Anula Posted March 8, 2018 Posted March 8, 2018 Cudny Jaś i cudny Sopelek.Asiu Sopelek nie tupta w nocy? Myśmy naszego jeżyka nazwali Tuptuś bo było słychać bardzo głośne tuptanie w nocy.Nawet potrafił wejść pod kołdrę i pogryźć poszwę. Quote
Alaskan malamutte Posted March 8, 2018 Posted March 8, 2018 1 godzinę temu, Anula napisał: Asiu Sopelek nie tupta w nocy? Anulko, z uwagi na nasz zwierzyniec i bezpieczeństwo, Sopelek jest zamknięty w pokoju, a w dzień siedzi w ogromnym, kartonowym pudle, zagrzebany w pocięte gazety. Na całe szczęście temperatury sa plusowe, śniegu już prawie nie ma więc maluch odyska niedługo wolność. jestem w stałym kontakcie z panem Jerzym. . Quote
Jaaga Posted March 9, 2018 Posted March 9, 2018 Dnia 6.03.2018 o 21:25, seramarias napisał: Dosłownie kłębek psiego nieszczęścia. Bardzo suni żal :( Dnia 6.03.2018 o 21:03, handzia napisał: Uff, odnalazłam wątek. Bardzo mi wstyd, ze tak dawno tu nie byłam, ale teraz więcej przebywam na fb. Niestety tam jak wszyscy pewnie wiecie, jest jeden wielki młyn, nie mozna nic wstawić bez przykrych komentarzy...owszem pomoc i odzew jest spory, ale w tym przypadku postanowiłam napisac tutaj. W niedziele pojechałyśmy z funią i jeszcze dwiema dziewczynami do naszego schroniska zrobić zdjęcia szczeniakom w zamojskim schronie. Przy okazji obfociłysmy resztę biedaków. Nasza uwagę przykuła sunia, na pierwszy rzut oka bardzo stara i chora. Na poczatku lezała na podescie zwinięta w kłębek, nie reagowała na nasze nawoływania. Jest bardzo chuda, cały tył ma w odchodach, przez chwilę myslałyśmy, że to jej ostatnie chwile, widok był bardzo przykry. Jeden wielki kłębek nieszczęścia :( Zapytałysmy o nia pracownika, poprosilysmy, żeby do niej podszedł. Kiedy to zrobił, sunia podniosła się i zrobiła rundke po boksie, ale ciagle szukała miejsca do położenia. Dodam, że mróz był jeszcze duży :(.....Nie możemy o niej zapomnieć, sunia jest duża, stara, nieadopcyjnej urody (przepraszam za to). Do tego wyglada na chorą. Nie wiemy co mamy począć, nie stać nas na wyciagnięcie jej do hotelu, nie mamy żadnego dt .....czy ktoś może jakoś nam pomóc? Tolu, mamy duzo innych zdjęć psiaków, jesli chcesz moge je wstawić. Jaka biedna. Wzięłabym ją, ale Olly na razie bez ogłoszeń, więc nie mam co liczyć na jego szybką adopcję. Ma cały czas świad, wydrapuje w włosach dziury, testujemy rózne antyalergiczne diety, kupiłam mu tez Foresto na wszelki wypadek. Do tego jeszcze ma zapalenie ucha. Myślałam po przyjeżdzie, że go boli po tym, jak był odratowywany przy zadławieniu się. Jednak okazało się, ze to ucho chore. Ona sobie tam nie poradzi w takim stanie :( Quote
Jaaga Posted March 9, 2018 Posted March 9, 2018 17 godzin temu, Alaskan malamutte napisał: Anulko, z uwagi na nasz zwierzyniec i bezpieczeństwo, Sopelek jest zamknięty w pokoju, a w dzień siedzi w ogromnym, kartonowym pudle, zagrzebany w pocięte gazety. Na całe szczęście temperatury sa plusowe, śniegu już prawie nie ma więc maluch odyska niedługo wolność. jestem w stałym kontakcie z panem Jerzym. . U nas Monika rządzi, wszystkie psy jej się boją. Pierwszą zime była za mała na hibernację, tej zimy zasnęła, ale w grudniu juz się obudziła z powodu wyższych temperatur, więc stale z nami. Na początku tez pomógł mi pan Jerzy. 3 1 Quote
Anula Posted March 9, 2018 Posted March 9, 2018 Jaaga w sprawie Olli trzeba konkretnie zadziałać.Wet musi pobrać zeskrobiną najlepiej dermatolog i przepisze odpowiednie środki.Nie ma sensu też czekać z ogłoszeniami bo Olli się przywiązuje do Was.Zanim domek się znajdzie odpowiedni to też płynie czas a czas dla Olli będzie stracony. Quote
