Tola Posted June 8, 2021 Author Posted June 8, 2021 Dnia 7.06.2021 o 20:06, Aska7 napisał: Ten w środku. Coś z łapkami ? Wyraz pychola dramatyczny : ( Psu na szczęście nic nie jest, staje na łapki - dzisiaj wyglądał tak Quote
Tola Posted June 8, 2021 Author Posted June 8, 2021 Mam jeszcze zdjęcia tego rudego puchatka, ale nie wchodzą mi... Quote
Alaskan malamutte Posted June 8, 2021 Posted June 8, 2021 8 minut temu, Tola napisał: Mam jeszcze zdjęcia tego rudego puchatka, ale nie wchodzą mi... Spróbuję.. Quote
Tola Posted June 8, 2021 Author Posted June 8, 2021 Dzięki! Pojawiła się szansa wyjazdu do szafirki dla 2 psiaków, min. dla tego rudaska; problemem jest określenie jego wagi... Jutro spróbuję przyjrzeć mu się dokładniej... Quote
seramarias Posted June 8, 2021 Posted June 8, 2021 Fajny ten puchaty rudasek. Ten chudy psiak martwi :( Quote
Tola Posted June 8, 2021 Author Posted June 8, 2021 12 minut temu, seramarias napisał: Fajny ten puchaty rudasek. Ten chudy psiak martwi :( Fajny, tylko niesamowicie trudno wybrać psa, jak nie ma nikogo, kto może coś o nim powiedzieć. Quote
Tola Posted June 8, 2021 Author Posted June 8, 2021 Dnia 29.05.2021 o 22:05, elik napisał: Na konto Fundacji zrobiłam przelew 95,00 zł z bazarku. Jak dotrą to bardzo proszę o potwierdzenie na bazarku. Wątek Na koncie fundacji jest wpłata 95 zł (31.05) - bardzo dziękuję 1 Quote
Jaaga Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 Dnia 7.06.2021 o 19:18, Tola napisał: Suczki Jedna z suczek była bardzo wychudzona, to chyba ta... najbardziej mi żal tej suni. Wygląda jak Borys i jest w takim samym stopniu wychudzona, jak widać jest zapadnieta za żebrami, musi mieć puste jelita. Pewnie nie dopycha się do jedzenia. Dlugo tam już nie wytrzyma. Lekarka przy Borysie powiedziala, ze jeszcze nigdy na żywo nie widziala tak wychudzonego psa, którego organizm "zjadl" nawet swoje mięśnie. Ona jest piękna, z dłuższą sierścia i w super kolorze. Gdyby tylko ktoś dal jej szanse i zabrał, zanim zginie. Borys ma totalnie niadopcyjny wyglad, ale mial szczęście. Oby i sunieczce go nie zabrakło, bo po odkarmieniu pewnie byłoby wielu chętnych na nią. 1 Quote
Jaaga Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 Dnia 7.06.2021 o 19:25, Tola napisał: Tolu, nie masz komu zgłosić tej owczareczki? Moglabym ją pokazać na owczarkach na FB jak wrócę do domu, ale potrzebny byłby orientacyjny wiek i usposobienie. ONki mają się najgorzej z adopcjami, bo są chętnie zabierane, zamykane w ciasnych kojcach czy trzymane na łańcuchu, byle rasowym pochwalić się przed sąsiadami. Płacą latami wegetacji zamiast normalnego życia za popularność rasy. Sama nie mam co liczyć na adopcję moich Borysa czy Barytona. Inaczej na pewno wzielabym jakąś sunię. Ta nieslyszaca tez bardzo mi się podoba. Przy niej mam to, co Ewa Marta przy rudym, że patrząc mam ochotę wyczesać te filce. W głowie widzę, jak moglaby wypięknieć po zadbaniu. I z Barytonem wiem, ze gluchy pies nie jest wcale problematyczny. Reaguje na gesty. 2 Quote
beataczl Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 A co z tym psiakiem, czarnym co miał iść na dt, jest pewnie. Napewno nie trafi do boksu wolo, co Myślicie? A piesek nazwany agresor na zdjęciach jest. Quote
limonka80 Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 17 godzin temu, Tola napisał: Wygląda jak jaśniejszy i młodszy Amberek ..... 1 1 Quote
