Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
12 minut temu, Figunia napisał:

Cale szczescie, ze jest zdrowy. Jak on przetrwal te mrozy? Przeciez normalnie, powinien spac gdzies, gleboko zakopany w lisciach... Myslalam , ze  mrozy mogly mu zaszkodzic.

 

Tak jeżyki przeważnie zakopują się w lasach gdzie jest gruba ściółka z liści,mchu.Myśmy kiedyś mieli w domu Tuptusia,przesypiał dnie w wiadrze z ziemniakami a w nocy buszował.Też znaleźliśmy go bardzo wychudzonego i niesamowitą ilością pcheł.Przezimował u nas i ciepłą wiosną wywieźliśmy go w miejsce gdzie były sady i las.

Posted

U nas na ogrodzie zawsze zimują jeże. ;) Ale u nas na ogrodzie sporo drzew, tuj, miejsc, gdzie mogą się schować.

A w Tomaszowie kolejne szczeniaki porzucone w ten straszny mróz... przez parę dni ludzie je dokarmiali, w końcu ktoś wpadł na pomysł, żeby je gdzieś zgłosić... a teraz przecież w nocy -30... I tak trafiły na kojce... oby znalazły dobre domki :( zwłaszcza, że to sunie, mnie zawsze włos się na głowie jeży na myśl, że nikt nie dopilnuje im sterylek w przyszłości... Raczej do zamojskiego schronu nie trafią, bo miejmy nadzieję, że się tak nie zasiedzą...
Zdjęcie użytkownika Tomaszów Lubelski - Adopcje.Zdjęcie użytkownika Tomaszów Lubelski - Adopcje.

 

Straszne są te mrozy dla zwierzaków :( Dla ludzi też.

Posted
2 godziny temu, Figunia napisał:

Wklejam link o Panu Jerzym, ktory od lat ratuje wlasnie jeze. Moze bedzie w czyms pomocny (link i wiadomosci w nim zawarte).

http://dobrewiadomosci.net.pl/22790-niezwykly-osrodek-rehabilitacji-jezy-jerzy-dla-jezy-klodzku/

Maluchowi zycze zdrowia!

Jakiś czas temu ktoś na dogo uratował parę malusieńkich jeżyków właśnie dzięki p. Jerzemu -   wtedy właśnie poznałam bliżej działalność ośrodka, bo wszystko było pięknie opisywane, każdy postęp maluszków.

Potem trafiłam na reportaż w telewizji i tak stałam się fanką p. Jerzego od jeży.

 

Posted

A my  opłakujemy maleńkiego kociaka, znalezionego w śniegu wczoraj przez znajomych w okolicach Suścca, zamarzał:(

Tz wyprosił  miejsce w lecznicy, w której jest Homerek, mieliśmy nadzieję...

Niestety maluch odszedł w nocy :(

Posted
1 godzinę temu, Tyś(ka) napisał:

U nas na ogrodzie zawsze zimują jeże. ;) Ale u nas na ogrodzie sporo drzew, tuj, miejsc, gdzie mogą się schować.

A w Tomaszowie kolejne szczeniaki porzucone w ten straszny mróz... przez parę dni ludzie je dokarmiali, w końcu ktoś wpadł na pomysł, żeby je gdzieś zgłosić... a teraz przecież w nocy -30... I tak trafiły na kojce... oby znalazły dobre domki :( zwłaszcza, że to sunie, mnie zawsze włos się na głowie jeży na myśl, że nikt nie dopilnuje im sterylek w przyszłości... Raczej do zamojskiego schronu nie trafią, bo miejmy nadzieję, że się tak nie zasiedzą...
Zdjęcie użytkownika Tomaszów Lubelski - Adopcje.Zdjęcie użytkownika Tomaszów Lubelski - Adopcje.

 

Straszne są te mrozy dla zwierzaków :( Dla ludzi też.

Szukam kogoś do wizyty p/a w Będzinie dla tej czarnej. Czeka na nią dom.

