Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podobnoi przeciw owadom są jakieś bardzo dobre środki , które stosuje się do obór.Może jakiś wet obsługujące zwierzęta hodowlane będzie wiedział co to takiego.

Posted

My z mężem psikaliśmy czymś takim http://allegro.pl/hard-killer-nowy-oprysk-komary-kleszcze-1l-na1ha-i4306116843.html Musze przyznać,że różnica jest baardzo znacząca,jeżeli chodzi o ilość much,komarów i innych latadełek. Komary dopiero pojawiają się koło 8-9 wieczorem,a i tak w małych ilościach. Spryskaliśmy też ganek,na którym przebywa Spajky - tam muchy też wyginęły. nawet jak jakaś wleci to po nocy jest już trup... Na kleszcze to też działa, sprawdzałam na Spajku,którego miałam teraz ponownie zakropić. Kleszcz się złapał,ale zdechł,tak jak po kroplach psich. A u nas kleszczy masa. Ma to działać dwa miesiące po oprysku, nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt.

Posted

TZmestudio napisał(a):
Nasz wieczór z prawdziwą chmarą komarów chyba z niczym nie da się porównać. Na poważnie zastanawiam się nad kupnem środka na komary do spryskania ogrodu bo nie pomaga nawet gril. To jest masakra!
Już wolę VII piętro. W tym roku to jest nieporozumienie!
Zimo wróć (i zrób z tym porządek)!!!!


mam uczulenie na wszelakie użądlenia dlatego mieszkanie z ogrodem odpada
o działce też nawet nie myślę

Posted

Dziś komarów niet, słońca też prawie niet więc jest super, za to :

[FONT=Helvetica]Pilnie potrzebny DT dla suczki ok. 10 kg po wypadku - złamana miednica, problemy z oddychaniem - opuchnięte płuca. Suczka wg wskazań przytuliska ma zostać uśpiona - w tej chwili przebywa w gabinecie weterynaryjnym i mamy 3-4 godziny maksymalnie do 16 na znalezienie jej lokum. 507-271-588[/FONT]

Posted

Poker napisał(a):
Podobnoi przeciw owadom są jakieś bardzo dobre środki , które stosuje się do obór.Może jakiś wet obsługujące zwierzęta hodowlane będzie wiedział co to takiego.


Wprawdzie jeszcze do obory nam troszkę brakuje :evil_lol: ale wiem o takich środkach. Tylko zawsze jest dylemat czy kupić taki środek za te dwie stówy czy pomóc jeszcze jednej bidzie. U nas komary są przez kilka dni po długich opadach jak nie skoszę trawy. Myślę, że z dnia na dzień będzie ich coraz mniej.

Posted

Na rzecz podopiecznych mestudio tzw. Bandy wysłałam 178.80 zł
co stanowi 30% dochodu z bazarku O!volumen.
Proszę o potwierdzenie na wątku bazarku, gdy forsa wpłynie
Pozdrawiam :)

Posted

Witamy - nadrabiamy dziś cały tydzień bo miałam pod opieką małego gościa i nie miałam na nic czasu.
Bardzo dziękujemy za pomoc finansową. Na nasze konto wpłynęły pieniążki z bazarku od Gusiaczka 178,80 zł i od Aldrumki 82 zł - spadek po Marcelku. Dostaliśmy też drugi Marcelkowy spadek - 143,19 zł z wątku Marcelka dzięki MarysiO, która zaproponowała darczyńcom przekazanie tych pieniążków dla naszych podopiecznych.
Bardzo serdecznie wszystkim dziękujemy. Dzięki tym pieniążkom nasz minus wynosi 224 zł.

Zakupiliśmy w tym tygodniu karmę dla psiaków - koszt 215 zł.

Sania czuje się lepiej, w tej chwili odstawione ma już antybiotyki. Nie pryskamy od wczoraj antybiotykiem w sprayu - zasuszamy dziurę.


Gustowna koszulka na zmianę bo mamy jeden kubraczek tylko. Sania już podgryza desery więc zdrowieje.


Inne potwory deserowo i wypoczynkowo.
Rozalia


Jordi.


Panna Fąfel.

Posted

Cały tydzień było u nas trzyletnie serduszko, okazało się, że wszystkie pieski lubią dzieci. Ponieważ malutka uwielbia zwierzaki to Pręguska służyła jej jako piesek spacerowy i kilka razy dziennie obie panny przemierzały ogród wspólnie. Oczywiście cała frajda jest w tym, że mała przypina pieskowi smycz i maszeruje z pieskiem sama.




Gacusiowa ostatnio bardzo się zmieniła, daje się głaskać jak siedzi na schodkach przed domem (wcześniej zwiewała przez barierkę), chodzi z nami na spacerki i macha przy tym ogonkiem, widać, że jest coraz bardziej zadowolona i spokojna. Czuje się pewniej i bezpieczniej. Podchodzi nawet do reki w ogrodzie i daje sobie wyściskać pyszczek.


Grecia w trawce.


Grecia dziś o poranku w chmurach - ucieczka przed Pręguską :-).

Posted

Dzisiejsze śniadanie przy trawie :-).




Grecia schodzi z drzewa bez kory....:-)


Pręgusia ze smakołykiem mięsnym.


Pręgusia po szalonych biegach z Rozalindą - Rozalinda nauczyła się bawić :-).

