Nadziejka Posted June 12, 2021 Posted June 12, 2021 skarbuniek kokany o matunku sciskam z serca za wszystkie Quote
Jo37 Posted June 12, 2021 Posted June 12, 2021 Zapraszam na wątek malutkiego Pikselka Malutki Piksel ma szansę na lepsze życie. Szukamy przyjaciół, którzy spełnią marzenia malutkiego pieska. - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania Quote
Tola Posted June 16, 2021 Author Posted June 16, 2021 Prosimy o udostępnianie zbiórki, rozsyłanie, to wielka pomoc dla niewidomego zamojskiego Bonusika https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomybonus Quote
elik Posted June 17, 2021 Posted June 17, 2021 9 godzin temu, Tola napisał: Prosimy o udostępnianie zbiórki, rozsyłanie, to wielka pomoc dla niewidomego zamojskiego Bonusika https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomybonus Udostępniony. Quote
Tola Posted June 19, 2021 Author Posted June 19, 2021 Zapraszam do kolejnego maluszka z ukraińskiego schroniska WICUŚ Quote
Tola Posted June 20, 2021 Author Posted June 20, 2021 Dzisiaj na chwilę byłam w schronisku, pojawiła się szansa dla tego psa w typie PONa, pojechałam sprawdzić, czy jeszcze jest. Dzisiaj był p. Wisław, więc wypytałam jeszcze o parę psów, zrobiłam też parę zdjęć. U nas, tak jak wszędzie upał, większość psów była wewnątrz budynku. Nie widziałam ani tej owczarki, o która pytała Jaaga, ani tego rudego nowego piesia. Pies w typie PONa jest Quote
Tola Posted June 20, 2021 Author Posted June 20, 2021 PSY Z WYBIEGU OGÓLNEGO Pytałam o tego psiaka, który miał jechać do szafirki - jest bardzo energiczny, ale do człowieka przyjazny. Jest nieduży, ładny, prawdopodobnie młody, być może uda mu się... Quote
Tola Posted June 20, 2021 Author Posted June 20, 2021 Jeden z muszkieterów, ten najmniej wycofany Bardzo urodziwe psy, spokojne zostały znalezione razem, dobrze byłoby, gdyby razem opuściły schronisko, tylko czy to możliwe? Quote
Tola Posted June 20, 2021 Author Posted June 20, 2021 Na kwarantannie sporo psów Bardzo ładna, nieduża suczka To tez sympatyczna sunia To młodziutka, popiskiwała do nas Duży, młody pies o urodzie kaukaza, drobniejszy Quote
Jaaga Posted June 20, 2021 Posted June 20, 2021 22 minuty temu, Tola napisał: To tez sympatyczna sunia Jaka poczciwina. Ona raczej nie ma szans na adopcję. Jednak taka dorodne, widać że miala dom. To proszalne spojrzenie... Quote
Tola Posted June 20, 2021 Author Posted June 20, 2021 9 minut temu, Jaaga napisał: Jaka poczciwina. Ona raczej nie ma szans na adopcję. Jednak taka dorodne, widać że miala dom. To proszalne spojrzenie... Tak, jest jeszcze jedna sunia, widać, że miała dom, zadbana, z obrożą, też dorodna, tak bardzo macha ogonkiem, chce być zauważona. Nikt jej nie szuka, była już dwa tyg. temu(: Nie wiem co się dzieje, ludzie chyba umierają, psy zostają i nikt z rodziny ich nie zabiera:( Quote
Jaaga Posted June 20, 2021 Posted June 20, 2021 Tez tak myślę. Wiele zadbanych psiakow w schroniskach jest oddanych przez krewnych zmarłych czy chorych osób. Obie sunie są zadbane i widać, że mialy domy. Ta ciemna chyba jeszcze ma szansę na nowy dom, ale jasna nie bardzo. To typ znikajacy wśród innych. Ten czarny psiak wygląda hak mniejszy nowofunland. Quote