Sowa Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 Nie zakładałam osobnego wątku dla Tita ze schroniska w Zamościu, bo to pies od razu właścicielski, czyli mój (w azylu był niecałe pół roku), a tu dość wątków dla tych, które jeszcze nie mają domu, ale podaję kilka informacji dla Pań, które interesowały się losem Tita: 1. Absolutnie na pewno pies domowy, wyrzucony z auta przez mężczyznę, nadal ciągnie do każdego ciemnego auta, zwłaszcza gdy obok jest mężczyzna. W każdej chwili pies gotowy uciekać na oślep ze spaceru, by szukać dawnego domu - zawsze w kierunku parkingu lub jezdni, przy której stanie auto. W domu obecnym zachowuje się spokojnie, z sympatią do mnie i wszystkich ludzi. 2. Powody wyrzucenia - prawdopodobnie stan zdrowia. Problemy nie urosły w pół roku w azylu. Tito jest niemal całkowicie głuchy, reaguje wybiórczo na ostre metaliczne dźwięki. W ciągu miesiąca, od kiedy jest u mnie, mamy za sobą 9 wizyt u weta, w tym dwie operacje. Zapach z pyska wskazywał na chore zęby - podczas pierwszej operacji usunięto siedem, pięć ropiejących, dwa z gnijącymi korzeniami. Podczas robienia kupy wysuwał się odbyt, usg wykazało liczne guzy na śledzionie oraz guz - ogromny jak na takiego małego psa, bo 2,5x2,5 centymetra - w górnym sklepieniu odbytu. Podczas drugiej operacji najpierw usunięto śledzionę - groziła pęknięciem - potem guz z odbytu. 3. Tito jest po drugiej operacji - wyjęcie szwów 15 czerwca. Jednego dnia leci z rąk, drugiego jest wręcz dziarski i pełen chęci życia. Usuwanie szwów będzie wymagało kolejnej narkozy. Szanse normalnego funkcjonowania są duże. Napiszę, czy pies przeżyje. 6 Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 13 godzin temu, Jaaga napisał: najbardziej mi żal tej suni. Wygląda jak Borys i jest w takim samym stopniu wychudzona, jak widać jest zapadnieta za żebrami, musi mieć puste jelita. Pewnie nie dopycha się do jedzenia. Dlugo tam już nie wytrzyma. Lekarka przy Borysie powiedziala, ze jeszcze nigdy na żywo nie widziala tak wychudzonego psa, którego organizm "zjadl" nawet swoje mięśnie. Ona jest piękna, z dłuższą sierścia i w super kolorze. Gdyby tylko ktoś dal jej szanse i zabrał, zanim zginie. Borys ma totalnie niadopcyjny wyglad, ale mial szczęście. Oby i sunieczce go nie zabrakło, bo po odkarmieniu pewnie byłoby wielu chętnych na nią. Żal tej suni i żal tych wszystkich pozostałych - starych, często chorych, bez szans na wyjście ze schroniska. Dzisiaj wyjechała z niego Shila - ma 13 lat w tym 12 spędziła w betonowym boksie. Nie mogę sobie tego wyobrazić, jest mi tak smutno, tak bardzo żal mi tego zmarnowanego psiego życia. Na pewno była piękna, ufna, na pewno kochałaby tego swojego człowieka... Coś w jednej chwili poszło nie tak i zaważyło na jej dalszym życiu, a właściwie na jej cierpieniu. 9 godzin temu, Jaaga napisał: Tolu, nie masz komu zgłosić tej owczareczki? Moglabym ją pokazać na owczarkach na FB jak wrócę do domu, ale potrzebny byłby orientacyjny wiek i usposobienie. ONki mają się najgorzej z adopcjami, bo są chętnie zabierane, zamykane w ciasnych kojcach czy trzymane na łańcuchu, byle rasowym pochwalić się przed sąsiadami. Płacą latami wegetacji zamiast normalnego życia za popularność rasy. Sama nie mam co liczyć na adopcję moich Borysa czy Barytona. Inaczej na pewno wzielabym jakąś sunię. Ta nieslyszaca tez bardzo mi się podoba. Przy niej mam to, co Ewa Marta przy rudym, że patrząc mam ochotę wyczesać te filce. W głowie widzę, jak moglaby wypięknieć po zadbaniu. I z Barytonem wiem, ze gluchy pies nie jest wcale problematyczny. Reaguje na gesty. Jagna, dopóki nie ma p. Wiesia nic nie zrobię, widzisz jakie ja dostałam informacje o tych psach, o które wczoraj pytałam - same dzikusy, wariatki, agresorzy. Co ja mogę zobaczyć przez siatkę boksu - smutny, błagający wzrok, zły stan fizyczny, psychiczny...Nic więcej... Oneczka zainteresowana człowiekiem bardzo... 