Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
8 godzin temu, seramarias napisał:

Co słychać u malutkiego Tito? 

Kolejna wizyta  (chyba piętnasta) u weta dzisiaj. Rany pooperacyjne zagoiły się idealnie, ale włączyło się kolejno - powiększenie - bardzo silne - węzłów chłonnych prawdopodobnie na skutek stanu zapalnego, bo doszło zapalenie śluzówki żołądka, być może skutek uboczny koniecznego stosowania środków przeciwbólowych po operacjach, doszła bradykardia i anemia. Trochę dużo dla nas obojga. Chwile radości z życia u psa były ze trzy - nie trwały dłużej niż dwie minuty każda. Jedyne na plus - wrócił dobry apetyt. Sympatia do mnie w kompletnym zaniku, moje ręce są wredne, a to trzymam przy badaniach lub wciskaniu czopka, a to czyszczę odbyt, a to podstępnie wsuwam lekarstwo w kawałek mięsa lub wciskam strzykawką do pyska. Nadal pobudzenie i chęć podejścia do mężczyzny wysiadającego z samochodu.

Szukanie taksówki, która na wyznaczoną godzinę zabierze do weta z psem trzymanym na kolanach jest - przynajmniej dla mnie - wpieniające. Niestety sama już od kilku lat nie mogę prowadzić. 

Posted
53 minuty temu, Sowa napisał:

Kolejna wizyta  (chyba piętnasta) u weta dzisiaj. Rany pooperacyjne zagoiły się idealnie, ale włączyło się kolejno - powiększenie - bardzo silne - węzłów chłonnych prawdopodobnie na skutek stanu zapalnego, bo doszło zapalenie śluzówki żołądka, być może skutek uboczny koniecznego stosowania środków przeciwbólowych po operacjach, doszła bradykardia i anemia. Trochę dużo dla nas obojga. Chwile radości z życia u psa były ze trzy - nie trwały dłużej niż dwie minuty każda. Jedyne na plus - wrócił dobry apetyt. Sympatia do mnie w kompletnym zaniku, moje ręce są wredne, a to trzymam przy badaniach lub wciskaniu czopka, a to czyszczę odbyt, a to podstępnie wsuwam lekarstwo w kawałek mięsa lub wciskam strzykawką do pyska. Nadal pobudzenie i chęć podejścia do mężczyzny wysiadającego z samochodu.

Szukanie taksówki, która na wyznaczoną godzinę zabierze do weta z psem trzymanym na kolanach jest - przynajmniej dla mnie - wpieniające. Niestety sama już od kilku lat nie mogę prowadzić. 

Fado już w hotelu potrzebna pomoc finansowa na hotel i weta. Niewidomy  psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa,  zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy

Niechaj moc bedzie z Wami z malunim i Ciocia 
modle z calego serducha 
Posted

Sowo, bardzo Wam współczuję. Tobie, bo nie tak miało być i wspólnej radości z bycia razem, jakoś nie widać, Tito, bo cierpi.

Tyle, że bez Ciebie, pewnie by umarł w cierpieniach w tym schronisku, lub nadal coraz bardziej cierpiał i cierpiał bez pomocy, ale on o tym nie wie.

Dziękuję Ci za wszystko, co dla niego robisz. Domyślam się też, że i to wszystko drogo Ciebie kosztuje :(.

Może warto na Tito, zrobić zrzutkę na fb, czy na dogo, bo on chociaż Twój, to jednak też dogomaniacki. 

  • Like 5
Posted
9 minut temu, konfirm31 napisał:

Może warto na Tito, zrobić zrzutkę na fb, czy na dogo, bo on chociaż Twój, to jednak też dogomaniacki. 

Nie ma mojej zgody na organizację jakiejkolwiek zbiorki.

Posted
24 minuty temu, Sowa napisał:

Nie ma mojej zgody na organizację jakiejkolwiek zbiorki.

Ty decydujesz :)

W takim razie, wysyłam Ci duży pakiet dobrych fluidów, ciepłych myśli, zaciśniętych kciuków, spluwam trzy razy przez lewe ramię, żeby odgonić złe uroki... 

Posted

Za dobre myśli dziekuję, to najbardziej potrzebne.

