Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też nie mam ochoty zgadywać czy lecący w naszym kierunku, duży, obcy pies chce się tylko przywitać, czy też zeżreć mojego psa. Dodatkowo mam uraz po tragicznej śmierci mojej suni zagryzionej przez sukę ON. Mój kurdupelek nie zaczepia ani psów ani ludzi. Wita się tylko ze znanymi i zaprzyjażnionymi psami. Uważam, że tak jest najlepiej dla psów i dla ludzi.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

ailema napisał(a):
Ja zawsze proszę żeby duże psy które lecą w moim kierunku były zapinane na smycz .Nie życzę sobie tego mam prawo .Nie czuje się komfortowo w takich sytuacjach ponieważ boje się obcych psów (i taki np labrador wywołuje u mnie lęk ) a moja sucz to wyczuwa i mnie najzwyczajniej broni a tego też nie chce ...


Już to omówiliśmy i to absolutnie nie jest wina takich podbiegaczy tylko powinnaś się leczyć psychologicznie...

Spike1975 Dalej pytam co w sytułacji kiedy pies jest chory i pomimo że chciałby się bawić nie może.

Ponad to pytam czy naprawdę trudno przywołać swojego psa na pięć sekund(ja mam komędę która polega na zatrzynaniu się w miejscu i dopiero jak się zapytam zwalniam sukę) aby właściciel tamtego psa też miał prawo do zdecydowania czy chce aby się z twoim psem przywitał. Nie uważasz że to nie fair kiedy ty możesz decydować czy się psy witają a drugi właściciel nie ma nic do powiedzania.

Twój przykład z szczeniakiem kiedy sam mówisz że najpierw pan był przeciw a potem dopiero jak zobaczył że jest ok to się wyluzował. A gybyś najpierw krzykną że jest ok, pies nie groźny to może pan nie przeżyłby chwili namysłu"będę miał co zbierać" tylko nikt nie byłby zastresowany.

Jeżeli jestem w miejscu gdzie mogę spuścić moją i wpadnie na nas pies lub ktoś przyjdzie i zapyta "czy to suka" a następnie spuszcza bez żadnego pytania natychmiest karzę zabrać psa. Ja nie mam ochoty stać choćby chwili obok osoby która nie sznuje mojego zdania i przestrzeni. Jednak kiedy ktoś pyta to zazwyczaj choćby sekundke mogą się pobawić.

Edited by dance_macabre
Posted

"Nie zawsze spokój ma coś do rzeczy. Są psy tak przerażone, nie widzącego w człowieku ŻADNEGO oparcia (równie dobrze gumową lalkę na drugim końcu smyczy można by im przypiąć), przekonane, że muszą same wszystko załatwiać, że w nosie mają spokój czy niepokój przewodnika."


Hm. Zaryzykuję stwierdzenie, że nader często ów przewodnik nie wytłumaczył dotąd psu, że pewne zachowania są nieakceptowalne - i tłumaczenie "przerażeniem" niewiele zmienia - albo zmienia o tyle, że przedłuża czas histeryzowania na widok innych psów. ;) NIeraz do dziesięciu lat, hue hue. Albo i dłużej.

Posted

dance_macabre napisał(a):
Już to omówiliśmy i to absolutnie nie jest wina takich podbiegaczy tylko powinnaś się leczyć psychologicznie...

Czemu się powinnam leczyć hmm przez to że nie czuje się komfortowo w takich sytuacjach .Mam do tego prawo mam też prawo aby obcy pies nie podbiegał ani do mnie ani do mojego psa ....wiec takie tłumaczenia są po prostu śmieszne .Mój pies nie toleruje suk i reaguje na nie warknięciem (nie wiem może to jakiś uraz z schroniska )byłam zmuszona też rozdzielać psy bo drugiemu to się nie spodobało parę razy już zostałam poharatana przez miłego pod biegacza który nie wskazywał żadnych oznak ataku .wiec mam prawo się czuć nie komfortowo w takiej sytuacji

Guest Parysek
Posted

ailema napisał(a):
Czemu się powinnam leczyć hmm przez to że nie czuje się komfortowo w takich sytuacjach .Mam do tego prawo mam też prawo aby obcy pies nie podbiegał ani do mnie ani do mojego psa ....wiec takie tłumaczenia są po prostu śmieszne .Mój pies nie toleruje suk i reaguje na nie warknięciem (nie wiem może to jakiś uraz z schroniska )byłam zmuszona też rozdzielać psy bo drugiemu to się nie spodobało parę razy już zostałam poharatana przez miłego pod biegacza który nie wskazywał żadnych oznak ataku .wiec mam prawo się czuć nie komfortowo w takiej sytuacji
TO była ironia :D przyjmujemy poglądy kolegi spike hahahah :D Nie bierz tego do siebie, tylko czytaj ze zrozumieniem...

