Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, Aska7 napisał:

Mały Anubis

 

52 minuty temu, kado napisał:

Ma bardzo oryginalną urodę. Gratka dla fanów urody nietuzinkowej. Dla mnie przepiękna❤️

Oby szybko kogoś zachwyciła, bo teraz ten zły czas dla kotów, wciąż ktoś znajduje małe kociaki lub matki z młodymi:(

U nas też kolejna porzucona kotka - ciężarna, znaleziona w czasie tej wczorajszej burzy.

Nie mamy już miejsc, pojechała do lecznicy do Izbicy.

10 dni po zabiegu ma zapewniona opiekę, a co potem:(

Posted

Pastelka i Poziomka już w DT w Mysłowicach  u p. Justyny, na razie w łazience, bo dopiero w poniedziałek pojadą do weta -   mamcia ma chore oczy, nie wiadomo, co jeszcze, a w domu są inne koty.

1624642544325.jpg

1624642531285.jpg

Posted
2 godziny temu, kado napisał:

Ma bardzo oryginalną urodę. Gratka dla fanów urody nietuzinkowej. Dla mnie przepiękna❤️

Ale że Negri? To zwykła czarnuszka, ale charakterek: sreberko:) Jest przezabawna, bardzo żywa, wszędzie jej pełno, próbuje się już trochę bawić z kotami (głównie napadając, jeżąc się, odskakując), świetnie się też bawi sama, no i jak to kociak lubi wszelkie szeleszczące i szybko ruszające się zabawki.

Bardzo ładnie załatwia się do kuwety.

Posted
2 minuty temu, Murka napisał:

Ale że Negri? To zwykła czarnuszka, ale charakterek: sreberko:) Jest przezabawna, bardzo żywa, wszędzie jej pełno, próbuje się już trochę bawić z kotami (głównie napadając, jeżąc się, odskakując), świetnie się też bawi sama, no i jak to kociak lubi wszelkie szeleszczące i szybko ruszające się zabawki.

Bardzo ładnie załatwia się do kuwety.

Ale że tak:) Jeżeli to zwykła czarnuszka,to Murka jesteś mistrzem w chwytaniu chwili;) Moja córka,jak zobaczyła te zdjęcia,to powiedziała,że ona jest nie z tej planety;)

  • Tola changed the title to Zamojskie psiaki szukają domów i miłości
Posted
Dnia 25.06.2021 o 19:31, Tola napisał:

OLX na Katowice

https://www.olx.pl/d/oferta/kocurek-gutek-do-adopcji-CID103-IDJTvY1.html

 

Gutek nie ma końcówki uszka i niedawno odpadła mu końcówka ogonka. Uszko widać na zdjęciach, o ogonku będę informował w rozmowie.

Dzisiejszy Gutek

1624639005056(1).jpg

1624639029363.jpg

1624639046875.jpg

1624639055376.jpg

1624639063189.jpg

Tolu, jesli kociak jest u p. Justyny, to poproś ja, zeby pojechała z nim do dr Olender. To nie jest tak, że nagle odpada kawałek uszka czy ogonka. To choroba. Krew nie dopływa do naczyń włosowatych i naprawdę duzy problem może pojawić się dopiero, kiedy bedzie zimniej. Wówczas bedą obumierać kolejne fragmenty. Trzeba podawać leki. Myslę, że samo poinformowanie ludzi to mało, bo na tych dwóch brakach może się nie skończyć. Wątpię, ze to pourazowe.

Posted
4 godziny temu, Jaaga napisał:

Tolu, jesli kociak jest u p. Justyny, to poproś ja, zeby pojechała z nim do dr Olender. To nie jest tak, że nagle odpada kawałek uszka czy ogonka. To choroba. Krew nie dopływa do naczyń włosowatych i naprawdę duzy problem może pojawić się dopiero, kiedy bedzie zimniej. Wówczas bedą obumierać kolejne fragmenty. Trzeba podawać leki. Myslę, że samo poinformowanie ludzi to mało, bo na tych dwóch brakach może się nie skończyć. Wątpię, ze to pourazowe.

Przyznam, że nie kojarzyłam tego z chorobą:(. Gutek został znaleziony już bez tego kawałka uszka, to był czas tych największych mrozów, został znaleziony w lesie na parkingu. A końcówka ogonka odpadów już u p. Justyny. Oczywiście powiem o dr Olender, będziemy próbowali jakoś to ogarnąć, nie wiem jak, bo p. Justyna nie ma auta.                