8 godzin temu, beataczl napisał: A co z tym psiakiem, czarnym co miał iść na dt, jest pewnie. Napewno nie trafi do boksu wolo, co Myślicie? A piesek nazwany agresor na zdjęciach jest. Czarny piesek jest, nie trafi do boksu wolontariackiego, bo podobno wolontariuszki nie zdołają go wyprowadzać. Agresor też jest, nie wygląda na ogresora... 8 godzin temu, limonka80 napisał: Wygląda jak jaśniejszy i młodszy Amberek ..... Tak, jest cudny i taki smutny:( Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 1 godzinę temu, Sowa napisał: Nie zakładałam osobnego wątku dla Tita ze schroniska w Zamościu, bo to pies od razu właścicielski, czyli mój (w azylu był niecałe pół roku), a tu dość wątków dla tych, które jeszcze nie mają domu, ale podaję kilka informacji dla Pań, które interesowały się losem Tita: 1. Absolutnie na pewno pies domowy, wyrzucony z auta przez mężczyznę, nadal ciągnie do każdego ciemnego auta, zwłaszcza gdy obok jest mężczyzna. W każdej chwili pies gotowy uciekać na oślep ze spaceru, by szukać dawnego domu - zawsze w kierunku parkingu lub jezdni, przy której stanie auto. W domu obecnym zachowuje się spokojnie, z sympatią do mnie i wszystkich ludzi. 2. Powody wyrzucenia - prawdopodobnie stan zdrowia. Problemy nie urosły w pół roku w azylu. Tito jest niemal całkowicie głuchy, reaguje wybiórczo na ostre metaliczne dźwięki. W ciągu miesiąca, od kiedy jest u mnie, mamy za sobą 9 wizyt u weta, w tym dwie operacje. Zapach z pyska wskazywał na chore zęby - podczas pierwszej operacji usunięto siedem, pięć ropiejących, dwa z gnijącymi korzeniami. Podczas robienia kupy wysuwał się odbyt, usg wykazało liczne guzy na śledzionie oraz guz - ogromny jak na takiego małego psa, bo 2,5x2,5 centymetra - w górnym sklepieniu odbytu. Podczas drugiej operacji najpierw usunięto śledzionę - groziła pęknięciem - potem guz z odbytu. 3. Tito jest po drugiej operacji - wyjęcie szwów 15 czerwca. Jednego dnia leci z rąk, drugiego jest wręcz dziarski i pełen chęci życia. Usuwanie szwów będzie wymagało kolejnej narkozy. Szanse normalnego funkcjonowania są duże. Napiszę, czy pies przeżyje. Współczuję, zamiast cieszyć się sobą nawzajem, leczysz to, co inni zaniedbywali przez lata:(. Dobrze, ze go zabrałaś, na pewno bardzo cierpiał. Titusowi życzę jak najmniej bólu i żeby dał radę, by móc jeszcze pocieszyć się życiem. 1 Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Dzisiaj byłam w schronisku przy wypisie Shili - sunia ma 13 lat w tym 12 lat spędziła w schroniskowym boksie Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Porobiłam jeszcze parę zdjęć... Bardzo sympatyczny piesek, tez chyba od niedawna w schronisku. Widać, ze spokojny, wychodzi do siatki jak jest człowiek, a potem od razu odchodzi do budynku. Na drugim planie kolejny z muszkieterów Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Psy Jeden z muszkieterów, sierśc tez w fatalnym stanie Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Na kwarantannie taka średniej wielkości