Tyśka) Posted February 20, 2020 Posted February 20, 2020 Dnia 11.02.2020 o 06:49, Tianku napisał: Nie umiem wkleic z telefonu nie wiem czy sie otworzy link.. https://m.facebook.com/andrzej.jarosz.7503/posts/pcb.882462988850639/?photo_id=882462175517387&mds=%2Fphotos%2Fviewer%2F%3Fphotoset_token%3Dpcb.882462988850639%26photo%3D882462175517387%26profileid%3D100007555932625%26source%3D49%26refid%3D17%26_ft_%3Dmf_story_key.882462988850639%3Atop_level_post_id.882462988850639%3Atl_objid.882462988850639%3Acontent_owner_id_new.100012608384428%3Athrowback_story_fbid.882462988850639%3Aphoto_attachments_list.[882462175517387%2C882462295517375%2C882462545517350%2C882462918850646]%3Astory_location.4%3Astory_attachment_style.album%3Athid.100012608384428%3A306061129499414%3A2%3A0%3A1583049599%3A1492133857255398223%26__tn__%3DEH-R%26cached_data%3Dfalse%26ftid%3D&mdp=1&mdf=1 4 Mlode suczki malinois znowu wywalone w okollicach masakra :( Sunie są zabezpieczone na szczęście i to w dodatku przez osoby świadome potrzeb rasy. Kopiuję post Foondacji Felis: <<POST NA FEJSBUKU>> "Oto sunie w typie owczarka belgijskiego zabrane tydzień temu z lasu. Przeczytajcie co pisze o nich opiekunka z kliniki: <<Wszystkie cztery dziewuchy są jeszcze nieco wystraszone, jednak pomimo tego ciągnie je do człowieka. Wychodzą na spacery na smyczy, chcą biegać i szaleć, mają totalną korbę we łbie. Staramy się pracować nad zaufaniem do człowieka, uczymy się nieco wyciszać i skupiać na spacerze, pokazać, że można w spokoju pozwiedzać świat zamiast podskakiwać ze strachu przy każdym dźwięku i nagłym ruchu. Coraz łatwiej przychodzi im załatwianie potrzeb na dworze (głównie w zewnętrzym kojcu, ale to już postęp - coraz radziej zdarza się "wpadka" w wewnętrzym boksie). Mamba - pręgowana akrobatka, w boksie potrafi wspinać się po kratach - co jest dość istotną informacją dla przyszłego opiekuna. Malwa - najbardziej zbliżona wyglądem do czystego belga, stawia uszy na każdy najmniejszy dźwięk jak chyba każdy owczarek. Mafia - największa wariatka-pręguska, ale też najśmielsza i najchętniej współpracująca z całej czwórki. Najłatwiej też przychodzi jej załatwianie potrzeb fizjologicznych na smyczy. Maggie - najchudsza, najbardziej lękliwa, ale potrzeba obcowania z ludźmi jest bardzo silna. Potrafi odskoczyć ze strachem, a zaraz potem wepchnąć człowiekowi głowę pod pachę. Osoby myślące o adopcji muszą być świadome, że tym psom nie wystarczy bezcelowe bieganie po podwórku przez kilka godzin. Poza zmęczeniem fizycznym trzeba im zapewnić pracę umysłową. Jeśli nie będą tego miały na codzień - wlezą człowiekowi na głowę i będą nie do opanowania. Dziewczyny są naprawdę pojętne, trzeba im tylko czasu i chęci.>> Zapraszam osoby zainteresowane adopcją o kontakt telefoniczny" MAFIA MAGGIE MALWA MAMBA Pozwoliłam sobie tutaj wstawić aktualizację, bo kilka osób sytuację suniek skomentowało. 1 Quote
Sowa Posted February 21, 2020 Posted February 21, 2020 No to są pod dobrą opieką. Na pewno ktoś w okolicy eksperymentuje z "hodowlą" belgo-holendro-owczarków. I wywala te niesprzedane szczeniaki. Quote
Tola Posted February 24, 2020 Author Posted February 24, 2020 Cieszę się, że siostry już bezpieczne, może uda się znalezc dobre domy. Quote