Guest Parysek
Posted

dance_macabre napisał(a):
Już to omówiliśmy i to absolutnie nie jest wina takich podbiegaczy tylko powinnaś się leczyć psychologicznie...


Też uważam że powinna się leczyć :)

Posted

ailema napisał(a):
Czemu się powinnam leczyć hmm przez to że nie czuje się komfortowo w takich sytuacjach .Mam do tego prawo mam też prawo aby obcy pies nie podbiegał ani do mnie ani do mojego psa ....wiec takie tłumaczenia są po prostu śmieszne .Mój pies nie toleruje suk i reaguje na nie warknięciem (nie wiem może to jakiś uraz z schroniska )byłam zmuszona też rozdzielać psy bo drugiemu to się nie spodobało parę razy już zostałam poharatana przez miłego pod biegacza który nie wskazywał żadnych oznak ataku .wiec mam prawo się czuć nie komfortowo w takiej sytuacji


to o leczeniu psychologicznym to nie opinia dance_macabre tylko tego nieszczęsnego spike

Guest Parysek
Posted

Tree napisał(a):
to o leczeniu psychologicznym to nie opinia dance_macabre tylko tego nieszczęsnego spike
Od tej chwili spike1975 jest Moim mentorem i będę za nim kroczył, głosząc jego słowa w świecie.:-D

Posted

Parysek napisał(a):
TO była ironia :D przyjmujemy poglądy kolegi spike hahahah :D Nie bierz tego do siebie, tylko czytaj ze zrozumieniem...


Ale ja nie ironizuje tylko przytaczam wcześniejsze wypowiedzi.

spike1975 napisał(a):
tylko o tyle o ile są mnie w stanie na jego nieprzestrzeganiu złapać. a całe szczęście chętnych do ścigania po parkach spokojnych psów jest bardzo mało to i się nie boję. są różne kretyńskie ustawy i uchwały. nie zamierzam skakać jak małpa na gałęzi tylko dlatego że paru cymbałów jakąś idiotyczną ustawę uchwaliło.
jak byłem dzieckiem to w bloku obok mnie mieszkała dziewczyna która panicznie bała się psów. jakichkolwiek. obojętnie czy duży czy mały, czy na smyczy czy bez. wpadała w histerię na widok jakiegokolwiek, goniła najbliższego faceta i takim rozpaczliwym szeptem prosiła go: "proszę pana, niech pan zabierze tego psa, niech pan zabierze tego psa".
biedna była ale przecież mimo wszystko nie zakażemy ludziom posiadania psów dlatego ze istnieją takie osoby. analogicznie uważam sprawa ma się z dyskofortem u twojej mamy czy kogokolwiek innego na widok psa bez smyczy. usuwać z ulicy trzeba psy niebezpieczne, które mogą zrobić komuś krzywdę a jeżeli ktoś ma fobię (czyli lęk NIEUZASADNIONY) to powinien z nią walczyć a nie domagać się żeby świat się do jego fobii dostosował.


Pisałam że moja mama boi się takich psów i czuje dyskomfort z takiej sytuacji.

Posted

Tak z cicha śledzę ten wątek i coś powiem :cool3:

spike1975 napisał(a):
szkoda mi trochę słów na komentowanie głupstw kolegi paryska jak wszelkich innych ludzi którzy puszczają swoje psy bez smyczy a następnie "nie życzą sobie" żeby inne psy do nich podbiegały. powtarzam po raz kolejny "nie życzyć sobie" to możecie będąc na własnej posesji. a jeżeli dzieje się to w miejscu publicznym to wasze "nie życzenie" jest tyle samo warte co gdybyście sobie "nie życzyli" żeby ktoś obok was w tramwaju usiadł.
a kolego parysku mój kochany, dowiedz się najpierw co to takiego są owe "miejsca publiczne" bo wyraźnie nie masz bladego pojęcia i w tej sytuacji rozmowa z tobą jest trochę bez sensu.
dziwi mnie trochę wasz wrogi stosunek do innych psów. to tylko psy. jeżeli są nerwowe, jeżeli są pobudliwe to ja w tym jednak widzę winę ludzi i staram się je ignorować, uspokajać, a nie niepotrzebnie eskalować konflikty. po co to komu?
a tu na forum często widzę takie stanowisko że "mój pies jest najmojszy a wszystkie inne zeby zdechły".