Swoją drogą, chętnie dorzuciłabym się do zbiorki na weta, który - obojętne w jakim schronisku - przebadałby stare chore psy i pomógł bezboleśnie zasnąć na zawsze tym, które czeka tylko cierpienie. Nie mam tu na myśli Tita, bo on nadal szanse na życie bez cierpienia ma.

 

  • Like 1
Posted
9 minut temu, Sowa napisał:

Za dobre myśli dziekuję, to najbardziej potrzebne.

Swoją drogą, chętnie dorzuciłabym się do zbiorki na weta, który - obojętne w jakim schronisku - przebadałby stare chore psy i pomógł bezboleśnie zasnąć na zawsze tym, które czeka tylko cierpienie. Nie mam tu na myśli Tita, bo on nadal szanse na życie bez cierpienia ma.

 

Niestety, obawiam się, że taka zbiórka na weta, jest nie realna i "sprzeczna z zasadami schroniska", bo póki pies żyje, gmina za niego płaci, no a schronisko otrzymałoby łatkę, że usypia psy. Dlatego psy umierają w schroniskach "naturalnie" :(((((

Posted
11 godzin temu, Tola napisał:

Alaskan zaoferowała pomoc w ogłaszaniu, więc tutaj po raz kolejny zostawiam zdjęcia kocurka.

Dzisiaj zrobię ogłoszenia Gucia. Przypomnij mi Tolu na jakie miasto?

Kiciuś jest bardzo w moim typie! Uwielbiam biało czarne kotki :-)))

Posted

 

1 godzinę temu, b-b napisał:

I ja mogę go gdzieś ogłosić tylko muszę komuś skraść tekst 😉

Boguniu, bardzo dziękuję, może tak jak pisała Alaskan - na Sosnowiec. Gutek jest w DT w Mysłowicach i  trzeba gdzieś w miarę blisko. Ma na Katowice, Kraków...

Mam dzisiejsze świeżutkie zdjęcia od p. Justyny, zaraz wstawię. Wstawie tez link do OLXna Katowice.

1 godzinę temu, Alaskan malamutte napisał:

Tolu, ogłoszenie Gutka na Kraków. Promowanie ma ode mnie. Kciuki trzymam, aby ten cudak znalazł dom. On bardzo w moim typie :-)))

Piękny, młodziutki kocurek poleca się do adopcji. Kraków Bronowice • OLX.pl

Pięknie dziękujęserce-ruchomy-obrazek-0641.gif

Ja niestety nie mam szczęścia do kotów biało - czarnych, albo one do mnie;)

Jak mam rodzeństwo i  jest biało czarny, to zawsze jako ostatni znajduje dom.

Ostatnio miałam Feliksa, bardzo podobnego do Gutka - czekał na dom 8 miesięcy, Gutek też czeka od lutego.

Może Wy przyniesiecie mu szczęście:)

Posted
11 godzin temu, Sowa napisał:

Szukanie taksówki, która na wyznaczoną godzinę zabierze do weta z psem trzymanym na kolanach jest - przynajmniej dla mnie - wpieniające. Niestety sama już od kilku lat nie mogę prowadzić. 

Sowo, może to trochę nie fair ale ja jadąc z taksówkarzem pytam się o wizytówkę i jeśli ma to biorę. Pytam czy nie przeszkadza mu mój pies i czy mogę dzwonić. Mam kilka takich wizytówek w razie W. Zazwyczaj Ci taksówkarze którym nie przeszkadza pies są super.

  • Like 1
Posted
1 godzinę temu, Poker napisał:

Feliks czekał i się doczekał  super domku we Wrocławiu. Wiedział  na co czekał 🙂

Mam nadzieje, ze teraz w przypadku Gutka tez tak jest;)

A państwo od Gutka odzywają się? Bo po tych wymaganiach balkonowych to chyba wybrali Ciebie do kontaktu, do mnie się nie odzywają, nie wysyłają zdjęć;)

Posted

Negri jest bardzo wścibska i ciekawska. Do tego ma charakterek, fuka na wszystkie koty duże i małe:)

We wtorek odbieram aparat z naprawy to porobię kici zdjęcia.

negri.jpg

negri1.jpg

negri2.jpg

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...