beataczl Posted March 10, 2018 Posted March 10, 2018 17 godzin temu, Jaaga napisał: Jaka biedna. Wzięłabym ją, ale Olly na razie bez ogłoszeń, więc nie mam co liczyć na jego szybką adopcję. Ma cały czas świad, wydrapuje w włosach dziury, testujemy rózne antyalergiczne diety, kupiłam mu tez Foresto na wszelki wypadek. Do tego jeszcze ma zapalenie ucha. Myślałam po przyjeżdzie, że go boli po tym, jak był odratowywany przy zadławieniu się. Jednak okazało się, ze to ucho chore. Ona sobie tam nie poradzi w takim stanie :( tez o niej mysle..jak jej pomoc, poki Olly jest- moze do hoteliku wyciagnac sunie na ten czas, zeby nie bylo za pozno....:( Quote
elik Posted March 10, 2018 Posted March 10, 2018 17 godzin temu, Jaaga napisał: . . . Do tego jeszcze ma zapalenie ucha. Myślałam po przyjeżdzie, że go boli po tym, jak był odratowywany przy zadławieniu się. Jednak okazało się, ze to ucho chore. . . . Oli miał akcje ratunkową ? Chyba coś przeoczyłam. Sami sobie poradziliście ? Quote
Onaa Posted March 10, 2018 Posted March 10, 2018 A ja sobie tutaj zaglądam i z przyjemnością czytam o uratowanych jeżykach :). Quote
Tola Posted March 10, 2018 Author Posted March 10, 2018 Dnia 9.03.2018 o 17:13, Jaaga napisał: Jaka biedna. Wzięłabym ją, ale Olly na razie bez ogłoszeń, więc nie mam co liczyć na jego szybką adopcję. Ma cały czas świad, wydrapuje w włosach dziury, testujemy rózne antyalergiczne diety, kupiłam mu tez Foresto na wszelki wypadek. Do tego jeszcze ma zapalenie ucha. Myślałam po przyjeżdzie, że go boli po tym, jak był odratowywany przy zadławieniu się. Jednak okazało się, ze to ucho chore. Ona sobie tam nie poradzi w takim stanie :( Sunię zauważyły w schronie zamojskie dziewczyny z Fb i na pewno organizują pomoc. Miałam info, że sunia miała jechać do hoteliku, teraz jest już dla niej DT, a Zea ma pomóc pokryć koszty u weta. Jaaga - odpisałam na PV, zadzwonię jutro. Quote
Tola Posted March 10, 2018 Author Posted March 10, 2018 6 minut temu, Tola napisał: Sunię zauważyły w schronie zamojskie dziewczyny z Fb i na pewno organizują pomoc. Miałam info, że sunia miała jechać do hoteliku, teraz jest już dla niej DT, a Zea ma pomóc pokryć koszty u weta. Jaaga - odpisałam na PV, zadzwonię jutro. Quote
Tola Posted March 10, 2018 Author Posted March 10, 2018 Chciałam Wam opowiedzieć o pięknej inicjatywie jednego z zamojskich przedszkoli, w którym w tym roku postanowiono zebrać dary dla podopiecznych ZEA. Zwrócono się do nas o przygotowanie plakatów z podobiznami i krótką historią potrzebujących pomocy psów; takie plakaty umieszczono na tablicach przy każdej z sal - dzięki pomocy nauczycieli te smutne historie życia psów poznają maluchy, ale i ich rodzice, dziadkowie. Na pewno trudno liczyć, że dzięki takiej akcji jakiś pies znajdzie dom, chociaż cuda się zdarzają, ale być może takie działania zaowocują zwiększeniem wrażliwości u najmłodszych. Tutaj moja Florcia na jednym ze spotkań z przedszkolakami (Zula już w tym roku nie uczestniczy w takich spotkaniach) I Ela, która nie raczyła wyjść z koszyka;) Quote
Alaskan malamutte Posted March 10, 2018 Posted March 10, 2018 17 minut temu, Tola napisał: Tutaj moja Florcia na jednym ze spotkań z przedszkolakami (Zula już w tym roku nie uczestniczy w takich spotkaniach) No proszę, jak sie dziewczyny lansują!! Zulcia ma godną następczynię, Florcia prezentuje sie wspaniale!! Quote
Tola Posted March 10, 2018 Author Posted March 10, 2018 5 minut temu, Alaskan malamutte napisał: No proszę, jak sie dziewczyny lansują!! Zulcia ma godną następczynię, Florcia prezentuje sie wspaniale!! A mój TZ;) 1 Quote
Alaskan malamutte Posted March 10, 2018 Posted March 10, 2018 2 minuty temu, Tola napisał: A mój TZ;) A cóz to sobie za psiaka przygarnął?? Quote
