Gabi79 Posted June 19, 2020 Posted June 19, 2020 U nas w Dąbrowie przy jeziorze Pogoria AgusiaP przez kilka lat dokarmiała koty. Na początku było ich kilkanaście, teraz zostały 2. Jedna z dorosłych dzikich kotek wzięła do domu teściowa Agi. To był totalny dzikus, a z czasem z czasem zmieniła się w mega przytulanka. Nie wiem ile to trwało, tzn. ta przemiana. Quote
Jaaga Posted June 19, 2020 Posted June 19, 2020 Gdybym znała przyjazne kotom miejsce rzeczywiste, a nie "wygdybane", to z wielką ochota dałabym tam tą kotkę. Nie chcecie nawet wiedziec, jak ją nazywam ;) Zazwyczaj jest to Wścieklica-kurwica. To samo mówi o jej cechach charakteru. Bardzo chciałabym, żeby mogła bytować w bezpiecznym miejscu i jeśli ktoś wie o jakimś konkretnym, to prosze o info, bo podrzucenie jej do elik, jako tu wymienionej, nie wydaje mi się w porzadku (wobec Eli oczywiście, bo kotce byłoby pewnie super). Z nią jest ten problem, że domaga się od człowieka jedzenia i tego lepszego. Stoi i złości się do czasu, aż je dostanie. przy feromonach korzysta ładnie z kuwety, nie skacze po oknach, nie próbuje się wydostać. idealny byłby dom niewychodzący bez psów, tylko skąd go wziąć? Quote
Tianku Posted June 19, 2020 Posted June 19, 2020 A ona jest ogłaszana? Nigdy nie wiadomo czy ktoś się nie znajdzie kto chciałby pomóc.. Quote
seramarias Posted June 19, 2020 Posted June 19, 2020 23 minuty temu, Jaaga napisał: Gdybym znała przyjazne kotom miejsce rzeczywiste, a nie "wygdybane", to z wielką ochota dałabym tam tą kotkę. Nie chcecie nawet wiedziec, jak ją nazywam ;) Zazwyczaj jest to Wścieklica-kurwica. To samo mówi o jej cechach charakteru. Bardzo chciałabym, żeby mogła bytować w bezpiecznym miejscu i jeśli ktoś wie o jakimś konkretnym, to prosze o info, bo podrzucenie jej do elik, jako tu wymienionej, nie wydaje mi się w porzadku (wobec Eli oczywiście, bo kotce byłoby pewnie super). Z nią jest ten problem, że domaga się od człowieka jedzenia i tego lepszego. Stoi i złości się do czasu, aż je dostanie. przy feromonach korzysta ładnie z kuwety, nie skacze po oknach, nie próbuje się wydostać. idealny byłby dom niewychodzący bez psów, tylko skąd go wziąć? Jaaga może warto kotkę zaprezentować na forum miau ? Dziewczyny mają dużą wiedzę o kotach, może wspólnie udałoby się znaleźć jakieś rozwiązanie. Quote
Tola Posted June 20, 2020 Author Posted June 20, 2020 Dnia 19.06.2020 o 15:17, Poker napisał: Może jakieś ogródku działkowe? Dnia 19.06.2020 o 15:53, Marysia R. napisał: Też pomyślałam o działkach, gdzie ktoś albo mieszka na stałe albo tak jak elik u siebie dba, o okoliczne koty. Albo jakimś przyjazne kotom osiedlu, gdzie są karmicieli, pootwierane okienka piwniczne itd. Dnia 19.06.2020 o 16:03, Gabi79 napisał: No właśnie, niestety jest wiele potworów trujących koty. Szkoda mi bardzo tej kosteczki. Życie wolno żyjących kotów jest zazwyczaj krótkie i "bogate" w ból i cierpienie. Dnia 19.06.2020 o 16:58, elik napisał: To byłoby dobre rozwiązanie, ale może się zdarzyć, że zasiedziałe koty nie przyjmą jej do rodziny. Moje pilnie strzegą swojego terenu. Dopiero jak któregoś braknie, uzupełnia się stado. Ja mam z działkowymi kotami bardzo smutne wspomnienia; może nie wszędzie tak jest, ale u nas w Zamościu nie mają lekko. My też mamy działkę i jeszcze parę lat temu dokarmialiśmy te "nasze" dzikie koty, w miarę możliwości sterylizowaliśmy. Nigdy nie było to akceptowane przez