Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
4 godziny temu, Sowa napisał:

Nie zakładałam osobnego wątku dla Tita ze schroniska w Zamościu, bo to pies od razu właścicielski, czyli mój  (w azylu był niecałe pół roku), a tu dość wątków dla tych, które jeszcze nie mają domu, ale podaję kilka informacji dla Pań, które interesowały się losem Tita:

1. Absolutnie na pewno pies domowy, wyrzucony z auta przez mężczyznę, nadal ciągnie do każdego ciemnego auta, zwłaszcza gdy obok jest mężczyzna. W każdej chwili pies gotowy uciekać na oślep ze spaceru, by szukać dawnego domu - zawsze w kierunku parkingu lub jezdni, przy której stanie auto. W domu obecnym zachowuje się spokojnie, z sympatią do mnie i wszystkich ludzi.

2. Powody wyrzucenia - prawdopodobnie stan zdrowia. Problemy nie urosły w pół roku w azylu. Tito jest niemal całkowicie głuchy, reaguje wybiórczo na ostre metaliczne dźwięki. W ciągu miesiąca, od kiedy jest u mnie, mamy za sobą 9 wizyt u weta, w tym dwie operacje. Zapach z pyska wskazywał na chore zęby - podczas pierwszej operacji usunięto siedem, pięć ropiejących, dwa z gnijącymi korzeniami. Podczas robienia kupy wysuwał się odbyt, usg wykazało liczne guzy na śledzionie oraz guz - ogromny jak na takiego małego psa, bo 2,5x2,5 centymetra - w górnym sklepieniu odbytu. Podczas drugiej operacji najpierw usunięto śledzionę - groziła pęknięciem - potem guz z odbytu.

3. Tito jest po drugiej operacji - wyjęcie szwów 15 czerwca. Jednego dnia leci z rąk, drugiego jest wręcz dziarski i pełen chęci życia. Usuwanie szwów będzie wymagało kolejnej narkozy. Szanse normalnego funkcjonowania są duże.

Napiszę, czy pies przeżyje.

Biedny Tituś, tyle złego w takim małym ciałku, jak dobrze że u Ciebi Sowo znalazł bezpieczną przystań i miłość, mam nadzieję że będzie Wam dany wspólny jeszcze długi czas.

Posted
12 godzin temu, Tola napisał:

 

1623245982590.jpg

1623246004768.jpg

1623246628425.jpg

Po spa będzie cudny, jeśli człowiek nie zniszczył go psychicznie będzie bardzo adopcyjny. Wygląda na to, że miał podłe życie, ludzie nie kochali i na koniec skazali na schron :(

 

 

 

Posted
4 godziny temu, Sowa napisał:

Jaki powód oddania psa podali poprzedni właściciele? Czasem ludzie mówią prawdę...

Brak środków na utrzymanie, trudna sytuacja rodzinna...Może ktoś zechce wziąć go pod swoją opiekę, jutro jest transport, to dla niego szansa ... Nie wiem o nim nic, nie pytałam, wczoraj nie było kiedy...O jego sytuacji dowiedziałam się tuż przed wyjazdem że schroniska, jak wyjechała Shila i zarezerwowane były dwa psy...

Posted

      Z calego serca modle o te wszytkie biedunie

i widze ze chyba ten wielkuski ruduni jeszcze jest w schr, ten ,,agresor,,

 Sowo modle i za Was cala dusza

Posted
2 godziny temu, seramarias napisał:

Po spa będzie cudny, jeśli człowiek nie zniszczył go psychicznie będzie bardzo adopcyjny. Wygląda na to, że miał podłe życie, ludzie nie kochali i na koniec skazali na schron 😞

 

 

 

 

2 godziny temu, Sowa napisał:

Jaki powód oddania psa podali poprzedni właściciele? Czasem ludzie mówią prawdę...

Pies ma 8 lat, został oddany z powodu trudnej sytuacji rodziny - taka nam informację. Pies do właścicielki bardzo przywiązany, przymilał się, kobieta podobno płakała. W stosunku do obcych nieufny, warczący,  teraz bardzo przeżywa pobyt w schronisku. 

Posted

Nie mają na jedzenie dla psa? to może lepiej i taniej byłoby zrobić składkę na worek karmy na miesiąc niż szukać nowego domu... Schronisko też chyba dysponuje ofiarowana karmą.

