Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo jest niesprawiedliwe to co się stało. Sańka odeszła kilkanaście - może kilka minut przed dotarciem pod drzwi kliniki. Jeszcze w Puławach piła ochoczo wodę i była zupełnie przytomna i dość ożywiona. Żadna z nas nie podejrzewała nawet, że to są jej ostatnie chwile. Kiedy zajechałyśmy pod klinikę i otworzyłyśmy drzwi zobaczyłyśmy, że coś jest nie tak - byłyśmy zdezorientowane i chyba w szoku. Wspólnie z panią weterynarz zaniosłyśmy Sanię do gabinetu, Sania została osłuchana, ale reanimacja nie miała już żadnego sensu.
Kilka minut.
Tłumaczono nam, że nawet gdyby dotarła wcześniej to i tak mogło być już za późno. Ale sam fakt, że w taki sposób, że tak blisko.
Saniu, mi jest bardzo, bardzo przykro. Bardzo smutno, bardzo źle. Ciągle myślę, że mogłam zrobić coś inaczej, mądrzej, bardziej z głową.

Posted

Czasu się nie cofnie.Zrobiliście co mogliście. Ale wątpliwości zawsze się pojawiają, to normalne.
Trzymajcie się, inne bidy potrzebują Was.

Posted

Ciągle myślę, że mogłam zrobić coś inaczej, mądrzej, bardziej z głową.


to był wyrok beż prawa do apelacji i żadna "głowa" nie poradzi ...
Ewuś, nie rób sobie wyrzutów, proszę

Posted

Ewciu, ludzie z ogromnym sercem pełnym miłości do zwierzaków zawsze myślą, że mogli coś zrobić lepiej, inaczej, szybciej... Nie dało się, robiliście wszystko co mogliście. Tak widoczie musiało się stać. Sańka miała Cię obok siebie tylko i wyłacznie dla siebie w ostatnich minutach. To ważne, że odeszła szybko, że byłaś z nią do końca... Mocno Cię przytulam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...