Ewa Marta Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Sańka.... dzieczynko kochana, trzymam kciuki!!! Quote
TZmestudio Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Niestety nie zdążyliśmy.... Jak trochę nam przejdzie to napiszemy kilka zdań. Chwilowo nie znajduję słów. Quote
inka33 Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Przytulam... Sańka, biegaj spokojnie po łączkach! [*] Quote
Gusiaczek Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Bardzo Wam współczuję i serdeczne myśli przesyłam Quote
Kejciu Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Gusiaczek napisał(a):Bardzo Wam współczuję i serdeczne myśli przesyłam Dołączam się...choć wiem że żadne słowo nie ukoi....:( Quote
Ewa Marta Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Trzymajcie się Kochani... Jeśłi można mówić o pocieszeniu, to jest tylko jedno... Sańka już nie cierpi [*] Quote
Ellig Posted June 29, 2014 Posted June 29, 2014 Żegnaj Sania... [*] Trzymajcie się....Jest mi bardzo przykro. Quote
mestudio Posted June 29, 2014 Author Posted June 29, 2014 Bardzo jest niesprawiedliwe to co się stało. Sańka odeszła kilkanaście - może kilka minut przed dotarciem pod drzwi kliniki. Jeszcze w Puławach piła ochoczo wodę i była zupełnie przytomna i dość ożywiona. Żadna z nas nie podejrzewała nawet, że to są jej ostatnie chwile. Kiedy zajechałyśmy pod klinikę i otworzyłyśmy drzwi zobaczyłyśmy, że coś jest nie tak - byłyśmy zdezorientowane i chyba w szoku. Wspólnie z panią weterynarz zaniosłyśmy Sanię do gabinetu, Sania została osłuchana, ale reanimacja nie miała już żadnego sensu. Kilka minut. Tłumaczono nam, że nawet gdyby dotarła wcześniej to i tak mogło być już za późno. Ale sam fakt, że w taki sposób, że tak blisko. Saniu, mi jest bardzo, bardzo przykro. Bardzo smutno, bardzo źle. Ciągle myślę, że mogłam zrobić coś inaczej, mądrzej, bardziej z głową. Quote
Poker Posted June 29, 2014 Posted June 29, 2014 Czasu się nie cofnie.Zrobiliście co mogliście. Ale wątpliwości zawsze się pojawiają, to normalne. Trzymajcie się, inne bidy potrzebują Was. Quote
Mattilu Posted June 29, 2014 Posted June 29, 2014 Ewa, zawsze, mozna bylo cos zrobic inaczej, to nie znaczy jednak, ze lepiej. Robicie co w Waszej mocy. Usciski. Quote
Jo37 Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Bardzo mi przykro. Trzymajcie się . Sanieczko <*> Quote
Gusiaczek Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Ciągle myślę, że mogłam zrobić coś inaczej, mądrzej, bardziej z głową. to był wyrok beż prawa do apelacji i żadna "głowa" nie poradzi ... Ewuś, nie rób sobie wyrzutów, proszę Quote
Poprawna Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Żegnaj Saniu [*] Wyrazy współczucia dla Ewy i TZ. Quote
Ewa Marta Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Ewciu, ludzie z ogromnym sercem pełnym miłości do zwierzaków zawsze myślą, że mogli coś zrobić lepiej, inaczej, szybciej... Nie dało się, robiliście wszystko co mogliście. Tak widoczie musiało się stać. Sańka miała Cię obok siebie tylko i wyłacznie dla siebie w ostatnich minutach. To ważne, że odeszła szybko, że byłaś z nią do końca... Mocno Cię przytulam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.