Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ok, dzięki. Sania jest na antybiotykach, trochę spadła temperatura, teraz daję jej kroplówkę. USG trzeba zrobić w ciągu najbliższych 2-3 dni, przy czym ja jestem sama do jutra do minimum 18 i nigdzie z Sanią nie dam rady jechać. TZ dziś zawalił całkiem pracę i nie da się tak każdego dnia.

Posted

Maupa4 napisał(a):
Doktor Marciński - tylko i wyłącznie.
Zaraz Ci poszukam gdzie i jak przyjmuje.

Niestety Marciński nie przyjmuje w soboty ani niedziele. Chyba, że ktoś zna jakieś tajne miejsce gdzie to robi.
Dla Sańki w obecnym stanie nie zostało dużo czasu i nie można czekać.
Niestety nie mogę zrobić sobie wolnego i pojechać w piątek (wszystkie miejsca już zarezerwowane)

Posted

W tej chwili mam umówioną wizytę w Lubelskiej Poliklinice Weterynaryjnej jutro późnym popołudniem. Patrząc na Sańkę nie wiem co będzie. Ona naprawdę czuje się źle, ma problem z oddychaniem, ma zadyszkę chwilami dość dużą. Dostała dużą kroplówę, wcześniej dostała antybiotyk trzeciej generacji, ale odmawia picia nawet wody.

Posted

Ziutka napisał(a):
Czy jest ktoś, kto może za zwrot kosztów paliwa pojechać do dr. Marcińskiego w piątek ?

Ziutka, nie ma szans na piątek. We wszystkich miejscach mają już komplety chetnych i nieststy przyjmuje przed południem.
Chyba, że masz jakiś tajny sposób wkręcenia się. W tej chwili, tak jak mestudio napisała, memy termin w Lublinie koło 21:00. Mam nadziję że do tego czasu nie będzie za późno, ale nie mamy żadnego pomysłu co jeszcze moglibyśmy zrobić w tej sytuacji. Bezradność jest najgorsza....

Posted

TZmestudio napisał(a):
Ziutka, nie ma szans na piątek. We wszystkich miejscach mają już komplety chetnych i nieststy przyjmuje przed południem.
Chyba, że masz jakiś tajny sposób wkręcenia się. W tej chwili, tak jak mestudio napisała, memy termin w Lublinie koło 21:00. Mam nadziję że do tego czasu nie będzie za późno, ale nie mamy żadnego pomysłu co jeszcze moglibyśmy zrobić w tej sytuacji. Bezradność jest najgorsza....

Nie mam niestety sposobów :( nie znam też innego dobrego lekarza, ktory robi dobrze usg.
Bardzo sie martwie...
Nie mam pomysłu jak i gdzie zrobić szybciej to usg, ehh

Posted

Biedna sunia.niech to cholera...Trzymajcie się.
Ale weci w sprawach tak pilnych powinni przyjąć sunię.To nie jest planowane badanie. Rozmawiajcie i proście.Nie dajcie się odesłać z niczym.

Posted

TZmestudio napisał(a):
Niestety Marciński nie przyjmuje w soboty ani niedziele. Chyba, że ktoś zna jakieś tajne miejsce gdzie to robi.
Dla Sańki w obecnym stanie nie zostało dużo czasu i nie można czekać.
Niestety nie mogę zrobić sobie wolnego i pojechać w piątek (wszystkie miejsca już zarezerwowane)


Zacytowałeś mnie to ja zacytuję ciebie.

Rozmawiałam z mestudio o 14,35 - wiem ze nie można było jechac dziś i nie ma jak jechac jutro.
Dzwoniłam bo "załatwiłam" wizytę na dziś.


TZmestudio napisał(a):
Ziutka, nie ma szans na piątek. We wszystkich miejscach mają już komplety chetnych i nieststy przyjmuje przed południem.
Chyba, że masz jakiś tajny sposób wkręcenia się. W tej chwili, tak jak mestudio napisała, memy termin w Lublinie koło 21:00. Mam nadziję że do tego czasu nie będzie za późno, ale nie mamy żadnego pomysłu co jeszcze moglibyśmy zrobić w tej sytuacji. Bezradność jest najgorsza....



Do Marcińskiego nie trzeba się wkręcac "wystarczy" pojechac i poprosic. On zawsze przyjmie w nagłym wypadku - ja tak "załatwiłam" dziś Wam wizytę. Poprosiłam i to telefonicznie w recepcji żeby przyjął bo nagły wypadek i pies nie moze czekac. Powiedzieli żeby przyjechac.
Więc jak wiesz gdzie jutro przyjmuje i możecie jechac to jedzcie nawet jak mówią ze wszystko zarezerwowane.

Posted

My nie mamy jak pojechać z Sańką - TZ pracuje i już dziś spóźnił się do pracy kilka godzin, ma dyżur do jutra do 16 więc nic nie poradzimy. Nikt go nie zastąpi i nie dostanie urlopu, a jak coś wypadnie w ciągu dnia to w ogóle będzie beznadziejnie. Nie mam żadnej możliwości pojechać z psem szybciej gdziekolwiek by to było.
Załatwiłam wizytę najpóźniej jak się da na 20:30 w Klinice w Lublinie polecanej przez weterynarzy.
Nic nie poradzę, my też musimy żyć i szanować pracę jaką mamy.

Posted

Ziutka napisał(a):
I jak Sańka ? Nie zwymiotowała ?


Nie, ciężko oddycha, jest poddenerwowana, ale chwilami spokojnie się wtula i leży. trudno mi określić ten jej stan takiego niepokoju jakby nie umiała odpocząć.

Posted

zaglądam do Was codziennie, mało piszę, bo cóż mam napisać ? .....
jestem zmartwiona jako i Wy, wiem jak trudno jest (czasami) pogodzić ludzką codzienność z ogonkową...
ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

Posted

Ewciu, mogę pożyczyć swój samochód w sobotę koło południa na całą niedzielę, jeśli nie będzie za późno i jeśli będzie potrzeba przewiezienia gdzieś suni:-( Niestety nie mam szans sama podjechać, bo po 8 tygodniach wraca jutro ze szpitala mój syn i muszę być w domu:-(

Posted

mestudio napisał(a):
W tej chwili mam umówioną wizytę w Lubelskiej Poliklinice Weterynaryjnej jutro późnym popołudniem. Patrząc na Sańkę nie wiem co będzie. Ona naprawdę czuje się źle, ma problem z oddychaniem, ma zadyszkę chwilami dość dużą. Dostała dużą kroplówę, wcześniej dostała antybiotyk trzeciej generacji, ale odmawia picia nawet wody.


Trudne chwile.........

Posted

Ewa, dziękuję, w tej sytuacji chodzi o to, że ja nie mam jak pojechać z psem tak daleko na badanie bo TZ pracuje i jak wczoraj pojechał do pracy - zresztą bardzo spóźniony -to dopiero dziś wróci dlatego umówiłam wizytę na wieczór i pojedziemy o ile w pracy go nie zatrzymają z jakiegoś powodu. To jest zupełnie inny problem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...