Tola Posted February 24, 2020 Author Posted February 24, 2020 W sprawie zamojskich kociaków coś drgnęło:) O Bruneta starają się dwie rodziny z Warszawy, jedna wizyta jest w czwartek; druga w sobotę i zobaczymy, może jedną z tych rodzin uda się namówić na Mamrota... Na obie wizyty jedzie Jo37, jestem bardzo wdzięczna O długowłosego Duszka i Dusię jest mnóstwo zapytań; wczoraj kasowałam ilość wyświetleń i było ponad 500, dzisiaj znowu jest tyle samo. Ale większość osób jest zainteresowanych adopcją jednego kociaka, a reszta nie nadaje się na dalsze rozmowy. Jednak i tutaj zaświeciło słońce - jest rodzina z Warszawy chętna dać dom i Duszkowi i Duszce, zobaczymy co pokaże wizyta, prosimy o kciuki ;) 2 1 Quote
Tola Posted February 24, 2020 Author Posted February 24, 2020 Poszukuje transportu do Krakowa dla kotki Grafitki, może ktoś coś... Quote
elik Posted February 24, 2020 Posted February 24, 2020 1 godzinę temu, Tola napisał: Jednak i tutaj zaświeciło słońce - jest rodzina z Warszawy chętna dać dom i Duszkowi i Duszce, zobaczymy co pokaże wizyta, prosimy o kciuki ;) Byłoby wspaniale. Oby się udało :) 1 Quote
Jaaga Posted February 25, 2020 Posted February 25, 2020 Dnia 17.02.2020 o 20:22, Tola napisał: Pięknie dziękuje wszystkim dogomaniaczkom, które pomagają ZEA poprzez zakupy na FAniMani:) http://fanimani-video.s3.amazonaws.com/22965/kupujesz-w-internecie.mp4 Tolu, jak to jest z tymi darowiznami? Stan konta na wasza fundację mam ponad stówke, ale wiekszosć długi czas ma status "oczekująca', częsć "gotowa do wypłaty", a ani jedna wyplacona? Jeszcze zadzwoń, co ze szczepieniem kici, o którym ostatnio Ci pisałam? Doszły wyniki od Grace juz po jej śmierci, nie miała białaczki, fip i Fiv. To marskość wątroby i guzki na watrobie. Jej smierć mimo, że miała ponad 13 lat mną wstrząsnęła. Brak jej na każdym kroku :( jesli Wasza kicia ma przyjechać, to załozyłabym jej wątek. Znowu mamy w stodole chyba podrzuconego kolejnego kota. Wygląda na młodziutkiego, i niestety mało samczo. na razie dokarmiam. Płacze, jak odzywam się do niego, ale nie daje złapac. Mam nadzieje, że to jednak kocurek i nie będe miała stadka maluchów. To trzeci kot, który u nas nagle sie pojawił. Po poprzedniej wziętej do domu kotce, która zmarła na bialaczke, boję się łapać. Jesli dojdzie do tego, to musze poprosic zaprzyjaźnioną fundacje o pomoc w testowaniu kota. Mógł go podrzucic ten sam człowiek, co poprzednio i tez może być zarażona. Ten kociak wychodzi z stodołu na zewnątrz, na pola. Pierwszy raz mam kota, który żyje na zewnątrz i czuję się niekomfortowo w takiej sytuacji. Quote
Murka Posted February 25, 2020 Posted February 25, 2020 18 godzin temu, Tola napisał: Poszukuje transportu do Krakowa dla kotki Grafitki, może ktoś coś... Będę jechać, ale dopiero za dwa tygodnie. Quote