Posted

Z kolejnych kocich wiadomości to dzisiaj Pastelka była na badaniu u weta i okazało się, że jest w miesięcznej ciąży, a  mała Poziomka ma 6 tyg. To chyba najwcześniejsza ciąża kotki matki, o jakiej słyszałam.        Czarna ciężarna kotka Kawa, znaleziona w czasie burzy, która jest w lecznicy w Izbicy dzisiaj miała sterylkę, wszystko ok. Miała też robiony test; FIV/FeLv - jest ujemny. 

Posted
3 godziny temu, Poker napisał:

Kot mojej córki tak chorował. Usychały mi po kolei kawałki łapek, ogonka. Nie dało się go uratować.

Da się leczyc, dr Olender diagnozowała i leczyla maltankę z tym problemem. Myślę że warto teraz to ogarnąć bo szkoda kota.  Wielu wetów nie skojarzy tego nawet z brakiem dopływu krwi. Kolejne właśnie mogą być łapki czy dalsza część ogona.

Posted

Zapraszam na zakupy - ewentualny dochód chciałabym przeznaczyć też na leczenie dzikiej koteczki, którą przyjeliśmy od Toli. Pewnie kojarzycie ją z tego wątku, bo trudno aklimatyzowała się. Teraz ma wodobrzusze, jest na kroplówkach, diagnozujemy. Przyda się każda złotówka: 

 

Posted
Dnia 26.06.2021 o 23:16, kado napisał:

Ale że tak:) Jeżeli to zwykła czarnuszka,to Murka jesteś mistrzem w chwytaniu chwili;) Moja córka,jak zobaczyła te zdjęcia,to powiedziała,że ona jest nie z tej planety;)

Córka miała rację, bo to jednak nie zwykła czarnuszka jak można sądzić na pierwszy rzut oka. Ona jest bardzo ciemno-szara i ma czarne prążki:) Zrobiłam trochę zdjęć, postaram się jutro wstawić.

 

Dnia 28.06.2021 o 19:20, Poker napisał:

Kot mojej córki tak chorował. Usychały mi po kolei kawałki łapek, ogonka. Nie dało się go uratować.

Straszne:(

Posted

Negri:)

Jest bardzo fajna, z temperamentem, zabawowa, wszędzie jej pełno, ale też potrafi wleźć na kolana i się rozmruczeć:) W poniedziałek została zaszczepiona.

negri3.jpg

negri4.jpg

negri5.jpg

negri6.jpg

negri7.jpg

Posted

Dziękuję pięknie za zdjęcia, jutro postaram się zrobić OLX.

Bardzo chciałabym, aby Negri szybko znalazła dom, bo mamy teraz spore problemy z resztą kotów.

 

Dzisiaj TZ rozmawiał z dr Olender -  w środę Gutek pojedzie z p. Justyną do lecznicy, prosimy o kciuki. Dr Olender rozmawiała też z p. Justyną, powiedziała, że to co dzieje się z Gutkiem nie jest dobre:(

Tutaj Gutek

1621180777783.jpg

Posted
10 godzin temu, Tola napisał:

Dziękuję pięknie za zdjęcia, jutro postaram się zrobić OLX.

Bardzo chciałabym, aby Negri szybko znalazła dom, bo mamy teraz spore problemy z resztą kotów.

 

Dzisiaj TZ rozmawiał z dr Olender -  w środę Gutek pojedzie z p. Justyną do lecznicy, prosimy o kciuki. Dr Olender rozmawiała też z p. Justyną, powiedziała, że to co dzieje się z Gutkiem nie jest dobre:(

Tutaj Gutek

1621180777783.jpg

To trzymam kciuki za Gutka. suni którą leczyła, problemy minęły po lekach.

Pamiętaj Marto, że tam już jesteście zarejestrowani, więc niech pani Justyna powie, że to ta fundacja, na którą ja biorę faktury i koniecznie niech przypomni o dopisaniu imienia na fakturze przy jej wypisywaniu.

Byłam  tam przedwczoraj z yorkiem, który jak się okazało na tej wizycie, dostał stan zapalny oponowy po usuwaniu zebów bez antybiotyku w innej przychodni. Nie potrafił z bólu się poruszyć, siedziałam z nim w gabinecie godzinę, ale było warto. Na drugi dzień ozdrowiony. Dziś tylko podaję leki. Wątpię czy gdzie indziej wyleczyliby mi psa. Na trudne przypadki dr Olender jest niezastapiona.

Tydzień wczesniej pojechałam tam z moim cavalierkiem, który mieszka u kolezanki. W jej lecznicy zakładali zatrucie i wstrząs, zostawili na iles godzin na kroplówce, kazali zawieźć do szpitalika, a okazało się że doznał urazu  podczas zbiegania ze stromych schodów i miał obity bok. Wszystko również przeszło ekspresowo po lekach. Co śmieszne, na podstawie wyniku ich badania krwi, dr Olender wykluczyła wystapienie wstrząsu, bo nie były zmienione trzy parametry krwi, które są wówczas inne. Szkoda, ze jeden lekarz to, wie, a inny wróży z fusów i faszeruje psa niepotrzebnymi lekami na nieistniejące problemy. Jadę tam znowu we wtorek z Amely.