Posted (edited)

Mam tyle zdjęć, że nie wiem które wstawić :-), taka mania robienia zdjęć.

Od czwartku jest u nas taka malutka Lalunia. Zadzwonił do mnie wet, że ma takie małe biedne z połamaną miednicą i jest ona przeznaczona do eutanazji, miałam podjąć decyzję gdyż sunia nie mogła być dłużej u niego i wybór był taki - przytulisko i konanie w mękach, eutanazja albo natychmiastowy DT. Ponieważ nikt się nie odezwał na mój apel zabrałam malutką do siebie - suni zrobiono rtg i badania krwi, była cewnikowana i sprawdzono jej wszelkie odruchy i takie tam. Za wszystkie badania zapłaciła Pani Monika B. za co jeszcze raz pięknie dziękujemy.
Suczka ma wiele złamań kości w obrębie miednicy, ma tez zwichnięcie i dodatkowo złamanie kości strzałkowej z przemieszczeniem prawej nóżki. Wygląda na to, że ktoś przejechał jej kołem samochodu po zadku. Dostaje leki i grzecznie sobie leży w klateczce. ładnie je i jest miluśka bardzo.
Jak sunia była już u mnie odezwała się znajoma z Fundacji Koci Świat i zorganizowała jej operację na poniedziałek w ich klinice w Legionowie, przesłałam zdjęcia rtg chirurgowi od psich kosteczek i podjął się złożenia tego. Koszt około 1200 zł i Ania zrobiła na ten cel wydarzenie na FB. Co będzie dalej nie mam pojęcia - co z sunią po operacji, gdzie ma trafić też jeszcze obie nie wiemy.

A to Lalunia.











Edited by mestudio
Posted

[quote name='lunarmermaid']My z mężem psikaliśmy czymś takim http://allegro.pl/hard-killer-nowy-oprysk-komary-kleszcze-1l-na1ha-i4306116843.html Musze przyznać,że różnica jest baardzo znacząca,jeżeli chodzi o ilość much,komarów i innych latadełek. Komary dopiero pojawiają się koło 8-9 wieczorem,a i tak w małych ilościach. Spryskaliśmy też ganek,na którym przebywa Spajky - tam muchy też wyginęły. nawet jak jakaś wleci to po nocy jest już trup... Na kleszcze to też działa, sprawdzałam na Spajku,którego miałam teraz ponownie zakropić. Kleszcz się złapał,ale zdechł,tak jak po kroplach psich. A u nas kleszczy masa. Ma to działać dwa miesiące po oprysku, nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt.

Nadrabiam zaległości bo bywa, że coś przegapię ciekawego i widzę, że warto czasami cofnąć się w czasie i prześledzić wątek :-). Idę studiować internetowo ten specyfik.

Mam dobre wieści odnośnie Laluni - wpłynęło sporo pieniędzy na jej operację - w tej chwili 50% potrzebnej sumy także bardzo mnie to cieszy.

A kolejna dobra wiadomość to taka, że Lalunia dziś zrobiła siusiu na podkład, a jak jej podałam czopek to po chwili na trawce się załatwiła, a to jest ogromnie ważne w jej przypadku bo do tej pory nie sikała i nie załatwiała się.

Posted

kejciu napisał(a):
Zdjęcia są śliczne - zazdroszczę coraz bardziej. Śliczna malusia pręgusia sunieczka :(
Mestudio masz ogromne serce :loveu:



Ogromne serce i mały móżdżek - to zazwyczaj idzie w parze, ale Lalunia jest bezproblemowa właściwie, taki okruszek, który najbezpieczniej czuje się w klateczce. Trzeba tylko jej podać leki o właściwej porze i pogłaskać po mordce co jakiś czas.

A co do ogrodu to jest to mniej szkodliwa pasja niż bezdomne psiaki :-). Polecam.

Posted

[quote name='Lemoniada']Ale śliczna ta dziewczynka, ma absolutnie cudowne włosy, co ja bym dała żeby być naturalnie ruda... :)
Lalunia - cudeńko! Nie mogę się na nią napatrzeć :)

To moje Serduszko :-), ja mam takie geny jako rodzinny rudzielec (po nikim z przodków :-)) i moje córki też mają takie włosy, a teraz wnusia.

A Lalunię jutro zawozimy do Warszawy i pojedzie dalej do Legionowa do dr. Zdeba - chirurga psiego na operację.
Lalunia zaczęła sama siusiać i załatwiać się co mnie bardzo cieszy :-).


Panna niewiniątko.


Jordan poszukuje orzechów laskowych.


Pręgusia gania za motylkiem.

Posted

[quote name='mestudio']To moje Serduszko :-), ja mam takie geny jako rodzinny rudzielec (po nikim z przodków :-)) i moje córki też mają takie włosy, a teraz wnusia.

A Lalunię jutro zawozimy do Warszawy i pojedzie dalej do Legionowa do dr. Zdeba - chirurga psiego na operację.
Lalunia zaczęła sama siusiać i załatwiać się co mnie bardzo cieszy :-).

na Potockich ?
czy gdzieś indziej przyjmuje?

Zdeb usuwał naszemu bereńczykowi śledzione :)

Posted

Zaciskam kciuki za połatanie Lalki i zarastanie Sańki. :kciuki: :kciuki:

Pogubiłam się... :oops:
Kto to jest "Panna niewiniątko." co tak słodko pacza z fotki...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...