Tola Posted February 25, 2020 Author Posted February 25, 2020 7 godzin temu, Jaaga napisał: Tolu, jak to jest z tymi darowiznami? Stan konta na wasza fundację mam ponad stówke, ale wiekszosć długi czas ma status "oczekująca', częsć "gotowa do wypłaty", a ani jedna wyplacona? Jeszcze zadzwoń, co ze szczepieniem kici, o którym ostatnio Ci pisałam? Doszły wyniki od Grace juz po jej śmierci, nie miała białaczki, fip i Fiv. To marskość wątroby i guzki na watrobie. Jej smierć mimo, że miała ponad 13 lat mną wstrząsnęła. Brak jej na każdym kroku :( jesli Wasza kicia ma przyjechać, to załozyłabym jej wątek. Znowu mamy w stodole chyba podrzuconego kolejnego kota. Wygląda na młodziutkiego, i niestety mało samczo. na razie dokarmiam. Płacze, jak odzywam się do niego, ale nie daje złapac. Mam nadzieje, że to jednak kocurek i nie będe miała stadka maluchów. To trzeci kot, który u nas nagle sie pojawił. Po poprzedniej wziętej do domu kotce, która zmarła na bialaczke, boję się łapać. Jesli dojdzie do tego, to musze poprosic zaprzyjaźnioną fundacje o pomoc w testowaniu kota. Mógł go podrzucic ten sam człowiek, co poprzednio i tez może być zarażona. Ten kociak wychodzi z stodołu na zewnątrz, na pola. Pierwszy raz mam kota, który żyje na zewnątrz i czuję się niekomfortowo w takiej sytuacji. Jagna, może ten filmik ułatwi Ci zrozumienie, wygląda to zawile, czas oczekiwania jest faktycznie bardzo długi... Wpłaty na konta dokonywane są co kwartał, a uzbierana kwota musi przekraczać 100 zł. Dostaje powiadomienia o kolejnych zakupach dla Fundacji:) Wspólczuję Ci z powodu Grace, kazda strata ukochanego zwierzaka ostawia ból ogromny bół i tęsknotę. Dzika Kicia ma mieć wszystko zrobione, wetka wie, ze ma wyjezdzać w połowie marca. A kotek biedny, jak kazdy porzucony zwierzak:(. Bądz dobrej myśli, wszystko się ułozy, aby mały zaufał... Quote
Tola Posted February 25, 2020 Author Posted February 25, 2020 4 godziny temu, Murka napisał: Będę jechać, ale dopiero za dwa tygodnie. Dzięki Murka za wpis:) Ja już szukam intensywnie, bo Grafitka od początku grudnia jest w lecznicy, to bezdomna koteczka spod zamojskiej Castoramy. Teraz jest gotowa do wyjazdu - zaszczepiona, wysterylizowana; pobyt w lecznicy kosztuje, a i szkoda Grafitki, aby siedziała w klatce, jak ma już swój dom. Jak nic nie znajdę, to dam znać i na pewno skorzystam z transportu. Quote
Tola Posted February 25, 2020 Author Posted February 25, 2020 Nie wiem, czy pamiętacie naszego Edzia, nie pokazywałam go tu jeszcze w DS w Zamościu, Edzio czekał na nowy dom w naszym kojcu. 2 1 Quote
Tola Posted February 25, 2020 Author Posted February 25, 2020 Mamrot w piątek traci DT, nie wiem co dalej:(. Prosiłam tutaj o pomoc w zrobieniu OLX na Kraków, chyba umknęło, było dużo rożnych informacji. Ponawiam prośbę - czy ktoś mógłby pomóc, może Kraków będzie dla niego szczęśliwszy, bo z Warszawy nie miałam ani jednego zapytania. Quote
Bogusik Posted February 25, 2020 Posted February 25, 2020 Otrzymałam dobrą wiadomość od szafirki,że sytuacja z miejscówkami się unormowała i są gotowi na akcję pod kryptonimem "Zamość" :) Martunia powiadomiona i na dniach wybiera się do schroniska.Może i tym razem uda się pomóc jakimś bidusiom..... 3 Quote
elik Posted February 25, 2020 Posted February 25, 2020 17 godzin temu, Tola napisał: Ponawiam prośbę - czy ktoś mógłby pomóc, może Kraków będzie dla niego szczęśliwszy, bo z Warszawy nie miałam ani jednego zapytania. Może uda mi się wykroić chwilkę, tylko gdzie znajdę treść ogłoszenia i zdjęcia? 1 Quote
Havanka Posted February 26, 2020 Posted February 26, 2020 Moze i mnie uda się dzis zrobić olx dla Mamrota. Sorry, ale ostatnio zagladam tylko przez komórkę, w"biegu". 1 Quote