Aska7 Posted June 20, 2021 Posted June 20, 2021 Tak straciłam znajomych. I dobrze. Żaden wet nie chciał uśpić psa po mamusi. Mieszkanko się chętnie przytuliło, a psiaka nie. Nie żałuję tej znajomości. 4 Quote
Jaaga Posted June 21, 2021 Posted June 21, 2021 10 godzin temu, Aska7 napisał: Tak straciłam znajomych. I dobrze. Żaden wet nie chciał uśpić psa po mamusi. Mieszkanko się chętnie przytuliło, a psiaka nie. Nie żałuję tej znajomości. Kiedy szukaliśmy domu to tez trafiliśmy na taki, gdzie zmarl właściciel, a rodzina zostawiła psa na łańcuchu przy stodole i tylko przyjeżdżali go karmić. Od razu zaznaczyli, ze go nie wezmą, tylko jest do przekazania z domem. Bardzo było mi go żal, ale nie miałam gdzie wziąć, bo sami szukaliśmy domu ze względu na psy. Doprowadza mnie do furii takie podejście; dom czy pieniądze to chętnie się dziedziczy, ale przyzwoitości brak, żeby zaopiekować się zwierzakiem zmarłego krewnego. Dobrze zrobiłaś, bo to żadna wartościowa znajomość. Quote
Tola Posted June 21, 2021 Author Posted June 21, 2021 23 godziny temu, Aska7 napisał: Tak straciłam znajomych. I dobrze. Żaden wet nie chciał uśpić psa po mamusi. Mieszkanko się chętnie przytuliło, a psiaka nie. Nie żałuję tej znajomości. 12 godzin temu, Jaaga napisał: Kiedy szukaliśmy domu to tez trafiliśmy na taki, gdzie zmarl właściciel, a rodzina zostawiła psa na łańcuchu przy stodole i tylko przyjeżdżali go karmić. Od razu zaznaczyli, ze go nie wezmą, tylko jest do przekazania z domem. Bardzo było mi go żal, ale nie miałam gdzie wziąć, bo sami szukaliśmy domu ze względu na psy. Doprowadza mnie do furii takie podejście; dom czy pieniądze to chętnie się dziedziczy, ale przyzwoitości brak, żeby zaopiekować się zwierzakiem zmarłego krewnego. Dobrze zrobiłaś, bo to żadna wartościowa znajomość. To niestety częsty problem na naszych terenach, spora ilość psów ląduje w schroniskach właśnie z powodu braku serca u spadkobierców. Tutaj na zamojskim pamiętam starą Korcię, którą syn po śmierci matki wyrzucił przed blok. Sunia zupełnie nie rozumiała co się stało i dlaczego nie jest wpuszczana do klatki i do domu. Wreszcie sąsiedzi zawiadomili schronisko, właśnie tam zobaczyłam ją po raz pierwszy - zgarbioną, wyniszczoną. Homerkowi też groziło niebezpieczeństwo po śmierci pana, został z bratem na opuszczonej posesji. Żyli co prawda w ruderze, w strasznych warunkach, ale dla nich to był dom. Zawiadomiła nas rodzina, nim TZ dojechał, jeden z piesków już nie żył:(. Homerek ma teraz wspaniałe życie, jest szczęśliwy za siebie i za brata. Ale żal i smutek pozostały. Quote
Jaaga Posted June 21, 2021 Posted June 21, 2021 Z bratem Homerka była bardzo smutna sytuacja. Tak maleńko brakowało. Zaglądam tu w nadziei, że może któremuś psiakowi ze wstawionych zdjęć się poszczęści, ktoś go wypatrzy i wyjedzie ze schroniska. Tolu, czy jest taka szansa dla któregoś? Dzis zadzwoniła do mnie pani w sprawie dwóch yorków od nieciekawej rodziny. Żal było im odmówić pomocy. Maja jutro trafić do mojej mamy i nie wiem co dalej. Na razie liczę tylko, ze uda się je szczęśliwie dostać. 2 Quote
Tola Posted June 22, 2021 Author Posted June 22, 2021 Na razie szansę na wyjście ze schroniska ma tylko kudłacz Quote
Jaaga Posted June 22, 2021 Posted June 22, 2021 1 godzinę temu, Tola napisał: Na razie szansę na wyjście ze schroniska ma tylko kudłacz Widziałam jego wątek właśnie. Szkoda, że żaden więcej. Choc dobrze, ze chociaż jemu się uda. Miałam cichutka nadzieje, bo takie wspaniałe psiaki i różnorodne. Quote