Szukam też transportu do Warszawy - jej siostrzyczka ma szansę pojechać do Fundacji... Ktoś ma jakieś pomysły, gdzie szukać transportu?

Posted
7 minut temu, Tianku napisał:

Tolu KoChana Havanka wyroznila jutro beda aktywowane 

Havanka wyrożniła chyba OLX u siebie...

Tez robiła  ogłoszenia Hanie i Miłej.

No nic, może następnym razem.

 

Wyróżniłam u siebie Hanę i Homerka.

https://www.olx.pl/oferta/pokochaj-hane-jest-wyjatkowa-CID103-IDofbXk.html

https://www.olx.pl/oferta/malutki-piesek-szuka-nowego-domu-CID103-IDsfKWw.html

 

Został jeszcze Canisek, ale napiszę prośbę na jego wątku.

Posted
59 minut temu, Tola napisał:

Havanka wyrożniła chyba OLX u siebie...

Tez robiła  ogłoszenia Hanie i Miłej.

No nic, może następnym razem.

 

Wyróżniłam u siebie Hanę i Homerka.

https://www.olx.pl/oferta/pokochaj-hane-jest-wyjatkowa-CID103-IDofbXk.html

https://www.olx.pl/oferta/malutki-piesek-szuka-nowego-domu-CID103-IDsfKWw.html

 

Został jeszcze Canisek, ale napiszę prośbę na jego wątku.

Tolu na prośbę Tianku wyroznilam te dwa ogloszenia. Jutro będą aktywowane.

Posted
10 godzin temu, Alaskan malamutte napisał:

Mój TZ znalazł dzisiaj rano zmarzniętego jeża...Siedział biedak na środku pola, w zaspie....Po konsultacji z wetem mamy go przetrzymać kilka dni, jak bedą plusowe temperatury, to wypuścimy...

 

Alaskan kochana, absolutnie nie wypuszczaj jeżyka zimą, nie przeżyje.

są ośrodki w Polsce, poszukaj najbliższego, może go przejmą.

http://www.naszejeze.org/index2.php?typ=&wojewodztwo=lubelskie

Dobrą karmą jest Winston z Rossmana - saszetki, ale samo gęste, bez sosu, po sosie mają biegunki, albo  whiskas dla kociąt - tez szszetki, i świeża woda cały czas, oczywiście karmienie wieczorem i z samego rana, w miarę możliwości.

Miałam jesienią 4 malutkie jeżyki,  trochę odkarmiłam i poszły do ośrodka, były za małe aby zahibernować i nie przeżyłyby zimy na wolności.

Do Pana Jerzego G. można zadzwonić, albo napisać maila, zawsze odpowiada.

 

Posted

Udało mi się zebrać takie akcesoria do tej pory i jutro wysyłam to do Toli :)

Marto te 3 sztuki zaznaczone to małe szeleczki. Może na jakiegoś szczeniaczka będą lub kotka :)DSC_0346.JPG.ddfd2ad9b7eaf18af9f9a7bc443c068c.JPG

 

 

  • Upvote 3
Posted
30 minut temu, ona03 napisał:

Alaskan kochana, absolutnie nie wypuszczaj jeżyka zimą, nie przeżyje.

są ośrodki w Polsce, poszukaj najbliższego, może go przejmą.

http://www.naszejeze.org/index2.php?typ=&wojewodztwo=lubelskie

Dobrą karmą jest Winston z Rossmana - saszetki, ale samo gęste, bez sosu, po sosie mają biegunki, albo  whiskas dla kociąt - tez szszetki, i świeża woda cały czas, oczywiście karmienie wieczorem i z samego rana, w miarę możliwości.

Miałam jesienią 4 malutkie jeżyki,  trochę odkarmiłam i poszły do ośrodka, były za małe aby zahibernować i nie przeżyłyby zimy na wolności.

Do Pana Jerzego G. można zadzwonić, albo napisać maila, zawsze odpowiada.