Weź pod uwagę że nie wszyscy ludzie puszczają swoje psy w Twoim zdaniem nie miejscu publicznym jakim jest np. miasto. Szczyt głupoty puścić psa bez smyczy w miejscu gdzie jeżdżą auta ale Twoje małpy Twój cyrk ...
Później piszesz że Twój pies może podbiegać do innych bo Tobie to nie przeszkadza ... a może on po prostu jest nieodwoływalny?

I jak dla mnie jesteś zbyt wilekim egoistą, który widzi tylko czubek swojego nosa a innych ludzi to ma gdzieś, o Wielki Królu i Władco Świata (biję pokłon)
.
I moim zdaniem to Ty masz takie podejście
a tu na forum często widzę takie stanowisko że "mój pies jest najmojszy a wszystkie inne zeby zdechły"
, bo uważasz swojego psa za najlepsiejszego, najmądrzejszego i w ogóle 8 cud świata, i nie szanujesz pracy innych ludzi jaką włożyli w wychowanie psa, o Wielki Królu i Władco Świata (biję pokłon)

Dyskusja z Tobą nie ma sensu bo jesteś zbyt zadufany i zapatrzony w siebie żeby przyjąć z pokorą słowa < i krytykę> innych ,o Wielki Królu i Władco Świata (biję pokłon)

Myślę że Wielki Narcyzie powinieneś zastanowić się nad swoją postawą, przeczytać swoje posty i zauważyć że trochę mieszasz w "zeznaniach"

Wnioskując po Twoich wypowiedziach i nicku to jesteś dorosłym facetem, więc użyj czasem mózgownicy, pomyśl za psa a nie pies za Ciebie
Odniosę się tylko do tego bo resztę to żal komentować mój Mistrzu

Posted

opowiadacie takie "straszne" historie że jakbym nie miał psa, jakbym nie zajmował się nim na codzień i nie chodził z nim na spacery tak jak chodzę pozwalając mu łazić gdzie chce to sam bym uznał że puszczenie psa luzem to jakaś niewiarygodna zbrodnia a najwłaściwszym postępowaniem z psem jest kompletne izolowanie go od otoczenia.
że jak pies spotka drugiego psa to od razu w mniejszym powstaje trauma do końca życia i właściwie zmarnowany psiak zupełnie.
tymczasem to są takie bzdury że "słuchać hadko" jak to mówił pan podbipięta. a najlepszy dowód to ten że ja jednak tego psa puszczam, on sobie z innymi biega, nie mają te psy żadnych traum ani innych problemów psychicznych itd.
a jak ktoś ma psa lękliwego to go się trzyma na smyczy a nie puszcza wolno bo wiadomo że może się przestraszyć i wbiec pod samochód. więc to że tamten wbiegł i ma połamane łapki to nie wina podbiegającego innego psa tylko głupiego właściciela który zamiast trzymać smycz w ręku to pozwalał żeby się "wlokła po ziemi".
ale wy tacy jesteście że o wszystko obwiniacie innych. mnie oskarżacie o chamstwo bo "nie biorę pod uwagę że spotkany pies może być lękliwy" ale sami bezczelnie mi piszecie że "nie macie zamiaru się domyślać czy podbiegajacy pies jest łagodny czy nie".
zresztą te wasze niedorzeczne przechwałki jakie to te wasze psy niebezpieczne i opowiadanie ciągłych bredni o tych "akcjach" w których brały udział też nieźle o was świadczy. banda sfrustrowanych blokersów jakichś którym w życiu brak osiągnięć chyba więc agresja w nich nabrzmiewa i do każdego odnoszą się z wrogością.