Tola Posted March 10, 2018 Author Posted March 10, 2018 13 minut temu, Alaskan malamutte napisał: A cóz to sobie za psiaka przygarnął?? Takiego, którego nie trzeba wyprowadzać;) Quote
konfirm31 Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 Wspaniała inicjatywa i oby zmieniła podejście ludzi do zwierząt. 1 Quote
terra Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 Wspaniała inicjatywa, oby takich więcej. Brawa dla nauczycieli przedszkola i ZEA ! 1 Quote
Anula Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 Takie spotkania powinny odbywać się we wszystkich przedszkolach,szkołach w Polsce.Być może młodych ludzi by było nastawienie inne niż dotychczas.Dotyczy to głównie wsi,młodzi może by nie pozwolili na trzymanie psiaków na łańcuchu przy budzie.Może by młody człowiek naciskał na rodziców i starał się poprawić warunki swojemu psu. Piękna akcja i warta rozpropagowania.Tak sobie myślę,że w takich akcjach powinien mieć udział kierownik schronu ale to raczej jest marzenie. 2 Quote
Jaaga Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 22 godziny temu, elik napisał: Oli miał akcje ratunkową ? Chyba coś przeoczyłam. Sami sobie poradziliście ? Tak w schronisku, przed przyjazdem do mnie. Tola też tu wspominała. Quote
elik Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 9 godzin temu, Tola napisał: Takiego, którego nie trzeba wyprowadzać;) Kolokwialnie mówiąc - leci na łatwiznę ;) Quote
elik Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 46 minut temu, Jaaga napisał: Tak w schronisku, przed przyjazdem do mnie. Tola też tu wspominała. No to faktycznie przegapiłam. Ostatnio tak właśnie czytam wątki - wpadam, czytam kilka ostatnich postów i lecę na następny wątek. Nie mam czasu na, jak dawniej, czytanie postu od ostatniego na nim pobytu :( Quote
handzia Posted March 11, 2018 Posted March 11, 2018 Dnia 9.03.2018 o 17:13, Jaaga napisał: Jaka biedna. Wzięłabym ją, ale Olly na razie bez ogłoszeń, więc nie mam co liczyć na jego szybką adopcję. Ma cały czas świad, wydrapuje w włosach dziury, testujemy rózne antyalergiczne diety, kupiłam mu tez Foresto na wszelki wypadek. Do tego jeszcze ma zapalenie ucha. Myślałam po przyjeżdzie, że go boli po tym, jak był odratowywany przy zadławieniu się. Jednak okazało się, ze to ucho chore. Ona sobie tam nie poradzi w takim stanie :( Bardzo dziękuję za zainteresowanie :) Dzisiaj znowu pojechałyśmy do schroniska, chciałyśmy sprawdzić jak ona sie miewa. W międyczasie znalazłysmy dt w Zamościu, ale okazało się, że ludzie nie podołają, boją się. Nie zmuszam nikogo na siłę, to musi byc świadoma i odpowiedzialna decyzja. Dzisiaj dzieki Bogu, jest juz cieplej, ogolne wrażenie nie było aż tak przygnebiające jak tydzień temu :( Niemniej jednak sunia bardzo potrzebuje, jest staruszką, ma ok 15-tu lat. W schronisku przebywa bardzo długo.Wg nas ma problemy ze stawami, tylne nogi ustawia jakbu jej cos dolegało....jest bardzo spokojna i kochana. Dalej intensywnie szukamy czegoś dla niej, bedziemy zakładac wydarzenie na fb. Nie chcemy pieniędzy, nie szukamy jakiegoś kolejnego hotelu z kojcami, gdzie sunia nadal bedzie siedziała za kratami. Marzymy o stałym domu, takim z prawdziwego zdarzenia, na jesień jej zycia. Nie możemy przestac o niej mysleć... Quote
Tola Posted March 11, 2018 Author Posted March 11, 2018 U nas zapowiada się piękna pogoda, jutro albo pojutrze będę w schronie, to porobię nowe zdjęcia, psy na pewno będą wygrzewały się na zewnątrz. Jak ten czas leci... Jeszcze niedawno szukałam domu dla malutkiej porzuconej Stefanii, a wczoraj dostałam o pani zdjęcie suni już po sterylizacji ( Stefania zamieszkała w Warszawie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.