sąsiadów i tzw zarządy, najpierw było zwracanie uwagi, potem oficjalny zakaz dokarmiania kotów na działkach. TZ próbował walczyć z taką bezdusznością, były pisma, ale niewiele to dało. Wreszcie koty zniknęły i od 3 lat nie ma ani jednego. Podobnie jest w Wałbrzychu, bo mam tam rodzinę, która przez ponad 20 lat pomagała działkowym kotom. Będę myślała co jeszcze można zrobić, pogadam z Jagną. Dziękuje wszystkim za troskę i rady, jestem bardzo wdzięczna, bo co dwie głowy... Jak uporam się chociaż trochę z właśnie rozpoczętym remontem, dokładniej się zastanowię, co dalej. Quote
Tola Posted June 20, 2020 Author Posted June 20, 2020 Mam bardzo dobrą wiadomość - koteczka Blue, którą nam podrzucono i która jest teraz w hoteliku u szafirki, ma już dom - zostaje u Hani i Piotra:). To chyba przeznaczenie, że tak to się wszystko potoczyło, ta propozycja Hani, potem znalazł się transport.. Bardzo się cieszę, bo koteczka ma wspaniały charakter, to taka dobrotka i dobrze, ze nie musi po raz kolejny zmieniać miejsca:). Bardzo dziękuję szafirkom za całość 7 1 Quote
Tola Posted June 20, 2020 Author Posted June 20, 2020 No i kolejna radosna informacja - kudłacz już poza schroniskiem, dostałam od Agnieszki pierwsze zdjęcie tuż po przyjeżdzie . Zmęczony, sierść w opłakanym stanie, ale teraz będzie już tylko lepiej. Gotowy do drogi po nowe życie 3 Quote
Tola Posted June 20, 2020 Author Posted June 20, 2020 I jeszcze ostatnie zdjęcie Freda vel Maxa, też zabrany przez Agnieszkę z zamojskiego schronu. Domu nadal nie ma, ale Max o tym nie wiem i ciszy się życiem szczęśliwego psa:). Mordka coraz bardziej siwa, chore stawy; lata lecą... 2 Quote
Tianku Posted June 20, 2020 Posted June 20, 2020 Zabrakło serduszek :( fajnie ze tyle dobrych wieści 1 Quote
Havanka Posted June 20, 2020 Posted June 20, 2020 Wspaniałe wieści na dobranoc ! Najbardziej cieszę się z tego, ze kolejny pies opuścił schron. A kotka Blue miała ogromne szczęście i niech ją nigdy nie opuszcza. 1 Quote
Jaaga Posted June 21, 2020 Posted June 21, 2020 Dnia 19.06.2020 o 18:31, seramarias napisał: Jaaga może warto kotkę zaprezentować na forum miau ? Dziewczyny mają dużą wiedzę o kotach, może wspólnie udałoby się znaleźć jakieś rozwiązanie. Mozesz ją tam pokazac i prowadzić wątek? jesli tak, to przesłałabym Ci zdjecia. Ja nie mam już na to czasu, mam za duzo do ogarnięcia. Na Miau, tak jak tu, trzeba bywac, pisac i utrzymywac wątek. Kotka przyjechała do nas, bo nie było w Zamościu innej opcji, a dług za jej pobyt w lecznicy gigantycznie rósł. Ona może sobie mieszkac w domu, bo ogarnia kuwete i już nie chce uciekać, tylko bez psów, których obnecność nadal ją stresuje. Z doswiadczenia wiem, że bezdotykowego kota nawet na dokocenie nikt nie chce z normalnych ogłoszen. tu jeszcze jest kwestia, ze ona nie przepada za innymi kotami. Moje dwie nic sobie nie robią z jej syczenia i warczenia, ale jak ktoś mam jednego kota, który nie przywykł do takiego traktowania, to byłby problem. Jej nie da się dotknąć, zbliżyc się bezpośrednio nawet, nie mówiąc o zapakowaniu np. do transporterka.Nie jest to kot do zwykłej adopcji. 1 Quote