  • Like 1
Posted
32 minuty temu, Sowa napisał:

Nie mają na jedzenie dla psa? to może lepiej i taniej byłoby zrobić składkę na worek karmy na miesiąc niż szukać nowego domu... Schronisko też chyba dysponuje ofiarowana karmą.

To nie ja odbierałam psa, tylko pracownik  schroniska, mnie przekazano wczoraj  informację, że pies szuka domu, bo wiedzą, że często zabieramy kudłacze. Gdyby można było  rozwiązać  ten problem przy pomocy karmy, to myślę, że pies nie siedziałby teraz w schroniskowym kojcu. Za psa ktoś płaci, myślę, że UG, więc sytuacja tam jest na pewno bardziej skomplikowana. 

  • Upvote 1
Posted
19 minut temu, Tola napisał:

To nie ja odbierałam psa, tylko pracownik  schroniska, mnie przekazano wczoraj  informację, że pies szuka domu, bo wiedzą, że często zabieramy kudłacze. Gdyby można było  rozwiązać  ten problem przy pomocy karmy, to myślę, że pies nie siedziałby teraz w schroniskowym kojcu. Za psa ktoś płaci, myślę, że UG, więc sytuacja tam jest na pewno bardziej skomplikowana. 

I tak nie przekazaliby Ci kontaktu, bo nie maja prawa. Tez mi to przyszlo do głowy, bo psiak nie wygląda na  szczegolnie zadbanego. Mogli go ostrzyc nawet nożyczkami, żeby mu ulżyć. Do tego nie trzeba kasy. Bardzo żal psa. Całe życie mu się rozwaliło nie z jego winy i on tego kompletnie nie ogarnia. Tyle lat z rodziną. Pewnie gdyby to była kwestia karmy, to nie wylądowałby w kojcu. Ludzie w trudnej sytuacji zwracają się o jedzenie np do fundacji, organizują zbiórkę, często pomagają im sąsiedzi. Pewnie i schronisko wsparłoby rodzinę workiem karmy co miesiąc czy dwa. Wiadomo, że każdemu może coś się przytrafić.

Posted

Czasem ludzie bankrutują, mieszkanie czy dom idę pod młotek, a ludzie idą do mieszkania socjalnego, gdzie często nie można mieć psa.

Czy Anula i Bogusik wiedzą o ponowatym ?

 

Posted
1 godzinę temu, Poker napisał:

Czasem ludzie bankrutują, mieszkanie czy dom idę pod młotek, a ludzie idą do mieszkania socjalnego, gdzie często nie można mieć psa.

Czy Anula i Bogusik wiedzą o ponowatym ?

 

Chyba nie wiedzą...

Anula rzadko teraz jest na forum, może ma jakiś konkretny powód, może chce odpocząć; Bogusik po rodzinnej tragedii zajęta jest przeprowadzką, wiem, że ma z tym problemy - jakoś nie mam w takiej sytuacji śmiałości pisać...

Rozmawiałam dzisiaj z szafirką,  tak na wszelki wypadek -  w sytuacji kiedy przyjeżdża  lękliwy mikrusek na razie nie weźmie kolejnego problematycznego psa i to sporo większego. 

Nie wiem kto jeszcze mógłby, chciałby mu pomóc.

 

Posted
11 minut temu, Onaa napisał:

Czy PONowaty jest wielkości jak Shila ?

Mniejszy..

Shila waży 22, on wydaje mi się około 17, 18...

Ale trudno mi ocenić wagę...

Posted

Remik i czarny maluszek wyjechali z p. Maćkiem ze schroniska. W aucie podróżuje jeszcze Bemol i Amol, który okazał się dziewczynką. P. Maciej wstępuje jeszcze do Murki po Fiszkę i ze Śląska odbiera ukraińskiego szczeniaka Poker. Szerokiej drogi ! 

  • Like 2
Posted

Psy już na miejscu, powrzucałam zdjęcia na poszczególne wątki.

Czarny mikrusek nie ma jeszcze swojego miejsca na forum, więc pokazuję go tutaj gotowego do drogi.  Pojechał w naszym kontenerku, żeby nie ryzykować i nie przenosić go w  w czasie przekazywania psów szafirkowi. Jest tak malutki, że w kocim kontenerku zajmował jego koniec

1623522612187.jpg

1623522771183(1).jpg

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...