Posted

spike1975 napisał(a):

zresztą te wasze niedorzeczne przechwałki jakie to te wasze psy niebezpieczne i opowiadanie ciągłych bredni o tych "akcjach" w których brały udział też nieźle o was świadczy.


No misiu, czytanie ze zrozumieniem - 4 klasa szkoły podstawowej :)

Posted

spike1975 napisał(a):
opowiadacie takie "straszne" historie że jakbym nie miał psa, jakbym nie zajmował się nim na codzień i nie chodził z nim na spacery tak jak chodzę pozwalając mu łazić gdzie chce to sam bym uznał że puszczenie psa luzem to jakaś niewiarygodna zbrodnia a najwłaściwszym postępowaniem z psem jest kompletne izolowanie go od otoczenia.
że jak pies spotka drugiego psa to od razu w mniejszym powstaje trauma do końca życia i właściwie zmarnowany psiak zupełnie.
tymczasem to są takie bzdury że "słuchać hadko" jak to mówił pan podbipięta. a najlepszy dowód to ten że ja jednak tego psa puszczam, on sobie z innymi biega, nie mają te psy żadnych traum ani innych problemów psychicznych itd.
a jak ktoś ma psa lękliwego to go się trzyma na smyczy a nie puszcza wolno bo wiadomo że może się przestraszyć i wbiec pod samochód. więc to że tamten wbiegł i ma połamane łapki to nie wina podbiegającego innego psa tylko głupiego właściciela który zamiast trzymać smycz w ręku to pozwalał żeby się "wlokła po ziemi".
ale wy tacy jesteście że o wszystko obwiniacie innych. mnie oskarżacie o chamstwo bo "nie biorę pod uwagę że spotkany pies może być lękliwy" ale sami bezczelnie mi piszecie że "nie macie zamiaru się domyślać czy podbiegajacy pies jest łagodny czy nie".
zresztą te wasze niedorzeczne przechwałki jakie to te wasze psy niebezpieczne i opowiadanie ciągłych bredni o tych "akcjach" w których brały udział też nieźle o was świadczy. banda sfrustrowanych blokersów jakichś którym w życiu brak osiągnięć chyba więc agresja w nich nabrzmiewa i do każdego odnoszą się z wrogością.


Po raz kolejny nie dostałam odpowiedzi. Może muszę wstawić parę obelg żeby ją dostać? Nie mniej czwarty raz...
dance_macabre napisał(a):


Spike1975 Dalej pytam co w sytuacji kiedy pies jest chory i pomimo że chciałby się bawić nie może.

Ponad to pytam czy naprawdę trudno przywołać swojego psa na pięć sekund(ja mam komędę która polega na zatrzynaniu się w miejscu i dopiero jak się zapytam zwalniam sukę) aby właściciel tamtego psa też miał prawo do zdecydowania czy chce aby się z twoim psem przywitał. Nie uważasz że to nie fair kiedy ty możesz decydować czy się psy witają a drugi właściciel nie ma nic do powiedzenia.

Twój przykład z szczeniakiem kiedy sam mówisz że najpierw pan był przeciw a potem dopiero jak zobaczył że jest ok to się wyluzował. A gdybyś najpierw krzykną że jest ok, pies nie groźny to może pan nie przeżyłby chwili namysłu"będę miał co zbierać" tylko nikt nie byłby zestresowany.

Jeżeli jestem w miejscu gdzie mogę spuścić moją i wpadnie na nas pies lub ktoś przyjdzie i zapyta "czy to suka" a następnie spuszcza bez żadnego pytania natychmiast karzę zabrać psa. Ja nie mam ochoty stać choćby chwili obok osoby która nie szanuje mojego zdania i przestrzeni. Jednak kiedy ktoś pyta to zazwyczaj choćby sekundkę mogą się pobawić.

Rinuś jak mogłaś mi to zrobić ja sie taraz nigdy nie dowiem co powinnam zrobić :shake:

Posted

mozarcik napisał(a):
i od razu z jakim skutkiem:multi:


motyleqq napisał(a):
ale za to jak skutecznie :evil_lol:


dance_macabre napisał(a):

Rinuś jak mogłaś mi to zrobić ja sie taraz nigdy nie dowiem co powinnam zrobić :shake:


Myslałam, że to nie działa tak szczerze mówiąc :evil_lol:
Dance wybacz :-( ale może tylko miesięczne dostał :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...