dziewczynka, tak bardzo piszczała, chciała się wydostać A to pies na kwarantannie, sierść w opłakanym stanie. Widziałam go już wczoraj, ale nie robiłam zdjęć, bo to kwarantanna. A dzisiaj dowiedziałam się, że może być wydany w każdej chwili, bo to pies, którego zrzekli sie właściciele i nie musi czekać 2 tyg. nim będzie wystawiony do adopcji. Pies jest trochę mniejszy od PONa... 1 Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Ponieważ w piątek mamy transport p. Maśka do Wrocławia (do DS jedzie Fiszka), to pojawiła się szansa na wyjazd jakiś psiaków do szafirki. Wybór niewielki, bo chodzi o nieduże psy; szansę dostał ten parokilogramowy maluszek, przywieziony z opuszczonego budynku (pod opiekę Jo37) I ten niewielki ok. 3 letni piesek (pod opiekę Alaskan) 1 Quote
Tola Posted June 9, 2021 Author Posted June 9, 2021 Do szafirki pojedzie tez prawdopodobnie ten piesek, który od prawi 2 tyg. błąkał się po jednej z podzamojskich wsi. Zgłoszenie mam od kobiety, która go dokarmiała. Piesek od wczoraj jest w gminnym kojcu, TZ rozmawiał już z UG i uda się chyba uniknąć schroniska. 2 Quote
Mruczka Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 1 godzinę temu, Sowa napisał: Nie zakładałam osobnego wątku dla Tita ze schroniska w Zamościu, bo to pies od razu właścicielski, czyli mój (w azylu był niecałe pół roku), a tu dość wątków dla tych, które jeszcze nie mają domu, ale podaję kilka informacji dla Pań, które interesowały się losem Tita: 1. Absolutnie na pewno pies domowy, wyrzucony z auta przez mężczyznę, nadal ciągnie do każdego ciemnego auta, zwłaszcza gdy obok jest mężczyzna. W każdej chwili pies gotowy uciekać na oślep ze spaceru, by szukać dawnego domu - zawsze w kierunku parkingu lub jezdni, przy której stanie auto. W domu obecnym zachowuje się spokojnie, z sympatią do mnie i wszystkich ludzi. 2. Powody wyrzucenia - prawdopodobnie stan zdrowia. Problemy nie urosły w pół roku w azylu. Tito jest niemal całkowicie głuchy, reaguje wybiórczo na ostre metaliczne dźwięki. W ciągu miesiąca, od kiedy jest u mnie, mamy za sobą 9 wizyt u weta, w tym dwie operacje. Zapach z pyska wskazywał na chore zęby - podczas pierwszej operacji usunięto siedem, pięć ropiejących, dwa z gnijącymi korzeniami. Podczas robienia kupy wysuwał się odbyt, usg wykazało liczne guzy na śledzionie oraz guz - ogromny jak na takiego małego psa, bo 2,5x2,5 centymetra - w górnym sklepieniu odbytu. Podczas drugiej operacji najpierw usunięto śledzionę - groziła pęknięciem - potem guz z odbytu. 3. Tito jest po drugiej operacji - wyjęcie szwów 15 czerwca. Jednego dnia leci z rąk, drugiego jest wręcz dziarski i pełen chęci życia. Usuwanie szwów będzie wymagało kolejnej narkozy. Szanse normalnego funkcjonowania są duże. Napiszę, czy pies przeżyje. Tyle dla niego zrobiłaś! Uratowałaś od cierpienia - tę wszystkie dolegliwości (zęby!) to przecież ból. Quote
Alaskan malamutte Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 Serdecznie zapraszam na wątek Remika Remik, mały piesek z zamojskiego schroniska. Wspólnie odmieńmy jego smutne życie. Serdecznie zapraszam. - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania Remik jest jednym z tych szczęśliwców, który w piątek opuści schroniskowy boks...Już na zawsze!! 1 Quote
seramarias Posted June 9, 2021 Posted June 9, 2021 Dnia 8.06.2021 o 21:12, Tola napisał: Jaki podobny do Cynki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.