Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
25 minut temu, elik napisał:

Tu proszę potwierdź kwotę 261,50 zł.

Wątek Binia

Zrobione:)

21 minut temu, elik napisał:

Znowu są problemy z wstawieniem linku do postu. Już 4-ty raz piszę i coś zmieniam, a ciągle nie udaje się wysłać obu linków w jednym poście.

Tu proszę potwierdź kwotę 150,00 zł

Wiem, mam właśnie ten sam problem, teraz na zamojskim pisałam parę razy i nic:(

Posted
2 minuty temu, Tola napisał:

Zrobione:)

Wiem, mam właśnie ten sam problem, teraz na zamojskim pisałam parę razy i nic:(

Czy oni muszą tak ciągle grzebać w tym serwerze?

Bardzo dziękuję za potwierdzenia  :)

Posted

Mój psi podopieczny znalazł domek, więc będę organizować transport na trasie Krasnystaw -> Wrocław. To kawał drogi, nie wykluczam transportu łączonego, czyli Krasnystaw -> Łódź -> Wrocław. Czy nikt nie potrzebuje transportu na tej trasie?

Posted
Dnia 22.07.2020 o 07:54, Tyś(ka) napisał:

Mój psi podopieczny znalazł domek, więc będę organizować transport na trasie Krasnystaw -> Wrocław. To kawał drogi, nie wykluczam transportu łączonego, czyli Krasnystaw -> Łódź -> Wrocław. Czy nikt nie potrzebuje transportu na tej trasie?

Na razie nic się nie szykuje, Hania nadal nie przyjmuje psiaków.

W niedzielę podjadę prawdopodobnie do schroniska, zobaczymy...

Teraz próbujemy ogarnąć dwie bezdomne suczki i ich 7 szczeniaków, na razie maluchy będą odrobaczane i odpchlane, bo jest strasznie:(.

Co dalej - nie wiemy, oczywiście brak miejsca, gdzie można je zabrać:(.

Posted

Proszę o radę. Na tym forum nie bardzo umiem się poruszać, na facebooka mam alergię i praktycznie tam nie zaglądam. U mnie w bloku jest kot, którego właściciele chyba wyjechali. Ten kot jest już w podeszłym wieku, zawsze był to kot wychodzący, ale wracał zawsze do domu, był wpuszczany. Teraz od blisko 3 tygodni tam w mieszkaniu nikogo nie ma. Dokarmiam kota, sąsiadka też. Także głodny nie jest, wodę ma. Ale on chce na klatkę schodowa, patrzy na drzwi mieszkania. Niektórzy sąsiedzi patrzą krzywo, boję się, że wnerwią się na dokarmianie, tym bardziej jak zobaczą, że do karmy kotka przychodzi też jeż. Mnie tam jeżyk nie przeszkadza, też żywa istotka, choć czy kocia karma dla jeża?

Nie mogę przygarnąć kota, mój pies jak go widzi, to chce go zjeść. Warczy, ogólnie nie akceptuje. Naprawdę nie wiem, co się z sąsiadami, nie utrzymywałam z nimi znajomości, kontaktów.

Szkoda kota staruszka, choć to kot włóczykij to domu wracał, teraz też cały czas przy bloku nie siedzi, tylko włóczy się. Ale zawsze wraca, do domu chce wejść.

Posted
Dnia 24.07.2020 o 21:46, Shirayuki napisał:

Proszę o radę. Na tym forum nie bardzo umiem się poruszać, na facebooka mam alergię i praktycznie tam nie zaglądam. U mnie w bloku jest kot, którego właściciele chyba wyjechali. Ten kot jest już w podeszłym wieku, zawsze był to kot wychodzący, ale wracał zawsze do domu, był wpuszczany. Teraz od blisko 3 tygodni tam w mieszkaniu nikogo nie ma. Dokarmiam kota, sąsiadka też. Także głodny nie jest, wodę ma. Ale on chce na klatkę schodowa, patrzy na drzwi mieszkania. Niektórzy sąsiedzi patrzą krzywo, boję się, że wnerwią się na dokarmianie, tym bardziej jak zobaczą, że do karmy kotka przychodzi też jeż. Mnie tam jeżyk nie przeszkadza, też żywa istotka, choć czy kocia karma dla jeża?

Nie mogę przygarnąć kota, mój pies jak go widzi, to chce go zjeść. Warczy, ogólnie nie akceptuje. Naprawdę nie wiem, co się z sąsiadami, nie utrzymywałam z nimi znajomości, kontaktów.

Szkoda kota staruszka, choć to kot włóczykij to domu wracał, teraz też cały czas przy bloku nie siedzi, tylko włóczy się. Ale zawsze wraca, do domu chce wejść.

A gdzie to się dzieje?

Posted

Maleńka długowłosa suczka, krótkie łapinki, drobniutka, w książeczce wpisany wiek ok. 2 lat.

Łagodna;  postawiona na łapki uciekała do budynku, nie zdążyłam zrobić innych zdjęć

IMGP1724.JPG

IMGP1725.JPG

IMGP1726.JPG

 

IMGP1733.JPG

IMGP1752.JPG

Posted

Maleńki piesek, obecnie chyba   najmniejszy wśrod samców. Cały czas mnie obszczekiwał , jak probowałm podejść bliżej do siatki, to uciekał. Nie da do siebie podejść, capnał pracownika przy próbie pogłaskania.

Jak on sobie da tam radę w boksie z tak duzymi psami:(

IMGP1778.JPG

IMGP1780.JPG

IMGP1782.JPG

IMGP1783.JPG

IMGP1788.JPG

Posted

Tylko tak zastanawiam się, dlaczego wolontariuszki i tej suczki nie wzięły pod opiekę, albo chociaż  do odzielnego boksu:(.

Ona nie ma szans na adopcję, bo chyba sama nie wyjdzie z tego kąta:(

Tam sporo takich niewidoczych:(

IMGP1762.JPG

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...