Oneczko, nie ma takiej opcji, abyśmy wypuścili jeżyka, zwanego Sopelkiem na taką zimnicę. Dopiero jak całkiem zniknie śnieg i ziemia rozmarznie. 

Pięknie dziękuję za podpowiedzi. Karmę Winston jutro zakupię. Na razie Sopelek wcina karme Mauryca i jest ok, załatwia sie tak jak trzeba. Wodę też ma.

Zadzwonię też do pana Jerzego jutro :-))

A ogólnie to mamy wesoło!! Kazanek koniecznie chce wyjeść jedzonko Sopelkowi, Maurycy zaintrygowany, co w tym wielkim pudle siedzi i też chce tam wejść. Tylko żółw Kuba kompletnie olał nowego przybysza!!

  • Upvote 2
Posted
1 godzinę temu, Havanka napisał:

Tolu na prośbę Tianku wyroznilam te dwa ogloszenia. Jutro będą aktywowane.

Już teraz rozumiem, bardzo dziękujęhttp://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,28_Yw_orig.gif

26 minut temu, b-b napisał:

Udało mi się zebrać takie akcesoria do tej pory i jutro wysyłam to do Toli :)

Marto te 3 sztuki zaznaczone to małe szeleczki. Może na jakiegoś szczeniaczka będą lub kotka :)DSC_0346.JPG.ddfd2ad9b7eaf18af9f9a7bc443c068c.JPG

 

Ale cudności, bardzo dziękujęhttp://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,28_Yw_orig.gif

Jak tylko dotrą - dam tutaj znać.

Posted

Wieści od beaglusi: jest już w dt w Łodzi u p. Magdy,; jest bardzo wystraszona, przebywa w pokoju z 2 śmiałymi suczkami rezydentkami.

Jest pod opieką behawiorystki COAPE.

Brzuszek w dniu wyjazdu już nie był tak powiększony,  usg będzie na pewno.

  • Upvote 1
Posted
37 minut temu, Tola napisał:

 

28166691_892257537625182_6039497189259939615_n.jpg

 

Cudny jest!

I faktycznie coraz piękniej wygląda :)

32 minuty temu, Tola napisał:

Wieści od beaglusi: jest już w dt w Łodzi u p. Magdy,; jest bardzo wystraszona, przebywa w pokoju z 2 śmiałymi suczkami rezydentkami.

Jest pod opieką behawiorystki COAPE.

Brzuszek w dniu wyjazdu już nie był tak powiększony,  usg będzie na pewno.

Oby udało się pokonać jej strach.

Mam nadzieję, ze z brzusiem będzie OK.

Posted
6 godzin temu, Alaskan malamutte napisał:

Rozmawiałam z panem Jerzym od jeży. Dostałam profesjonalne wskazówki do opieki nad Sopelkiem.  a maluch ma sie coraz lepiej. Pięknie je, pije, jest bardzo ruchliwy. Waży niecałe 600 g.

 

Rzeczywiście maluch, udało  się Sopelkowi, że trafił na wrażliwych ludzi., następnej nocy raczej by nie przeżył....

Ja też, jak znajdę jeżyka, od razu dzwonię do Pana Jerzego,  czasami nawet weci nie wiedzą jak zająć się jeżykiem.

Parę lat temu, tak w połowie lutego obudził się jeżyk chrapiący w moim kompostowniku, / były ślady na śniegu/ i przez miesiąc dokarmiałam go, wstawiając jedzonko  i wodę w otwór jego domku, jedzonko znikało, więc jeżyk żył. Jak się ociepliło, jedzonko przestało znikać, chyba już wolał naturalne.

Teraz mam jednego chrapiącego przy samym płocie, w grudniu przysypałam go porządnie trawami, liśćmi, zabezpieczyłam przed opadami i czekam do wiosny.

Jak się obudzi spróbuję go przenieść w bardziej bezpieczne miejsce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...