podałam kontakt Martuni.Tak jak nas dopadła pandemia i mamy różne obostrzenia dotyczące zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa,to tak samo powinno dotyczyć wszystkich miejsc, z którymi zakażone szczeniaki miały styczność. Bez tego ta choroba będzie nadal sobie wolno działać i przynosić kolejne ofiary....:(

Dokładnie tak. Nic ująć, nic dodać  :(   To przerażająca wizja  :( A wszystko pewnie między innymi dlatego, że nie ma u nas szczepionki i trzeba ją sprowadzać, co wydłuża czas oczekiwania na pomoc i często czyni ją już nieskuteczną :(  To straszne, że karencja trwa aż pół roku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...