Tyśka) Posted February 26, 2020 Posted February 26, 2020 Dnia 7.02.2020 o 18:22, Tola napisał: Psy po wczorajszym zabiegu kastracji Cudeńko już do adopcji, widziałam na stronie schroniska <3 Pies marzenie! PTYŚ :) <<ALBUM PTYSIA>> Quote
Anula Posted February 26, 2020 Posted February 26, 2020 Przepatrzyłam album,czy to jest piesek czy suczka po prawej stronie i czy jest duża? Quote
Havanka Posted February 26, 2020 Posted February 26, 2020 Mamrot na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/mamrot-nie-do-picia-lecz-do-kochania-CID103-IDDQ3jq.html 1 Quote
Tola Posted February 26, 2020 Author Posted February 26, 2020 8 godzin temu, Anula napisał: Przepatrzyłam album,czy to jest piesek czy suczka po prawej stronie i czy jest duża? Wydaje mi się, że to męski boks, chyba nawet sprawdzałam to dla kogoś... Quote
Tola Posted February 26, 2020 Author Posted February 26, 2020 4 godziny temu, Havanka napisał: Mamrot na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/mamrot-nie-do-picia-lecz-do-kochania-CID103-IDDQ3jq.html Pięknie dziękuję Mam nadzieję, że ktoś go zauważy, bo na razie nie ma alternatywy:( Jest też wystawiony na Fb, było parę telefonów, głównie z okolic Skierbieszowa, ale nie ma nawet o czym pisać:( Quote
Tola Posted February 26, 2020 Author Posted February 26, 2020 Dnia 25.02.2020 o 20:46, Bogusik napisał: Otrzymałam dobrą wiadomość od szafirki,że sytuacja z miejscówkami się unormowała i są gotowi na akcję pod kryptonimem "Zamość" :) Martunia powiadomiona i na dniach wybiera się do schroniska.Może i tym razem uda się pomóc jakimś bidusiom..... Tak, bardzo bym chciała jechać, ale uda mi się to dopiero w sobotę lub w niedzielę. Mamy z TZem trochę zajętego czasu przez te zabiegi kotów; dzisiaj kastrację miał Duszek (wszystko dobrze) , jutro trzeba zając się Brunetem i prawdopodobnie Dusią, a w piątek mamy nagły pogrzeb w rodzinie:( A planowałam jechać właśnie w piątek:( Quote
Tola Posted February 26, 2020 Author Posted February 26, 2020 Pisałam już, ze Mamrot traci DT w sobotę:( A dzisiaj okazało się, że syn opiekunki Bruneta miał wypadek i prawdopodobnie Brunet tez od soboty nie będzie miał gdzie dochodzić do zdrowia po kastracji:( Co prawda są dwie rodziny, chętne go adoptować, ale do nowego domu może jechać dopiero w przyszłym tyg. Quote
Bogusik Posted February 26, 2020 Posted February 26, 2020 41 minut temu, Tola napisał: Pisałam już, ze Mamrot traci DT w sobotę:( A dzisiaj okazało się, że syn opiekunki Bruneta miał wypadek i prawdopodobnie Brunet tez od soboty nie będzie miał się gdzie dochodzic do zdrowia po kastracjji:( Co prawda są dwie rodziny, chętne go adoptować, ale do nowego domu może jechać dopiero w przyszłym tyg. No to się porobiło naprawdę niewesoło....:( Martuniu, macie teraz naprawdę mnóstwo zajęć,więc do schronu kochana podjedziesz jak znajdziesz czas. Quote
Tola Posted February 27, 2020 Author Posted February 27, 2020 Po ostatnich dniach burzowych nadeszło słońce.. Dzisiaj była wizyta PA w Warszawie dla Bruneta, wypadła bardzo dobrze, kolejna w sobotę, ale myślimy, że do tego drugiego domu bardziej pasuje spokojniejszy kocurek. 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.