seramarias Posted June 21, 2020 Posted June 21, 2020 2 godziny temu, Jaaga napisał: Mozesz ją tam pokazac i prowadzić wątek? jesli tak, to przesłałabym Ci zdjecia. Ja nie mam już na to czasu, mam za duzo do ogarnięcia. Na Miau, tak jak tu, trzeba bywac, pisac i utrzymywac wątek. Kotka przyjechała do nas, bo nie było w Zamościu innej opcji, a dług za jej pobyt w lecznicy gigantycznie rósł. Ona może sobie mieszkac w domu, bo ogarnia kuwete i już nie chce uciekać, tylko bez psów, których obnecność nadal ją stresuje. Z doswiadczenia wiem, że bezdotykowego kota nawet na dokocenie nikt nie chce z normalnych ogłoszen. tu jeszcze jest kwestia, ze ona nie przepada za innymi kotami. Moje dwie nic sobie nie robią z jej syczenia i warczenia, ale jak ktoś mam jednego kota, który nie przywykł do takiego traktowania, to byłby problem. Jej nie da się dotknąć, zbliżyc się bezpośrednio nawet, nie mówiąc o zapakowaniu np. do transporterka.Nie jest to kot do zwykłej adopcji. Z założeniem wątku nie byłoby problemu, gorzej z prowadzeniem :/ Od poniedziałku nie będę dostępna przez prawie 2 tygodnie. Pewnie dziewczyny miałyby sporo pytań więc byłabym pośrednikiem między Tobą a miau nie wiem czy to w praktyce by się sprawdzało :/ 1 Quote
Tola Posted June 24, 2020 Author Posted June 24, 2020 Dnia 21.06.2020 o 10:52, Jaaga napisał: Mozesz ją tam pokazac i prowadzić wątek? jesli tak, to przesłałabym Ci zdjecia. Ja nie mam już na to czasu, mam za duzo do ogarnięcia. Na Miau, tak jak tu, trzeba bywac, pisac i utrzymywac wątek. Kotka przyjechała do nas, bo nie było w Zamościu innej opcji, a dług za jej pobyt w lecznicy gigantycznie rósł. Ona może sobie mieszkac w domu, bo ogarnia kuwete i już nie chce uciekać, tylko bez psów, których obnecność nadal ją stresuje. Z doswiadczenia wiem, że bezdotykowego kota nawet na dokocenie nikt nie chce z normalnych ogłoszen. tu jeszcze jest kwestia, ze ona nie przepada za innymi kotami. Moje dwie nic sobie nie robią z jej syczenia i warczenia, ale jak ktoś mam jednego kota, który nie przywykł do takiego traktowania, to byłby problem. Jej nie da się dotknąć, zbliżyc się bezpośrednio nawet, nie mówiąc o zapakowaniu np. do transporterka.Nie jest to kot do zwykłej adopcji. Dnia 21.06.2020 o 13:30, seramarias napisał: Z założeniem wątku nie byłoby problemu, gorzej z prowadzeniem :/ Od poniedziałku nie będę dostępna przez prawie 2 tygodnie. Pewnie dziewczyny miałyby sporo pytań więc byłabym pośrednikiem między Tobą a miau nie wiem czy to w praktyce by się sprawdzało :/ Ja niestety nie pomogę, nie dam rady ze względu na remont; uciekłam na wieś, a tam najczęściej jestem poza zasięgiem. Dzisiaj wpadłam do Zamościa i korzystam z laptopa córci. Jestem Wam wdzięczna za zainteresowanie tematem koci , dziękuję bardzo - to duże wsparcie. Quote
Tola Posted June 25, 2020 Author Posted June 25, 2020 Bardzo potrzebny transport do Krakowa dla malutkiej koteczki Lusi, może ktoś coś? Quote
elik Posted June 26, 2020 Posted June 26, 2020 22 godziny temu, Tola napisał: Bardzo potrzebny transport do Krakowa dla malutkiej koteczki Lusi, może ktoś coś? Przykro mi w tym nie mogę pomóc :( Przelałam na konto Fundacji ZEA 261,50 zł - część niewykorzyustanych środków Benia, który ma już swój super DS. Bardzo proszę Martusiu o potwierdzenie na wątku Binia, gdy kwota ta znajdzie się na koncie Fundacji. Quote