Mam też bardzo smutną wiadomość. Otrzymaliśmy pełne wyniki z badania w Idexxie zamojskiej kotki dziczki, o której tu pisywałam. Najpierw przestała jeść. Podalismy jej Profender, bo wczesniej miała glisty, potem dałam znowu feromony zakładajac, że to może być ze stresu, oczywiście zmieniałam rodzaje jedzenia. Później zaczęła ziajać jak pies, więc doszła gorączka, miała blade dziąsła. Wtedy juz karmiłam ja strzykawka musami wymieszanymi z Convalescente support. Po wizycie włączyliśmy kroplówki. Miała powtórzony test białaczkowy, nie zareagowała kreska kontrolna testu na FIV, więc pobrano jej krew też na ta chorobe do badania laboratoryjnego. Do tego USG, rozszerzone badanie krwi i w kierunku FIP. W międzyczasie na RTG wyszło wodobrzusze. Zanim przyszły wyniki, to nadal karmiłam ją strzykawką i podwałam kroplówki. Niestety, wynik okazał się wyrokiem - FIP. Musieliśmy poddać kotkę eutanazji.   

Przypominam się z bazarkiem, który zrobiłam na szczeniaki i własnie pokrycie kosztów leczenia kotki, bo jeszcze nie odebrałam rachunku, ale będzie naprawdę spory przy tych działaniach i badaniach. jednak trudno było nie podjać próby ratowania kotki, bo to była młodziutka koteczka. Zapraszam, może ktoś jeszcze coś wypatrzy dla siebie 

 

Posted
Dnia 1.07.2021 o 19:17, Murka napisał:

Negri:)

Jest bardzo fajna, z temperamentem, zabawowa, wszędzie jej pełno, ale też potrafi wleźć na kolana i się rozmruczeć:) W poniedziałek została zaszczepiona.

negri3.jpg

 

Murka, bardzo dziękuję za  zdjęcia, dzisiaj  wieczorem zrobię olx.

Mam nadzieję, ze Negri kogoś zachwyci.

Posted
Dnia 2.07.2021 o 08:47, Jaaga napisał:

Mam też bardzo smutną wiadomość. Otrzymaliśmy pełne wyniki z badania w Idexxie zamojskiej kotki dziczki, o której tu pisywałam. Najpierw przestała jeść. Podalismy jej Profender, bo wczesniej miała glisty, potem dałam znowu feromony zakładajac, że to może być ze stresu, oczywiście zmieniałam rodzaje jedzenia. Później zaczęła ziajać jak pies, więc doszła gorączka, miała blade dziąsła. Wtedy juz karmiłam ja strzykawka musami wymieszanymi z Convalescente support. Po wizycie włączyliśmy kroplówki. Miała powtórzony test białaczkowy, nie zareagowała kreska kontrolna testu na FIV, więc pobrano jej krew też na ta chorobe do badania laboratoryjnego. Do tego USG, rozszerzone badanie krwi i w kierunku FIP. W międzyczasie na RTG wyszło wodobrzusze. Zanim przyszły wyniki, to nadal karmiłam ją strzykawką i podwałam kroplówki. Niestety, wynik okazał się wyrokiem - FIP. Musieliśmy poddać kotkę eutanazji.   

 

 

Bardzo mi smutno z powodu koteczkibeksa_V6_orig.gif

Od początku były problemy, ale pomimo kłopotów ze znalezieniem miejsca dla dzikiej kotki, chciałam ją ratować.

Potem na jej drodze stanęła Jagna, która zaproponowała pomoc i miejsce w swoim domu i zdawało się, ze będzie coraz lepiej.

Niestety, nie udało siębeksa_V6_orig.gif

Byłam z Jagna w kontakcie, ale nic nie pisałam, bo dopóki nie przyszły wyniki badań, była nadzieja...

Jagna  - ogromnie dziękuję za serce, pomoc i opiekę do ostatniej chwili. qq6.gif

Synowie koteczki mają  się dobrze, zostali na stałe w domu tymczasowym u p. Małgosi w Zamościu.

 

Chciałam tutaj pożegnać koteczkę [*]

1626087228869.jpg

  • Like 1
Posted
23 minuty temu, Tola napisał:

A w środę na konferencji konsultację do dr Olender  jedzie Gutek...

1085193885_kciuki1.jpg.60207197b1354919669775268d666205.jpg   Będzie dobrze!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...