seramarias Posted June 24, 2021 Posted June 24, 2021 Dnia 9.06.2021 o 19:37, Sowa napisał: Nie zakładałam osobnego wątku dla Tita ze schroniska w Zamościu, bo to pies od razu właścicielski, czyli mój (w azylu był niecałe pół roku), a tu dość wątków dla tych, które jeszcze nie mają domu, ale podaję kilka informacji dla Pań, które interesowały się losem Tita: 1. Absolutnie na pewno pies domowy, wyrzucony z auta przez mężczyznę, nadal ciągnie do każdego ciemnego auta, zwłaszcza gdy obok jest mężczyzna. W każdej chwili pies gotowy uciekać na oślep ze spaceru, by szukać dawnego domu - zawsze w kierunku parkingu lub jezdni, przy której stanie auto. W domu obecnym zachowuje się spokojnie, z sympatią do mnie i wszystkich ludzi. 2. Powody wyrzucenia - prawdopodobnie stan zdrowia. Problemy nie urosły w pół roku w azylu. Tito jest niemal całkowicie głuchy, reaguje wybiórczo na ostre metaliczne dźwięki. W ciągu miesiąca, od kiedy jest u mnie, mamy za sobą 9 wizyt u weta, w tym dwie operacje. Zapach z pyska wskazywał na chore zęby - podczas pierwszej operacji usunięto siedem, pięć ropiejących, dwa z gnijącymi korzeniami. Podczas robienia kupy wysuwał się odbyt, usg wykazało liczne guzy na śledzionie oraz guz - ogromny jak na takiego małego psa, bo 2,5x2,5 centymetra - w górnym sklepieniu odbytu. Podczas drugiej operacji najpierw usunięto śledzionę - groziła pęknięciem - potem guz z odbytu. 3. Tito jest po drugiej operacji - wyjęcie szwów 15 czerwca. Jednego dnia leci z rąk, drugiego jest wręcz dziarski i pełen chęci życia. Usuwanie szwów będzie wymagało kolejnej narkozy. Szanse normalnego funkcjonowania są duże. Napiszę, czy pies przeżyje. Co słychać u malutkiego Tito? Quote
Tola Posted June 24, 2021 Author Posted June 24, 2021 Dawno nie pisałam o naszych kotach, ale jakoś wydaje mi się, że mam coraz mniej czasu czasu, czy Wy też tak macie? Koty nadal są, tylko zaniedbałam trochę informacje o nich. Obecnie mamy 5 kociaków zabranych z jedne z gmin, niestety są problemy z socjalizacją i na razie żaden z nich nie nadaje się do adopcji. Mamy też dwie białaczkowe kotki (jedna zabrana ze schroniska) w 2 DT w Zamościu. W Zamościu w DT mamy kotkę Hankę (od Bielickiej, bo wciąż gada) z dwoma kociakami, trafiła do nas tuż po porodzie. Hanka Hektor Hebe Quote
Tola Posted June 24, 2021 Author Posted June 24, 2021 Jutro do Murki TZ wiezie malutką Negri, znalezioną w rurze w Zamościu,, bardzo dziękuję Kasi, ze przyjmie małą, bo nie miałabym co z nią zrobić. Negri Jutro też do DT do p. Justyny do Mysłowic jedzie kotka z córeczką z okolic Zwierzyńca. Nie wiadomo, co stało się z resztą kociaków:(. Pastelka Córcia jeszcze bez imienia 1 Quote
Tola Posted June 24, 2021 Author Posted June 24, 2021 Od paru miesięcy szukam domu Gutkowi, znalezionemu na leśnym parkingu w czasie tych styczniowych mrozów. Gutek jest bardzo miziasty, ale czas pandemii nie sprzyjał chyba adopcjom no i nie ma dobrych zdjęć, więc może to powody... Alaskan zaoferowała pomoc w ogłaszaniu, więc tutaj po raz kolejny zostawiam zdjęcia kocurka. Gucio ma ok 10 mies. jest zaszczepiony, wykastrowany, testy ujemne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.