Tyśka) Posted June 26, 2020 Posted June 26, 2020 Dnia 2.06.2020 o 20:29, Tyś(ka) napisał: Przepraszam, że tutaj... ale nie wiem gdzie pisać, a znalazłam taki post na fejsbuku: "Podejrzewam że został porzucony, nie jestem w stanie stwierdzić czy jest to piesek czy suczka, nie daje się złapać, jeżdżę do niego i karmie go, kontaktowałam się z weterynarzem , panie pomogą mi go złapać i jeśli jest to suczka zostanie wysterylizowana,wygląda na starszego pieska, szukam kogoś kto chciałby go przygarnąć żeby nie trafił do schroniska jeśli ktoś byłby zainteresowany piesek zostanie doprowadzony do ładu. proszę o udostępnienie" Suczka/pies jest podobno wielkości pekińczyka. Momoty Górne k/Janowa. - czy w okolicach Janowa jest ktoś z klatką-łapką? Ktoś coś kojarzy? Sunia już grzeje poopinkę w DS :) Osoba, która ją znalazła tak długo ją karmiła aż złapała... i wzięła na DT. No i domek znalazł się raz-dwa, maleńka pojechała w tym tygodniu do siebie. 7 1 Quote
Bogusik Posted June 27, 2020 Posted June 27, 2020 Wczoraj Tola zapytała mnie czy nie mogłybyśmy pomóc małej suni i jej córeczce.W ich sprawie dzwoniła Pani z pod zamojskiej wsi,że się błąkały i je dokarmia, ale zatrzymać u siebie na dłużej nie może.Oczywiście po ustaleniu z Anulą chcemy im pomóc tym bardziej,że Muki za kilka dni jedzie do Ds.Zadzwoniłam do Murki i zapytałam czy mogłaby już przyjąć sunie, ponieważ za kilka dni może być za późno. Ktoś ją może zabrać, skoro biega po wsi i dalej rozmnażać.Kasia się zgodziła i w poniedziałek ok południa pojedzie po obie sunie.Jutro Pani,która dokarmia ma je u siebie przechować do czasu odbioru.Mamy nadzieję,że wszystko pójdzie dobrze i wszystko pójdzie zgodnie z planem.Jutro Anula założy dziewczynkom wątek Martunia jest na wsi i ma problemy z internetem dlatego poprosiła mnie o napisanie i wstawienie zdjęć To mama: I jej córeczka: 2 Quote
Tyśka) Posted June 27, 2020 Posted June 27, 2020 Przepiękne obie! jak dobrze, że napotkały na swojej drodze wrażliwych Ludzi. Anula, Bogusik :) <3 1 2 Quote
elik Posted June 27, 2020 Posted June 27, 2020 Są śliczne i wspaniale Boguniu, że podjęłyście się z Anią zaopiekować się suniami. Na dobry początek dam od mojej znajomej Agnieszki 40,00 zł. Oby wszystko dobrze się ułożyło i sunie szczęśliwie dojechały do Murki. 1 2 Quote
Anula Posted June 27, 2020 Posted June 27, 2020 33 minuty temu, Tyś(ka) napisał: Przepiękne obie! jak dobrze, że napotkały na swojej drodze wrażliwych Ludzi. Anula, Bogusik :) <3 Tak,cudne są,oby tylko były zdrowe. 20 minut temu, elik napisał: Są śliczne i wspaniale Boguniu, że podjęłyście się z Anią zaopiekować się suniami. Na dobry początek dam od mojej znajomej Agnieszki 40,00 zł. Oby wszystko dobrze się ułożyło i sunie szczęśliwie dojechały do Murki. Już sunieczkom założyłam wątek,zapraszamy. https://www.dogomania.com/forum/topic/352135-mama-hopi-z-córeczką-holką-czekają-na-pomoc/ Bardzo dziękuję także za pomoc.Czy mam podesłać dane? Quote
elik Posted June 27, 2020 Posted June 27, 2020 35 minut temu, Anula napisał: Bardzo dziękuję także za pomoc.Czy mam podesłać dane? Tak, bardzo proszę :) Quote
Tyśka) Posted July 8, 2020 Posted July 8, 2020 edit. Post został usunięty przez znalazcę szczeniąt :( Quote
Jo37 Posted July 8, 2020 Posted July 8, 2020 2 godziny temu, Tyś(ka) napisał: Kopiuję treść z postu na FB, <TUTAJ LINK> "Uwaga! W dniu 7/07/2020r. znaleziono 2 suczki w okolicy Szczebrzeszyna koło godziny 19:30. Psy znalezione w trawie przy ulicy, bez obroży. Proszę o pilny kontakt, jeśli ktoś je kojarzy lub byłby zainteresowany przygarnięciem. (Jesteśmy tu na wakacjach i nie wiemy do kogo najlepiej zgłosić się o pomoc)." Marta ma teraz ograniczony dostęp do netu. Śliczne szczeniorki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.